Ponad dwa razy więcej graczy niż na premierę. Overwatch przeżywa najbardziej paradoksalny moment w historii

Rządy Szponu w Overwatch rozpoczęły się z przytupem, ale wielu graczy nadal nie wybaczyło twórcom błędów przeszłości (i znanych problemów z serwerami).

Jakub Błażewicz

2
Ponad dwa razy więcej graczy niż na premierę. Overwatch przeżywa najbardziej paradoksalny moment w historii, źródło grafiki: Blizzard Entertainment / Microoft..
Ponad dwa razy więcej graczy niż na premierę. Overwatch przeżywa najbardziej paradoksalny moment w historii Źródło: Blizzard Entertainment / Microoft..

Overwatch przyciągnął rekordowe tłumy po aktualizacji, ale na razie nie przełożyło się to na lepsze oceny na Steamie.

Wydawałoby się, że po – co tu kryć – fatalnej premierze niby-kontynuacja Overwatcha nie odzyska popularności i zaufania fanów. Choć tytuł miał całkiem sporą bazę graczy, to naprawdę trudno było znaleźć osoby, które pochwaliłyby „dwójkę” bez żadnego „ale”. Dość było rzucić okiem na recenzje na Steamie – tak, niewątpliwie miejscami nieuzasadnione (jak to zwykle bywa), lecz tak fatalne, że nawet najwięksi obrońcy marki musieli przyznać, iż Blizzard się nie popisał, a dla wielu graczy i dziennikarzy OW2 było koronnym dowodem kiepskiej formy „Zamieci”.

Niemniej twórcy nie powiedzieli ostatniego słowa, mimo „wieszczów” zapowiadających rychły zgon gry. Przez ponad 2 lata deweloperzy wprowadzali kolejne zmiany (i bohaterów), tyle że jak dotąd nie przełożyło się to na wielki sukces, jakiego potrzebowała ta produkcja.

Rekordowa popularność na Steamie

Kulminacją tych wysiłków jest… krok wstecz, w pewnym sensie. Blizzard wyrzucił „2” z tytułu, dodał do gry sporo fabuły, 10 nowych postaci (tak, 10; aczkolwiek na początku dostaliśmy „tylko” 5 herosów) oraz ogrom zmian w rozgrywce i w interfejsie użytkownika. Dla twórców miał to być niejako nowy początek i próba odzyskania zaufania. Z jakim skutkiem?

Najwyraźniej bardzo dobrym, by nie rzecz: znakomitym. Overwatch przyciągnął w szczytowym momencie 165 651 użytkowników Steama jednocześnie. W notowaniach Steama to obecnie 13. najpopularniejsza i 5. najczęściej „kupowana” produkcja. Dla kontekstu: poprzedni, premierowy rekord wynosił 76 608 graczy. Wychodzi więc na to, że Overwatch ponad dwukrotnie pobił swój najlepszy wynik w historii.

Warto przy tym pamiętać, że choć gra jest dostępna na Steamie, to poniekąd główną platformą na PC jest Battle.net. Niestety, nie mamy żadnych danych na temat wyników OW w tym sklepie, ale możemy założyć że tytuł poradził sobie w nim co najmniej podobnie, jak na platformie firmy Valve. Zwłaszcza że na Twitchu również widać ogromny wybuch popularności Overwatcha (nawet jeśli brać poprawkę na „dropy” promujące nowy sezon).

Słabe opinie, ale gdzie krytyka…

Co się tyczy opinii… zacznijmy od tego, że w kontekście sporych zmian (w tym dodania ról pobocznych, czyli personalizacji postaci) i dodania nie jednego lub dwóch, a pięciu nowych herosów trudno oczekiwać, by gracze już wyrobili sobie opinie na temat „nowego” Overwatcha. Nie żeby powstrzymywało to internautów przed zamieszczaniem swoich opinii, a te są… lepsze niż były. Co jednak nie mówi wiele, skoro ogólnie gra nadal ma tylko 26% pozytywnych recenzji, a na prawie 7 tysięcy świeżych opinii tylko 54% to „łapki w górę”.

Oczywiście należy też wyróżnić recenzje z ostatnich 2 dni, ale i to niewiele poprawia sytuację na korzyść OW. Gra nadal nie przebija 60% pozytywnych opinii na platformie firmy Valve.

Niestety, jak to ostatnio często bywa w przypadku ostatnio niepopularnych deweloperów, znalezienie konkretnych zarzutów (czy nawet zalet) sprawia sporo trudności. Jak zawsze da się natknąć na osoby, które nie zdołały zalogować się do gry (co akurat nie dziwi w kontekście wcześniejszych statystyk), ale więcej widać opinii „krytykujących” albo stare decyzje (jak skasowanie trybu PvE), albo Blizzarda jako takiego, albo OW w duchu „to nie jest Overwatch”. (Bez wskazania na konkretne problemy uaktualnienia).

Tu i ówdzie da się znaleźć konkretne wady (a przynajmniej namiastkę zarzutów), wykraczające nawet poza problemy z kolejkami na serwerach. Nie wszyscy gracze są zachwyceni nowym interfejsem, choć ten ma też swoich zwolenników. I… to w zasadzie wszystko. Są też narzekania na nowych bohaterów, ale ani zbyt częste, ani nie wybiegające ponad typowe dla takich debiutantów marudzenia „za dobre / za słabe”.

Nieco więcej konkretów da się znaleźć w pozytywnych recenzjach – z naciskiem na „nieco”. Gracze docenili wprowadzenie namiastki warstwy fabularnej i spory zastrzyk świeżości (w tym 5 postaci) oraz ogólny kierunek rozwoju, także w kontekście mikropłatności (choć ze sporymi zastrzeżeniami) oraz personalizacji bohaterów w trakcie meczów.

… i pochwały?

Niestety, tak jak w przypadku „łapek w dół” konstruktywna krytyka jest białym krukiem, tak i większość „plusów” nie pozwala wskazać konkretnych i powszechnie chwalonych zalet najnowszej aktualizacji. Można co najwyżej powiedzieć, że wielu graczy wyraża ostrożny optymizm, bo nowe uaktualnienie bez „2” w tytule jest co najmniej krokiem w dobrą stronę.

Zapewne nieprędko ten (względny) entuzjazm przemieni się nawet „mieszane” recenzje na Steamie lub nawet „w większości pozytywne” z ostatnich 30 dni. Na razie gracze, nauczeni ponurymi doświadczeniami z ostatnich 2 lat, będą uważnie patrzeć na ręce twórcom. I dziękować konkurencji (głównie Marvel Rivals), bo choć stwierdzenie, że zmiany to efekt tylko nacisku ze strony rywali jest sporą przesadą, większość fanów nie ma wątpliwości, że sukcesy innych hero shooterów mocno zmotywowały Blizzarda.

Jeśli tak było, miejmy nadzieję, że tej motywacji starczy im na długo.

Overwatch

Overwatch

PC PlayStation Xbox Nintendo
Data wydania: 4 października 2022
Overwatch - Encyklopedia Gier
3.3

Gracze

2.7

Steam

Wszystkie Oceny
Oceń

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Za 2 tygodnie na Netflixa trafi legendarny serial science fiction. 10 sezonów czystej nostalgii

Następny
Za 2 tygodnie na Netflixa trafi legendarny serial science fiction. 10 sezonów czystej nostalgii

12 nowych map kontra 4 mapy w 5 miesięcy. Zdaniem graczy Battlefield 6 rozwija się w ślimaczym tempie w porównaniu do „czwórki”

Poprzedni
12 nowych map kontra 4 mapy w 5 miesięcy. Zdaniem graczy Battlefield 6 rozwija się w ślimaczym tempie w porównaniu do „czwórki”

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl