No Man's Sky zmierza na urządzenia firmy Apple, z prawie całą zawartością w pakiecie ważącym mniej niż 4 GB, który będzie można przetestować za darmo.
No Man’s Sky znacznie schudnie na premierę na urządzeniach mobilnych firmy Apple, w tym w ramach darmowej wersji próbnej.
Studio Hello Games zapowiedziało wydanie swojego kosmicznego symulatora na smartfony i tablety z systemem iOS. Produkcja jest już dostępna w przedsprzedaży w Apple Store, a do zabawy wymagany jest co najmniej iPhone 11 lub trzecia generacja iPad Air.
Oczywiście przeniesienie tak ogromnej produkcji na „mobilki” było wielkim wyzwaniem dla dewelopera. Nie chodzi tylko o sterowanie (co samo w sobie było nie lada zagwozdką), ale też zawartość. Jakimś cudem studiu udało się uwzględnić większość aktualizacji NMS, włącznie z wydanym we wrześniu (na 10. urodziny gry) COSMOS-em 7.0. Zespół wziął też pod uwagę zużycie i nagrzewanie baterii, by dało się zwiedzać wirtualny kosmos w długich sesjach.
Oczywiście nie obejdzie się bez pewnych ograniczeń, w tym braku trybu sieciowego oraz (w przypadku urządzeń słabszych niż iPhone 15) osad na planetach. Niemniej mobilny system ma też swoje zalety. Hello Games udało się znacznie zmniejszyć rozmiar No Man’s Sky: z 15 GB wymaganych na pecetach, do zaledwie 3,8 GB na urządzeniach mobilnych.
NMS w wersji na iOS będzie można sprawdzić za darmo na premierę, którą wyznaczono na 28 października.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).