W nieodległych planach CD Projektu znajduje się ogłoszenie „jednego z niezapowiedzianych do tej pory projektów gamingowych”. Czyżby chodziło tu o trzeci dodatek do Wiedźmina 3?
Ogłaszając dziś wyniki finansowe za 2025 rok, Grupa CD Projekt opublikowała wiele długich dokumentów. Jednym z nich jest Sprawozdanie Zarządu z działalności Grupy CD Projekt w 2025 roku. Na jego 12. stronie pojawia się ciekawa informacja, która może zainteresować fanów studia CD Projekt Red.
W przyszłych kwartałach studio skupi się głównie na dalszych pracach nad bieżącymi projektami [tj. Wiedźminem 4 i Cyberpunkiem 2 – dop. red.]; planujemy również ogłosić jeden z niezapowiedzianych do tej pory projektów gamingowych. Równocześnie studio będzie kontynuować rozbudowę zespołów deweloperskich, dostosowując ich strukturę i liczebność do rosnących potrzeb związanych z naszą wieloprojektową strategią.
Niezapowiedziany projekt gamingowy? Jeśli śledzicie branżowe plotki, z pewnością pomyśleliście, że może tu chodzić o domniemany trzeci dodatek do Wiedźmina 3, który według ostatnich doniesień ma się ukazać we wrześniu 2026 roku. Niewykluczone jednak, iż mowa jest tu o czymś zupełnie innym.
Warto zaznaczyć, że to nie pierwszy raz, gdy CD Projekt wspomina o niezapowiedzianym projekcie. Podobna wzmianka pojawiła się już w poprzednim raporcie finansowym
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.