Marcowy dodatek do Tainted Grail: The Fall of Avalon został opóźniony na początek kwietnia. Na osłodę twórcy przygotowali jednak DLC z nowymi broniami.
Pod koniec stycznia twórcy Tainted Grail: The Fall of Avalon podzielili się planami rozwoju swojej gry. Jednym z punktów było wypuszczenie pod koniec marca darmowego DLC z nową zawartością. Teraz studio Questline ogłosiło, że zostało ono opóźnione, ale na szczęście gracze nie zostali pozostawieni z pustymi rękami.
Na osłodę deweloperzy udostępnili inne darmowe DLC, które gracze mogą już teraz dodać do swoich bibliotek. Zawiera ono kolekcję „21 zupełnie nowych potężnych broni magicznych”, dzięki którym rozszerzymy możliwości bojowe naszej postaci. Wszystkie można zakupić u kowali lub zdobyć poprzez identyfikację łupu zdobytego podczas Wyrdnight.
Od ostrzy zdolnych zabijać jednym ciosem, przez tarcze nasycone ogniem, aż po miecze rozrywające ciało. Każdy przedmiot otwiera nowe, różnorodne sposoby siania zniszczenia w Avalon; chłopi dotknięci przez Wyrd nie będą mieli żadnych szans!
Końcówka powyższego zwiastuna zawiera również fragment z trzeciego darmowego DLC, które zostało opóźnione na początek kwietnia. Tym razem będzie to dodatek fabularny, ale twórcy od razu zaznaczyli, żeby nie spodziewać się skali pełnoprawnego rozszerzenia na miarę Sanctuary of Sarras.
To jednak nie wszystko, ponieważ w ramach trwającego obecnie Steam Spring Sale na wyprzedaży znalazł się także Tainted Grail: The Fall of Avalon. Jest to największa jak dotąd obniżka ceny gry, którą można nabyć za 113,40 zł. To więc dobry moment na zakup tej wysoko ocenianej produkcji, która na Steamie posiada ponad 27 tysięcy recenzji, z czego 88% jest pozytywnych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).