World of Warcraft: Forever spełnia wiele życzeń fanów wobec „Classic +”, choć po zapowiedzi nie obyło się bez jednego lub dwóch zgrzytów.
„Elflacja” w World of Warcraft nie ostudziła entuzjazmu fanów Azeroth wobec nowego wariantu wiekowego króla MMORPG.
BlizzCon 2026 nie mógł się obejść bez Warcrafta, czy raczej jego sieciowego „spin-offu”. I faktycznie, WoW pojawił się na dwóch pełnych panelach, a wśród ujawnionych nowości znalazł się nie tylko kolejny dodatek, ale też World of Warcraft Forever. W największym skrócie: to oficjalna wersja tego, co od lat fani określali jako Classic Plus: wersję „klasycznego” WoW-a, która nie byłaby skrępowana przez historyczne dzieje oryginału, a zamiast tego byłaby rozwijana jako zupełnie nowa, samodzielna produkcja.
Jak łatwo zgadnąć, entuzjazm fanów sieciowego Azeroth jest ogromny. W końcu można wręcz rzec, że to niejako ich pomysł i coś, na co liczyli od bardzo dawna. Niemniej, jak zawsze, i w tej róży znalazły się kolce. A raczej jeden, bo gracze mają różne zastrzeżenia co do nowej rasy: Skyborne.
Pierwszym powodem, dla którego niebiańscy mieszkańcy Azeroth wzbudzają dyskusje, jest tło fabularne. Raz, że to kolejny wariant elfów, których mamy już 4 w obecnej wersji World of Warcraft, a i to licząc tylko grywalne rasy i te, które można nadal nazwać elfami (a więc bez nag, satyrów etc.). Do tego elfy stanowią sporą część „wymaksowanych” postaci i ich udział w szeregach herosów na pewno się zwiększy po dodaniu nowej rasy (aczkolwiek, jak na ironię, te statystyki tłumaczą decyzję Blizzarda). Dwa, że twórcy stworzyli zupełnie nowy wariant, mimo że WoW nadal nie pozwala zagrać wysokimi elfami (nawet jeśli od biedy można to uzasadnić fabularnie; co jednak nie pociesza miłośników tych długouchych).
Drugie źródło okazjonalnych narzekań dotyczy zamknięcia Niebiańskich Elfów za de facto pełnopłatnym dodatkiem. WoW Forever oprze się na modelu subskrypcji, jak dwa wcześniejsze warianty gry, ale Skyborne to część osobnego zakupu, wycenionego na 129,99 zł. To nie jedyna zawartość w tej najtańszej wersji (no, rzecz jasna, są też droższe warianty: epicki i kolekcja), a wypada podkreślić, że gra będzie dostępna jako część standardowej subskrypcji, a więc obecni abonenci nie będą musieli dopłacać, by rozpocząć zabawę z Forever. Niemniej w połączeniu z mieszanym odbiorem samej rasy to główna skaza na zapowiedzi „plusa”, zwłaszcza że ~30 dolarów to nie jest mała kwota, co jeden dziennikarz żartobliwie określił jako przejaw „elflacji”.
Niemniej wiele mówi, że takie wzmianki pojawiają się głównie w komentarzach do wątków albo dotyczących całego dodatku, albo dalekich od znanych (także Blizzardowi) dyskusji z tytułami pomstującymi na decyzję twórców (na przykład podającymi „prawdopodobną” teorię co do braku Skyborne w oryginalnym WoW-ie). I faktycznie, gracze mają sporo powodów do zadowolenia, niekoniecznie powiązanych z samym tylko Forever.
Tak na przykład Blizzard zniesie ograniczenia klasowe przy transmogryfikacji w oryginalnym World of Warcraft, a w Forever ta opcja będzie mogła zostać wyłączona w ustawieniach (tj. gracz będzie widział oryginalne pancerze zamiast ich nowych form). „Plus” pozwoli też na granie nowymi kombinacjami ras i klas (włącznie z nieumartymi paladynami i krasnoludzkimi łowcami), a w planach są też gruntowne zmiany przedmiotów, lepsze łupy z bossów, rezygnację z uzależnienia trybu rozgrywki od serwera (czytaj: zamiast serweru PvP lub hardkorowy gracz wybierze zestaw zasad przy tworzeniu postaci) oraz możliwość przeniesienia zmarłej „hardkorowej” postaci nie tylko do trybu PvE, ale też do PvP.
Deweloperzy złożyli też luźne obietnice ograniczenia grindu, m.in. przez zmniejszenie exp zdobywanego za zabijanie mobów w lochach i jednocześnie zwiększenie „ekspeków” za ukończenie ich po raz pierwszy. Tu gracze są nieco podzieleni, bo nie wszyscy są przekonani, jak wypadną te zmiany to w praktyce.
Niemniej takie uwagi to kropla w morzu euforii, która ogarnęła fanów World of Warcraft. Także tych od dawna niegrających, którzy wyrażają żartobliwe (?) obawy , że powrót do „nałogu” może skończyć się, powiedzmy, rozwodem.
World of Warcraft Forever zostanie udostępnione 4 listopada. Tryb „hardkorowy” zadebiutuje pod koniec roku, a nieco wcześniej (9 grudnia) staną się dostępne rajdy.
Więcej:Blizzard zdradził pierwsze fakty o multiplayerze w Diablo 5 i podsumował jubileuszowy sezon Diablo 4
GRYOnline
Gracze

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).