Strategia czasu rzeczywistego osadzona w świecie Gry o tron nie ukaże się w tym roku, jak planowali twórcy. Fani muszą poczekać nieco dłużej na Game of Thrones: War for Westeros od studia PlaySide.
Game of Thrones: War for Westeros, czyli zapowiedziana na Summer Game Fest 2025 produkcja od studia PlaySide, ukaże się później, niż pierwotnie zakładali twórcy, ale raczej nie grozi jej obsuwa na miarę Wichrów zimy. Fani RTS-ów oraz świata wykreowanego przez George’a R.R. Martina muszą poczekać do przyszłego roku, aby rozpocząć zabawę, choć pierwotnie była mowa o końcówce bieżącego roku.
Studio niedawno poinformowało, że strategia zadebiutuje na początku 2027 roku. Jednocześnie poznaliśmy kilka nowych szczegółów dotyczących rozgrywki, które mają zostać uzupełnione o kolejne wieści w najbliższych tygodniach. Co ciekawe, w dalszej części roku gracze otrzymają również „ekscytujące nowiny”.
Dlaczego PlaySide postanowiło zmienić okno premiery Wojny o Westeros? Deweloper argumentuje, że dodatkowy czas pomoże zrealizować oczekiwania fanów, a także zapewni tytułowi odpowiednio wysoką jakość.
Niezmiennie realizujemy naszą misję stworzenia gry strategicznej czasu rzeczywistego osadzonej w świecie Westeros, która spełni oczekiwania zarówno graczy RTS, jak i fanów Gry o tron. Ta decyzja daje nam czas potrzebny na dalsze dążenie do tego celu i nabranie pewności, że gra osiągnie wysoki poziom jakości, do którego dążymy – przekazali twórcy.
Przypomnijmy, że Game of Thrones: War for Westeros zmierza wyłącznie na PC. Być może za jakiś czas twórcy poinformują nas także o planach wydania produkcji na PlayStation 5 i Xboxach Series X/S.
Jak już wiemy, RTS zagwarantuje nam cztery frakcje: ród Starków, Lannisterów, Targaryenów oraz armię Nocnego Króla. Każda z nich ma posiadać własnych herosów – z najnowszego wpisu dowiedzieliśmy się, że u Starków będzie to Jon Snow, mobilizujący rycerzy na pierwszej linii frontu. Rywali wojsk północy poprowadzi natomiast Tywin Lannister, potrafiący precyzyjnie dowodzić wojskami. Resztę postaci prawdopodobnie poznamy w następnych komunikatach.
Podczas bitew twórcy chcą postawić na „responsywność, zachowanie jednostek oraz fizyczne oddziaływanie”. Gracze nie będą kierować pojedynczymi rycerzami, ale oddziałami, które powinny dynamicznie dostosowywać się do naszych poleceń. Każda frakcja ma też dysponować własnym potężnym atutem do wykorzystania w trakcie walki.
Pojedynki zabiorą nas do ikonicznych lokacji Westeros. Fani dostaną więc mapę m.in. Królewskiej przystani, okolic Muru czy Ashemark, znanego szczególnie z kampanii Robba Starka. Każda z nich ma posiadać swój indywidualny charakter i zaoferować strategiczne wyzwania.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Elite Mod 3.0 pozwala zagrać frakcją Tau w Warhammer 40K: Dawn of War 2
1

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.