Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 19 lipca 2007, 12:19

autor: Shuck

Scorpik: Nasz człowiek w krainie dźwięku

Adam „Scorpik” Skorupa, legenda demosceny, od lat zaś kompozytor i dźwiękowiec pracujący przy produkcji kolejnych co ważniejszych rodzimych tytułów. Z prawdziwą przyjemnością polecamy Waszej uwadze wywiad ze Scorpikiem.

Adam „Scorpik” Skorupa, legenda demosceny, od lat zaś kompozytor i dźwiękowiec pracujący przy produkcji kolejnych co ważniejszych rodzimych tytułów – Painkiller, seria Gorky, Infernal obecnie Wiedźmin, żeby wymienić te najbardziej znane. Z prawdziwą przyjemnością polecamy Waszej uwadze wywiad ze Scorpikiem.

Shuck: Jak zaczęła się Twoja przygoda z demosceną?

Scorpik: To dość długa, aczkolwiek śmieszna historia. Początek mojej przygody ze sceną był jednocześnie początkiem muzykowania.

Wszystko zaczęło się 17 lat temu. Rodzice kupili komputer (Amigę 500) wierząc, że ich syn będzie wykorzystywał go w słusznych celach. Nie chcąc zawieść pokładanych we mnie nadziei, eksploatowałem maszynę od rana do wieczora... grając namiętnie i bez wytchnienia we wszystko, w co tylko się dało.

Pewnego dnia, odwiedzając wrocławską giełdę komputerową (oczywiście z myślą o nowych grach i nowym joysticku, bo poprzedni połamałem), spotkałem paru znajomych. Chłopaki oświadczyli mi, że granie w gry jest dla „leszczy”, bo oni to są „grupa komputerowa” i robią coś dużo bardziej ambitnego. Nie miałem bladego pojęcia, o czym oni mówią, ale czułem się źle, że się wywyższają. Drążąc temat, dowiedziałem się, że grupa komputerowa to taki twór, który zajmuje się produkowaniem tak zwanych dem (w tamtych czasach demo wyglądało tak: na ekranie pojawiał się statyczny obrazek, pod którym przewijał się tekst, a w tle leciała muzyczka). Byłem pod niemałym wrażeniem i chciałem się jakoś pod tę „grupę” podłączyć: „ej, ja też chcę z wami robić te... dema, czym mogę się zajmować?”. W odpowiedzi usłyszałem: „no... codera mamy, grafika też, ale muzykę to sobie wyripowaliśmy z innych produkcji”. Długo się nie zastanawiałem i walnąłem: „dobra, to ja mogę być tym muzykiem, tylko... jak to się robi?”. Chłopaki dali mi program muzyczny i powiedzieli, że jak coś pod nim stworzę, to wtedy pogadamy, czy mnie przyjmą, czy nie.

Scorpik.

Ależ wtedy mi wjechali na ambicję. Od razu włączył mi się „syndrom Polaka”, czyli myślenie: „co, ja nie dam rady!? to zaraz zobaczycie!”. A warto nadmienić, że oprócz słuchania muzyki w radiu, nic więcej wspólnego z nią nie miałem. Żadnej szkoły muzycznej nie kończyłem, żadnego instrumentu w domu nie było (nie licząc maminych skrzypiec zakopanych gdzieś w pawlaczu i moich cymbałków z podstawówki). Ale skoro chciałem udowodnić, że potrafię coś więcej, niż tylko grać w gry, musiałem jakoś okiełznać otrzymany program i napisać w nim muzyczkę. Dwa bite tygodnie przy akompaniamencie bluzgów złości i rezygnacji walczyłem ze swoim pierwszym utworem. W końcu powstało coś, co trwało 30 sekund i czego nigdy więcej nikomu nie puszczę. Wszyscy byli szczęśliwi – ja, że mam coś do pokazania kolegom, domownicy, że koszmar się skończył.

Pobiegłem do znajomków, trzymając w drżących rękach dyskietkę z „przebojem”, a tam szanowne jury stwierdziło: „w sumie może być i mogę się przyłączyć”. To był ten moment, od kiedy mogłem się nazywać „scenowiczem”! Moje życie diametralnie się zmieniło. Tworzenie muzyki zaczęło dawać mi dużą satysfakcję i pomogło w poznaniu wielu aktualnych kumpli na ówczesnych copy-parties. Byłem miło zaskoczony, kiedy ludzie mówili, że lubią styl, jaki tworzę i chcą usłyszeć więcej utworów lub używać ich w swoich produkcjach. To bardzo motywowało do wytężonej pracy i powodowało, że chciałem rozwijać się właśnie w tym kierunku. Ale i tak dalej grałem na potęgę we wszystko, co udało mi się przywlec z giełdy.

Wiedźmin

Wiedźmin

Painkiller

Painkiller

Gorky 17

Gorky 17

Gorky 02: Aurora Watching

Gorky 02: Aurora Watching

Gorky Zero: Fabryka Niewolników

Gorky Zero: Fabryka Niewolników

Infernal

Infernal

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
29.06.2007 11:59
Fulko de Lorche
65
Gladiator

Dla mnie genialnym, niedoścignionym wzorem demo-muzyka od zawsze jest David Whittaker. Co ten facet wyprawiał z SID-ami, to mózg staje...

19.07.2007 13:33
odpowiedz
Conath
143
Senator

wow, pierwsza mysl jaka sie nasuwa po przeczytaniu to- wiecej takich wywiadow! fajnie jest sie dowiedziec jak to kiedys wygladalo i jak wyglada teraz, szczegolnie od pasjonata a nie speca od PR:)
btw, ten trailer z eve to:
http://ccp.vo.llnwd.net/o2/video/2/revII_800x450.wmv
?

19.07.2007 13:37
😜
odpowiedz
DarthRadeX
106
Zagłębie Lubin

Na pierwszym zdjęciu wygląda jak Stachursky ;p

19.07.2007 13:37
odpowiedz
yasiu
176
Legend

a wspomina tam skorpik jak uniknal sluzby wojskowej? hehe :))

aach... jakbym dobrze poszukal, to pare dyskietek z jego modami gdzies sie znajdzie :))

19.07.2007 13:40
odpowiedz
pablo397
113
sport addicted

wow, scorpik. maly gowniarz bylem jak kuzyn co mieszal na scenie przywozil mi dyskietki z modami i sie ogladalo i sluchalo (choc i tak najbardziej mnie interesowaly wszelkie crazy-compo)

19.07.2007 13:55
👍
odpowiedz
Bart2233
132
Peaceblaster

No tak jak już powiedział Conath więcej takich wywiadów miło poczytać o "naszym człowieku" komponującym muzykę/dźwięki w światowych produkcjach :P.
A co do Wiedźmina kto by pomyślał że to Polacy będą ratować skórę Atari...

19.07.2007 17:00
odpowiedz
realsolo
157
Generał

Scorpika muza (i nie tylko, jak i xtd, cedynia, revisq, xraya, grega, falcona i wielu wielu innych) od zawsze miala swiatowy poziom, gratzy Scorpik za caloksztalt man:o.

solo/ng^nah-kolor ;o.

19.07.2007 18:03
odpowiedz
Lukaszeq
57
Konsul

Geniusz. Kocham go od lat. Zakochałem się w jego dźwiękach gdy byłem dzieciakiem. Gdybym był laską, to chciałbym, by właśnie on był ojcem moich dzieci. ;)

19.07.2007 20:21
😱
odpowiedz
Lupus
99
starszy general sztabowy

Przy próbie wejścia na link do filmu The Ark antywirus zablokował mi ją informując o zawartości trojana. Hę.

19.07.2007 22:50
😍
odpowiedz
usypiacz
0
Konsul

promocji Wiedzmina niewyszukany ciag dalszy.... bleehhhh...

20.07.2007 00:29
👎
odpowiedz
spasiboy
33
Chorąży

weź sie człowiek uśpij. to że wiedźmin to przy okazji. dla mnie to żadna promocja bo nie będę grał w Wiedźmina i tak, za to spoko poczytać wypowiedzi kogoś kto robił dźwięki do megahitów :D na Amigę jest bardzo przyjemnie.

20.07.2007 11:30
odpowiedz
HumanGhost
100
Senator

Scorpik, czemu Cię nie było na imprezie wiedźmińskiej 7 lipca? Pare pytań mieliśmy odnośnie "dźwięków" w Wiedźminie. :-)

20.07.2007 11:46
odpowiedz
maviozo
164
Filozof Pierdoła

No proszę, nie wiedziałem, że jest jeszcze ktoś kto pamięta scorpika, xtda, falcona i innych.....zawsze byłem pod wrażeniem, że tyle można było wycisnąć z tego cholernego protrackera:)

20.07.2007 12:16
odpowiedz
zanonimizowany399528
13
Chorąży

Bardzo fajny wywiad, ciekawsze niż typowe rozmowy o grach w któreych te same iformacje po kilka razy na wszytkich stronach są.

A da się gdzieś dostać takie dema na Amigę? Swojej starej 600-ki już dawno nie mam ale bym się w emulatorku pobawił :) Z opisów to wygląda na coś w stylu Radical Dreamers na SNES-a więc może być ciekawe. No i chętnie posłuchałbym utworów Skorupy bo choć niewiele dotąd z jego twórczości słyszałem to mi się podoba.

20.07.2007 16:34
odpowiedz
AntonioMontegio
90
Generał

Scena amigowa to byly czasy, niesamowity klimat i dziesiatki nowych talentow.

W sumie dlatego zaczalem sie zajmowac grafika, ze chcialem byc scenowcem - ale... swietne czasy.

20.07.2007 16:35
odpowiedz
Lukaszeq
57
Konsul

HG --> Żebyś Ty wiedział, ile ja maltretowałem pewną osóbkę, co by sprowadziła Scorpika na imprezkę... Niestety przybyc nie mógł.

20.07.2007 21:21
odpowiedz
HumanGhost
100
Senator

Lukaszeq -->> Ale na poprawiny to chyba przyjdzie? ;-]

25.07.2007 18:03
odpowiedz
hanook
6
Pretorianin

heh. Pamiętam jak jako MadMax byłem na którymś z "copyparty" (warszawa chyba to była) Skorpik sie uchlał a mi przypadł w udziale spacer z jego dziewczyną po mieście o 4:00AM :] to było excytujące przeżycie :] oczywiście na podziwianiu Warszawy nocą się skończyło - zebyś se Skorpik nie myślał.
w tamtych czasach takim wzorem był Jesper Kyd - później chociażby muzyka do Hitmana.

Action Direct, Katharsis... to były czasy i nieśmiertelny SoundTracker

Swoją drogą to nie wiem cyz wiecie ale swaper z wawy SS Captain założył taki twór jak CDprojekt

ps. nigdy nie sądziłem ze bedzie możliwośc jakiegokolwiek kontaktu z dinozaurami sceny. Bardzo proszę pozdrowić Skorpika od MadMax'a i Motyla. mam nadzieję ze o nas nie zapomniał.

a jak ktyos ma kontakt z Xtendend'em (xtd) to też proszę pozdrowić tego Rumowicza.

ktoś wie co sie stanęło z Mr. Root i czy dalej ma mi za złe ten dywan?

25.07.2007 18:30
odpowiedz
zanonimizowany4090
97
Legend

SS Captain,,,? no tak, wiedzialem ze skads znam tego goscia z CDP :) hehehe, maly jest swiat :)

06.08.2007 22:01
odpowiedz
zanonimizowany481683
1
Junior

maxiu! ales wyrosl! na tym samym cp z ta sama dziewczyna tego samego skorpika rozmawialem dosc dlugo (tylko rozmawialem, zebys sobie skorpik nie myslal :)
beermacht rulezz :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze