Sam Altman uważa, że jego słowa o pamięci RAM zostały wyciągnięte z kontekstu. Szef OpenAI chce, żeby każdy mógł mieć w swoim PC tyle RAM-u, ile chce.
Niedawno Sam Altman stwierdził, że byłoby lepiej, gdyby pamięć RAM trafiła do centrów danych, gdzie jej potencjał będzie w pełni wykorzystany. Teraz szef OpenAI odniósł się do krytyki, przekonując, że jego poprzednie słowa zostały wyrwane z kontekstu. W żartobliwej reakcji na krytykę zgodził się tymczasowo zmienić nazwę swojego profilu na X, ale szybko powrócił do domyślnej nazwy.
Dynamiczny rozwój branży AI doprowadził do kryzysu, który mocno odczuwają zwykli użytkownicy komputerów i smartfonów. Sprzęt jest droższy, a podzespoły przekraczają budżet wielu graczy. Wysokie ceny pamięci RAM sprawiają, że wielu użytkowników odkłada zakup lub rozbudowę komputera. Nawet jeśli ktoś ma pieniądze, to nie jest zainteresowany przepłacaniem, gdy jeszcze półtora roku temu części były nawet kilkukrotnie tańsze.
W obliczu takiego kryzysu Sam Altman powiedział, że z perspektywy zarządzania zasobami pamięć RAM w komputerach domowych jest tragicznym rozwiązaniem, ponieważ prawie nie jest użytkowana. Stwierdził również, że najlepszym rozwiązaniem są usługi w chmurze, czemu sprzeciwiają się ludzie. Jego słowa nie zostały dobrze odebrane.
Internauci zaczęli śmiać się z Altmana, wysyłając mu zdjęcia kości RAM-u. Na jeden z takich postów zareagował szef OpenAI i zgodził się zmienić nazwę profilu na X z „Sam Altman” na „Ram Altman”. Wyjaśnił przy tym, że popiera zwiększanie produkcji pamięci RAM i chce, aby użytkownicy mogli swobodnie rozbudowywać swoje komputery:
Tak naprawdę zależy mi, żeby na świecie było mnóstwo pamięci, a ludzie mogli pakować do swoich komputerów tyle, ile tylko zechcą. To strasznie irytujące, że wyrwano to z kontekstu.
Od dawna przekonuję przecież, że musimy globalnie mocno rozkręcić produkcję pamięci.
Pełen cytat, który Sam Altman uważa za wyrwany z kontekstu, brzmiał następująco:
Patrząc z perspektywy globalnego zarządzania zasobami, to właściwie fatalna sytuacja, że każdy trzyma w swoim komputerze część mocno ograniczonych światowych zapasów pamięci DRAM, wykorzystując ją zaledwie przez pięć procent czasu. W obliczu tak dużych problemów z podażą, zależy nam na maksymalnym wykorzystywaniu zasobów w chmurze. Tymczasem z jakiegoś powodu intuicja wszystkich, a przynajmniej wielu osób, podpowiada im coś zupełnie odwrotnego.
W swojej wypowiedzi Altman oceniał wykorzystanie pamięci RAM z perspektywy globalnego zarządzania ograniczonymi zasobami. Internauci odebrali to jednak jako osobiste przemyślenia Altmana, ponieważ uderzył on w codziennych użytkowników komputerów, zarzucając im nieoptymalne wykorzystywanie pecetów.
Sam Altman szybko powrócił do domyślnej nazwy swojego profilu i zrezygnował z żartobliwego „Rama Altmana”. Nowe memy na jego temat prawdopodobnie nie znikną zbyt szybko, a incydent stanowi kolejny argument, dlaczego internauci nie przepadają za szefem OpenAI. Na początku tego roku Altman był krytykowany za współpracę z Pentagonem.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.