Jeśli chcecie zagrać w dniu premiery w GTA 6, ale nie macie przy sobie prawie stu dolarów, to wystarczy, że podpiszecie pakt z przeglądarkowym diabłem. Kosztem waszej poczytalności Bing chętnie zapłaci za wskazany tytuł.
Każdy dzień przybliża nas do premiery GTA 6. Nic więc dziwnego, że sieć zalewają coraz to nowsze informacje o potencjalnych osiągach technicznych gry, czy spekulacjach fanów na temat następnych materiałów promocyjnych tytułu. Mało tego - te materiały, które już od jakiegoś czasu znane są graczom doczekały się bardziej dokładnych analiz, a część z fanów wskazuje na bezpośrednie inspiracje nadchodzącego hitu Rockstara.
Można by zaryzykować stwierdzenie, że społeczne poruszenie w sprawie nowych treści zaczęło się na chwilę przed ogłoszeniem oficjalnych cen oraz rozpoczęciem przedsprzedaży. Ta trwa już kilka dni, a część z graczy postanowiła dokonać owego zakupu… dość niekonwencjonalnymi sposobami. Na przykład podpisując cyrograf. Lecz nie z diabłem, demonem czy inną piekielną istotą. Gorzej. Z wyszukiwarką Microsoft Bing.
A przynajmniej tak w humorystyczny sposób można tłumaczyć udostępnionego niedawno screena na Reddicie, z którego wynika, że preorderowego zakupu najnowszej odsłony Grand Theft Auto można dokonywać poprzez punkty Microsoft Rewards, które zdobywa się właśnie dzięki korzystaniu z tej… specyficznej wyszukiwarki. Dzięki samemu systemowi nagród, kilku graczom udało się uzbierać na tyle dużo punktów, by zamówić wyczekiwany tytuł bez płacenia ani jednego grosza. I choć ich portfele nie ucierpiały na dokonanym zakupie, to tego samego nie można powiedzieć o ich psychice i poczytalności.
Sami przecież wiecie, jak to jest korzystać z Binga na dłuższą metę. Jeśli jednak jesteście nowi w “internetach” i nigdy nie mieliście tego (nie)szczęścia, by natrafić na tę wyszukiwarkę osobiście, to być może należałoby się słowo wyjaśnienia. Otóż Microsoft Bing zasłynął do tej pory jako wyszukiwarka z domyślnego dla Windowsa Edge’a, którą większość osób używa jedynie do pobrania innej przeglądarki.
I chyba nawet mają ku temu dobre powody, szczególnie jeśli chodzi o odpowiedzi, jakie Bing jest w stanie podrzucać jego użytkownikom na zadane pytania. W sieci znaleźć można liczne memy dotyczące absurdalnych wyników podrzucanych przez wyszukiwarkę Microsoftu. I o ile przez lata przeszła ona wiele zmian i poprawek, to do dziś ciągnie się za nią reputację alternatywy dla Google’a, która podawała użytkownikom najmniej trafne odpowiedzi.
Dlatego też z lekkim uśmiechem i dystansem do sprawy, należałoby zatroszczyć się o stan psychiki użytkowników Binga, którzy musieli wydać na GTA 6 aż 98 tysięcy punktów Microsoftu. Zwłaszcza, że używając tej wyszukiwarki regularnie jesteśmy w stanie wygenerować około 5 tysięcy punktów miesięcznie. Matematykę pozostawiam wam.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.