Nie każdy człowiek jest w pełni wydajny od samego rana. Naukowcy od kilku lat przyglądają się chronoworkingowi, a ich wnioski wskazują, że jeśli ktoś woli wstawać później, to należy mu na to pozwolić.
Czy potrzeba późniejszego wstawania, żeby zwiększyć swoją produktywność, jest faktem, czy tylko wymówką? Chronoworking, czyli dostosowanie godzin pracy do indywidualnego cyklu dobowego, zyskuje na popularności i problem został przebadany przez naukowców. Między innymi badacze w Japonii jednoznacznie stwierdzili, że narzucając godziny pracy pracodawcy tylko sobie szkodzą.
Chronoworking jest zyskującym na popularności trendem, który opiera się na dostosowaniu godzin wykonywania obowiązków w pracy do zegara biologicznego danego pracownika. Zegar ten polega na naszym chronotypie, czyli swego rodzaju programatorze zarządzającym procesami fizjologicznymi w naszym ciele: gospodarką hormonalną, temperaturą ciała oraz porami największej wydajności organizmu.
Ludzie bardzo różnią się od siebie pod tym względem, co w 2022 roku sprawdzili naukowcy z Japonii w badaniu „On workdays, earlier sleep for morningness and later wakeup for eveningness are associated with better work productivity”. W ramach eksperymentu przebadano 8155 pracowników z 42 różnych firm w Japonii, a badacze skupili się na prezenteizmie, czyli zjawisku dotyczącym spadku produktywności danego pracownika, gdy jest on obecny w miejscu pracy, ale jego wydajność nie wynosi 100%.
Badacze wzięli pod uwagę brak snu, na który mogą cierpieć osoby preferujące późne wstawanie i obliczyli, że pracownik daje z siebie średnio 6% mniej niż w przypadku gdy przychodzi do pracy wypoczęty. W tej sytuacji chronotyp człowieka nie wpływa na prezenteizm bezpośrednio. Efekt jest lawinowy, ponieważ osoba preferująca późniejsze wstawanie jest zmuszana do pojawienia się w pracy w godzinach porannych. To wywołuje u niej zaburzenia snu, które następnie negatywnie rzutują na efektywność w pracy.
Naukowcy uważają, że aby poprawić swoją wydajność „skowronki” (ludzie wolący wstawać rano) powinni wcześniej kłaść się spać, a „sowom” należy pozwolić na późniejsze wstawanie. Wymuszanie na nich standardowych porannych godzin pracy to strata zarówno dla pracownika, jak i dla pracodawcy, który płaci osobie niebędącej w stanie dać z siebie 100%.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.