Nowe „nielegalne” materiały z Grand Theft Auto 6 mają trafić do sieci jeszcze przed weekenddem.
Za 13 godzin tydzień twórców Grand Theft Auto 6 stanie się jeszcze gorszy, jeśli wierzyć hakerom odpowiedzialnym za wyciek materiałów z rozgrywki.
Szeregowi pracownicy Rockstar Games mają raczej nie za dobry dzień. Podczas gdy studio szykuje się do wielkiej (i kontrowersyjnej) prezentacji, a produkcja GTA 6 jest na ostatniej prostej, po sieci krążą nagrania z rozgrywki jako rzekomy protest przeciwko porzuceniu płyt przez dewelopera (i Sony). Na ich nieszczęście źródło przecieków zapowiadało, że na tym nie koniec, i najwyraźniej dotrzyma słowa.
Jak zauważył prowadzący konta GTA 6 Updates w serwisie X, CyberLeek zapowiedział „2-4” kolejne przecieki, z których co najmniej jeden najpewniej trafi do sieci 20 sierpnia o godzinie 2:00 czasu polskiego. Przynajmniej to sugeruje jego status na kanale Discord.
Wygląda więc na to, że Grand Theft Auto VI ujawni kolejne swoje sekrety na długo przed oficjalnym materiałem wydawcy. Część internautów zastanawia się nawet, czy haker nie zrobi z tego swoistego codziennego wydarzenia. To podtrzymałoby zainteresowanie nim i jego kanałem, ale też promowanymi przez niego (czy nich) kryptowalutami i tzw. memecoinami.
Co więcej, źródło odgraża się, że na Rockstar Games się nie skończy, co sugeruje, że i inni wydawcy oraz studia mogą znaleźć się na celowniku hakerów. Zwłaszcza te, które otwarcie deklarowały jeśli nie poparcie dla porzucenia fizycznych nośników, to przynajmniej nie przejęły się zbytnio decyzją Sony. Aczkolwiek niektórzy wątpią w szczytne intencje hakerów, a do tego przewidują, że ani nie pomoże to w walce o płyty, ani nie skończy się dobrze dla tych „włamywaczy”.

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).