Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 15 grudnia 2003, 11:53

John Carmack poleci w kosmos najwcześniej za 6 miesięcy

John Carmack może w przyszłym roku stać się bohaterem pierwszych stron gazet i to nie tylko ze względu na premierę budzącej dużo kontrowersji gry Doom 3. Serwis Canada.com podał bowiem wczoraj informację, że wszystko wskazuje na to, iż niezmordowany programista i multimilioner w jednej osobie, za kilka miesięcy poleci w kosmos.

John Carmack może w przyszłym roku stać się bohaterem pierwszych stron gazet i to nie tylko ze względu na premierę budzącej dużo kontrowersji gry Doom 3. Serwis Canada.com podał bowiem wczoraj informację, że wszystko wskazuje na to, iż niezmordowany programista i multimilioner w jednej osobie, za kilka miesięcy poleci w kosmos.

Ponad rok temu informowaliśmy Was o niezwykłym projekcie X-Prize, w którym główną wygraną jest 10 milionów dolarów. Zasady konkursu są proste: wystarczy zbudować statek kosmiczny, następnie wsadzić do niego trzy osoby i dwukrotnie, w ciągu dwóch tygodni wzbić się w kosmos na wysokość 100 kilometrów. Pierwsza załoga, której uda się to zrobić przed 1 stycznia 2005 roku, zgarnia całą, przeznaczoną na nagrodę sumę.

Jednym z 27 uczestników konkursu jest ekipa Armadillo Aerospace, powołana specjalnie w tym celu przez Johna Carmacka. Szef id Software planuje odbyć pierwsze próby lotu w powietrzu pod koniec grudnia 2003 roku, natomiast wzbić się w przestrzeń kosmiczną nie wcześniej, niż za sześć miesięcy. Największą konkurencją wg Carmacka, będzie Burt Rutan i jego drużyna Scaled Composites, która podobnie jak Armadillo Aerospace załatwiła już wszystkie formalności związane z uzyskaniem pozwolenia na loty kosmiczne i aktualnie testuje swój statek, nazwany SpaceShipOne.

My, gracze, możemy mieć tylko nadzieję, że ewentualne próby rozpoczną się dopiero po premierze Doom 3. Biorąc pod uwagę ryzyko całego przedsięwzięcia, lepiej żeby gra ukazała się nieco wcześniej. A jeżeli się uda to kto wie, może Carmack poleci na Phobos lub Deimos, żeby szukać inspiracji do kolejnej części rewolucyjnego tytułu?