Peter Jackson podczas festiwalu w Cannes wypowiedział się na temat wykorzystania sztucznej inteligencji w kinie. Reżyser nie jest przeciwnikiem AI, a jego słowa podzieliły internautów.
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w kinie nie przestaje wzbudzać emocji, o czym mogliśmy się przekonać, chociażby obserwując reakcje fanów na zwiastun filmu, w którym „wskrzeszono” Vala Kilmera. Wygląda jednak na to, że – mimo sprzeciwu dużej części filmowców i kinomanów – AI pozostanie w przemyśle filmowym. Na ten temat wypowiedział się niedawno Peter Jackson, a jego słowa spotkały się z falą krytyki.
Reżyser Władcy Pierścieni i laureat Oscara podczas spotkania na trwającym festiwalu filmowym w Cannes stwierdził, że nie ma nic przeciwko wykorzystywaniu AI przy tworzeniu filmów. Zaznaczył jednak, że musi się to odbywać legalnie i bez bezprawnego przywłaszczania czyjegoś wizerunku.
Nie mam nic przeciwko [sztucznej inteligencji – dop. red.]. Dla mnie to po prostu efekt specjalny. […] Jeśli tworzysz przy użyciu AI czyjąś kopię, np. Indiany Jonesa, to o ile masz wykupioną licencję od osoby, którą ukazujesz, nie widzę w tym problemu. Problem pojawia się wtedy, kiedy wizerunek jest kradziony lub przywłaszczany.
Po tej wypowiedzi w sieci zawrzało. Dla wielu osób AI nie jest jedynie efektem specjalnym, lecz narzędziem, które realnie odbiera pracę artystom. W internecie wywiązała się dyskusja na temat opinii Petera Jacksona, pojawiły się też posty osób popierających reżysera.
Słysząc to z ust człowieka, który wyreżyserował jedną z najlepszych trylogii wszech czasów, w której każdy rekwizyt był pięknie dopracowany, po prostu tracę wszelką nadzieję.
To tylko zwykły efekt specjalny, który zabiera chleb artystom.
To znaczy, że ten artysta był kiepski. Dobrzy artyści nie zostaną zastąpieni.
Artysta użyje AI, aby zaoszczędzić czas […], ale to wymaga uregulowania, ponieważ generatywna sztuczna inteligencja wygląda fatalnie, o ile nie zostanie przerobiona przez prawdziwego artystę.
Ten facet zapewnił chleb większej liczbie artystów niż setki z nas, więc ma prawo do swojej opinii.
A co wy sądzicie o słowach Petera Jacksona?
Podczas spotkania Peter Jackson powiedział również, że choć zauważa, iż środowisko filmowe bardzo obawia się AI, to on sam nie sądzi, by postacie tworzone przy użyciu takich narzędzi miały szanse na zdobycie jakichkolwiek nagród.
Obecnie wszyscy tak bardzo martwią się AI… Nie sądzę, aby postać typu Gollum lub postać generowana miała jakiekolwiek szanse na zdobycie nagród. To nieco niesprawiedliwe, zwłaszcza w przypadku Andy’ego Serkisa, gdzie nie mamy do czynienia z kreacją wygenerowaną przez AI, ale w stu procentach przez człowieka.
Peter Jackson wyjaśnił także, że choć rozważał wyreżyserowanie nadchodzącego The Hunt for Gollum, to uznał, że Andy Serkis, znający tę postać lepiej, niż on, będzie odpowiedniejszy w tej roli.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.