Wojna Galaktyczna znacznie się zmieni w Helldivers 2, a gracze dostaną wiele nowych powodów, by walczyć po stronie Demokracji.
Więcej wartościowych ulepszeń i nowe kampanie – oto co zapowiedziano na przyszłość w trakcie „transmisji” reżysera Helldivers 2.
Studio Arrowhead nadal zdaje się działać na zasadzie wahadła, na przemian rozkochując w sobie i zniechęcając graczy. W ostatnim miesiącu firmie raczej bliżej do tej drugiej skrajności, nawet jeśli „tylko” nieco ponad połowa recenzji na Steamie z ostatnich 30 dni jest negatywna. Jednakże najwyraźniej wkrótce wahadło ruszy w drugą stronę, jeśli sądzić po reakcjach graczy na najnowsze ogłoszenie Arrowhead Game Studios.
Wpis Mikaela Eriksona, reżysera Helldivers 2, rozpoczyna jedna kwestia: progresja, która, jak przyznał twórca, nie postępuje tak szybko, jak powinna. Jak czytamy, fani od dawna mieli uwagi co do tego systemu i Szwed zgadza się, że HD2 potrzebuje tu zmian, i to większych niż tylko podniesienie maksymalnego poziomu modułów statku.
Na system progresji w Helldivers 2 składają się dwa elementy i oba zostaną przebudowane przez dewelopera. Pierwszy są postępy społeczności w ramach Wojny Galaktycznej, kształtujące fabułę oraz odblokowujące nowe opcje. Jednakże, jak przyznaje Erikson, dotychczas nie było jasne, jak wielki wpływ faktycznie mają gracze na przebieg wojny (pomijając nieoficjalne przecieki). Do tego osoby dołączające do wydarzenia po jego rozpoczęciu mogły mieć trudność ze zrozumieniem, w czym faktycznie uczestniczą.
Stąd dodanie Kampanii Wojny Galaktycznej w tym miesiącu, mających być rozwinięciem Ważnych Rozkazów (Major Orders / MO) rozciągniętych na 1-3 tygodnie i jasno informujących gracza, jaka jest stawka i jak przebiega operacja. Gracze zawsze też otrzymają jakąś nagrodę za osiągnięcie celów kampanii, przy czym te łupy zawsze mają być „czymś specjalnym”, od „efektów zmieniających rozgrywkę”, po „fajne przedmioty”. Pierwsza taką nagrodą będzie pojazd M-102 FRV.
Na dalszą przyszłość zaplanowano dynamicznie zmieniające się planetarne fronty wojenne (Planetary Warfronts). To nie jest zupełnie nowy pomysł, ale przed premierą AGS uznało, że gra ma za mało zawartości na realizację tego pomysłu. Teraz, po wielu ogromnych aktualizacjach, najwyraźniej tytuł jest na to gotowy.
Deweloperzy potwierdzili od razu, że to właśnie tym są „rogalikowe” eksperymenty, o których swego czasu wspominał Johan Pilestedt. Na początku do gry trafią 3 rodzaje misji: obrona, wojna na froncie oraz walka za liniami wroga. Do tego nadal będzie to powiązane z systemem Mistrza Gry, co w ostatecznej wersji przełoży się na modyfikatory rozgrywki, w tym te wynikające z poprzednich wydarzeń, jak obronienie lub utrata miasta. Niemniej nieprędko zobaczymy nawet pierwsze zadania na froncie wojennym:
Chcemy sprawić, by wyzwalanie planet w drużynie było jeszcze przyjemniejsze, a także pogłębić systemy Wojny Galaktycznej i postępów społeczności. Zależy nam, by wyzwalanie planet było dla każdego wyjątkowym i epickim przeżyciem. Przed nami jeszcze sporo pracy nad rozwojem i projektowaniem, aby zapewnić graczom jak najlepsze wrażenia, ale chciałem podzielić się jednym z pomysłów, nad którym obecnie pracujemy. Więcej informacji na temat tych zmian pojawi się w ciągu najbliższych kilku miesięcy!
Równie wielkie zmiany czekają progresję graczy, przy czym reżyser gry podkreślił, że cele osobiste nie powinny stać w konflikcie z celami oddziału i całej społeczności Helldivers 2, co – jak przyznał Erikson – zdarzało się w przypadku rozkazów osobistych. Dlatego właśnie zamiast nich studio Arrowhead wprowadzi osobną progresję kampanii dla gracza w ramach Kampanii Wojny Galaktycznej jakiś czas po premierze tej funkcji, co pozwoli osiągnąć własne cele nawet w przypadku niepowodzenia operacji.
Do zabawy zachęci także rozbudowa superniszczycieli, w tym o nowe opcje personalizacji oraz progresję rozgrywki. Obejmie to przebudowę systemu modułów statku, który w obecnej formie jest raczej liniowy. Twórcy chcą, by w przyszłości gracz mógł zmienić superniszczyciela wedle własnego gustu i by było to widoczne dla innych „piekłonurków”. Co więcej, do gry trafi więcej rodzajów statków, co jeszcze bardziej pozwoli się wyróżnić, a nad czym pracuje osobny zespół. Każda jednostka będzie miała własne, unikalne drzewko rozwoju.
Jakby takich wielkich zmian było mało, Arrowhead Game Studios szykuje też sporo usprawnień. Erikson wspomniał nie tylko o zwiększeniu liczby miejsc na emotki (z 4 do 8) oraz wielu problemach, które mają zostać usunięte lub ograniczone. Te uwzględniają odbijanie się kul manewrów (stratagems) od niektórych powierzchni, przemieszczanie się (tak graczy, jak i wrogów), nawigację po menu obligacji wojennych oraz kierowanie hellpodem.
Jak to zasugerowaliśmy na początku, gracze zareagowali na wpis Eriksona z wielką radością przemieszaną z niedowierzaniem. Wiele osób bardziej cieszą nawet nie zapowiedziane nowości, a poprawki starych niedoróbek, takich jak mechanika przeładowania sojusznika. Co nie zmienia faktu, że dodanie nowych statków i przebudowa progresji wzbudziły spore zainteresowanie. Do tego na kanale Discord gry miano potwierdzić, że studio bierze sobie do serca krytykę ostatnich aktualizacji HD2.
Jedyne obawy dotyczą realizacji tych pomysłów, głównie w kontekście ostatnich, nie do końca trafionych aktualizacji Helldivers 2. Pierwszą z tych idei sprawdzimy w tym miesiącu i niewykluczone, że odbiór Kampanii Wojny Galaktycznej mocno wpłynie na entuzjazm (lub jego brak) graczy co do reszty planowanych zmian.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).