Twórcy Call to Arms: Gates of Hell - Ostfront uczcili rocznicę wybuchu II wojny światowej zapowiedzią dużego dodatku. W First to Fight kluczową rolę odegrają polskie siły zbrojne.
Dziś mija 87 lat od wybuchu II wojny światowej – twórcy strategii Call to Arms: Gates of Hell – Ostfront postanowili uczcić tę rocznicę zapowiedzią dodatku First to Fight oraz kolejnej aktualizacji. Płatne DLC skupi się na polskich siłach zbrojnych, a krótki zwiastun pozwala nie tylko rzucić okiem na nowe oddziały, ale również posłuchać rodzimego dubbingu, nagranego na potrzeby naszych wojsk.
First to Fight pokaże początek II wojny światowej i wkroczenie wojsk III Rzeszy na terytorium Polski w 1939 roku. Rozszerzenie uczyni nasz kraj dostępną frakcją – do tej pory mogliśmy liczyć jedynie na pojedyncze jednostki w ramach dodatku Finest Hour, w którym stanowiły część Wspólnoty Narodów. Towarzyszyły im m.in. siły szkockie i kanadyjskie.
DLC będzie korzystać z wielu elementów środowiskowych związanych z frontem wschodnim (Ostfront), co dało deweloperom pretekst do wizualnego odświeżenia starszych assetów. Poprawki pojawią się również w bazowej grze w ramach dużej aktualizacji oznaczonej numerem 7. Twórcy zapowiadają, że wraz z nią do trybu podboju wprowadzonych zostanie wiele nowości, choć na ten moment nie podają szczegółów ani planowanego terminu wprowadzenia owych zmian.
Strategia Call to Arms: Gates of Hell – Ostfront jest dostępna wyłącznie na pecetach, na których zadebiutowała 11 czerwca 2021 roku.
Więcej:Fani Heroes 3 mogą jeszcze wpłynąć na remake, ale twórcy jasno sugerują, że czasu jest coraz mniej
Gracze
Steam

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.