Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

AI slop i plagiat czy lepsza wersja podobnego pomysłu? Gra o kung fu czołgu podzieliła graczy

Nowe dyskusje o kradzieży pomysłu i wykorzystaniu AI do tworzenia gry szybciej wyrastają jak grzyby po deszczu. Gracze są podzieleni, choć nie wiadomo, czy w ogóle można mówić tu o jakimkolwiek plagiacie.

cooldown.pl
AI slop i plagiat czy lepsza wersja podobnego pomysłu? Gra o kung fu czołgu podzieliła graczy, źródło grafiki: Next Stage Inc..
AI slop i plagiat czy lepsza wersja podobnego pomysłu? Gra o kung fu czołgu podzieliła graczy Źródło: Next Stage Inc..

W świecie gier niezależnych nie brakuje nietypowych pomysłów, ale niewiele z nich potrafi wywołać aż taką burzę, zanim jeszcze doczeka się swojej premiery. Slam Tank jest produkcją, która przyciągnęła uwagę graczy widowiskową wizją czołgu wykorzystującego sztuki walki. Szybko okazało się jednak, że sposób, w jaki powstaje gra, nie jest do końca zgodny z oczekiwaniami części społeczności – gracze zarzucają twórcom korzystanie z generatywnej sztucznej inteligencji, a także kradzież pomysłu od innego niezależnego projektu.

Problem w tym, że w całej sprawie pojawia się jeszcze jeden, znacznie starszy materiał, który dodatkowo komplikuje całą dyskusję. Kto właściwie wpadł na pomysł czołgów walczących przy pomocy kung-fu? I czy podobieństwo dwóch gier wystarczy, by oskarżyć jedną z ekip o plagiat, skoro sam pomysł sięga dużo wcześniejszych czasów?

Złodziej okradł złodzieja, czyli plagiat goni plagiat

Na pierwszy rzut oka trudno się dziwić wręcz viralowemu zainteresowaniu Slam Tank. Produkcja stawia na widowiskową akcję, w której czołgi nie ograniczają się do ostrzeliwania przeciwników, lecz wykorzystują własne lufy do wyprowadzania ciosów niczym Bruce Lee. Do tego dochodzą efektowne uniki, powietrzne akrobacje, rozpędzanie się na specjalnych rampach oraz walka z potężnymi maszynami. Całość przypomina te gry akcji, w których liczy się przede wszystkim efektywność starć, a nie ich realizm.

Problem w tym, że twórcy otwarcie przyznają się do wykorzystywania generatywnej AI podczas produkcji, choć deweloperzy z Next Stage Inc. podkreślają, że zarówno kod, jak i zasoby 3D, zostały przez nich sprawdzone i odpowiednio zmodyfikowane. Nie jest to jedyny punkt zapalny w całej sprawie.

W głównej mierze chodzi o to, że sam pomysł na oparcie rozgrywki o widowiskowo poruszające się czołgi został już wcześniej pokazany światu i to dwukrotnie. W pierwszej kolejności, jakieś 4 lata temu, internet ujrzał animację o dosadnym tytule “Tank Fighting Animation with The Hot Wind Blowing”. Jak możecie się domyślać, autor, czyli animator TuxedoPato, przedstawił swoją dość nietypową koncepcję pokazówki wykorzystania modelu czołgu do przeczącej prawom fizyki walki.

Następnie inny deweloper growy – Knight Owl Games – przełożył wspomnianą koncepcję na grę wideo, którą najszybciej można by określić beat’em up’em z czołgiem w roli głównej. Ich praca, pozbawiona zasobów wygenerowanych przez AI, otrzymała kartę na Steamie 20 sierpnia i do tej pory nie zainteresowało się nią zbyt wielu graczy. Z kolei Slam Tank do listy życzeń dodało już 50 tysięcy osób, co jest imponującym wynikiem.

Przyczyny takiego obrotu spraw należy doszukiwać się w tempie rozwoju obu produkcji, oprawie audiowizualnej oraz marketingu, który w przypadku Slam Tank także został “wygenerowany”. Część graczy zwraca na to uwagę i bojkotuje zarówno twórców, jak i sam tytuł, lecz nie jest to takie proste właśnie przez wspomnianą wcześniej animację.

Komentarze w sieci aż wrą od dyskusji

I nie chodzi mi o to, by bronić twórców Slam Tank. Liczni gracze w końcu nazywają zajawkę gry “AI Slopem”, który szybko pojawił się w przestrzeni internetowej wyłącznie ze względu na użycie generatywnej AI. Problem jednak w tym, że sam pomysł nie należy ani do Knight Owl Games, ani do Next Stage Inc., a do wspomnianego wcześniej youtubera. Czy w takim razie można oskarżyć deweloperów odpowiedzialnych za Slam Tank o plagiat wobec Tank Fu?

Być może, ale nie możemy także zapomnieć, że twórcy ze studia Knight Owl Games sami tej idei nie stworzyli, a jedynie mocno wzorowali się na animacji. Być może Next Stage Inc. nie wiedziało o Tank Fu i również “pożyczyło” ów pomysł od pierwotnego autora? Tego nie wiadomo, lecz opinie graczy wciąż mocno wybrzmiewają w licznych wątkach, chociażby na Reddicie. Pojawiają się tam zarówno głosy przeciwne produkcji, jak i stwierdzające, że nie przeszkadza im użycie AI, bo sam gameplay wygląda solidnie.

Dzisiaj graczy nie obchodzi, jak powstaje gra – udowodniło to studio Embark, wykorzystując sztuczną inteligencję do wygenerowania głosów postaci w tytułach The Finals i Arc Raiders. Jeśli gra jest dobra i daje frajdę, ludzie będą w nią grać; jeśli nie – odpuszczą sobie. Nikogo nie interesuje, jakich narzędzi użyto do jej stworzenia.

Jak dla mnie gra wyglądała naprawdę fajnie.

- canonically-garbage

Tak, to bezwartościowy slop

- Vertlos

W całym tym kotle pojawiają się nieco ciekawsze wpisy, które zamiast dawać gotowe odpowiedzi prowokują do szerszego spojrzenia na ten jakże gorący temat.

Oświadczenie o użyciu AI faktycznie opisuje zakres jego wykorzystania, ale brakuje dowodów na to, że cała gra została stworzona „w pełni” przez sztuczną inteligencję. Czy przy użyciu AI stworzono tylko jeden zasób, czy może wszystko? Czy twórcy napisali kod, wspomagając się AI, czy też zlecili napisanie całości narzędziu takiemu jak Claude Code? Kto to wie?

Wiem natomiast, że lata temu stworzyli już grę w tym samym gatunku, więc logicznie rzecz biorąc, mało prawdopodobne wydaje się, by ich niewielki zespół wygenerował ten tytuł w całości za pomocą AI.

Czy ukradli pomysł? Czy szkic animacji stworzony cztery lata temu jako element portfolio można uznać za „koncepcję”? Czy animacje czołgu i mecha, niezawierające właściwej rozgrywki, w ogóle kwalifikują się jako koncepcja? Nie ma żadnych dowodów na plagiat poza samym motywem “czołg plus walka”, bo sposób poruszania się i styl walki wyglądają zupełnie inaczej.

Na samym końcu autor wypowiedzi, czyli torodonn, wprowadza głos rozsądku i nieco bardziej świeże spojrzenie na całą sprawę, także w szerszym kontekście – całej branży gier wideo i dzisiejszej dyskusji o moralnym prawie do wykorzystywania AI w celu tworzenia nowych tytułów.

Nie jestem wielkim zwolennikiem AI i niekoniecznie popieram grę Slam Tank, ale cała ta dyskusja opiera się na wyolbrzymieniach w stylu “wszystko albo nic”, nakręcanych chęcią wywołania oburzenia. Pewnie nie wesprę tej gry po premierze właśnie ze względu na AI, ale jeśli każda dyskusja o sztucznej inteligencji w grach zaczyna się i kończy na nieuzasadnionej wściekłości, to rozmowa ta donikąd nie prowadzi.

A jakie wy macie zdanie na całą sprawę? Abstrahując już do sporu o wykorzystywanie samego AI do tworzenia gier, bo tę materię poruszaliście już nie raz w komentarzach pod innymi wpisami, czy uważacie, że twórcy Slam Tank splagiatowali pomysł Tank Fu? Czy może tego tematu nie powinnyśmy jako gracze wyciągać, skoro obie produkcje czerpią z pomysłu animatora? I czy jego materiał można w ogóle traktować jako koncepcję, którą oba tytuły kradną? Zapraszam do dyskusji.

Jonasz Gulczyński

Autor: Jonasz Gulczyński

Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.

112 tys. ocen i niemal perfekcyjne 4,8/5! Amazon mocno przecenił hitową kartę microSD na Prime Day

Następny
112 tys. ocen i niemal perfekcyjne 4,8/5! Amazon mocno przecenił hitową kartę microSD na Prime Day

Za 3 dni na Prime Video trafi jeden z najlepszych filmów wszech czasów, który poleca 93% widzów. Robert De Niro jest w nim genialny

Poprzedni
Za 3 dni na Prime Video trafi jeden z najlepszych filmów wszech czasów, który poleca 93% widzów. Robert De Niro jest w nim genialny

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl