Nowy dodatek do Diablo 4 znacząco odmienił przedmioty unikatowe. Teoretycznie można je teraz lepiej dopasować do buildu, ale sporej części graczy się to nie podoba.
Diablo 4 jak na hack’n’slasha przystało oferuje liczne przedmioty unikatowe, których nazwa wskazuje, że są jedyne w swoim rodzaju. Zmienił to jednak dodatek Lord of Hatred, co wywołało falę niezadowolenia wśród części graczy.
Wcześniej przedmioty unikatowe posiadały swoje stałe statystyki, co działało dobrze, gdy potrzebowaliśmy ich konkretnego efektu, ale zapewniało małą elastyczność. Blizzard postanowił to zmienić i obecnie działają one tak samo jak przedmioty legendarne – mogą się na nich losować różne bonusy.
Zamiast teoretycznej swobody podczas tworzenia buildu część graczy postrzega tę zmianę jako źródło dodatkowej frustracji. Jeden z postów na Reddicie, który ją krytykuje, zebrał ponad 1300 „upvote’ów”, a jego autor wprost stwierdza, że to najgorsza zmiana w całym dodatku.
Uważam, że to zdecydowanie najgorsza zmiana w tym dodatku. Rozumiem pomysł, żeby otworzyć te same unikaty pod różne buildy i tutaj faktycznie może być trochę miejsca na elastyczność, ale unikalny przedmiot nie powinien losować jednocześnie obrażeń do ognia i cienia, skoro nie istnieje build wykorzystujący oba te typy naraz. […] Albo dajcie unikatom statystyki, które obejmują wszystkie buildy, do których według was pasują, albo zróbcie 3-4 wersje tego samego unikatu. Broń zawsze powinna mieć obrażenia od broni (chyba że obrażenia nie mają znaczenia) itd.
Obecny system jest zły i naprawdę mam nadzieję, że to cofną.
Komentarz z największym poparciem proponuje bardzo proste rozwiązanie problemu – możliwość zaklinania unikatów. Skoro i tak stały się one w zasadzie przedmiotami legendarnymi o innym kolorze, taka opcja wydaje się logiczna. Pozwoliłaby graczom dostosować unikaty do własnych potrzeb.
Popularną sugestią jest również umożliwienie ponownego przelosowania bonusów. Dzięki temu gracze mieliby nad unikatami przynajmniej minimalną kontrolę, ponieważ w obecnej formie są one bezużyteczne, jeśli statystyki nie pasują do buildu. Jeden z użytkowników stwierdził, że może to skutecznie zniechęcić do gry „casualowych graczy”.
Unikalne przedmioty mają teraz losowe afiksy i to jest absurdalnie zły pomysł. To po prostu kolejny zwykły element ekwipunku – znalezienie tego, którego potrzebujesz, nie daje żadnego wyjątkowego poczucia satysfakcji. Buildy wymagają tych przedmiotów, więc oznacza to po prostu jeszcze więcej grindu w i tak już krótkim sezonie. To okropna zmiana dla casualowych graczy.
Dla zachowania równowagi należy wspomnieć, że nie wszyscy gracze postrzegają zmianę tak negatywnie. Niektórzy twierdzą, że RNG zawsze było i powinno pozostać częścią Diablo. Dobre przedmioty powinny być rzadkie, a w momencie wylosowania perfekcyjnych bonusów odczuwa się ogromną satysfakcję. Jeden z użytkowników stwierdził, że wcześniej „zdobywanie tego samego unikatu po raz setny było niesamowicie nudne”.
Szczerze mówiąc, wolę nowy system – zawsze jest sens polować na ulepszenie, zamiast mieć po prostu unikalny przedmiot z GA, którego nie wymienia się przez bardzo, bardzo długi czas.
Czas pokaże, której części społeczności Blizzard postanowi posłuchać. Na tę chwilę firma milczy i nie zapowiedziała żadnych nowych zmian dotyczących przedmiotów unikatowych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).