W ciągu zaledwie kilku dni zostały przeprowadzone dwa zamachy na życie Sama Altmana. Jeden z napastników napisał manifest anty-AI i został oskarżony o usiłowanie morderstwa.
CEO OpenAI, Sam Altman, jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w branży technologicznej i twarzą obecnego szału na sztuczną inteligencję. Z tego powodu znalazł się na celowniku mężczyzny określającego siebie, jako radykalnego przeciwnika AI. To doprowadziło do jednego z ataków na życie Altmana, po którym nastąpił kolejny, ale już zorganizowany przez kogoś innego.
Sam Altman jest swego rodzaju celebrytą branży technologicznej. Szef OpenAI pojawia się na licznych podcastach, w których przedstawia swoją opinię w temacie na przykład zmian społecznych w związku z rozwojem AI. Jego opinia oraz działania nie spotykają się z przychylnością wszystkich, ale niektórzy sięgają po drastyczne metody, za co spotykają ich konsekwencje.
Dowiedział się o tym 20-letni Daniel Moreno Gama z Teksasu, który 10 kwietnia w godzinach porannych rzucił koktajlem Mołotowa w bramę wjazdową do domu Sama Altmana, a godzinę później był już pod siedzibą OpenAI i groził jej spaleniem. Po aresztowaniu znaleziono przy nim manifest oraz listę osób „do likwidacji”, na której pierwsze miejsce zajmował właśnie Sam Altman.
Z tego powodu Gamie postawiono zarzut usiłowania morderstwa, w przeciwieństwie do dwójki innych napastników. Otóż zaledwie dwa dni później, bo 12 kwietnia, w nocy 25-letnia Amanda Tom oraz 23-letni Muhamad Tarik Hussein oddali strzał z broni palnej w kierunku domu Altmana, po czym odjechali. Namierzyła ich policja, która w mieszkania znalazła trzy sztuki broni palnej. Obie osoby zostały aresztowane i oskarżone o nieostrożne obchodzenie się z bronią palną oraz oddanie z niej strzału.
W drugim przypadku nie padły zarzuty o usiłowanie morderstwa, ponieważ nie ma na to dowodów. Daniel Moreno Gama miał przy sobie dowody wskazujące na to, że jego celem było zabicie Altmana, mimo że rzut koktajlem Mołotowa może wydawać się mniej szkodliwy od strzału z broni palnej. Na incydent podpalenia zareagował szef OpenAI, który na swoim blogu wyraził nadzieję, że nie nadejdzie do kolejnych zamachów na niego, co jak widać nie spełniło się.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Chiny chcą, aby sztuczna inteligencja przygotowywała lekcje w szkole i oceniała prace domowe

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.