Hell Let Loose: Vietnam wkrótce ujawni swoje plany rozwoju i wprowadzi ponad pół tysiąca poprawek, by odzyskać graczy po nie do końca udanej premierze.
Więcej broni, nowe pola bitew i sporo usprawnień – wkrótce poznamy te i inne nowości z planów rozwoju wietnamskiego piekła w kontynuacji Hell Let Loose.
Studio Expression Games opublikowało nowy wpis dotyczący dalszego rozwoju Hell Let Loose: Vietnam. Jak już zapowiadano, w tym tygodniu zostanie ujawniona roadmapa, dzięki której gracze poznają pierwsze pakiety zawartości zmierzającego do tego FPS-a. Na razie deweloperzy wspomnieli o kolejnym polu bitwy i nowych broniach oraz pojazdach.
Niemniej dla wielu graczy znacznie ważniejsza jest obietnica dalszego poprawiania HLL:V, w tym wydanie w tym tygodniu aktualizacji 1.2, która uwzględni ponad pół tysiąca usprawnień i usuniętych błędów. Sądząc po wpisie, twórcy wzięli na warsztat każdy aspekt gry, wliczając w to wyposażenie, interfejs oraz stabilność. Stąd m.in.:
Bądźmy szczerzy: ponad 500 poprawek brzmi jak przesada, ale akurat nowe Hell Let Loose stanowczo potrzebuje takiego zastrzyku „fixów”. Premiera Vietnamu nie wypadła fatalnie, tyle że liczba graczy szybko spadła, a „na plus” grę oceniono tylko w 59% opinii. Gracze docenili „potencjał” całości, lecz zwrócili uwagę na sporo problemów: od optymalizacji przez niestabilne działanie po niedopracowaną warstwę dźwiękową.
Niemniej widać jakiś postęp od czasu premiery, zwłaszcza że na samym początku tytuł miał „w większości negatywne” recenzje. Miejmy nadzieję, że wkrótce Hell Let Loose: Vietnam na tyle wydobrzeje, że zacznie zyskiwać „w większości pozytywne” opinie od graczy.
Steam

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).