Pokaz nowej aktualizacji Sid Meier's Civilization 7 napotkał na problemy, które część graczy uznała za złowróżbny omen.
Wyczekiwana transmisja na temat ogromnej aktualizacji Sid Meier’s Civilization 7 nie poszła zgodnie z planem.
Wczorajszy pokaz Test of Time miał tchnąć nową nadzieję w serca fanów Cywilizacji, pozwalając graczom zobaczyć szykowane nowości i usprawnienia w praktyce. Rzecz jasna co więksi miłośnicy serii zarezerwowali sobie czas na obejrzenie transmisji. Niestety, na próżno.
Na moment przed rozpoczęciem transmisji deweloperzy poinformowali o problemach technicznych z warstwą audio w „nowym pokoju streamingowym”, z którymi nie udało im się uporać przed rozpoczęciem prezentacji. W efekcie zamiast przesuniętego pokazu na żywo deweloperzy nagrali alternatywny materiał, a sesję pytań i odpowiedzi zorganizowano na kanale Discord marki.
Studio poinformowało, że to „nie-deweloperzy” „Civ 7” ponoszą odpowiedzialność za ten błąd. Niemniej sprawa nie poprawiła nastroju graczom, którzy po ponad roku wciąż czekają na wymarzoną „siódmą” odsłonę serii. Co prawda wiele osób wskazuje, że bezpośrednie wiązanie tej usterki z jakością samej aktualizacji jest niezbyt rozsądne, ale niektórzy internauci uznali to za zły omen. Inni fani zauważyli cynicznie, że cała ta sytuacja niespecjalnie pasuje do tytułu uaktualnienia, nie przechodząc „Próby czasu”.
Przynajmniej gracze poznali kolejnego darmowego przywódcę (Aleksandra Wielkiego, który będzie miał obsesję na punkcie nazw miast… i swojego imienia), a sesja Q&A daje nadzieję na poznanie kolejnych szczegółów na temat aktualizacji przed premierą Test of Time 19 maja.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).