Świeży dziennik deweloperski pokazujący postępy w produkcji polskiej gry wyścigowej Track Day przyniósł garść smakowicie wyglądających nowych screenów, na których widać klimatyczny garaż i nowy samochód.
Praca wre w polskim studiu Apex7, które miesiąc w miesiąc dzieli się postępami z produkcji gry Track Day: From Street to Circuit – samochodówki skupionej wokół nietuzinkowego trybu kariery, mającego ukazywać wzloty i upadki kierowcy stawiającego pierwsze kroki w świecie motorsportu. I tenże tryb kariery wzięto na tapet w najnowszym wpisie na Steamie.
Deweloper przypomniał filozofię stojącą za projektem gry – operowanie skromnym budżetem, za który trzeba kupować używane samochody i je modyfikować… o ile zostanie cokolwiek na ulepszenia po odliczeniu kosztów napraw po ostatnim wypadzie na tor („Każda złotówka ma znaczenie”, jak to ujęto w tekście). Przyziemny klimat podkreślają screeny pokazujące garaż gracza (poniżej). Początkowo będzie to skromny przybytek, ale przyjdzie nam go „rozwijać” w miarę postępów.
Screeny z garażu ujawniają drugie novum: samochód zwany Bavar BR3. To nielicencjonowany odpowiednik kultowego BMW E36 – jeszcze na wczesnym etapie modelowania, sądząc po liczbie brakujących elementów tego auta. Choć widzieliśmy już podobną maszynę na ubiegłorocznych grafikach, wtedy była to odmiana M3, a teraz twórcy mówią o „podstawowej wersji z mniejszym silnikiem”.
W dzienniku deweloperskim wspomniano też o testach zapowiedzianych przed miesiącem – niestety nadal nie wiemy, kiedy się zaczną, a autorzy podkreślają, że dostęp do „bardzo wczesnej wersji” gry będzie zarezerwowany dla „niewielkiej grupy” graczy. Tak czy siak odwiedźcie serwer Track Day na Discordzie, jeśli jesteście zainteresowani udziałem – tam w pierwszej kolejności mają pojawiać się ogłoszenia w tym temacie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.