Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 15 września 2016, 11:11

autor: luckie

Robert Kotick: „Kolejne odsłony Call of Duty będą się ukazywały zawsze”

Prezes Activision Blizzard, Robert Kotick, zapewnił w wywiadzie, że kolejne odsłony Call of Duty będą się ukazywały bez końca. Za sprawą wiernej społeczności i rozgrywek e-sportowych marka coraz bardziej upodabnia się do prawdziwego sportu.

Proszę państwa, oficjalnie doczekaliśmy się trzeciej rzeczy, która jest równie pewna co śmierć i podatki: kolejne odsłony cyklu pierwszoosobowych strzelanin Call of Duty. W wywiadzie dla Marketplace ulubieniec graczy, prezes firmy Activision Blizzard Robert „Bobby” Kotick, powiedział, że gry z serii Call of Duty będą się ukazywać zawsze, aż przeminie słońce, aż nie stanie księżyca [poetycka wstawka red.]. Wypowiedź ta padła w kontekście przyszłego rozwoju Activision, producenta gier, którego po przejęciu Kotick wyciągnął z bankructwa i wyniósł na wyżyny.

„Przez ostatnie 14 lat gry z serii Call of Duty ukazywały się na niemal wszystkich konsolach. Pomysły na konflikty zbrojne w różnych okresach historii się nie kończą. Kolejne odsłony Call of Duty będą się ukazywały zawsze i będzie się w nie grało na rozmaitych platformach.” – Robert Kotick dla Marketplace

Robert Kotick podczas wywiadu dla Marketplace. - Robert Kotick: „Kolejne odsłony Call of Duty będą się ukazywały zawsze” - wiadomość - 2016-09-15
Robert Kotick podczas wywiadu dla Marketplace.

Rzeczywiście, nie sposób wyczerpać studni z pomysłami na ciekawe tła dla wojen między ludźmi (podobnie zresztą na miejsca, które można przemierzać z kapturem na głowie i ukrytym ostrzem w rękawie) – czy to historycznych, czy osadzonych w niedalekiej przyszłości, jak to miało miejsce w kilku ostatnich odsłonach Call of Duty. Pytanie tylko, czy tak samo rzecz się ma z formułą rozgrywki, której ewolucja jest tak bliska doskonałości, że z roku na rok obejmuje jedynie drobne zmiany. Z drugiej strony, Kotick udowodnił, że mimo narzekań „świadomej części graczy” jest to doskonały przepis na sukces (czyżby podpatrzył trendy w branży muzyki rozrywkowej?).

Kotick przyrównał markę Call of Duty do NFL i Premier League. Narodowa Liga Futbolowa ma w Stanach Zjednoczonych jakieś 66 milionów wiernych fanów. Z kolei flagowa marka Activision z miesiąca na miesiąc może się pochwalić stałą bazą 40 milionów aktywnych uczestników. Osoby te czują się członkami zwartej społeczności i w większości sięgną po następną odsłonę gry, tak jak miłośnicy futbolu z przejęciem wyczekują kolejnego sezonu rozgrywek.

W dalszej części wywiadu Kotick zapytany został o peryferyjne media nawiązujące do znanych marek. Przedsiębiorca wyjaśnił, że gdyby nadarzyła się okazja, aby stworzyć film lub serial sygnowany nazwą Call of Duty o tak samo wysokim standardzie co gry, Activision z całą pewnością byłoby tym zainteresowane. Raczej nie ma co traktować tego jako obietnicę, ale kto wie, czy kiedyś nie pójdziemy na Call of Duty do kin.

Poniżej przedstawiamy krótką historię cyklu Call of Duty z uwzględnieniem głównych odsłon (tzn. takich, które ukazały się na wiodące platformy sprzętowe i nie były konwersjami istniejącego tytułu):

II wojna światowa

  1. Call of Duty – 2003 (Infinity Ward)
  2. Call of Duty 2 – 2005 (Infinity Ward)
  3. Call of Duty 3 – 2006 (Infinity Ward)
  4. Call of Duty: World at War – 2008 (Treyarch)

Współczesność

  1. Call of Duty 4: Modern Warfare – 2007 (Infinity Ward)
  2. Call of Duty: Modern Warfare 2 – 2009 (Infinity Ward)
  3. Call of Duty: Black Ops – 2010 (Treyarch)
  4. Call of Duty: Modern Warfare 3 – 2011 (Infinity Ward)

Niedaleka przyszłość

  1. Call of Duty: Black Ops II – 2012 (Treyarch)
  2. Call of Duty: Ghosts – 2013 (Infinity Ward)
  3. Call of Duty: Advanced Warfare – 2014 (Sledgehammer Games)
  4. Call of Duty: Black Ops III – 2015 (Treyarch)
  5. Call of Duty: Infinite Warfare – 2016 (Infinity Ward)
  1. Oficjalna strona serii Call of Duty
GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.