Twórcy Call to Arms: Gates of Hell zdradzili nowe szczegóły polskiego dodatku First to Fight. Kampania obejmie nie tylko wrzesień 1939 roku, ale również późniejsze działania Armii Krajowej i Powstanie Warszawskie.
Kilka dni temu studio Barbedwire Studios zapowiedziało dodatek First to Fight, który wprowadzi Polskę jako kolejną grywalną frakcję w Call to Arms: Gates of Hell. Teraz deweloperzy przedstawili znacznie więcej informacji na temat DLC. Okazuje się, że Polacy otrzymają jedną z najdłuższych kampanii przygotowanych dotychczas dla tej strategii.
Kampania dla pojedynczego gracza będzie składała się z 11 misji, w których pokierujemy nie tylko polskimi, ale również niemieckimi i radzieckimi oddziałami. Pozwoli to spojrzeć na powiązane ze sobą wydarzenia historyczne z kilku perspektyw.
Początkowo akcja skoncentruje się oczywiście na kampanii wrześniowej. W grze znajdą się starcia związane z niemiecką inwazją z 1 września 1939 roku oraz radzieckim atakiem rozpoczętym 17 września. Twórcy nie zamierzają jednak zakończyć polskiego wątku wraz z upadkiem kampanii obronnej. Fabuła sięgnie również późniejszych lat wojny i pokaże działania Armii Krajowej, w tym Powstanie Warszawskie z 1944 roku.
Oprócz klasycznych misji przygotowane zostaną dwa rozbudowane scenariusze typu skirmish. Mają składać się z kilku faz, pomiędzy którymi gracze będą przechodzili od obrony do ataku i odwrotnie. Studio eksperymentuje także z możliwością przenoszenia żołnierzy z jednej misji do kolejnej. Mechanizm jest znany z trybu Conquest, ale dotychczas nie był wykorzystywany w fabularnych kampaniach. Jeśli rozwiązanie się sprawdzi, może pojawić się również w kolejnych DLC.
Barbedwire Studios zwróciło uwagę także na sposób przedstawienia polskiej kawalerii. Deweloperzy nie chcą utrwalać jednego z najbardziej znanych mitów dotyczących kampanii wrześniowej, według którego polscy ułani mieli atakować niemieckie czołgi szablami i lancami. W First to Fight kawaleria będzie więc odwzorowana zgodnie ze swoją rzeczywistą rolą doktrynalną. Konie służyły przede wszystkim do szybkiego przemieszczania oddziałów, natomiast po dotarciu na miejsce żołnierze zazwyczaj zsiadali i walczyli pieszo.
Co ciekawe, zarzut pod adresem twórców, że zwiastun gry, to „pokłon w stronę starych, dobrych kłamstw III Rzeszy” zdążył się pojawić nawet na naszym forum.
Źródeł mitu o szarżach na czołgi należy szukać między innymi w wydarzeniach pod Krojantami z 1 września 1939 roku. Żołnierze 18. Pułku Ułanów Pomorskich przeprowadzili tam szarżę na niemiecką piechotę. Po ataku znaleźli się jednak pod ostrzałem niemieckich pojazdów pancernych i ponieśli straty. Widok poległych kawalerzystów, koni oraz znajdujących się w pobliżu pojazdów został później wykorzystany przez niemiecką propagandę do stworzenia obrazu zacofanej polskiej armii próbującej walczyć szablami z nowoczesnymi czołgami. Narrację tę przejęła następnie propaganda sowiecka i była ona powtarzana również w okresie PRL.
Do utrwalenia mitu przyczyniła się również kultura popularna. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest film Lotna Andrzeja Wajdy z 1959 roku, w którym znalazła się efektowna scena polskiej kawalerii atakującej „niemieckie czołgi” (czyli szare T-34 z krzyżami). Co istotne, takiej sceny nie było w opowiadaniu Wojciecha Żukrowskiego, na którym oparto film. Wajda potraktował ją jako symbol polskiej „bohaterszczyzny” i zderzenia romantycznej tradycji z realiami nowoczesnej wojny, a nie jako rekonstrukcję rzeczywistego wydarzenia. Sam reżyser przyznawał później, że inspiracją było dla niego powiedzenie o „porywaniu się z szablami na czołgi” i nie rozważał, czy taki epizod faktycznie miał miejsce. Mimo symbolicznego charakteru scena z Lotnej stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów kampanii 1939 roku i pomogła utrwalić błędne wyobrażenie o sposobie walki polskiej kawalerii.
Premierze First to Fight będzie towarzyszyła darmowa aktualizacja Content Update 7. Polska wymaga przygotowania wielu nowych budynków, elementów krajobrazu i innych obiektów, dlatego twórcy wykorzystali okazję do odświeżenia również starszej zawartości Ostfrontu. Część wykorzystywanych tam modeli powstała ponad dekadę temu i zdaniem deweloperów nie odpowiada już obecnym standardom gry.
Wszyscy właściciele podstawowej wersji otrzymają więc poprawione elementy otoczenia oraz tekstury. Aktualizacja rozszerzy też niemiecki arsenał z początkowego okresu wojny. Do gry trafią między innymi Junkers Ju 87B-2 Stuka, Sd.Kfz. 231 (6-rad), kolejne warianty czołgów Panzer I, II i III, a także Flammpanzer II oraz Sd.Kfz. 251/10 Ausf. B. Nowe jednostki zostaną udostępnione również w multiplayerze i trybie Conquest.
Barbedwire Studios potwierdziło ponadto, że nadal planuje rozszerzenie gry o teatr śródziemnomorski. Na Pacyfik gracze będą natomiast musieli poczekać znacznie dłużej. W przewidywalnej przyszłości zespół chce koncentrować się na europejskich frontach II wojny światowej.

Autor: Adam Kusiak
Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2011 roku jako redaktor w działach Newsroom i Encyklopedia; obecnie senior SEO specialist wspierający serwisy grupy Webedia Poland. Uwielbia symulatory lotnicze i gry strategiczne, w które zagrywał się jeszcze w latach 90. na Amidze 500; naturalnie jego ulubionym studiem jest MicroProse, zaś ulubionym twórcą – Sid Meier. Stanowi także chodzącą encyklopedię sprzętu wojskowego. Ukończył specjalizację amerykanistyka na Wydziale Stosunków Międzynarodowych na Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Na portalu X pisze o strategiach jako tbonewargames.