Wieloletnia pracowniczka CD Projekt Red namawia deweloperów do zrzeszania się w związkach zawodowych. Jej zdaniem tylko wspólnymi siłami są w stanie walczyć z masowymi zwolnieniami.
Od kilku lat, co jakiś czas, docierają do nas informacje o kolejnych zwolnieniach w branży gier. Weteranka CD Projekt Red ostrzegła deweloperów, że powinni łączyć się w grupy i działać razem, ponieważ osobno zdani będą „na łaskę rynku”.
Paula Mackiewicz-Armstrong, analityczka ds. jakości lokalizacji w CD Projekt Red, obchodziła niedawno ósmą rocznicę pracy w studiu. Biorąc pod uwagę, jak niestabilne jest w ostatnich latach środowisko, trudno się dziwić, że nawet w takich momentach jej myśli nie krążą wokół świętowania, lecz ciągłych masowych zwolnień.
Więc to już moja ósma rocznica pracy w CD Projekt Red. To dość dziwne uczucie, gdy o tym myślę, bo zamiast świętować osiągnięcia czy premiery, moje myśli kierują się ku sytuacji w branży. Oto jestem, 8 lat i dalej, a tymczasem w Epic 1000 osób właśnie straciło pracę.
Przypomnijmy, że pod koniec marca Epic Games zwolnił aż 1000 pracowników, co tłumaczono „spadkiem zaangażowania w Fortnite, który rozpoczął się w 2025 roku”. Następnie Tim Sweeney próbował tłumaczyć się z redukcji etatów, ale jego słowa spotkały się z bardzo negatywną reakcją.
Mniej więcej od 2022 roku stale słyszymy o kolejnych zwolnieniach w branży, a chociaż obecnie mamy już 2026 rok, sytuacja wciąż pozostaje niestabilna. Nic więc dziwnego, że Mackiewicz-Armstrong jest po prostu wdzięczna, że może pracować w stabilnej firmie.
Moje główne odczucia to ulga, że mam pracę, którą lubię, i że moja firma jest stabilna, przynajmniej na razie. Kocham mój zespół, kocham wszystko, co tutaj stworzyłam. Widziałam trudne czasy, ale też niezwykłe zmiany i ulepszenia, które sprawiają, że CDPR jest obecnie świetnym miejscem do pracy. Chciałabym tylko, żeby inni w branży mogli powiedzieć to samo.
Jej zdaniem deweloperzy nie są jednak całkowicie bezbronni w starciu z korporacjami, które patrzą przede wszystkim na zyski, a nie pracowników. Poleciła innym deweloperom, aby zrzeszali się w związkach zawodowych, ponieważ tylko wspólnymi siłami będą w stanie coś zdziałać.
Jeśli miałabym dać jedną radę wszystkim z was, to zrzeszajcie się w związkach zawodowych. Wspólnie możemy mieć wpływ na rzeczywistość. Indywidualnie jesteśmy zdani na łaskę rynku. Jeśli jesteście w Polsce, skontaktujcie się ze Związkiem Pracowników Branży Gier. Dbajmy o siebie nawzajem.
Warto jednak zwrócić uwagę, że związki zawodowe niekoniecznie mają siłę, aby powstrzymać firmy przed zwalnianiem pracowników. Jako przykład podać można Halifax Studio, które Ubisoft zamknął niecały miesiąc po przegłosowaniu o przystąpieniu do Game & Media Workers Guild of Canada. Całkiem niedawno również Rockstar był oskarżany o zwalczanie związków zawodowych, choć ostatecznie sąd opowiedział się po stronie firmy.
Mimo to związki są jednym z narzędzi, z których mogą skorzystać twórcy gier. Zdecydowanie wydaje się to lepszym rozwiązaniem niż bierne przyglądanie się sytuacji i zdanie się „na łaskę rynku”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).