Były szef amerykańskiego oddziału PlayStation uważa, że decyzja o porzuceniu wydawania gier na płytach mocno zaszkodzi konsolowej marce Sony.
W tym roku chyba nic nie rozsierdziło graczy tak bardzo, jak zapowiedź przez firmę Sony porzucenia wydawania gier na płytach. Miesiące mijają, a mimo to cały czas regularnie pojawiają się głosy krytykujące tę decyzję. Najnowsza taka opinia może szczególnie zaboleć ten koncern, bo jej autorem jest Shawn Layden, który przez wiele lat był szefem amerykańskiego działu PlayStation.
Layden zastrzegł, że nie zna dokładnych danych, którymi Sony uzasadniło wewnętrznie tę decyzję. Rozumie jednak, że z sensu biznesowego ma ona sens, bo pobieranie gier jest wygodniejsze, niż ich kupowanie w pudełkach, i obecnie cyfra to 80% rynku. Mimo to krytycznie patrzy na porzucenie płyt. Zwraca uwagę, że uderza to w nawyk kolekcjonowania, który zawsze był istotną częścią mentalności wielu graczy. Przede wszystkim jednak przekonuje, że ta zmiana obudziła dyskusje na temat tego, że tak naprawdę nie posiadamy gier, które kupujemy i mocno zaszkodzi reputacji Sony.
Jak tłumaczy:
Myślę, że to chyba najbardziej podstępny aspekt tej sprawy – polega na tym, że zmienia to dyskusję na: Czy jesteś właścicielem gry, czy masz dostęp do zasobu cyfrowego?
Jeśli nie możesz czegoś sprzedać, to znaczy, że tego nie posiadasz. A jeśli tego nie posiadasz, to co właściwie kupujesz? Jeśli kupujesz dostęp, to szczerze mówiąc, nie brzmi to zbyt atrakcyjnie. A ludzie, jak to ludzie, w głowie rozważają najgorszy możliwy scenariusz.
To oznacza ogromny cios dla marki i reputacji – jak już wspomniałem, nie mam wglądu w dane finansowe związane z tą sprawą – ale jest to znaczący cios dla marki i mam nadzieję, że wzięli to pod uwagę przed podjęciem decyzji.
Warto wspomnieć, że możliwe iż niesłabnąca krytyka porzucenia płyt zaczęła przynosić rezultaty. Sony pytało się bowiem o to m.in. w ostatnich ankietach, zarówno tych przeznaczonych dla graczy, jak i deweloperów oraz wydawców. Analitycy sadzą, że całkowite wycofanie się z tej decyzji raczej nie jest realistyczne, ale za to japoński koncern może np. utrzymać produkcję płyt do PS5 na cele edycji kolekcjonerskich.
Więcej:Cyfrowe płyty dla wszystkich i mityczne Osiągnięcia. Microsoft zmienia Xboxa na dwóch frontach
1

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.