Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry na świecie 15 lutego 2018, 18:28

autor: Vergil

Cyberpunk 2077 bez lootboksów – autorzy chcą grać z fanami w otwarte karty

Marcin Iwiński, czyli prezes studia CD Projekt RED, został zapytany o swój stosunek do skrzyń z zawartością, na których większość graczy nie zostawia suchej nitki. Na szczęście Cyberpunk 2077 nie doczeka się tego typu rozwiązań, gdyż zespół jest zdeterminowany, by dostarczyć dokładnie taką produkcję, na jaką czekają fani jego twórczości.

Od kilku dni wiemy, że CD Projekt RED pojawi się na targach E3, gdzie prawdopodobnie zostanie zaprezentowany Cyberpunk 2077. Dzieło twórców serii Wiedźmin od lat znajduje się na ustach graczy z całego świata, toteż bez wątpienia ma olbrzymi potencjał na odniesienie globalnego sukcesu. Z uwagi na fakt, że mikropłatności i lootboksy przynoszą wydawcom coraz większe dochody, rodzimi deweloperzy mogliby podjąć próbę implementacji tego typu rozwiązań do swojej produkcji, tym samym zwiększając generowane przez nią przychody (nawet jeśli zespół jakiś czas temu stwierdził, że „chciwość zostawi innym”). W związku z tym Joe Donnelly z redakcji PCGamera postanowił zapytać Marcina Iwińskiego o jego zdanie na temat skrzyń z zawartością. Na szczęście prezes CD Projekt RED nie zostawił na nich suchej nitki.

Gdyby w powyższej scenie człowiek z giwerą symbolizował CD Projekt RED, po drugiej stronie lufy znalazłyby się lootboksy. - Cyberpunk 2077 bez lootboksów – autorzy chcą grać z fanami w otwarte karty - wiadomość - 2018-02-16
Gdyby w powyższej scenie człowiek z giwerą symbolizował CD Projekt RED, po drugiej stronie lufy znalazłyby się lootboksy.

Iwiński stwierdził bowiem, że jeśli gracz płaci za dany tytuł pełną cenę, powinien otrzymać „obszerny, dopracowany kawałek zawartości, który zapewni wiele, wiele godzin zabawy”. Co miał na myśli? Powyższe stwierdzenie doprecyzował w kolejnej wypowiedzi, w której przypomniał, że dla CD Projekt RED oznacza to produkcję, która wystarczy na co najmniej pięćdziesiąt-sześćdziesiąt godzin rozgrywki (dla tych, którzy poprzestaną na wątku głównym) lub kilkaset godzin zmagań (dla śmiałków, którzy zmierzą się z aktywnościami pobocznymi). Zdaniem Iwińskiego gracz zadowolony z danego tytułu i polecający go znajomym jest cenniejszy niż najlepszy PR-owiec. To jednak działa też w drugą stronę, bowiem osoba, która poczuje, że deweloper czy wydawca sięga do jego portfela w nieuczciwy sposób, także będzie o tym głośno mówiła. Czy to źle? Jego zdaniem – nie, gdyż ma on nadzieję, że w ten sposób graczom niezadowolonym z takich praktyk uda się w końcu odmienić oblicze branży.

Oczywiście nie oznacza to, że Cyberpunk 2077 nie doczeka się płatnych rozszerzeń. Niemniej, dla CD Projekt RED pod tą nazwą kryją się add-ony pokroju tych, jakie otrzymywały gry z serii Baldur's Gate czy choćby Wiedźmin 3: Dziki Gon, które zapewniają wiele godzin satysfakcjonującej rozgrywki. A co z mniejszymi DLC? Dla Iwińskiego sprawa jest jasna – małe dodatki powinny być dostępne za darmo. Co się zaś tyczy produkcji dystrybuowanych w modelu free-to-play, jak na przykład Gwint – zdaniem Iwińskiego twórcy powinni pozwalać graczom na bezproblemową zabawę całkowicie za darmo i nie zmuszać ich do sięgania po portfel.

Na Cyberpunku 2077 działalność studia CD Projekt RED się nie kończy – stale rozwijany Gwint doczeka się bowiem kampanii fabularnej, opracowanej z myślą o miłośnikach ciekawych historii. - Cyberpunk 2077 bez lootboksów – autorzy chcą grać z fanami w otwarte karty - wiadomość - 2018-02-16
Na Cyberpunku 2077 działalność studia CD Projekt RED się nie kończy – stale rozwijany Gwint doczeka się bowiem kampanii fabularnej, opracowanej z myślą o miłośnikach ciekawych historii.

Przejdźmy jeszcze na moment do planów studia na przyszłość, o które redaktor PCGamera nie omieszkał zapytać Iwińskiego. Ten odparł:

Poświęciliśmy Wiedźminowi dużą część naszego życia, co znaczy dla nas wiele, więc zdecydowanie nie porzucamy tego uniwersum. Jeśli brakuje Ci Twoich ulubionych postaci – daj szansę Gwintowi. Jeśli jesteś fanem ciekawych historii, w najbliższej przyszłości pojawi się Wojna krwi (kampania singlowa do Gwinta – przyp. red.). Pod względem wielkich gier RPG natomiast nadszedł czas na Cyberpunk 2077.

Pamiętacie jeszcze, ile szumu wywołało jedno „ćwierknięcie” na twitterowym profilu gry? Ekipa CD Projekt RED zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, która na niej ciąży, i jest pewna, że dostarczy dokładnie taką produkcję, na którą wszyscy czekają.

  1. Oficjalna strona internetowa studia CD Projekt RED
  2. Oficjalna strona internetowa gry Cyberpunk 2077
  3. Oficjalna strona internetowa gry Gwint: Wiedźmińska gra karciana
Cyberpunk 2077 bez lootboksów – autorzy chcą grać z fanami w otwarte karty - ilustracja #3

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.

Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077