Piąte duże rozszerzenie do No Man's Sky jest już dostępne, także na urządzeniach mobilnych firmy Apple.
Debiut na urządzeniach Apple z darmową wersją próbną to tylko dodatek do premiery nowej wielkiej aktualizacji No Man’s Sky, która właśnie trafiła w ręce graczy.
Wygląda na to, że zespół Hello Games jeszcze nie powiedział ostatniego słowa w temacie świętowania 10. rocznicy swojego kosmicznego symulatora. Tak jak zapowiadano, dziś NMS trafiło na urządzenia mobilne z systemami iOS, ale wraz z nim deweloperzy udostępnili zupełnie nową aktualizację, piątą tej wielkości w historii gry: Forsaken. Oczywiście Sean Murray (szef studia) nie omieszkał podroczyć się z fanami, rzucając im malutki teaser w formie zagadkowego wpisu.
„Porzucony” debiutuje na 3 dni przed Halloween i najwyraźniej pozwoli posmakować także wirtualnego strachu. Gracze mogą udać się na poszukiwanie rzadkiej nawiedzonej technologii i biologicznej grozy, co wymaga zawędrowania w najmroczniejsze regiony kosmosu, gdzie znajdują się zainfekowane przyczółki, opuszczone wraki i inne miejsca godne stania się sceną dla horroru. Te ostatnie kryją łupy, którymi interesują się handlarze, mogący zaoferować za te straszne zdobycze nowe, biomechaniczne moduły statków, bronie i skafandry.
To jednak tylko część atrakcji. Deweloperzy przygotowali również pocztowe misje, usprawnienia rozgrywki oraz nowości dla interfejsu. Pełną listę zmian w No Man’s Sky: Forsaken znajdziecie na oficjalnej stronie gry.
Przypomnijmy również, że wersję na iOS-a można wypróbować bezpłatnie i uwzględnia ona wszystkie aktualizacje NMS, włącznie z Forsaken.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).