Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 23 czerwca 2022, 11:06

Bobby Kotick z reelekcją, ku frustracji Internetu

Tegoroczne spotkanie inwestorów firmy Activision Blizzard zakończyło się reelekcją zarządu (w tym Bobby'ego Koticka) oraz niezobowiązującym przegłosowaniem premii i raportu w sprawie walki spółki z mobbingiem.

Bobby Kotick jeszcze nie rozstaje się z obecnym pracodawcą. Akcjonariusze firmy Activision Blizzard opowiedzieli się za reelekcją prezesa oraz pozostałych członków zarządu.

Za przedłużeniem ich „kadencji” zagłosowała zdecydowana większość udziałowców. Było tak nawet w przypadku Roberta Morgado (głównego niezależnego dyrektora spółki), który miał najmniejsze poparcie wśród akcjonariuszy. Decyzję podjęto w trakcie corocznego spotkania inwestorów.

Bobby Kotick z reelekcją, ku frustracji Internetu - ilustracja #1
Źródło: oficjalna strona firmy Activision Blizzard.

Premie – tak, głos pracowników – nie

Udziałowcy przegłosowali też dwie niewiążące propozycje. Pierwsza dotyczy przyznania dyrektorom pakietów wynagrodzeń (większością 88% głosów). Druga wiązała się z utworzeniem raportu na temat działań spółki, podjętych w celu walki z molestowaniem i dyskryminacją pracowników. Był to pomysł Thomasa DiNapoli, kontrolera stanu Nowy Jork, którego przedstawiciele jakiś czas temu wytoczyli firmie proces w związku z rzekomym ukrywaniem przez zarząd informacji na temat afer.

Poparcia nie zyskała za to propozycja powołania reprezentanta pracowników do rady nadzorczej. Choć postulowały to związki zakładane przez protestujących zatrudnionych, tylko 5% akcjonariuszy było przychylnych temu pomysłowi.

Activision Blizzard: dowodów nie znaleziono

Informacja o pozostaniu Koticka na stanowisku przez kolejny rok spotkała się z krytycznym przyjęciem w Internecie. Prezes Activision Blizzarda dawno zyskał sobie niechęć szeregowych graczy, ale po ciągnących się od niemal roku skandalach nawet niektórzy akcjonariusze firmy krytykowali Koticka oraz innych członków zarządu (w tym Roberta Morgado i Briana Kelly’ego).

Wiele osób i tak było sfrustrowanych po ponownym oświadczeniu spółki, jakoby nie było „żadnych dowodów” na tolerowanie „zgłoszonych” przypadków molestowania przez zarząd Activision Blizzarda. W końcu od prawie roku pojawiają się informacje o kolejnych pozwach w związku z warunkami pracy w firmie. Niezadowolenie wyraził m.in. związek zawodowy ABK Workers Alliance.

Ostrożnie rozważany raport w sprawie molestowania

Wyniki spotkania z inwestorami tylko dolały oliwy do ognia, nie tylko z powodu poparcia inwestorów dla zarządu. Jak wspomniano, głosowanie w sprawie raportu na temat walki firmy z molestowaniem pracowników było niewiążące. Innymi słowy, nie zobowiązuje ono Activision Blizzard do podjęcia działań w tej sprawie.

Activision Blizzard podało, że chce „ostrożnie rozważyć” tę propozycję, by „w przyszłości poprawić jakość ujawnianych informacji”. Jednak wiele osób niespecjalnie wierzy w szczerość intencji spółki. Zwłaszcza w kontekście, jak widać, przeważającego poparcia inwestorów dla zarządu, który przecież doradzał im odrzucenie całego pomysłu (via Axios).

Niektórzy pocieszają się, że Kotick (i być może reszta obecnego zarządu) zniknie z Activision Blizzard po sfinalizowaniu przejęcia spółki przez Microsoft. Przypominamy jednak, że jak dotąd nie ma żadnych oficjalnych informacji na ten temat, jeśli nie liczyć wzmianki w dokumencie dotyczącym możliwego przebiegu transakcji.