Valve przyznało, że przestało się wyrabiać z certyfikowaniem powodzi gier zalewających Steam i wprowadza zmiany, które mają poprawić sytuację.
Popularyzacja narządzi genAI sprawiła, że Steam zaczął być zalewany nowymi grami. Skala tego jest tak duża, że pracownicy firmy Valve odpowiedzialni za certyfikowanie produkcji przestali się wyrabiać. Doprowadziło to do opóźnień w premierach, co potrafi mieć mocno negatywny wpływ na wyniki sprzedaży produkcji, gdyż wykoleja im całe kampanie marketingowe. Boleśnie przekonali się o tym twórcy gry Wheel Make It, o czym pisaliśmy kilka dni temu. Teraz na tę sytuację zareagowało wreszcie Valve.
Valve informuje, że dzięki tym nowym zasadom certyfikacja gry powinna potrwać docelowo 3-5 dni, ale przyznaje także, iż obecnie istnieją duże zaległości w tym procesie, więc przez pewien czas ten okres może ulec wydłużeniu do 12 dni roboczych.

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.