Diablo 4 czekają kolejne zmiany mitycznych przedmiotów, jak również mechanika rodem z Diablo 3 oraz zasadzki.
Blizzard nie chce zdradzać zbyt wiele przed BlizzConem 2026, ale zapewnia, że nie pozostaje głuchy na zarzuty wobec ostatnich sezonów Diablo 4.
Sprawa nowych mitycznych przedmiotów w „czwartym” Diablo podzieliła graczy, ale nie da się ukryć, że wielu z nich nie było fanami nowego systemu. Dla przypomnienia: w 14. sezonie mityczne przedmioty przestały być osobnymi, unikalnymi egzemplarzami, a zaczęły funkcjonować jako warianty „unikatów”.
Było to o tyle dobrym pomysłem, że dzięki temu dotychczas najsłabszym „mitykiem” można podbić statystyki, które wcześniej był po prostu beznadziejne. Jednakże takie losowanie „statów” tylko zwiększyło poziom znienawidzonego RNG (czyli losowości, ogólnie rzecz mówiąc), a choć Blizzard nieco zmniejszył ten aspekt (głównie przez zapewnienie dwóch gwarantowanych afiksów dla unikatów), gracze nadal narzekali na problemy ze zdobyciem upragnionych egzemplarzy, jak również ograniczenie do jednego „wytworzonego” egzemplarza.
Stąd niedawna zapowiedź Blizzarda i więcej zmian (z pewnością nie ostatnie).
Od 4 do 11 sierpnia ponownie zostanie otwarty Publiczny Serwer Testowy (PTR) Diablo 4, by gracze mogli przetestować kolejne zmiany w systemie unikatowych i mitycznych przedmiotów. Szczegóły omówiono w nowym wpisie zamieszczonym na oficjalnej stronie marki.
Po pierwsze, wytwarzanie przedmiotów klasy mitycznej będzie bardziej przewidywalne w skutkach, a przypadku skorzystania z Kostki Horadrimów ekwipunek będzie „bezpośrednio ulepszany”, co w praktyce oznacza, że „czynniki losowe zostały wyeliminowane” z procesu. Innymi słowy: zamiast loterii „mityczny” awans zaowocuje identycznym, ale lepszym przedmiotem, bez zabawy w RNG ze statystykami. Jedynym ograniczeniem będzie to, że takie ulepszenie będzie niedostępne dla „niemodyfikowalnych” egzemplarzy.
W przypadku skorzystania z tego schematu przedmiot zostanie oznaczony jako „wytworzony” i Blizzard nadal pozwoli wyposażyć postać tylko w jeden tego typu ekwipunek. Jednakże nie będzie to dotyczyć broni, pancerza etc. wytworzonego u złotnika.
Gracze pozostają nieco podejrzliwi po ostatnich miesiącach, ale nie ukrywają, że wygląda to cokolwiek obiecująco. Przynajmniej w porównaniu z dotychczasowym systemem, bo część z nich nadal wolałaby faktycznie unikalne mityczne przedmioty, z ciekawszymi efektami niż „+x% obrażeń”.
Inne zmiany, które przyciągnęły uwagę fanów Sanktuarium, to m.in. system odrodzeń oraz lochy wyzwań (Challenge Dungeons). Ten pierwszy to mechanika powracająca z Diablo 3, która pozwala wrócić z dawnymi czempionami w nowym sezonie na 1. poziomie postaci, bez wyposażenia, ale z „transmogami”, zwierzakami, wierzchowcami etc.
Druga nowinka to portale, które będą mogły losowo pojawić się w trakcie eksploracji świata, a które zaprowadzą graczy do „budzących grozę bossów”. Blizzard zastrzegł przy tym, że na sierpniowym PTR te lochy będą mocno eksperymentalne i odmienne od tego, co zaoferują one w 15. sezonie. Warto też wspomnieć o innej niespodziance, która będzie czyhała na nieostrożnych wędrowców: zasadzkach demonów.
Oczywiście nie zabraknie też modyfikacji balansu rozgrywki, przy czym na razie zapowiada się m.in. na spore osłabienie barbarzyńcy. Niemniej właśnie takie zmiany są elementem, który może najmocniej się zmienić do czasu rozpoczęcia 15. sezonu we wrześniu. Pod warunkiem, że Blizzard tym razem nieco bardziej posłucha graczy. Na razie zapowiedziano, że więcej szczegółów fani poznają w trakcie tegorocznego BlizzConu, który odbędzie się 12-13 września w Kalifornii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).