Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 25 kwietnia 2022, 21:50

Blizzard i Activision ponoszą duże straty, gracze odpływają. Raport kwartalny

Pierwszy kwartał 2022 roku nie był szczególnie pomyślny dla twórców World of Warcraft i Call of Duty. Activision Blizzard musiało zmierzyć się z mniejszymi przychodami oraz zaangażowaniem graczy niż rok wcześniej.

Firma Activision Blizzard podsumowała pierwszy kwartał 2022 roku rozliczeniowego (od 1 stycznia do 31 marca tego roku). Przychody wydawcy były o 22% niższe niż w podobnym okresie rok temu (spadły do 1,77 miliarda dolarów). Zmalał również zysk netto i tzw. net bookings (odpowiednio o 36% i 29%).

Tradycyjnie na znaczeniu straciła też sprzedaż pudełkowa. Obecnie stanowi ona tylko 5% przychodów Activision Blizzarda, co pokazuje, że detaliczna dystrybucja gier stanowi już ledwie widoczny margines.

Jak czytamy w ogłoszeniu na oficjalnej stronie spółki, jej słabsze wyniki wynikają z kilku czynników. Swoje robią koszty związane z planowanym przejęciem wydawcy przez Microsoft. Transakcja została zaakceptowana przez zarządy obu spółek, ale – jak już pisaliśmy – dopiero 28 kwietnia odbędzie się głosowanie inwestorów w tej sprawie.

Call of Duty dostało zadyszki

Jednak istotniejszą kwestią mogą słabe wyniki produkcji wydanych przez Activision Blizzard (z wyjątkiem tych należących do spółki King – mobilny gigant odnotował zysk w minionym kwartale). Ostatnia odsłona Call of Duty, najważniejszej marki wydawcy, poradziła sobie znacznie gorzej od poprzedników.

Mowa głównie o porażce Vanguarda, który nie zyskał aprobaty fanów. Swoje zrobiło też malejące zaangażowanie graczy w Warzone, co ma związek z ogromnymi problemami po aktualizacji z Pacyfikiem. Jedynie CoD Mobile nie przyniosło marce wstydu (przynajmniej pod względem finansowym; wyniki produkcji pozostały praktycznie niezmienione w porównaniu z zeszłym rokiem).

Graczy Blizzarda zawiało i zamiotło

Co się tyczy Blizzard Entertainment, twórcy Warcrafta mieli własne problemy. Liczne gry „Zamieci” zostały opóźnione, co niefortunnie zgrało się z „cyklem produkcyjnym serii Warcraft (czytaj: WoW-a). Innymi słowy, w pierwszym kwartale firma nie bardzo miała czym zachęcać graczy do wydatków.

Widać to po wynikach tak samego Blizzarda (którego przychód spadł o 43% z roku na rok), jak i średnim miesięcznym zaangażowaniu graczy (MAU) w produkcje całego Activision Blizzarda. Liczba aktywnych użytkowników zmalała o 19% (do 22 mln, co jest najgorszym wynikiem od 2016 roku – czyli od czasu, kiedy zaczęto podawać tę statystykę).

Przyszłość Activision Blizzarda: nowe gry i inwestycje w rozwój

Oczywiście Activision Blizzard nie omieszkał przypomnieć o planach na najbliższe miesiące. Jutro rozpocznie się beta Overwatcha 2, a dziś ujawniono datę premiery Diablo Immortal (i potwierdzono debiut tej gry na PC). Przypomniano też o planowanej na ten rok kontynuacji Call of Duty: Modern Warfare, jak również o zupełnie nowym, tworzonym od zera następcy Warzone’a, który ma zostać oficjalnie zapowiedziany w nadchodzących miesiącach. Ponadto trwają wewnętrzne testy Diablo IV.

Co się natomiast tyczy kontrowersji wokół warunków pracy, spółka zwróciła uwagę na utworzenie funduszu na rzecz poszkodowanych pracowników, a także zatrudnienie kilkuset osób i ogólne inwestycje w „zasoby deweloperskie”.