Ubisoft nie zamierza zwalniać tempa mimo burzliwego okresu i szeroko zakrojonej restrukturyzacji. Szef firmy mówi o przyszłości największych marek oraz planach wykraczających poza branżę gier.
Redakcja Variety opublikowała obszerny wywiad ze współzałożycielem i CEO Ubisoftu, Yvesem Guillemotem. Choć w rozmowie nie zabrakło typowo korporacyjnych frazesów o „transformacji”, „długoterminowej wizji” i „wzmacnianiu marek”, między wierszami znalazło się też kilka bardzo konkretnych informacji, które zainteresują graczy.
Guillemot potwierdził, że pod szyldem Assassin’s Creed powstaje obecnie kilka projektów – zarówno dla pojedynczego gracza, jak i nastawionych na multiplayer. Społeczność marki przekroczyła w ubiegłym roku 30 milionów graczy, a Ubisoft chce dalej rozwijać uniwersum w różnych kierunkach.
Dla osób śledzących branżowe doniesienia nie jest to jednak zaskoczenie. Wiadomo, że w produkcji znajdują się Assassin’s Creed: Hexe, Black Flag Resynced (wprawdzie nie było oficjalnej zapowiedzi, ale gra wydaje się „tajemnicą, o której wszyscy wiedzą”) oraz Assassin’s Creed: Invictus – projekt sieciowy, który według niedawnych doniesień nie cieszy się entuzjazmem nawet wśród twórców.
Co istotne, dziennikarz Insider Gaming, Tom Henderson, stwierdził, że wszystkie trzy tytuły są w Ubisofcie „pewniakami”. Co więcej, z jego źródeł ma wynikać, że premiery Hexe powinniśmy się spodziewać w 2027 roku. Informacja ta podsyciła spekulacje, że debiut mrocznej odsłony może odbyć się w listopadzie – dokładnie w 20. rocznicę istnienia marki.
Guillemot potwierdził również prace nad dwiema nowymi grami z serii Far Cry, oczekiwania wobec których są „wysokie”. W ramach przypomnienia – według wcześniejszych doniesień chodzi o Projekt Blackbird – czyli siódmą główną odsłonę serii Far Cry oraz Projekt Maverick – samodzielną strzelankę ekstrakcyjną osadzoną w tym uniwersum.
Oba tytuły miały przechodzić trudny proces produkcyjny. Maverick był ponoć wielokrotnie modyfikowany, a ostatnią większą zmianę datuje się jakoby na końcówkę ubiegłego roku. Blackbird również zaliczył jakoby kilka wewnętrznych opóźnień – zdaniem Toma Hendersona ostatnie miało miejsce na początku bieżącego roku, już w ramach restrukturyzacji.
Co istotne, marka rozszerzy się także o serial. CEO Ubisoftu potwierdził, że stacja FX zamówiła aktorską produkcję osadzoną w świecie Far Cry.
W rozmowie poruszono również temat kultowego Raymana. 13 lutego zadebiutowało Rayman 30th Anniversary Edition, które – jak podkreśla Guillemot – jest pierwszym krokiem w kierunku powrotu marki.
Nie możemy dziś podać szczegółów, ale z niecierpliwością czekamy na możliwość podzielenia się wkrótce kolejnymi informacjami na temat Raymana – powiedział sternik Ubisoftu.
Jak wiadomo, w ramach przeglądu portfolio Ubisoftu anulowano sześć projektów, w tym będący w bardzo zaawansowanej fazie produkcji remake Prince of Persia: The Sands of Time. Z wywiadu wynika jednak, że nie oznacza to definitywnego końca serii, a raczej próbę jej przegrupowania w nowej strukturze.
Chociaż takie decyzje nigdy nie są łatwe, pozwalają nam one skoncentrować nasze talenty na projektach o największym potencjale i zapewnić, że każda premiera spełnia oczekiwania naszych graczy w zakresie jakości. Prince of Persia pozostaje uwielbianą i aktywną marką i nadal odgrywa ważną rolę w portfolio naszych kreatywnych domów oraz długoterminowej strategii – wyjaśnił Guillemot.
Wspomniałem o tym, że w przyszłości – jeśli wszystko pójdzie dobrze – na małym ekranie będziemy mogli oglądać serial na podstawie serii Far Cry, ale to niejedyna marka Ubisoftu, która kontynuuje ofensywę w sektorze filmowo-serialowym. Podczas wywiadu CEO firmy zdradził, że zakończono już produkcję aktorskiego filmu z uniwersum Watch Dogs, który powstaje we współpracy z wytwórnią New Regency.
Guillemot nie omieszkał także wspomnieć o będącym w przygotowaniu aktorskim serialu Assassin’s Creed oraz animowanym Splinter Cell: Deathwatch, który doczeka się drugiego sezonu.
Mówiąc o tym, sternik firmy podkreślił, że ekspansja na inne media ma wzmacniać rozpoznawalność marek i pomóc im docierać do nowych odbiorców.
W rozmowie pojawił się także temat eksperymentu z AI o nazwie Teammates. Szef Ubisoftu przekonuje, że sztuczna inteligencja ma „wzmacniać”, a nie zastępować twórców:
Sztuczna inteligencja jest narzędziem wspierającym i wzmacniającym talenty, oferującym zespołom większą elastyczność i sprawność działania. Celem jest wzmocnienie pozycji naszych twórców, a pozostawanie w czołówce dostawców tych narzędzi pomaga Ubisoftowi kontynuować innowacje i zachować konkurencyjność.
Nie zabrakło też wątków związanych ze strajkami we Francji i we Włoszech oraz krytyką pod adresem samego Guillemota. CEO podkreślił, że rozumie obawy pracowników, ale uważa transformację za konieczną, by firma pozostała konkurencyjna.
2

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.