Sony zamyka kolejne studio, zanim zdążyło wydać pierwszą grę. Następną „ofiarą” po Bluepoint Games stał się zespół założony przez weterana branży, Jasona Blundella.
W marcu zeszłego roku weteran branży Jason Blundell był dumny z otwarcia nowego studia pod skrzydłami Sony Interactive Entertainment, ale dziś jego zespół nie ma powodów do radości. Jak donosi Jason Schreier, studio Dark Outlaw Games podzieliło los Bluepoint Games – zostało zamknięte przez japońską firmę, zanim zdążyło wydać swój pierwszy tytuł.
Na tym jednak nie koniec, bo zwolnienia nie ominęły również segmentu gier mobilnych, w którym pracę straciło ok. 50 osób. Dowiadujemy się o tym tego samego dnia, gdy kryzys dopada również osoby zatrudnione w Epic Games.
Jason Blundell nie może zaliczyć współpracy z Sony do udanych, ponieważ dwukrotnie zmuszony był oglądać, jak jego studia kroczą ku upadkowi. Pierwszą ofiarą japońskiego giganta był założony przez niego i Dave’a Anthony’ego w 2020 roku niezależny zespół Deviation Games, który na zlecenie japońskiego giganta miał przygotować tytuł z myślą o PlayStation 5. Studiu nie udało się jednak dokończyć prac – zostało zamknięte w 2024 roku.
Blundell opuścił firmę 2 lata wcześniej, wciąż ciesząc się jednak zaufaniem Sony, co otworzyło mu drogę do założenia Dark Outlaw Games. Jego ostatnim zadaniem miało być stworzenie nowej marki z segmentu AAA. Nigdy nie poznaliśmy jednak szczegółów tego dzieła. Warto dodać, że producent największe sukcesy odnosił w Treyarch, gdzie pracował nad trybem Zombies w ramach cyklu Call of Duty.
Zamknięcie takich studiów jak Dark Outlaw Games oraz Bluepoint Games to niejedyne zmiany, jakie zachodzą w Sony. Gigant zamierza wzmocnić markę PlayStation, ograniczając wydawanie gier na pecetach, oraz inwestycje w rynek mobilny.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.