Były manager Square Enix twierdzi, że porzucenie przez Sony gier na płytach spowoduje obniżkę cen.
Od dawna w branży gier nic nie wywołało takich kontrowersji, jak zapowiedź koncernu Sony o odejściu od gier na płytach. Gracze są wściekli, ale część ludzi z branży próbuje bronić decyzji japońskiego giganta. Najnowszym przykładem osoby należącej do tej drugiej grupy stał się Jacob Navok, który w latach 2010-2015 pracował w firmie Square Enix jako dyrektor do spraw rozwoju biznesowego.
Navok twierdzi, że odejście od płyt wyjdzie graczom na dobre, bo spowoduje obniżkę cen gier. Argumentuje on, iż wymusi to większą bezpośrednią rywalizację między wydawcami. Jak pisze:
To konkurencja między wydawcami wywiera presję na ceny, a nie rywalizacja między sklepami cyfrowymi. Wynika to z faktu, że to ci pierwsi ustalają ceny w sklepach cyfrowych.
Konkurencja między sklepami takimi jak EGS i Steam poprawia prowizje dla twórców, ale niekoniecznie wpływa na ceny dla graczy.(…)
Im bardziej sklep PlayStation przestaje oferować gry fizyczne, tym bardziej tendencja ta będzie się nasilać. Pojawi się więcej wyprzedaży i dynamicznych cen podobnych do tych na platformie Steam, ponieważ wydawcy będą w większym stopniu konkurować między sobą.
Z całym szacunkiem dla Navoka, to wydaje się dosyć naiwnym optymizmem. Na PC ceny są niższe, bo tam jest faktyczna konkurencja. Nie tylko są inne serwisy, takie jak GOG.com czy Epic Games Store, ale również jest masa sklepów sprzedających klucze na Steam, co jest niemożliwe na PlayStation. Na konsolach tego nie ma, a przez odejście od wersji pudełkowych nie będzie rywalizacji między sklepami detalicznymi, ani możliwości zakupu używanych wersji.
W praktyce (zdaniem wielu osób) głównym powodem dla którego Sony chce skończyć z płytami jest fakt, że taka decyzja podniesie średnią cenę gier i tym samym zapewni firmie większe zyski, więc oczekiwanie, że jakimś cudem tak się jednak nie stanie nie jest zbytnio realistyczne.
Zresztą ostatnia dekada boleśnie pokazała, że przewidywania Navoka są raczej mocno nietrafione. Wersje pudełkowe stanowią coraz mniejszą część rynku konsolowego, a jakimś cudem nie zaobserwowaliśmy obniżek cen wywołanych przez „zwiększoną konkurencję między wydawcami” (raczej wręcz przeciwnie). W sądach jest zresztą kilka pozwów przeciwko Sony, w których różne grupy konsumenckie argumentują, że wykorzystuje monopol na sprzedaż cyfrową gier na konsole PlayStation do zawyżania cen.
Warto przypomnieć, że dawniej możliwa była sprzedaż samych kodów umożliwiających odblokowanie gier w PS Store, co pozwalało na funkcjonowanie alternatywnych sklepów. Sony usunęło jednak tę opcję w 2019 roku. Rezultat tego był taki, że np. że w Holandii gracze płacą średnio za cyfrowe wersje gier na PlayStation aż o 47% więcej niż za pudełkowe. Więc naprawdę nie ma żadnych powodów do oczekiwania, że gracze skorzystają na odejściu od płyt.
Warto na koniec przypomnieć, że to nie pierwszy raz, gdy Navok ma mocno kontrowersyjne opinie. Jakiś czas temu zasłynął on stwierdzeniem, że „Pokolenie Z kocha AI slop”. Były szef Square Enix uważa, że wielki sukces ARC Raiders to najlepszy dowód, aczkolwiek gracze chyba by się nie zgadzali z tą tezą. Teraz zresztą też krytykują cenowe „prognozy” Navoka.
1

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.