Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Diablo Immortal Publicystyka

Publicystyka 5 listopada 2018, 11:02

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Diablo Immortal, czyli jak stracić fanów i zrazić do siebie graczy. Wizerunkowy koszmar Blizzarda

Tegorocznego BlizzConu pracownicy Blizzarda nie będą wspominać po latach z uśmiechem na ustach. Zapowiedź Diablo Immortal, która zakończyła ceremonię otwarcia konwentu, wywołała burzę w sieci, a zagorzali fani marki mają prawo, by czuć rozgoryczenie.

Ta zapowiedź nie mogła wypaść gorzej. Fani wyczekujący nowej części lub chociażby remastera jednej z poprzednich odsłon serii Diablo dostali w zamian – jak sami twierdzą – siarczysty policzek. Blizzard nie strzelił sobie w stopę – Blizzard odrąbał sobie nogę siekierą, a teraz podskakuje z krwawiącym kikutem i zastanawia się, gdzie popełnił błąd. Zapowiedź Diablo Immortal to katastrofa na co najmniej kilku frontach – tragiczna tym bardziej, że wystarczyłaby odrobina pomyślunku, by jej uniknąć.

Zastanawiam się tylko, czy to spóźniony żart na prima aprilis?

Pytanie zadane przez mikrofon podczas ceremonii otwarcia

Podsumujmy na spokojnie. Ceremonia otwarcia konwentu BlizzCon powoli dobiega końca. Ujawniono już remaster Warcrafta III, szczegóły na temat World of Warcraft Classic, pomniejsze nowości w Overwatchu, Hearthstonie i StarCrafcie II... Największa zapowiedź ma jednak dopiero nadejść. Od długiego czasu krążyły plotki na temat trwających prac nad Diablo IV, podgrzane dodatkowo informacją, że Blizzard rzeczywiście dłubie przy kilku projektach z tego uniwersum. Napięcie wśród miłośników serii sięga zenitu. I wreszcie – możemy rzucić okiem na tak oczekiwaną produkcję. Panie i panowie, oto Diablo Immortal, nowa odsłona kultowego cyklu... dostępna wyłącznie na urządzenia mobilne.

Po „epickim” trailerze i planszy z tytułem Diablo: Immortal na ekranach zobaczyliśmy znaki firmowe platformy App Store i sklepu Google Play. Dla wielu było to jak kubeł zimnej wody. - 2018-11-05
Po „epickim” trailerze i planszy z tytułem Diablo: Immortal na ekranach zobaczyliśmy znaki firmowe platformy App Store i sklepu Google Play. Dla wielu było to jak kubeł zimnej wody.

Ustalmy od razu jedną rzecz: Blizzard ma pełne prawo, by eksperymentować ze swoim cyklem. Nie ma nic złego w tym, że studio chce się rozwijać w nowych segmentach i przenosić tam swoje produkcje, a po konsolach przyszedł czas na smartfony i tablety. Ba, trudno się dziwić, że zwrócono się w stronę rynków azjatyckich (bo nie oszukujmy się, to właśnie z myślą o nich powstaje Diablo Immortal), gdzie można wygenerować wielkie zyski.

Według raportu App Annie’s 2017 Retrospective w latach 2015–2017 chiński rynek gier mobilnych powiększył się o 250%. W 2017 roku tamtejsi gracze wydali w grach mobilnych 11 miliardów dolarów. To dało Chinom trzecie miejsce na liście. Przed nimi były tylko USA (11 mld USD) i Japonia (13 mld USD).

Wydaje się jednak, że to nie o zwrot w stronę wschodnich klientów chodzi wielbicielom marki, którzy mówią o „siarczystym policzku” czy „ciosie w plecy fanów”. Problemem jest raczej decyzja, by uczynić tę konkretną grę gwoździem programu na konwencie, podczas którego wszyscy spodziewali się czegoś zupełnie innego.

Żaden król nie rządzi wiecznie, mój synu... Grałem w wasze gry przez ostatnie ponad 20 lat i nigdy nie zapomnę swego pierwszego spotkania z Thrallem. Żegnajcie. Zmieniłeś się, stary przyjacielu...

Komentarz pod zwiastunem Diablo Immortal, usuwany podobno osiem (!) razy

Najwięksi miłośnicy Diablo to przede wszystkim gracze pecetowi – choć wraz z premierą trzeciej części na innych platformach z tym kultowym cyklem mogli zapoznać się także posiadacze konsol. Wyobraźcie więc sobie, że wydaliście już te niebagatelne 200 dolarów na bilet na BlizzCon, dolecieliście do Los Angeles, przecisnęliście się przez tłumy podobnych sobie zapaleńców – i w nagrodę dostajecie zapowiedź gry mobilnej, w dodatku takiej, która rozsiewa wokół siebie nieprzyjemną woń modelu free-to-play z mikrotransakcjami. Niektórzy uczestnicy konwentu nie mogli uwierzyć, że Blizzard – niegdyś tytan wypuszczający taśmowo pecetową klasykę – odwrócił się od swoich najwierniejszych fanów.

Blizzard już parokrotnie usuwał ze swojego oficjalnego konta na YouTubie zwiastun Diablo Immortal, który spotkał się z miażdżącą krytyką. Obecnie opublikowany na oficjalnym kanale trailer ma 381 tysięcy „łapek w dół”. - 2018-11-05
Blizzard już parokrotnie usuwał ze swojego oficjalnego konta na YouTubie zwiastun Diablo Immortal, który spotkał się z miażdżącą krytyką. Obecnie opublikowany na oficjalnym kanale trailer ma 381 tysięcy „łapek w dół”.

CO JESZCZE POKAZAŁ BLIZZARD?

Oprócz Diablo Immortal „Zamieć” przygotowała jeszcze kilka innych ogłoszeń:

  1. Warcraft 3: Reforgedremaster klasycznego RTS-a;
  2. więcej informacji o WoW Classic;
  3. nowa postać do Overwatcha;
  4. Destiny 2 za darmo na PC.

Jak oceniasz zapowiedź Diablo Immortal?

75,7%

To cios w plecy fanów

10,3%

Jest mi to obojętne

7,8%

Wolałbym Diablo na PC, ale to nie tragedia

4,4%

Nawet fajnie, że będzie można zagrać na smartfonach

1,8%

To świetna zapowiedź, z której bardzo się cieszę

Diablo Immortal

Diablo Immortal

Czy Diablo 4 będzie grą TPP? Widok zza pleców odświeżyłby serię
Czy Diablo 4 będzie grą TPP? Widok zza pleców odświeżyłby serię

Społeczność czeka na zapowiedź Diablo IV, a Blizzard milczy jak zaklęty w kamień (dusz). Kolejne BlizzCony mijają, a my wciąż niczego nie wiemy, oprócz tego, że jakaś gra z tego uniwersum rzeczywiście jest tworzona. Zastanówmy się, czym może ona być?

Czekając na Diablo 4 – ciekawe hack-and-slashe, w które zagramy przed kolejnym hitem Blizzarda
Czekając na Diablo 4 – ciekawe hack-and-slashe, w które zagramy przed kolejnym hitem Blizzarda

Znając zwyczaje twórców ze studia Blizzard, na nową odsłonę serii Diablo będziemy musieli poczekać naprawdę długo. W niedalekiej przyszłości na rynku pojawi się jednak sporo ciekawych gier, które powinny zadowolić fanów gatunku hack’n’slash.

Komentarze Czytelników (51)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.11.2018 11:58
13
CommanderKeen
0
Legionista

Jestem z firmą od LostVikings i D1 i W1. Pamiętam jeszcze kuzynów grających w BlackThrone.

Po tym co zobaczyłem na Blizzconie mimo nerwów jest mi po prostu smutno. Smutno, że jestem starym dziadem i jeżeli gracze nie swoimi portfelami nie powstrzymają tych zmian to jest już chyba za późno i branża już nie będzie dla ludzi w moim wieku.

Liczę jeszcze na 2019rok Dooma, Metro ale obawiam się, że to będą ostatnie lata gier, które rozumiem i sprawiają mi radość.

05.11.2018 12:21
10
odpowiedz
Ohydny Czerwonodupny Pirat
28
Samozwańczy Guru

Blizzard skończył się na WoW. Mamona z tej gry spowodowała że woda sodowa uderzyła im do głowy. Pierwsze kontrowersje były już przy premierze SC 2, który został podzielony na trzy odcinki, potem konieczność bycia stale online w D3 (za co ja ostatecznie wypiąłem się na tą firmę) i teraz to. Jednak trzeba było nie bratać się z Acti i pozostać "niezależnym".

post wyedytowany przez Ohydny Czerwonodupny Pirat 2018-11-05 12:23:51
05.11.2018 16:50
😁
6
odpowiedz
1 odpowiedź
p4go
92
Geek

ach te memy

05.11.2018 12:01
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
DanuelX
79
Kopalny

A ja ciągle gram w produkty od activision-blizzard (tylko w ten sposób należy pisać nazwę tej korporacji). Po prostu wyzbyłem się już bardzo dawno "sentymentu" do tych ludzi i traktuję ich jako przedsiębiorców sprzedających mi swoje usługi i tylko przez ich jakość je oceniam.
W kontaktach z korpo nie ma miejsca na żadne sentymenty.
Korpo to nie twoi przyjaciele, to nie twoja rodzina, to nie twoi bliscy. Korpo chce od ciebie jedynie pieniędzy przy najmniejszym wysiłku.

post wyedytowany przez DanuelX 2018-11-05 12:02:51
05.11.2018 12:01
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
DanuelX
79
Kopalny

A ja ciągle gram w produkty od activision-blizzard (tylko w ten sposób należy pisać nazwę tej korporacji). Po prostu wyzbyłem się już bardzo dawno "sentymentu" do tych ludzi i traktuję ich jako przedsiębiorców sprzedających mi swoje usługi i tylko przez ich jakość je oceniam.
W kontaktach z korpo nie ma miejsca na żadne sentymenty.
Korpo to nie twoi przyjaciele, to nie twoja rodzina, to nie twoi bliscy. Korpo chce od ciebie jedynie pieniędzy przy najmniejszym wysiłku.

post wyedytowany przez DanuelX 2018-11-05 12:02:51
05.11.2018 12:21
10
odpowiedz
Ohydny Czerwonodupny Pirat
28
Samozwańczy Guru

Blizzard skończył się na WoW. Mamona z tej gry spowodowała że woda sodowa uderzyła im do głowy. Pierwsze kontrowersje były już przy premierze SC 2, który został podzielony na trzy odcinki, potem konieczność bycia stale online w D3 (za co ja ostatecznie wypiąłem się na tą firmę) i teraz to. Jednak trzeba było nie bratać się z Acti i pozostać "niezależnym".

post wyedytowany przez Ohydny Czerwonodupny Pirat 2018-11-05 12:23:51
05.11.2018 12:32
2
odpowiedz
koleus
10
Legionista

To wydarzenie pięknie pokazuje, ze Blizzard raczej niespecjalnie interesuje się komentarzami społeczności. Albo totalnie nie mają wyobraźni...Jak już było napisane - wystarczyło nieco inaczej to rozegrać.

Ten Blizzcon jakoś tak bezpośrednio uświadomił mnie, że dawny Blizzard się skończył. Owszem, wcześniej były na to "hinty", ale generalnie firma jakoś z twarzą wychodziła z tych zarzutów. Tutaj jednak polegli brutalnie...

Sama gierkę może przetestuję. Chyba że będzie padaka z mikropłatnościami, to wtedy wiadomo że nie.

Ogólnie mówiąc - moje serce bardzo krwawi po tym Blizzconie.

05.11.2018 12:35
1
odpowiedz
Forcebreaker
11
Legionista

Ja nigdy nie szalałem za Blizzardem- Lost Vikings były świetne, WarCrafty były świetne.

Starcrafty grałem dla singla, więc w porównaniu z innymi strategiami to dla mnie malutki epizod.
Pierwsze dwa Diablo ominąłem gdy były w szczycie chwały, jak zainteresowałem się gatunkiem to były już bardziej rozbudowane pozycje, a D3 mnie nie przekonało.
MMO mnie nie interesują, tak jak hero shootery.

16 lat czekam na WarCrafta IV i co? Jajco. Po raz 30ty przechodzić trójkę? Meh.
Czekałem na solidnego, rozbudowanego Diablo IV i co? Jajco.
Nawet nowych Lost Vikings nie chce im się robić, wolą gonić nowy rynek mobilny i wycisnąć z niego tyle ile się da. Wszystko przenosi się do Azji, no ale bez jaj- to był Blizzcon i zaserwować fanom takie coś...

Już nie wspominam o nowej marce która by nie goniła za trendami oscylującymi wokół multi i gier-usług.

05.11.2018 12:36
1
odpowiedz
lordpilot
147
Senator

Nie jestem jakoś super zawiedziony, bo od Blizza już od lat niewiele oczekuje. Pierwsza czerwona lampka zapaliła mi się kiedy SC II podzielili na trzy części, druga kiedy w D3 zobaczyłem ten cały "auction house" (na szczęście zrezygnowali później z tego i zrehabilitowali się) oraz wymóg bycia non - stop online. Jakoś wtedy ta firma spadła u mnie do drugiej ligi, co ma pewien plus - nie mam teraz żadnego "rage", a przy wszelkich zapowiedziach z tego blizzconu, poczynając od remasterów staroci, a kończąc na tym wyciskaczu łez i kasy na telefony zrobiłem po prostu "meh" i tyle :).

Chociaż rozumiem ból fanów, rozpacz community, przy tym "BioWare pod butem EA", na co patrzę ze smutkiem od lat, to jest mały pikuś. Blizz wcześniej robił hity, za które gracze (głównie pecetowi) ochoczo płacili, bo…. było za co! Idealna symbioza - Wy od nas dostajecie wysokiej klasy produkcję AAA, my Wasze pieniądze. Czyste win-win. Teraz Blizz tym ludziom zasadził kopa prosto w zad, trochę cynicznie, z boku się jednak zastanawiam - czy na tym zarobią? Czy warto się odlać na "starą gwardię", która sporo wybacza(ła) i zapewniała dochód, na rzecz Azjatów z komórkami, którzy w tego typu produkcjach f2P mogą przebierać jak w ulęgałkach.

Śmieszne (i smutne - ot paradoks) będzie, jeśli Blizzowi się to opłaci. Pozostaje tylko obserwować.

ps. Gdyby coś takiego zrobił mi R*, to przyznaję, że "ass" byłoby "on fire" ;-)

05.11.2018 12:51
3
odpowiedz
DamnGoodGamer
2
Chorąży

Problemem nie jest fakt, że Diablo wychodzi na telefony (sama gra będzie wielkim sukcesem, nawet jedna osoba z EU/NA nie musi jej pobierać, Azja zrobi swoje i w grę będą zagrywać się miliony).
Problemem jest to, że to jedyne co Blizzard pokazał, ludzie ekscytowali się "wielką zapowiedzią" czegoś z uniwersum Diablo, kupowali fizyczne i wirtualne bilety na Blizzcon żeby zobaczyć to na żywo lub w internecie, a dostali mobilke.
Sam jestem wielkim fanem uniwersum, zagrywałem się w każdy ladder Diablo 2 przez 8 lat na Battle-necie, jednak po prostu nie gram w gry na telefonie, dlatego Diablo Immortal nawet nie pobiorę. Telefon służy mi do rozmów, okazjonalnego zrobienia zdjęcia i słuchania Spotify, nie mam na nim ani jednej gry i nie mam zamiaru tego zmieniać.
Zawiedzionych fanów zapraszam do Path of Exile, nie macie pojęcia ilu nowych graczy pojawiło się w PoE przez te kilka dni od Blizzconu :X SubReddit nie wyrabia.

05.11.2018 12:58
4
odpowiedz
Pan Dzikus
131
Generał

Fakt, iż Blizzard nie potrafi przyjąć słusznej krytyki na klatę i chamsko usuwa komentarze, świadczy o tym, że nie mają już rozumu i godności człowieka.

05.11.2018 13:27
odpowiedz
Ximul
10
Legionista

Teraz to nawet wychodzi, że nie tylko usuwa niekorzystne komentarze, ale również dislajki.

A mogliby dodać do tego choćby malutki, nic nie znaczący teaser z logo Diablo 4 (podobnie jak TES6), ale nie: dali mobilkę i prezentowali to jako cud świata ;p

05.11.2018 13:31
odpowiedz
Talar
0
Junior

Ludzie jeszcze zatęsknią za domem aukcyjnym z Diablo 3

05.11.2018 13:46
odpowiedz
1 odpowiedź
r_ADM
187
Legend

Pierwsze kontrowersje były już przy premierze SC 2, który został podzielony na trzy odcinki

Podzielenie SC2 na 3 czesci to byl doskonaly pomysl.

05.11.2018 14:02
😂
1
odpowiedz
ddawdad
0
Legionista

Blizzard ogłosił Immortal pełnoprawną odsłoną serii, ale gdy fani zaczęli swoje, to od razu zmienili zdanie mówiąc, że to tylko mała poboczna gierka. Trochę to śmieszne i żenujące.....w sumie całe zachowanie Blizzarda w tej kwestii jest żałosne.

post wyedytowany przez ddawdad 2018-11-05 14:02:51
05.11.2018 14:03
😉
4
odpowiedz
1 odpowiedź
SerwusX
25
Chorąży

Jak ktoś jeszcze nie widział, niech sprawdzi adres playdiablo4.com ;)

05.11.2018 14:06
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Gieszu
3
Centurion

Coś pękło w ludziach od Diablo w momencie kiedy gawiedź zaczęła krzyczeć, że na Inferno w II akcie zabija ich osa. Od tego momentu Diablo III zaczęło się staczać na dno. RoS chwilowo wyciągnął z tego dna tą produkcję ale potem ewidentny brak pomysłu, praktycznie zero nowego contentu (a mieliśmy do czynienia z grą która wymaga stałego dostępu do sieci) doprowadziły do tego, że panowie z GGG co Gamescom i co Blizzcon mogą otwierać szampany i tarzać się ze śmiechu. Już nawet sam David Brevik choć stonowany nie krył zażenowania tym co zobaczył na Blizzconie.

A wystarczyło tak niewiele. Blizzard zachował u siebie jedną rzecz, która kiedyś działała bardzo dobrze ale teraz odbiła się czkawką i będzie odbijać jeszcze długo. Blizzard trzyma się święcie, że nie ogłasza gier nad którymi pracuje kiedy nie ma jeszcze czego pokazywać. Taka strategia działała, hipnotyzowała fanów, którzy wyciągali każdy możliwy przeciek i hypowała się niemiłosiernie aż dostała to czego oczekiwała. Aż do ostatniej soboty. Gdyby Blizzard zrobił coś co zrobił na ostatnim Blizzconie (pokazał wtedy króciutki teaser zapowiadający WoW Classic), Cheng zaraz po zakończeniu trailera odnośnie DIm nie zszedł ze sceny a powiedział coś w stylu: Mamy dla Was coś jeszcze, jak zawsze powtarzamy, kochamy Diablo i kochamy jego fanów. I mamy dla Was coś specjalnego, coś na coś musicie jeszcze poczekać ale chcemy byście wiedzieli, że powstaje to dla Was i wjechałaby plansza z napisem D2 Remaster lub D4 to by dziś notowania Blizza na giełdzie poszybowały w chmury a tak....tak to szkoda strzępić ryja.

A poza tym uważam, że Diablo Immortal powinno być zniszczone

05.11.2018 15:40
odpowiedz
Doniczkapl
18
Pretorianin

Idealna gierka na zatwardzenia do kibla

05.11.2018 15:46
👎
1
odpowiedz
Niebieskiej żaby kły
23
Konsul

A, wesprę fanów i sam zminusuję trailer Diablo - immortal. Z dwóch kont.

post wyedytowany przez Niebieskiej żaby kły 2018-11-05 15:47:14
05.11.2018 15:50
odpowiedz
Sajmon154
30
SSR

U azjatów pewnie swoje zarobi, w US and A też coś skrobie, reszta chwile się tym pobawi i będzie tylko miejsce na telefonie zajmować.

05.11.2018 16:40
odpowiedz
Warrir
42
Centurion

Nie jestem fanem Diablo. Poza sporadycznym pykaniem w drugą odsłonę serii lata temu, nie miałem z tą marką dużej styczności.
Ale uwielbiałem gry Blizzarda - spędziłem dziesiątki godzin przy Warcrafcie III, a później WoWie. Zresztą, Blizzard słynął z fantastycznego podejścia do swoich produktów które były dopieszczone na ostatni guzik, na rynku gier sieciowych byli bezkonkurencyjni.

I to czego byłem świadkiem na tym BlizzConie, dobitnie udowodniło mi że Activision Blizzard jest już tylko cieniem samego siebie. Żadna szanująca się firma nie strzeliłaby sobie tak PR'owo w stopę - to jest dowód że Blizz całkowicie przestał rozumieć potrzeby własnych graczy.

,,Don't you guys have a phones?''

05.11.2018 16:50
😁
6
odpowiedz
1 odpowiedź
p4go
92
Geek

ach te memy

05.11.2018 17:18
odpowiedz
lis2518
24
Chorąży

Z tym usuwaniem komentarzy i dislików, nie jest to przypadkiem robota youtubowego algorytmu od usuwania botów? Nie pierwszy raz taka sytuacja się dzieje tylko że zazwyczaj były to mniejsze filmy.

05.11.2018 19:09
odpowiedz
3 odpowiedzi
Imrahil8888
79
Generał

Petycja o skasowanie gry xD
Jeszcze nie zagrali i już hejtują. Ja rozumiem oburzenie i też mi żal, ale trochę powagi.
Dla mnie policzkiem nie była zapowiedź, ale ta wojna z fanami na forach, głupie pyskówki i kasowanie zwiastunu, gdy ma za dużo łapek w dół, by za chwilę go znów zamieścić.
Blizz ma szczęście, że wow tak dobrze prosperuje.

05.11.2018 20:09
odpowiedz
metro_stalker
1
Legionista

Nigdy nie rozumiałem fenomenu Diablo i nigdy nie zrozumiem bo to nie mój gatunek gier... ale jestem w stanie zrozumieć jaki to musiał być cios dla fanów serii... wystarczy, że zamiast "Diablo" wstawiłbym sobie "S.T.A.L.K.E.R." i zaczynam płakać jak dziecko.

06.11.2018 03:05
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
LamPL
11
Legionista

Trochę rozumiem fanów Diablo, ktoś im zabrał ulubiony tytuł i jeszcze kopnął po drodze w dupę mówiąc "Nie macie telefonów?". Podpisują petycję bo chcą pokazać swoje nie zadowolenie w dobitny sposób, ale według mnie to nic nie da.
Wyobrażacie sobie, że np. taki CD Projekt Red tworzy z Wiedźmina grę MMO i to tylko na telefony?(nie porównywałem tu Wiedźmina do Diablo) Wyobrażacie sobie, że studio to nigdy już nie da żadnej gry na PC, a was/nas fanów kopie w dupę, mówiąc: przerzućcie się na telefony jeśli chcecie grać w Wiedźmina. To coś raczej abstrakcyjnego, ale byłoby to przykre.
Kończąc moje dywagacje o Wiedźminie i fanach Diablo, mam małe przemyślenie.
Macie, też czasem takie myśli, że nie długo na rynku gier na prawdę nie będzie w co grać? I to mówię serio. Coś tak po prostu czuję, że Mass Efeffect: Andromeda jest ostatnim Mass Effectem, że Dragon Age skończy się na Inkwizycji (mi się te gry podobały). Jeśli myśleliście, że Inkwizycja, była kiepska w porównaniu do jedynki, to spójrzcie na Battlefielda, gdzie teraz skończył. Wcale się nie zdziwię jak kolejna odsłona będzie mobilna, na Azję.
Rynek gier zmierza właśnie tam, oczywiście, że nie odbierze się nam dobrych gier RPG (skrót myślowy), ale nie będzie już tak, że pomiędzy takimi grami jak GTA, RDR, Wiedźmin, czy Ceberpunk 2077 będą jakieś Mass Effecty, czy Dragon Age. Coś czuję, że w przyszłości rynek dla graczy nie mobilnych będzie bardzo suchy. Co cztery, albo i więcej lat będą wychodziły dobre gry akcji i RPG, a w między czasie raczej będziemy pogrywać w gry wyścigowe, jeśli te nie trafią też tylko na telefony (wszystko jest już możliwe xd). Nie będzie pomniejszych produkcji typu Kingdom Come Deliverance, czy jakiś innych, bo wszystko trafi w zmienionej formie na telefony. Jeżeli dziś każda nowa gra jest praktycznie zwykłym Muliplayerem (patrz Fallout 76) to raczej nie spodziewał bym się jakiegoś odwrotnego trendu. W następnych latach będzie tych gier więcej, a potem zapewne trafią one na telefony.

post wyedytowany przez LamPL 2018-11-06 03:07:49
06.11.2018 09:11
odpowiedz
Iselor (Łódź)
110
Senator

StarCrafta lubię, ale DRMy w "dwójce" sprawiły że olałem produkjcę.
WarCrafty to nigdy nie była moja bajka, tzn. pierwsze dwa, bo trzeci jest fajny, choć jakoś mega dużo nie grałem.
MMO to nie moja bajka kompletnie, jestem singlowcem.
Diablo kocham, ale z każdą odsłona było gorzej i gorzej mimo że pierwsze dwie części to arcydzieła. Nie spodziewam się jednak by kiedykolwiek wyszła część IV, a nawet jeśli wyjdzie - by była czymś świetnym. I tak znająć życie będzie wymagać stałych połączeń z siecią, jakichs chmur czy innych głupot więc pewnie oleję.

06.11.2018 20:48
odpowiedz
1 odpowiedź
marcban
39
Pretorianin

Jak dla mnie to seria Diablo skończyła się niestety dawno temu bo na drugiej części. Jedynkę i dwójkę grałem po nocach a od trójki odbiłem się znudzony po kilku godzinach.

07.11.2018 10:06
odpowiedz
1 odpowiedź
SagittariusA
4
Legionista

Niestety kierunek rozwoju gier idzie w jedyna strone - mobile, czyli, mniejsza inwestycja (ryzyko), wieksza kasa i mniej wymagajacy odbiorcy = same korzysci.

Pojejrzewam, ze w przyszlosci 60%+ gier beda stanowic producke mobilne, ok 30% konsole i PC, albo i mniej: chyba glownie tytuly AAA jezeli jeszcze tworcy beda se w to bawic glownie pod renome i lepszy wizerunek firmy, PC w zasadzie nie bedzie juz potrzebny bo myszki i klawiatury bedzie mozna normalnie podlaczyc pod konsole (ja juz od dawna tak gralem [SpeedShoot]).

07.11.2018 12:00
odpowiedz
1 odpowiedź
Aen
170
Anesthetize

Tak swoją drogą - Da się gdzieś legalnie dostać pierwsze Diablo digital?

08.11.2018 20:40
😐
09.11.2018 02:22
😂
09.11.2018 11:57
odpowiedz
3 odpowiedzi
Planetar
46
Pretorianin

The Fall of Blizzard.
Coś o czym już dawno mówiłem (od D3 się zaczęło). Gimbaza jednak się radowała to teraz macie.

10.11.2018 21:57
😁
odpowiedz
Minas Morgul
176
Szaman koboldów

Blizzard zapowiedział wydanie wielu innych swoich "uniwersów" na komórki.
Może teraz brzmi to trochę obrzydliwie, ale w sumie to może być początek czegoś fajnego.

Trochę jak z rewolucją kwarcową w przemyśle zegarkowym. Nagle wszyscy producenci stanęli przed wyborem: robić zegarki kwarcowe, albo wypaść z gry. Wielu wypadło, większość zaczęła robić tanie sikorki dla mas. Natomiast na zgliszczach tych, którzy przepadli powstały fantastyczne marki, które dzisiaj są symbolem statusu. Jak na ironię, prowadzący Blizzcon sam miał taki sikor na łapie, a nie wyczesany smartwatch, napędzany bateryjką i skryptami SI :D. Ludzie ci próbują teraz przekonać graczy, że komórki to przyszłość, mając na nadgarstkach "relikty przeszłości" ;).

Nie obraziłbym się, szczerze mówiąc, gdyby wszystkie wielkie korporacje w przemyśle gier, zabrały swoje mikrotransakcje, lootboxy, pseudoDLC, earlyaccessy i cały ten szmelc na inną platformę i zrobiły miejsce dla mniejszych firm, z ciekawymi pomysłami.

post wyedytowany przez Minas Morgul 2018-11-10 22:00:19
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze