Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 23 lutego 2022, 21:29

Bobby Kotick może odejść z Activision Blizzard z milionami dolarów

Activision Blizzard przypadkiem (?) wybrał kolejną kancelarię prawną zwalczającą związki zawodowe do reprezentowania swoich interesów. Ponadto padła propozycja, by Bobby Kotick otrzymał 22 mln dol. w ramach „złotego spadochronu”.

Personel Activision Blizzarda nie jest zachwycony kolejną decyzją pracodawcy. Chodzi o nawiązanie współpracy z firmą prawniczą Reed Smith, by ta reprezentowała wydawcę w niedawnym przesłuchaniu amerykańskiej Krajowej Rady ds. Stosunków Pracy (NLRB) w sprawie protestujących testerów studia Raven Software.

Leniwi i narzekający buntownicy – Reed Smith o związkach zawodowych

Przesłuchanie odbyło się w zeszłym tygodniu, ale to nie jego przebieg rozjuszył deweloperów. Złość pracowników Activision Blizzarda wywołała prezentacja na stronie Reed Smith na temat zapobiegania zakładaniu związków zawodowych.

  1. W dokumencie znalazł się slajd zatytułowany „Rodzaje pracowników wykorzystywanych przez związki” („Types of Employees Unions Exploit”). Zdaniem Reed Smith związki zawodowe przyciągają osoby „leniwe”, będące „aktywistami”, „buntownikami”, „narzekaczami” i „symulantami”.
  2. Prezentacja najwyraźniej zniknęła ze strony Reed Smith, ale slajd zdążyła uwiecznić Jessica Gonzalez. starsza inżynier zatrudniona w Activision Blizzardzie. Zrzut ekranu umieściła na Twitterze.
  3. Internauci masowo skomentowali wpis, wytykając zarówno wydźwięk całego slajdu, jak i użycie staroświeckich słów.
Bobby Kotick może odejść z Activision Blizzard z milionami dolarów - ilustracja #1
Źródło: Jessica Gonzalez na Twitterze.

Activision Blizzard nie lubi związków zawodowych?

Po zeszłorocznych pozwach w sprawie nieodpowiedniego traktowania pracowników Activision Blizzard nawiązało współpracę z WilmerHale. Niektórzy byli zniesmaczeni decyzją wydawcy o skorzystaniu z usług firmy prawniczej znanej z działań przeciwko związkom zawodowym w kontekście ówczesnych kontrowersji w korporacji, zresztą trwających do dziś.

Dla wielu internautów fakt, że Activision Blizzard zdecydowało się sięgnąć po usługi kolejnej „antyzwiązkowej” firmy, świadczy o negatywnym podejściu wydawcy do związków zawodowych.

  1. Niechęć wobec AB jest tym większa, że publikację slajdu poprzedziły doniesienia o poczynaniach firmy, rzekomo mających utrudnić wspólne działanie testerom Raven Software skupionych wokół związku zawodowego Games Workers Alliance.
  2. Chodziło głównie o nagłą restrukturyzację i przeniesienie testerów do innych działów studia. Zdaniem wielu miało to związek ze wspomnianym przesłuchaniem przez NLRB, na którym AB nalegało, by nad zatwierdzeniem GWA głosowało całe studio, a nie tylko pracownicy działu kontroli jakości.
  3. Rozbicie protestujących testerów miało „rozcieńczyć” niezadowolenie w studiu przez rozproszenie grupy skupionej wokół działu QA. Zwłaszcza że – jak podały gazeta „The Washington Post” oraz GWA – kierownictwo rozpoczęło też akcję propagandową, by zniechęcić deweloperów do związków zawodowych, a wielu z przeniesionych pracowników nie było nawet pewnych swojej roli ani tego, przed kim teraz odpowiadają.

Jeśli uwierzyć w te informacje, nie byłyby one zaskoczeniem. Activision Blizzard dało do zrozumienia, że nie zamierza uznać Gamers Workers Alliance, mimo „rozważania” takiej opcji.

Bobby Kotick może odejść z Activision z milionami dolarów

Powyższe doniesienia musiały wzbudzić wątpliwości co do zapewnień Microsoftu, który obiecał poprawę kultury pracy w Activision Blizzardzie. Być może gigant z Redmond rzeczywiście ma takie plany, ale propozycja przyznania Bobby’emu Kotickowi tzw. „złotego spadochronu” w wysokości 15-22 milionów dolarów pod postacią akcji nie została ciepło przyjęta przez internautów.

Informacje te pochodzą z dokumentu na stronie SEC (Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd), znalezionego przez serwis Axios, a będącego propozycją przebiegu przejęcia Activision Blizzarda przez Microsoft. Uwzględnia to dalsze losy obecnego prezesa firmy.

  1. Jedną z sugestii jest przedłużenie umowy z Bobbym Kotickiem po wygaśnięciu obecnej w marcu 2023 roku, aczkolwiek źródła Axiosa twierdziły, że nie ma na to większych szans.
  2. Jeśli Kotickowi uda się skutecznie poprawić kulturę pracy w firmie (co uwzględnia m.in. plan zerowej tolerancji dla mobbingu oraz zwiększenie liczby zatrudnianych kobiet i osób niebinarnych), zarząd może przyznać mu bonus w formie akcji o wartości 22 milionów dolarów.
  3. W razie, gdyby Microsoft zwolnił Koticka bez podania przyczyny, ma on otrzymać 15 mln dol. odprawy w ramach „złotego spadochronu” (czyli klauzuli w umowie określającej warunki finansowe w przypadku zwolnienia osoby na stanowisku kierowniczym).

Łatwo zgadnąć, że możliwość przyznania dowolnego z tych „bonusów” nie została ciepło przyjęta przez internautów. Bobby Kotick przez lata zyskał sobie niechęć wielu osób (także za sprawą nie do końca uzasadnionych premii), a ostatnie problemy AB tylko pogorszyły jego reputację. Zwłaszcza w kontekście doniesień o dyskusyjnych poczynaniach prezesa.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej