Brakuje wam RPG-ów, które niekoniecznie zajmują setki godzin? Powstający Star Wars od weterana BioWare będzie dla was odświeżającą alternatywą.
Przez ostatnią dekadę gatunek RPG-ów niewątpliwie został zdominowany przez wielkie otwarte światy. Trend ten, choć istniał już wcześniej, został wyjątkowo spotęgowany po 2015 roku, kiedy do sklepów trafił Wiedźmin 3. Od tamtej pory kolejne studia zaczęły sięgać po podobny model, dlatego krótsze i bardziej „zbite” fabularnie produkcje stały się rzadkością.
Z jednej strony otwartość świata oferuje ogromne pole do manewru dla twórców, z drugiej jednak ciężko utrzymać zaangażowanie u gracza, który musi spędzić kilkadziesiąt godzin na eksploracji. Z tego powodu weteran BioWare ma nadzieję wprowadzić na rynek powiew świeżości.
Obeznani z klasykami gatunku RPG mogą skojarzyć nazwisko Caseya Hudsona: weterana studia BioWare, który przewodził takim projektom jak Knights of the Old Republic czy trylogia Mass Effect. Hudson co prawda opuścił kanadyjską drużynę w 2020 roku, ale nie porzucił swojej pasji – efektem tego jest zapowiedziane na ostatnim TGA Fate of the Old Republic.
Następca kultowego już KOTOR-a będzie, zdaniem Hudsona, powrotem do dawnych trendów pod względem długości – tak możemy wywnioskować z wywiadu dla Bloomsberga. Deweloper zwrócił wówczas uwagę na fakt, że konieczność spędzenia setek godzin na rozgrywce może działać zniechęcająco, zwłaszcza jeśli gracze realnie nie mają na hobby zbyt dużo czasu.
Jeśli podekscytuję się jakąś grą i potem dowiem się, że zajmuje 200 godzin – nawet jeśli nie chcę jej faktycznie skończyć – to zaczynam się zastanawiać, czy po 20 godzinach wyjdę w ogóle z pierwszego aktu? Wielu graczy chce po prostu w coś zagrać i to skończyć.
- Casey Hudson dla Bloomsberga
Właśnie z tego powodu Fate of the Old Republic zapowiadane jest jako gra krótsza – przynajmniej na pierwszy rzut oka. Hudson stawia przede wszystkim na regrywalność, dlatego RPG będzie oferował alternatywne ścieżki rozgrywki zachęcające do ponownego sięgnięcia po historię. Podobną metodę zastosowano we wspomnianym wyżej Mass Effekcie, gdzie mnogość wyborów pozwala na przejście zupełnie nowej przygody z każdym podejściem.
Weteran BioWare’u zachowuje zdrowe podejście także w kwestii sztucznej inteligencji, która coraz częściej służy deweloperom za narzędzie do pracy. Hudson stawia przede wszystkim na ludzką pracę oraz ewentualną współpracę z zewnętrznymi firmami – i jest to postawa, jaką zdecydowanie miło widzieć w dzisiejszych czasach.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.