Turystyka górska wymaga rzetelnego przygotowania. Poleganie na Google Maps grozi błędną oceną czasu, brakiem zapasów, wyczerpaniem i utknięciem w terenie po zmroku. Zamiast uniwersalnych aplikacji turysta powinien wybierać dedykowane mapy i sprawdzać aktualne komunikaty służb, np. TOPR czy GOPR.
Mamy właśnie pełnię lata i szczyt sezonu urlopowego. Wielu z nas rusza na szlaki, często wybierając polskie Tatry czy inne rodzime pasma górskie. Warto w tym czasie zachować trzeźwy umysł, mieć przysłowiową „głowę na karku” i pamiętać o jednej zasadzie: w trudnym terenie aplikacje takie jak Google Maps potrafią być skrajnie niedokładne. Warunki na konkretnych polskich szlakach zawsze warto weryfikować w niezależnych źródłach, np. w komunikatach TOPR lub GOPR.
Dowodem na to, jak uniwersalny i niebezpieczny jest to problem, jest niedawna sytuacja z Kolumbii Brytyjskiej. Ratownicy górscy z tamtejszej organizacji Lions Bay Search and Rescue musieli interweniować po tym, jak turyści zaplanowali wymagającą wyprawę, opierając się wyłącznie na wskazówkach Google Maps.
Z wyliczeń algorytmu wynikało, że przejście fragmentu szlaku Howe Sound Crest Trail zajmie 5 godzin i 13 minut, wyglądając na bezproblemową trasę z zaledwie kilkoma zakrętami. Ratownicy brutalnie zweryfikowali te dane – w rzeczywistości pokonanie tego 18-kilometrowego odcinka wymaga od 12 do 14 godzin. Jak doszło do pomyłki? Aplikacja od Google po prostu nie uwzględnia realiów dzikiej natury. System całkowicie zignorował ponad 1300 metrów przewyższenia, konieczność nawigowania w trudnym terenie, luźne skały oraz fragmenty wymagające wspinaczki.
Dostarczenie tak nietrafionych informacji o długości trasy prowadzi do kumulacji niebezpiecznych zdarzeń. Otrzymując zły szacunek czasu, turyści niewłaściwie planują godzinę wyjścia i zabierają ze sobą stanowczo za mało jedzenia i wody. Według ratowników to właśnie z tego powodu na szlakach znajdują osoby całkowicie wyczerpane, uwięzione w górach po zmroku, kontuzjowane i niezdolne do bezpiecznego ukończenia wędrówki.
Zamiast standardowych map od Google eksperci z Lions Bay SAR zdecydowanie zalecają korzystanie z dedykowanych, darmowych lub płatnych aplikacji turystycznych, takich jak AllTrails. Są one wręcz nieodzownym elementem rzetelnego przygotowania się do wyjścia w teren. Warto dodać, że w wynikach Google Maps, którymi posiłkowali się turyści, widniało małym drukiem zastrzeżenie: „wskazówki dla pieszych mogą nie odzwierciedlać warunków w świecie rzeczywistym”.
Niezależnie od tego, czy wybieracie się w Tatry, czy planujecie zagraniczne wojaże nie pozwólcie, aby Google Maps przekonało Was, że poważna wędrówka to tylko kolejny popołudniowy spacer. Dobierajcie odpowiednie narzędzia do odpowiednich zadań i nigdy bezgranicznie nie ufajcie uniwersalnym algorytmom w starciu z potęgą gór.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.