Cyfrowa decyzja Sony mogła zyskać wsparcie ze strony równie cyfrowych „użytkowników”, ale niespecjalnie pomogło to właścicielowi PlayStation.
Sony miało skorzystać ze zmasowanej pomocy w walce ze zwolennikami płyt.
Ogłoszenie właściciela PlayStation o porzuceniu fizycznych nośników spotkało się ze skrajnie nieprzychylną reakcją wielu osób, nie tylko graczy, ale też twórców gier. Niemniej pojawiały się też głosy wskazujące przynajmniej na zasadność tej decyzji z biznesowego punktu widzenia, a tu i ówdzie trafiali się nawet niemalże zwolennicy wydań cyfrowych. Tyle że oni sami mogli być „nieco” cyfrowi, jeśli wierzyć ostatnim doniesieniom.
Insider prowadzący kanał Moore’s Law is Dead opublikował nowy materiał w serwisie YouTube: „PlayStation zatrudniło boty, by bronić zabicia płyt przez PS6” („PlayStation Hired Bots to Defend PS6 Killing Disc”). Youtuber postanowił przeprowadzić dochodzenie (m.in. z pomocą AI) w sprawie użytkowników stających po stronie Sony w dyskusjach o porzuceniu płyt. Jak się okazało, takie konta łączy kilka cech wspólnych. (Przy czym internauta podkreślił, by mimo wszystko nie napastować tych i innych użytkowników social mediów).
Względnie najmniej podejrzany w odosobnieniu punkt wspólny (na przykładzie 3 kont) dotyczył historii aktywności. Praktycznie wszystkie te konta założono przed kilkoma laty, a mimo to większość z nich stała się aktywna dopiero kilka miesięcy temu. Nawet nieliczne wyjątki zwykle rozpoczynały swoją „karierę” w danym medium społecznościowym rok lub dwa lata temu.
MLiD zastanowiło też, że takie konta miały tendencję do skupiania się na jednym wątku naraz, czasem w mocno kuriozalny sposób. W jednym wpisie zwolennik „cyfry” uznał za stosowne wyróżnić jej „zwycięstwo” w formie… zamknięcia sklepu PlayStation Store na PS3. Dlaczego to „kolejne zwycięstwo” dystrybucji cyfrowej – użytkownik nie wyjaśnia.
Co jednak było szczególnie podejrzane dla youtubera, to że to samo konto polubiło wpis na temat Odysei Christophera Nolana na kilka dni przed tym, jak studio Insomniac Games potwierdziło, że seansy kinowe filmu uwzględnią nowy zwiastun Marvel’s Wolverine. Jest to o tyle istotne, że boty mają tendencję do pomagania sobie nawzajem, dając polubienia wpisom i podając je dalej, by zwiększyć zasięgi. Wcześniej dany użytkownik jakoś nie okazywał większej ekscytacji kinowym obrazem, a wiele kont śledzonych przez niego (i pozostałe podejrzane profile) zostało skasowanych, najpewniej w ramach czystek serwisu X.
Inne podejrzane konto dostrzeżone przez youtubera pozostawało w uśpieniu przez 6 lat, nim dało o sobie znać pierwszym wpisem (tak, pierwszym) za sprawą armii wpisów i komentarzy dotyczących Grand Theft Auto 6. Większość z nich wygląda wręcz jak oficjalne materiały promocyjne, z – jak to ujął MLiD – „korporacyjnymi” hashtagami i w takim też stylu.
Trzecie z przedstawionych przez youtubera kont było… szczególne. Tak bardzo, że o ile w dwóch wyżej opisanych przypadkach MLiD dopuścił możliwość, że mogą to być prawdziwe osoby (aczkolwiek ze znikomym prawdopodobieństwem), o tyle przy trzecim internauta nie ma absolutnie żadnych wątpliwości. I trudno się dziwić, gdy dany „użytkownik” nie tylko masowo korzysta z treści generowanych przez AI, ale też publikował wpisy, które wyróżniały się nawet na tle „typowych postów” w serwisie X. Do tego te dotyczyły skrajnie różnych tematów i – zgodnie z tym, o czym wspomnieliśmy w poprzedniej sekcji – „autor” miał tendencję do skupiania się na jednej kwestii naraz, czasem prezentując skrajnie odmienne postawy.
Takich podejrzanych przesłanek jest zresztą więcej, wliczając w to „autentyczną” fotografię „gracza”, wcale a wcale niewygenerowaną przez AI. Inni obrońcy decyzji Sony o rezygnacji z płyt do stycznia 2028 roku też mieli okazać się równie „cyfrowi”, jak ambicje PlayStation. MLiD stwierdził wręcz, że choć nie twierdzi, że nie brakuje prawdziwych osób broniących Sony, to praktycznie każde znalezione przez niego konto popierające porzucenie fizycznych nośników było botem.
Youtuber zwrócił przy tym uwagę, że wiele z tych kont zdaje się być powiązanych niekoniecznie z samym Sony, a bardziej z Rockstar Games. Wszystkie bowiem promowały GTA 6, które przecież wcześniej zapowiedziano jako wyłącznie cyfrowe wydanie. MLiD nie wyklucza też „politycznych” powiązań tych botów, choć sam zdaje się w to wątpić, m.in. w kontekście sprawy Odysei i Wolverine’a.
Należy podkreślić, że mimo wszystko to wciąż głównie spekulacje youtubera, choć najwyraźniej nie bezpodstawne. Nawet jeśli to faktyczne działania Sony lub Rockstara, to – jak to ujął MLiD – nie wygląda na to, by te „boty” przekonały graczy niezadowolonych z planowanego porzucenia płyt. Przeciwnie: internauta jest zdania, że takie działania tylko zniechęcą deweloperów i wydawców do korzystania z usługi marketingowych spółki, a głosy jej niechętne bynajmniej nie cichną, jeśli sądzić po aktywności graczy pod dowolnym nowym wpisem Sony.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).