Valve za jednym zamachem zbanowało 960 tysięcy botów farmiących wirtualne bogactwo w Counter-Strike'u 2.
Prawie milion wirtualnych „rolników” zostało usuniętych z Counter-Strike’a 2 w kolejnej fali banów.
W każdej społeczności skupionej wokół gry sieciowej da się usłyszeć opinie, jakoby system zgłaszania oszustów i botów nie był skutecznym narzędziem do walki z takimi pseudograczami. Cóż, najwyraźniej Valve postanowiło udowodnić, jak mylne jest to stwierdzenie. Gracze CS2 zauważyli wczoraj nagły przyrost liczby zablokowanych kont. Na początku wydawało się, że liczono je w tysiącach, ale najwyraźniej banów szybko zaczęło przybywać.
Kilka godzin później głos zabrał ido_valve, czy też Ido Magal, główny projektant CS: Global Offensive oraz Counter-Strike’a 2. Twórca potwierdził, że raporty użytkowników pomogły w dochodzeniu Valve, czego efektem było zbanowanie 960 tysięcy botów „farmiących” w Counter-Strike’u. Dla kontekstu: w całym 2021 roku, który uznawany jest za rekordowy, zabezpieczenie VAC zablokowało ponad milion kont.
Ta masowa fala blokad na krótko odbiła się to na liczbie osób w grze. Aczkolwiek nie na tyle, by CS2 przestał być najpopularniejszą produkcją na Steamie.

Fani oczywiście cieszą się z wyeliminowania tak ogromnej liczby graczy, przy czym gracze podejrzewają, że ta czystka zwiastuje rychłą aktualizację, na przykład zbrojowni. Część internautów ma też nadzieję, że dochodzenie Valve umożliwiło firmie szybkie, niemal natychmiastowe banowanie nowych „farmerskich” kont, co sprawiłoby, że ich tworzenie nie byłoby warte zachodu. Niemniej większość miłośników CS-a niespecjalnie w to wierzy, ale nawet ci sceptycy doceniają masową falę banów. Nawet jeśli zaraz dodają: „a co z cheaterami?”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).