Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 7 marca 2020, 11:52

autor: Pajdos

Spoglądam w lustro i wiem, że jestem bohaterem – w końcu uratowałem już setki wirtualnych światów...

Singlowe gry, w które warto grać po ukończeniu wątku fabularnego

Dotarcie do napisów końcowych nie zawsze oznacza koniec przygody z danym tytułem - niektóre gry wciąż skrywają wiele atrakcji prócz wątku fabularnego.

Co łączy fascynatów gier wideo z amatorami dobrej literatury czy netflixowymi serialomaniakami? Przedstawiciele każdego z tych trzech obozów mogą bez najmniejszego wahania podpisać się pod stwierdzeniem, że najlepsze dzieła są za krótkie. O ile jednak powtórne czytanie książki czy oglądanie serialu lub filmu może być nużące – bo przecież znamy już finał, wiemy, kto zdradził i kto umarł – o tyle fani rozrywki wirtualnej wciąż mogą świetnie bawić się przy grze, której napisy końcowe już przewinęli.

Co jednak przyciąga nas na tak długo do jednej pozycji, by w statystykach widniały szokujące liczby spędzonych z nią godzin? Poniżej prezentujemy parę tytułów, którym warto poświęcić czas nawet po zaliczeniu głównego wątku fabularnego.

AKTUALIZACJA

W marcu 2020 roku zaktualizowaliśmy tekst. Assassin’s Creed: Origins wymieniliśmy na nowszy model, a na końcu zestawienia dodaliśmy dwie nowe pozycje.

Assassin’s Creed: Odyssey

  1. Gatunek: przygodowa gra akcji
  2. Zagraj, jeśli: poza podrzynaniem gardeł lubisz błyszczeć na lekcjach historii
  3. Nie graj, gdy: zakochałeś się w mechanice starych gier z tej serii
  4. Gry podobne: Wiedźmin 3: Dziki Gon

Rozpocząć wypada z przytupem, dlatego na pierwszym miejscu zestawienia znajduje się najnowsza odsłona Assassin’s Creed o podtytule Odyssey. Oczekiwania wobec tej produkcji po bardzo dobrym i bardzo świeżym Origins były niezwykle wysokie. Ostatecznie gra okazała się niejednoznaczna. Z jednej strony kusiła potężnymi rozmiarami, ogromem zawartości i pięknymi krajobrazami, z drugiej serwowała grind i banalne zadania poboczne. My daliśmy 7,5/10, bo nie mogliśmy przemilczeć oczywistych problemów. Sądząc jednak chociażby po popularności naszego poradnika, możemy stwierdzić, że nie zaszkodziło to grywalności tego tytułu.

Co jednak zrobić, gdy już ukończymy wątek główny? Gdy protagonista – Alexios lub Kassandra – wraz ze swym wiernym orłem o imieniu Ikaros będzie wolny od wszelkich zadań związanych z główną linią fabularną gry osadzonej w starożytnej Grecji? Okaże się, że przed nami jeszcze masa zabawy – nie odwiedziliśmy wielu polis, nie zdobyliśmy pewnie nawet najwyższego poziomu postaci. Mamy przy tym jeszcze multum zadań pobocznych do zaliczenia – a w Odyssey zdarzają się przecież całkiem niezłe questy.

Nowe Assassin’s Creed nie jest wyłącznie kawałkiem dobrze napisanego kodu – co widać szczególnie na mocniejszych komputerach, gdy odpalone są najwyższe ustawienia graficzne. Eksploracja ruin i zapomnianych świątyń, podziwianie morza znad olbrzymiego urwiska czy spacer krętymi alejkami olbrzymich metropolii ówczesnego świata (z Atenami na czele) to niesamowita przygoda, która niejednokrotnie zaprze grającemu dech w piersi. Pełnię swego uroku pozycja ta zdradza, gdy zwiedzanie połączy się z użytkowaniem zaawansowanego trybu fotograficznego i rywalizacją na fotki dnia, które bez wstydu mogłyby pełnić funkcję gotowego tła pulpitu albo reklamy biura podróży.

Poza tym do zabicia mamy wszystkich czcicieli Kosmosa (czyli największych wichrzycieli próbujących wszędzie knuć intrygi i siać zniszczenie) oraz legendarne bestie, a do znalezienia elementy najlepszego uzbrojenia w grze (co nie jest wymagane do ukończenia fabuły). A gdy już z tym skończymy, to... możemy przejmować kolejne polis na rzecz jednego z dwóch walczących o wpływy terytorialne państw: Aten lub Sparty. Dzięki temu w najnowszym Assassin’s Creed jest masa rzeczy do roboty, nawet po przejściu gry.

A MOŻE ZACZĄĆ OD ORIGINS?

Jeśli się zastanawiacie, co lepsze – Origins czy Odyssey, my odpowiadamy, że raczej Origins. W egipskie Assassin’s Creed także da się grać po ukończeniu głównego wątku i jeśli jeszcze nie wypróbowaliście żadnej z tych gier, radzimy zacząć właśnie od Origins.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Assassin's Creed: Odyssey

Assassin's Creed: Odyssey

Fallout 4

Fallout 4

Diablo III

Diablo III

Borderlands 2

Borderlands 2

The Legend of Zelda: Breath of the Wild

The Legend of Zelda: Breath of the Wild

Dragon's Dogma: Dark Arisen

Dragon's Dogma: Dark Arisen

Disgaea 5 Complete

Disgaea 5 Complete

10 długich gier dla jednego gracza, które w końcu możesz nadrobić
10 długich gier dla jednego gracza, które w końcu możesz nadrobić

Przymusowy urlop ma swoje zalety, ale ma i wady – jedną z najpoważniejszych jest potencjalna nuda. Doskonałą metodą na poradzenie sobie z obecną sytuacją jest zwrócenie się w stronę gier, w które zawsze chcieliśmy zagrać – ale jakoś nie było kiedy.