Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 19 kwietnia 2018, 16:38

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Gracze graczom zgotowali ten los – niesławne zachowania w grach

Gry komputerowe to frajda i rozrywka, ale nie w chwilach gdy trafimy na griefing – „przysługi” innych graczy, którzy logują się tylko po to, by uprzykrzać życie wszystkim dookoła.

Ktoś napisał kiedyś, iż internet istnieje jeszcze tylko dlatego, że nie można zabić, dosłownie, innych ludzi spotkanych w sieci. Niezależnie, ile w tym gorzkiej prawdy lub czarnego humoru, nie da się już tego samego powiedzieć o naszych wirtualnych awatarach. W przeróżnych grach sieciowych są one narażone na wszelkiego rodzaju patologie, a nawet wyrafinowane plany geniuszów zła – o ile oczywiście nie stoimy po przeciwnej stronie i sami ich nie realizujemy. Pomysłowe sposoby na wysłanie naszego sima w wirtualne zaświaty są niczym w porównaniu z tym, co jesteśmy w stanie uczynić drugiej osobie grającej w tę samą grę – tak bez powodu, bo po prostu można.

Griefing (z ang. przysparzanie komuś zgryzoty) to toksyczne zachowanie graczy na serwerach tytułów sieciowych w celu uprzykrzania rozgrywki innym, często bez żadnej wymiernej korzyści dla przeszkadzającego – griefera. Do najczęstszych sytuacji należy tu zabijanie początkujących graczy o niskim levelu, ganking (atakowanie samotników dużą grupą) czy kradzież przedmiotów zdobytych przez innych.

Początki griefingu sięgają końca lat 90. i popularności takich gier jak Ultima Online czy Counter Strike, choć przypadki toksycznych zachowań można było zaobserwować już wcześniej, w tekstowych MUD-ach.

W większości gier sieciowych można natknąć się na jakieś przejawy griefingu, ale nie będziemy przytaczać tu takich błahostek jak festiwal obelg, gdy wróg wybrał sobie nie tę broń, jaką powinien, czy narzekanie na kamperów ze snajperkami. Są tytuły, w których twórcy zostawili przez nieuwagę zbyt wiele otwartych furtek, a także te stawiające na totalną swobodę i nieprzewidywalność zachowań. Bycie złym charakterem lub unikanie podejrzanych typów jest w nich częścią rozgrywki, a to pozwala na realizację naprawdę podłych pomysłów, jakie w prawdziwym świecie zapewniłyby takiej osobie miejsce w kryminalnych kronikach, a czasem i w czołówce złoczyńców wszech czasów.

Każda z ofiar tych wirtualnych napaści pewnie zadała sobie pytanie „dlaczego ja?”, ale nie da się ukryć, że to dość trudne sprawy do wyjaśnienia, a prawda zwykle jest głęboko ukryta. Zamiast więc próbować analizować powody takich zachowań, wspomnijmy konkretne wydarzenia. Przed Wami lista dziesięciu niecodziennych występków w grach sieciowych – najbardziej złośliwych, nikczemnych, perfidnych, ale również i tych genialnych w swojej podłości. To gracze graczom zgotowali ten los.

UWAGA

Wszystkie polskie imiona oraz wiek bohaterów poszczególnych opowieści są całkowicie zmyślone, a ich ewentualna zbieżność z identycznymi sytuacjami przypadkowa.

Jak postrzegasz griefing?

78,3%

to zatruwanie życia normalnym graczom, powinno być tępione

21,7%

wykorzystywanie wszystkich dostępnych metod rozgrywki w grze to nic złego, nawet gdy komuś się to nie podoba

Tom Clancy's The Division

Tom Clancy's The Division

Sea of Thieves

Sea of Thieves

World of Warcraft

World of Warcraft

DayZ

DayZ

EVE Online

EVE Online

Ultima Online

Ultima Online

Singlowe gry, w które warto grać po ukończeniu wątku fabularnego
Singlowe gry, w które warto grać po ukończeniu wątku fabularnego

Dotarcie do napisów końcowych nie zawsze oznacza koniec przygody z danym tytułem - niektóre gry wciąż skrywają wiele atrakcji prócz wątku fabularnego.

Mobbing w MOBA - jak twórcy gier Dota 2 i League of Legends radzą sobie z toksycznymi graczami
Mobbing w MOBA - jak twórcy gier Dota 2 i League of Legends radzą sobie z toksycznymi graczami

Nikt nie ma wątpliwości, że toksyczne zachowania w grach MOBA to poważny problem, który dotyczy głównie najpopularniejszych przedstawicieli gatunku - DOTA 2 i League of Legends. Jak deweloperzy tych produkcji walczą z powszechnym chamstwem użytkowników?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.04.2018 19:03
3
nazary
21
Legionista

ale artykuł. Pozdrawiam autora

post wyedytowany przez Admina 2018-04-19 19:05:31
19.04.2018 20:14
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Janczes
123
You'll never walk alone

nie popieram tego typu zachowan ale czytalo sie przyjemnie i faktycznie to temat rzeka badan dla socjologów

ps. mi sie raz zdarzylo cos takiego ale nieswiadomie! W battlefield wlazlem do helikoptera i szybko wsiadlo tam 4 innych graczy... probowalem dotrzec na pole bitwy a rozbilem sie na najblizszym wieżowcu :D

20.04.2018 13:20
Kamilczak7
28
Legionista

a ja wbijam do heli, czekam na pasażerów i ich wywoże na koniec mapy - albo stracą 10 minut wracając na piechote, albo suicide :D

20.04.2018 18:26
😂
1
Rozbo12
29
Konsul

@Kamilczak7 Ty parszywa mendo, to byłeś ty!

20.04.2018 11:46
👍
2
odpowiedz
Lanact
5
Legionista

Bardzo dobry artykuł, dawno się tak nie uśmiałem czytając coś

20.04.2018 13:09
odpowiedz
TheLastJedi
46
Pretorianin

Rainz po tym wszystkim w dzisiejszych czasach na pewno napisałby #worth :)

20.04.2018 13:09
2
odpowiedz
Beliar1404
29
Chorąży

I właśnie dlatego nie gram on-line, nie ma to sensu z tak dużą toksyczną społecznością.

20.04.2018 14:23
odpowiedz
Cobrasss
131
Senator

:D Ech pamiętam sam dla beki trudziłem graczom na moim serwerze w grze Soldat. Co takiego zrobiłem?

Otóż jedną z popularnych broni jest karabin snajperski Barret M82.
a w grze jest dość łatwo zmodyfikować parametry broni w pliku tekstowym broni. Więc zmieniłem obrażenia na zerowe przez co nie dało radę tą bronią nikogo zabić.

I tak wpada na mój serwer 1sza ofiara odaje strzał z barretona w mnie a ja dalej żyje, odaje następny to samo. Koleś zdziwko. odaje kolejne strzały i zaczyna mnie wyzywać od cheaterów. :D już chce odejść z rozgrywki kiedy go proszę aby przyjrzał się wyborze broni

Na co on z uśmiechem :) odparł że nie zauważył tego wcześniej bo zazwyczaj wybiera broń klawiszem numerycznym a nie klikając myszką na daną broń.

post wyedytowany przez Cobrasss 2018-04-20 14:24:21
20.04.2018 15:04
odpowiedz
Saed
110
Pretorianin

Dzięki MMO socjolodzy, psycholodzy i psychiatrzy mogą wreszcie dokładnie obserwować i analizować co się dzieje w sytuacji, gdy człowiek nie jest ograniczany prawem i podstawowymi normami społecznymi.
Chyba większość z nas ma w sobie mniejsze lub większe zadatki do bycia dupkiem ;)

20.04.2018 16:08
2
odpowiedz
Doniczkapl
17
Pretorianin

Super artykul, jeden z lepszych jakie czytalem przez ostatnie pare lat... Skonczyc czytac ten artykul mozna porownac do skonczenia dobrego serialu! GJ!

20.04.2018 19:32
odpowiedz
eurek94
2
Junior

Ja bym dodał inną opcję do ankiety. Gra powinna dawać możliwość tępienia takich graczy zawartą w mechanikę gry, inną niż "Kto ma wyższy lvl, ten rządzi" lub "Kogo jest więcej, ten rządzi"

20.04.2018 20:06
odpowiedz
damianyk
71
Konsul

Takie to trochę "problemy pierwszego świata".

20.04.2018 23:51
odpowiedz
yadin
102
Legend

A ja nie lubiłem jak mnie kopali celowo w FIFIE i PESie. Wtedy przekonałem się, że ten "żywy i nieprzewidywalny przeciwnik" to wcale nie jest szczyt gejmingu.

21.04.2018 00:21
odpowiedz
Varson
28
Centurion

W "Plemionach" (Tribal wars) też sie dzieją niesamowite rzeczy. Mój przykład, byłem na świecie 64 (pamiętam do teraz), grałem ze znajomymi w średnim plemieniu (top 100) i pech chciał że byłem otoczony z dwóch stron wrogami... Jako że byłem jedym z założycieli plemienia to po napisaniu do wrogiego plemienia z ofertą "zdrady" swoich zostałem bardzo chętnie przyjęty, przez kilka miesięcy piąłem się w hierarchii aż nagle nadarzyła sie okazja "potrzebujemy dać komuś wszystkie prawa na 2 tygodnie, założyciel będzie na ten czas nie grać" i udało się ze wybrano mnie, za udzielanie sie na forum rozwój osobisty itp. Zamierzałem za te 2 tygodnie zakończyć wojne z plemieniem moich kolegów i zacząć się przygotowywać na wojne z innym plemieniem które (jak sie dowiedziałem po "zdradzie") rozkazywało mojemu plemieniu odgórnie co ma robić jeśli chce przetrwać, nie było szans ich pobić, wiedziałem że szykuje się inwazja jak tylko moje plemie wygra wojne (bo byliśmy mocniejsi od plemienia kolegów) i w nas osłabionych wlecą z impetem hordy przeciwników - nie dość że z przewagą liczebną i jakościową to jeszcze w momencie osłabienia. A tu zonk, odebrałem wszystkim prawa i zadecydowałem z kolegami o połączeniu plemion (wszystko w szkole ofc :D), zarządziłem nietykalność wewnętrzną (sprzeciw = wpier***) i w ten sposób z dwóch plemion top 100 powstało jedno które było 19 na serwerze i było w stanie się postawić "władcy" obszaru - po dość żmudnej wojnie bez zwycięzcy (mimo że dalej byli mocniejsi, pod koniec mojej gry inny gigant przyszedł nam z pomocą i otworzył im drugi front, dostali ksiązkowy wpier***) zaczeli nas zgłaszać administracji, pech chciał że my jako że chodziliśmy do jednej szkoły często mielismy to samo IP i każdy dostał bana... Jeśli ktoś by był zainteresowany - serwer 64, plemie - Koala, mój nick - Heyer

21.04.2018 22:47
odpowiedz
zanonimizowany1167700
27
Pretorianin

plaga ostatnio kazdego mmo. rajdy graczy AFK, ktore potrafia zabic kazdy serwer. 15 na 50 graczy jest aktywnych, reszta w trybie AwayFromKeyboard, albo nie robi zupelnie nic. i jeszcze nazywa aktywnych graczy nieudacznikami bez umiejetnosci i sprzetu, ktorzy nie potrafia grac, nie kocha dziewczyna, kot i pies, maja pryszcze na.. a w realnym zyciu zapewne sa tak samo beznadziejni jak w grze .. (grrrrrr)

21.04.2018 23:11
odpowiedz
Dede0601
33
Generał

Słowny powinien być tępiony, ale trollowanie (i nie mam tu na myśli zachowań typu celowe umieranie w mobach) uważam za swego rodzaju sztukę i czy ktoś chce czy nie, w niektórych grach jest to wręcz nieodłączny element, cząstka ich duszy. Ja tak dręczyłem ludzi w minecraftcie, chyba moje najlepsze growe wspomnienia.

Raz na przykład uwięzilismy z kolegą pół serwera w trybie z frakcjami - skorzystaliśmy z błędu, że można było dać ludziom niezrzeszonym z gildią wrogi status, potem daliśmy ogłoszenie że rozdajemy przedmioty, a jak już teleportowali się na miejsce (do klatek które zbudowaliśmy) to nie mogli nic zrobić, bo w przypadku deklaracji wojny na terytorium wrogiej gildii nie można było wpisywać komend. Potem przyszedł admin i zabawa się skończyła, ale było warto.

post wyedytowany przez Dede0601 2018-04-21 23:12:44
22.04.2018 12:19
odpowiedz
Cobrasss
131
Senator

Tak przy okazji tego więzienia z sea of thieves W grze ARK: Survival Evolved ktoś wykorzystał to w drugą(pozytywną) stronę.

Tutaj jest napisane do czego doszło
http://www.grynieznane.pl/2015/06/bolesna-kara-dla-toksycznego-gracza-od.html

22.04.2018 14:58
odpowiedz
Zły Wilk
8
Chorąży

Ja mam pewne wątpliwości czy te zachowania należy potępiać. Skoro gra na coś pozwala, a gracz postępuje zgodnie z jej regułami, to dlaczego mamy pretensje do niego? Nie wolno też zapominać że sporo gier opiera się na tym że wszyscy, albo prawie wszyscy inni gracze są wrogami. Dla mnie jednymi z najbardziej brutalnych gier były "ogame" i "plemiona". Mimo że nie widać w nich bryzgającej krwi i flaków, to gry te nastawiają na bezwzględną eksterminację innych graczy.

23.04.2018 20:38
👍
1
odpowiedz
SageHeppy
8
Chorąży

Genialny artykuł ?( ?° ?? ? °)? polecam

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze