BlindWarriorSven to nie jedyny gracz (czy też graczka), który mimo problemów ze wzrokiem (lub jego braku) zawstydza fanów bijatyk swoimi osiągnięciami.
Duży problem ze wzrokiem nie przeszkodził graczowi (czy raczej graczce) Tekkena 8 wznieść się na wyżyny w trybie rankingowym tej popularnej bijatyki.
Jeśli chcieć wskazać gatunki gier, od których najczęściej odbijają się gracze, bijatyki niewątpliwe znajdą się w ścisłej czołówce. Czasem nawet komputerowi wojownicy mogą dać się we znaki nowicjuszom, a starcia z żywymi przeciwnikami szybko nauczą pokory zbyt pewnych siebie graczy. Albo zupełnie zniechęcą ich do zabawy.
Oczywiście prawie nigdy nie jest to wina gracza, tylko „niezbalansowanej” rozgrywki, przeciwnika albo samego gatunku. Czasem jednak te, ekhm, niepodważalne argumenty bledną w obliczu faktów. Na przykład osiągnięć gracza, który ma większy problem niż brak skilla.
BlindGuitarFox to jeden z wielu streamerów, którzy rozgrywają sesje m.in. w trybie rankingowym Tekkena 8. Jej nick zdradza przy tym jedną przeszkodę, z którą mierzy się graczka. Cierpi ona bowiem na zaawansowaną jaskrę, która zupełnie pozbawiła ją wzroku w lewym oku. Akurat wtedy, kiedy na rynek trafił nowy Tekken. Jak to sama ujęła, w efekcie ma „wyjątkowo zamazane widzenie lunetowe”.
Nie trzeba chyba tłumaczyć, jak bardzo utrudnia jej to przygodę z grami wideo. Zwłaszcza w grze rywalizacyjnej, w której kluczowe jest dostrzeżenie, kiedy można bezpiecznie wyprowadzić cios, a kiedy lepiej zrezygnować z ofensywy. Na przykład w Tekkenie.
Mimo to BlindGuitarFox zdołała po 2,5 roku wywalczyć sobie rangę „Tekken God”, jedną z wyższych w grze. Nie, nie najwyższą – nad „Bogiem Tekkena” jest jeszcze kilka wariantów „God of Destruction”, włącznie z mającym zadebiutować w 2. sezonie „nieskończonym” ze specjalnymi wymaganiami. A choć zdarzały się narzekania, że prawdziwe wyzwanie zaczyna się dopiero po zostaniu „Bogiem Tekkena”, to wciąż jest to osiągnięcie pozostające poza zasięgiem wielu szeregowych graczy.
Według danych z poprzednich sezonów rangę „Tekken God” lub wyższą ma 1,5-5% wszystkich graczy. Innymi słowy: to spore wzywanie dla wielu fanów Tekkena 8, a co dopiero dla gracza, który ma poniekąd wbudowany „handicap”.
Nie dziwi więc, że BlindGuitarFox pochwaliła się swoim osiągnięciem w serwisie Reddit i zyskała uznanie innych graczy. Streamerka wyjaśniła też, jak bardzo jej przypadłość utrudniła przebijanie się przez kolejne rangi Tekkena 8:
Z tego powodu mam trudności z rozróżnieniem takich rzeczy jak serie ataków / określone ruchy oraz mojego położenia względem ściany na niektórych arenach. Każde wyrwanie się z chwytu jest zabawą w zgadywanie, ponieważ nie widzę wystarczająco dobrze, aby rozpoznać, która ręka wysuwa się pierwsza. Jeśli walczę z Eddym lub Clive’em, równie dobrze może to być czysta zgadywanka.
Naprawdę mogę skontrować przeciwnika tylko wtedy, gdy dobrze i odpowiednio wcześnie „przeczytam” jego ruchy, ponieważ nie widzę wystarczająco dobrze, aby zareagować, nawet jeśli wiem, co się dzieje.
Jak widać, nie zniechęciło to graczki, która znalazła przepis na… może nie sukces per se, ale przynajmniej na jakąś szansę na osiągnięcie go: przede wszystkim nauczenie się najlepszych kombosów pod względem obrażeń, by maksymalnie wykorzystać każdą z nielicznych i z trudem wypracowanych lub szczęśliwych okazji do przejścia do ofensywy. Streamerka wypracowała też względnie pasywny styl gry i wyrobiła sobie zdolność do szybkiego uczenia się nawyków danego przeciwnika. Aczkolwiek nie kryła też, że skorzystała z „sera”, czyli „cheesów” (w skrócie: strategii prostych i skutecznych… dopóki nie trafimy na kogoś, kto zna dany trik).
BlindGuitarFox nie korzystała przy tym ze specjalnego i powszechnie krytykowanego trybu dostępności, gdyż jej zdaniem daje jej to niesprawiedliwą przewagę w pojedynkach na żywo (bo zmusza również przeciwnika do „korzystania” z tego widoku, który jest dość specyficzny). Streamerka liczyła nawet na „dorwanie” Katsuhiro Harady i zasugerowanie twórcy poprawek opcji dostępu… niestety, nie zdążyła przed odejściem ojca serii z Bandai Namco.
Gracze gratulują jej tego osiągnięcia – i zauważają z rozbawieniem, że po czymś takim żaden z nich nie ma wymówki dla swoich porażek we wspinaczce po drabince rankingowej. Przy czym chyba wielu z nich nie zorientowało się, że gratulują nie „streamerowi”, a „streamerce”.
Warto przy tym dodać, że BlindGuitarFox bynajmniej nie jest pierwszym „niewidomym” wojownikiem z sukcesami. BlindWarriorSven był wręcz inspiracją dla streamerki dzięki swoim osiągnięciom na scenie turniejowej Street Fightera, mimo że zupełnie stracił wzrok przez raka mózgu i tym samym może grać jedynie z pomocą słuchu. To zasługa opcji dostępności wprowadzonych przez Capcom – co pokazuje, dlaczego graczy powinno cieszyć, że twórcy gier w ostatnich latach kładą coraz większy nacisk na takie funkcje.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).