Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 8 grudnia 2002, 10:16

Klątwa ciąży nad CD Projektem...

... a mówiąc ściślej nad jego zagranicznymi partnerami. Objawia się ona tym, że w zasadzie każda większa firma, której interesy w Polsce zaczyna reprezentować CD Projekt, prędzej czy później popada w tarapaty finansowe. Dalecy przy tym jesteśmy od dostrzegania w tym jakiegoś racjonalnego związku przyczynowo-skutkowego. Jedynym wyjaśnieniem może być tylko działanie tajemniczych złych mocy – ich ostatnią ofiarą jest austriacki JoWood...

... a mówiąc ściślej nad jego zagranicznymi partnerami. Objawia się ona tym, że w zasadzie każda większa firma, której interesy w Polsce zaczyna reprezentować CD Projekt, prędzej czy później popada w tarapaty finansowe. Dalecy przy tym jesteśmy od dostrzegania w tym jakiegoś racjonalnego związku przyczynowo-skutkowego. Jedynym wyjaśnieniem może być tylko działanie tajemniczych złych mocy – ich ostatnią ofiarą jest austriacki JoWood...

Pierwszą ich ofiarą był Interplay, kluczowy swego czasu partner handlowy CD Projektu i swego czasu jedna z największych firm w tej branży na świecie. Teraz zmuszony do sprzedaży większości swoich aktywów walczy o przetrwanie. Francuskiemu Cryo nie pomogła próba „odczynienia” złego uroku w postaci zmiany dystrybutora na Cenegę – chwiejący się w posadach producent przygodówek upadł ostatecznie wkrótce później. Inny francuski koncern, Vivendi (m.in. Blizzard), okazał się niedawno kolosem na glinianych nogach i po zmianie zarządu planuje sprzedaż większości majątku aby spłacić gigantyczne długi. Niemiecki BlueByte przestał praktycznie istnieć jako samodzielny byt po przejęciu przez Ubisoft. Amerykański 3DO prosperował świetnie przez wiele lat mając Cenegę za dystrybutora, po podpisaniu umowy z CD Projektem w pół roku okazał się właściwie bankrutem, który rozpaczliwie poszukuje teraz wsparcia finansowego aby nie splajtować. Stosunkowo w najlepszej sytuacji jest francuski Infogrames, który co prawda ostatnio również podał informacje o trudnościach finansowych i związanych z nimi ogromnych redukcjach zatrudnienia, ale plajta raczej mu nie grozi. Jednak wydaje się, że stosunki Infogrames i CD Projektu nie są, przynajmniej na razie, „modelowo” partnerskie.

Tymczasem z prężnie do tej pory rozwijającego się austriackiego JoWood nadchodzą minorowe informacje – tragiczne wyniki sprzedaży w trzecim kwartale tego roku (obrót 6,1 mln Euro, niewiele mniejsza strata) spowodowały konieczność pozyskania dodatkowych 20 mln Euro na koszty restrukturyzacji. Trwają rozmowy z bankami, natomiast 18 grudnia ma odbyć się nadzwyczajne walne zgromadzenie, które podejmie decyzję o emisji 5 mln akcji o wartości 1 Euro, czyli zbliżonej do aktualnych notowań na giełdzie wiedeńskiej. Jeszcze na początku roku akcje JoWood kosztowały około 14 Euro. Nie wiadomo, czy nowa emisja znajdzie jednak nabywców, gdyż jeszcze kilka miesięcy temu firma wyemitowała prawie 2 mln akcji w cenie 6 Euro – ich właściciele z pewnością nie są teraz zachwyceni, że stracili praktycznie wszystko co zainwestowali. Jeśli zaś tak się stanie, najprawdopodobniej JoWood będzie musiał ogłosić upadłość.

Wydaje się, że można mówić o pechu jaki prześladuje CD Projekt, gdyż firma ta, będąc niezaprzeczalnie jednym z liderów polskiego rynku gier, w przeciwieństwie do swoich konkurentów nie może zbytnio liczyć na wsparcie silnego i pewnego finansowo partnera. Mamy nadzieję, że sytuacja ta w końcu się zmieni.