Gracze Arc Raiders otrzymali kolejną porcję zmian przed dużą aktualizacją Frozen Trail. W wersji 1.42.0 zmieniono harmonogram warunków map, a niepozorne drony Snitch zyskały możliwość przyzywania znacznie groźniejszych przeciwników.
Fani Arc Raiders mogą już odliczać czas do debiutu wielkiej aktualizacji Frozen Trail, która ma pojawić się na początku października. W międzyczasie studio Embark stara się umilić czas graczom – od dziś ekstrakcyjna strzelanka jest dostępna w wersji 1.42.0. Wraz z patchem zmian doczekały się m.in. harmonogram warunków map oraz drony Snitch.
Nowości powinny docenić osoby, które do tej pory omijały ciekawe tymczasowe modyfikatory map ze względu na przypisane im okienka czasowe. Od teraz harmonogram warunków dla map nie jest już ustalany globalnie, ale dopasowany indywidualnie do regionów. Dotyczy to np. szczytowych godzin rozgrywki. Zmiany te zostały już uwzględnione na stronie, pozwalającej śledzić stan mapy.
Aktualizacja 1.42.0 sprawia, że dużo groźniejsze stały się drony Snitch. Choć same w sobie pozostają bezbronne, znane są ze skanowania terenu i – po wykryciu gracza – wzywania wrogów (wcześniej był to Wasp, Hornet). Obecnie spotkanie z nimi może wiązać się z dużym zaskoczeniem, bo zyskały możliwość przyzywania znacznie silniejszych rywali, w tym potężnego, ciężko uzbrojonego Rocketeera. Warto pamiętać, że pozyskiwane z nich skanery są częstym wymogiem misji czy craftingu.
Od dziś dostępna jest druga część ścieżki wyzwań Phantom Targets Project wraz z wydarzeniem Phantom Targets, w którym gracze kontynuują pomoc postaci Shani. Ponadto produkcja doczekała się szeregu poprawek dotyczących rozgrywki, dźwięku, stabilności czy interfejsu. Pełna lista zmian dostępna jest w oficjalnym komunikacie twórców.
Arc Raiders to trzeciosobowa produkcja, która zadebiutowała 30 października 2025 roku na pecetach oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.