Aż zajrzałem z ciekawości na save z 1520 r. i mam ponad 400 dukatów w plecy co miesiąc. Podnieśli koszt stałej armii (kawalerii), na którą teraz bym wydawał 700 dukatów. No więc gram od nowa.
Żeby się nie denerwować to nie odpalałem mojej Polski w XVI wieku tylko właśnie zacząłem Osmanami na Ironmanie
Ale najlepsze jest to że ona jest do bani ale i tak trochę wyżej niż Zalewska "zrobiłam sobie ząbki za wasze pieniążki" czy Czarnek " plagiat habilitacji".
Ja tam nie czekam. Mam ukrytego i nie odsłaniam. Jakbym chciał głupoty czytać to bym czytał paski na Rospublice.
Rozegrał tylko co rozegrał bo jak zwykle g... powiedział a ja mam na słowo wierzyć że coś zaplanował. A jak powie że do końca roku zorganizujemy wyprawę na Marsa to mam uwierzyć bo to prezydent powiedział? Taki sam kurna narcyz jak pomarańczowy palant.
Czyli co sprzedamy całe nasze złoto? I może ktoś kupi od nas te kilkaset ton po najwyższej cenie?
Ja też zawiesiłem: z jednej strony zaliczyłem zmęczenie materiału z drugiej czekam na ten patche 1.10
Dlatego Konfeusze gardłowali ale przez dwa dni nie potrafili przeczytać że zrozumieniem listy zgłoszonej do programu SAFE choć mieli dostęp? Partia kurna fachowców a najlepszy człowiek mem doktor ekonomii i doradca co to wniosku nie potrafi porządnie złożyć. Zresztą cała partia to jeden wielki mem. Przypomnę że kilka razy składali projekt kwoty wolnej od podatku za każdym razem z błędami.
Masz rację nie ma co z tobą dyskutować. Idź fapować do kolejnego filmiku Stano. Z drugiej strony nie dziwię się że ci imponuje w końcu dzięki niemu masz nadzieję że ktoś bez talentu, ogłady, urody może kosić kasę ale to co się jednemu Stano udało nie oznacza że tobie paladynie się uda.
Oj paladynku nikt tu nie beczy poza tobą baranie. Idź oglądaj sobie swojego ukochanego Stano i daruj sobie te pierdy o silniczkach. A i też pierdololo o demokracji i pluralizmie bo już dawno przyznaleś że wolisz RN czyli miłośników faszyzmu i dyktatury.
Ty naprawdę jesteś paladynem. A kto tu broni tej fundacji? Czy w twoim mózgu istnieje tylko opcja zero-jedynkowa? Jak się krytykuje stanowskiego za jego głupotę i stronniczość to od razu się popiera tę fundację?
Zakuty łeb.
Bohu ale ty jesteś jednak paladynem... Po pierwsze: jakim rządzącym? Po drugie: rozumiem że "demokratycznym" jest w cudzysłowie bo jedynymi demokratami są Konfiarze z RN i od Memtzena wspierani przez Ordo Iuris? Po trzecie: jakie medium? Stanowski? I jego zdolności krasomówcze i etyka dziennikarska? No rozumiem że to wybitny dziennikarz wzorujący się na niedościgłym programie "Sprawa dla Reportera" bo tak samo gra na emocjach i fansoli głupoty. Tylko że tam nie ma miliona reklam.
Ale Bukary przecież Nawrocki tak powiedział, a oprócz tego tak napisali/powiedzieli w gazecie polskiej/wsieci/niezależnej i Republice. A to patriotyczne polskie media a nie jakieś tam lewackie dokumenty. A w ogóle Tusk z Niemcem robią pułapkę offsajdową w którą nasz Prezydent doktor po prostu nie dał się złapać! Howgh!
Oczywiście że jest "lepszy" bo nie marnuje czasu na myślenie tylko łapie i przekazuje dalej propagandę. Tyle lat minęło a Lutz dalej PiSem zauroczony. Teraz na dodatek może wzdychać do Nawrocky co to nie dość że przystojny to i krużgankiem oświaty może przywalić.
A jaka treść Bukary? Bo w ostatnich tygodniach Pełczyńską obrodziło w mediach. Średnio dwa trzy wywiady na tydzień. Oglądałem i było zero konkretów. Poza typowym pitu-pitu zapamiętałeś cokolwiek co ona chce zrobić jako szefowa PL2050? Ta partia szoruje po dnie właśnie dlatego że z programu zostały nici. Zamiast coś zaproponować konkretnego to ciągle: O pani! Ja zarobiona jestem, ja kobieta pracująca jestem. I tyle. Więc co się dziwić że mają mniejsze poparcie niż lenie od Adriana.
A ja właśnie kibicuję rozłamowcom, bo jedyne co Pełczyńska chciała robić to grać w 2027 przeciwko KO. Żeby za tym szła jakaś treść to może byłbym za Pełczyńską. A jeszcze próba na siłę utrzymania szefostwa klubu dla Śliza bardziej mi to śmierdziało PiSem: wszyscy mamy prawo do własnego zdania byleby zgadzało się z tym co mówi prezes.
Rozumiem EG że kochasz swojego prezydenta, ale memy o tym deklu dalej będę wrzucał, a ty dalej się nim jaraj.
Co do wywiadu żony prezydenta: obejrzałem i utwierdziłem się w przekonaniu, że kancelaria składa się z wysoko postawionych w PiS idiotów, bo nie potrafili nawet jej do tego przygotować.
Lutz ale ty i doktor od bujania worów nawet nie dajecie sobie rady że znajdowaniem tych faktów w necie. A jak poprosicie AI to nawet nie potraficie prompta dobrze napisać a potem macie kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Więc sorry jak ty piszesz że można sobie coś znaleźć w necie to pusty śmiech mnie ogarnia, bo nawet z tym sobie nie dajesz rady a co dopiero Manolito który lubi bujać wory.
Poczekaj kiedy to ten PiS uratował Hutę Stalowa Wola?
W 2008 roku gdy MON podpisał kontrakty z HSW na budowę m.in. Krabów?
Czy w 2009 gdy sprzedano część produkująca sprzęt budowlany za co można było rozwijać część zbrojeniową?
A może w 2012 gdy HSW kupiła Jelcza co pozwoliło produkować podwozia kołowe?
A może w 2014 gdy włączono HSW do Polskiej Grupy Zbrojeniowej?
No według was pisiorów i konfiarzy powinna być tylko paprotką przy swoim "silnym mężu" a tak naprawdę obydwoje są paprotkami. Interesujące jest to kto jest marionetkarzem. Ale patrząc na postępowanie kancelarii podejrzewam że jest ich kilku i się jeszcze ze sobą kłócą. A Nawrocky to sobie może co najwyżej snusika zapodać i pouśmiechać uśmiechem szczęśliwego idioty...
Matecki (czy Tarczyński) i tak tej analizy nie zrozumie. Wszyscy im przypisują inteligentne posługiwanie się socjalami, a prawda taka że oni mają talent do sprzedawania swoich wypocin i robią to bezwiednie. Taki typ "idioty-geniusza".
Ja bym raczej nie powiedział że to problem prawicy tylko generalnie dzisiejszej populistycznej polityki. W poniedziałek mówię jedno w piątek mówię że ten pomysł do bani, a jak ktoś wytknie mi niekonsekwencję to nawet nie zaprzeczam, bo moi wyborcy i tak mają to w dupie a kilka dni w dobie (a co dopiero miesięcy i lat) mediów społecznościowych wieczność. Dlatego niektórzy forumowicze tu mają pamięć rozwielitki...
Jak nas PiS zadłużał na potęgę to jakoś nie płakałeś.
Nie statki wojenne tylko okręty. I 435 ma być w 2030 r. Oprócz tego okręt okrętowi nierówny. Chińczycy budują głównie niszczyciele i fregaty. USA nadal zachowuje przewagę w lotniskowcach, krążownikach i okrętach podwodnych.
Odsłoniłem odpowiedź Manolito. Koleś ma inny stan osobowości... Tam trwa na.lanka na całego a on zdrowy objaw. A potem Tusk i KO. A może to Janusz Kowalski? Podobny stan bezmózgowia...
Polski przemysł zwiększy moce i będzie mógł produkować więcej Piorunów, Borsuków, Krabów, dronów a przede wszystkim amunicji. Czego nie rozumiesz prawaku?
Pożyczyć pieniądze na wiele lat na niski procent i móc wydać te pieniądze na własny przemysł? - bee niemiecka podpucha.
Pożyczyć pieniądze na wysoki procent żeby kupić sprzęt od USA bo inaczej pomarańczowy debil i zboczeniec się obrazi? - cały PiS i Konfa razem ze zwolennikami już klękają.
Czy ty nie wymagasz od Lutza za dużo? Logicznego myślenia? Oderwania się od pisowskiego przekazu?
Pączek Uniwersalis i World of Pączekcraft. A i jeszcze Pączek 76.
Czyli według ciebie matołku np. Kraby to nieprawdziwe i niedziałający system uzbrojenia? Widzę że powiesz każdą głupotę w obronie Nawrockiego. Za to nie zauważasz że dla "pognębienia" Tuska i "zrobienia loda" Trumpowi jest gotów uwalić program SAFE?
Naprawdę Lutz nie wiesz jakie miliardy wydajemy w USA? Czy może znów nie przeczytałeś że zrozumieniem co Bukary napisał?
Te miliardy w USA wydajemy na F-35, Patrioty, Apache, Himarsy i Abramsy. Wbrew temu co twierdzi debil Cenckiewicz i jego uczeń Nawrocki nie zrezygnujemy z tego. Tak jak i z koreańskiego sprzętu. Za to będziemy mogli wydać 190 miliardów na sprzęt głównie polski i to za tańszy i dłuższy kredyt.
Ale Johnny p.lisz. Oczywiście że Czarzasty ma dostęp do informacji ściśle tajnych (a nie niejawnych matołku) i został zweryfikowany przez służby pozytywnie (w przeciwieństwie do Cenckiewicza). Najważniejsze że teraz i ty dołączyłeś do pasa transmisyjnego PiSu bo nawet nie chce ci się sprawdzić informacji. Tylko tyle i aż tyle.
A może zróbmy zrzutkę na zrzutka.pl dla Mazurka i Stano na kurs etyki dziennikarskiej i przy okazji także kurs dykcji i emisji głosu?
Można też rozszerzyć akcję i zrobić zrzutkę dla kolegów Manolito, Lutza, Johnego i Ziomuje: "Jak rozróżniać fakty od fake newsów i nie łykać taniej propagandy?".
"Mazurek mówi", mi już wystarczy
Oglądanie i słuchanie Mazurka to jak przyglądanie się jak ktoś się wypróżnia. Tyle w tym sensu i logiki co nic, a jednak niektórych podnieca.
Masz rację nie autorytet z dupy tylko powiązany z PiS. I tyle. Członkini ISO którego szef siedział przez osiem lat w d..ie PiS i machał rączką. Ekspert Republiki i Wnet. Zresztą ta twoja niezależna ekspertka to samo. Wnet, Republika i jeszcze została wicekonsulem dzięki Waszczykowskiemu. "Autorytet"!
Ale po co z nim dyskutujecie? Manolito to specjalista od wszystkiego czyli od niczego. Na przestrzeni lat był już ekspertem od: prawa, politologii, logistyki, ekonomii, marketingu, zdrowia, strategii, militariów, edukacji itd. On dla poparcia "swoich" wszystko udowodni. Jakby Trump nasrał Nawrockiemu na głowę to zaraz udowodniłby że to nie była kupa tylko jedzenie...
Generalnie te wszystkie komisje deregulacyjne które pokazują się od lat to są tylko populistyczne zagrywki. Bo kto ma wykonywać tę deregulację? Urzędnicy, którzy na każdą ewentualność tworzą sobie papierowy dupochron? Niektórzy politycy (np. PiSowcy w tym królowali), którzy uważają że wystarczy coś zapisać w prawie i to z automatu się staje rzeczywistością?
No cóż też chciałem o tym napisać. Zarówno "nasi chłopcy utrzymujący pokój w Kanadzie" i "War, war never changes".
Jak dla mnie idea żeby zbierać pomysły od randomów z internetu do programu partii to sama w sobie beka. Zamiast zatrudnić ekspertów i dodatkowo zrobić panele dyskusyjne wśród potencjalnych wyborców robi się stronę gdzie każdy może wrzucić każdą bzdurę. "Nowa nadzieja" tudzież "Imperium kontratakuje" mieni się nowoczesną partią a ta nowoczesność kończy się na tik-tokach lidera i zbieraniu programów w komentarzach... Wcale się teraz nie dziwie jak ten "geniusz" Memtzen stracił dotację a potem mu partię wyrejestrowali. Jaka "partia" tacy "eksperci" i "wódz".
"Sławomir Mentzen, do którego było ostatnio sporo zastrzeżeń, że przytył nieprzyzwoicie, że leni się potwornie, że stracił formę i przebąkuje o ewentualnym odejściu z polityki, postanowił przejść do kontrofensywy. Nie dość, że jego wchodząca w skład Konfederacji partia o wdzięcznej nazwie Nowa Nadzieja została zastąpiona partią o budzącej popłoch nazwie Imperium Kontratakuje, to na dodatek ogłosił prace nad programem wyborczym na rok 2027.
Z nazwy Imperium Kontratakuje nie ma się co śmiać. W końcu "Nowa nadzieja" była pierwszym filmem o świecie "Gwiezdnych wojen", na których wychowywały się pokolenia chłopców, ale większość z nich wydoroślała. Drugim filmem z tego uniwersum było właśnie "Imperium kontratakuje", zatem kolejne partie Mentzena powinny nazywać się odpowiednio Powrót Jedi, Mroczne Widmo, Atak Klonów i Zemsta Sithów. Jedynym ciekawym pytaniem pozostaje, czy Mentzen dotrwa do czasów, gdy będzie mógł założyć partię Przebudzenie Mocy.
Polską politykę jak najbardziej da się czytać poprzez kanon popkultury, a tytuły same cisną się na usta. Historię PiS można opisać odcinkami kolejnych części sagi o Sródziemiu według Tolkiena: "Drużyna Pierścienia", "Dwie wieże", "Powrót Króla", a na końcu trylogia o hobbicie, sympatycznym stworzeniu o niewielkim wzroście i dziwnych stopach — człowiek ogląda i widzi prezesa oraz jego fantastyczne perypetie w świecie smoków, krasnoludów i elfów.
Tymczasem wróćmy do "Gwiezdnych wojen": Mentzen założył platformę internetową Projekt27.pl, gdzie każdy może się zarejestrować i przedstawić propozycje usprawnienia polskich przepisów, z których najlepsze zostaną wybrane do programu na wybory w 2027 r.
W filmie wprowadzającym na tejże stronie Mentzen otwarcie, z ujmującym uśmiechem i porażającą szczerością przyznaje: "Nie jestem w stanie sam skonstruować jakiegokolwiek programu". Dlatego właśnie poprosił potencjalny elektorat o nadsyłanie pomysłów, z których można będzie ułożyć coś, co powali na łopatki legendarne "100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów" Donalda Tuska. Tym bardziej że projekt Mentzena będzie zbudowany na prawdziwym vox populi. Wszystko podzielono na 18 kategorii, a każda ma swojego lidera, są też eksperci, ale najważniejsi są zwykli obywatele. Sam byłem bliski poddania się pokusie, żeby utworzyć tam konto i podrzucać pod namysł konfederatom skrajnie lewackie projekty.
Pieprz i muchomory
Kiedy piszę ten tekst, jest już niemal 5 tys. pomysłów, więc jak państwo się domyślają, jedynie mogłem liznąć temat. Skupiłem się więc na kategorii obiecującej najmocniejsze wrażenia, mianowicie "wolność osobista". Z tego oceanu wyłowiłem kilka pereł. Intryguje mnie na przykład pomysł legalizacji pieprzu metystynowego, zwłaszcza że dopiero teraz dowiedziałem się o jego istnieniu — jest ceniony w Republice Vanuatu jako roślina mająca działanie przeciwlękowe i rozluźniające. Podobnie podoba mi się postulat "dopuszczenia do obrotu muchomora czerwonego i muchomora plamistego" jako "środków przeciwlękowych i na przeziębienie". Najwyraźniej poziom lęków wśród wyborców Mentzena jest bardzo wysoki, stąd przemożna konieczność rozluźnienia się konfederatów. A jak się już rozluźnią, to będą mogli legalnie zażyć MDMA i LSD, bo taki postulat też został złożony. Polska pod rządami Konfederacji, gdzie wszyscy Polacy wreszcie całkowicie się wyluzują, niebywale przemawia mi do wyobraźni.
Z pewnością kwestią wolności osobistej jest postulowane prawo "wytwarzania broni na własny użytek". Oczywiście chodzi o wytwarzanie broni palnej, czyli czegoś na kształt samopałów, jak sądzę, ale zwraca też uwagę długi wpis domagający się prawa do domowego wyrobu kusz. Dlaczego akurat kusze tak pasjonują konfederatów, nie wiem, mogę tylko się spodziewać, że młodzieńcza lektura opowieści o Wilhelmie Tellu wciąż nie wyparowała im z głów. O postulacie oficjalnego "przywrócenia stanu szlacheckiego jako dobrowolnej, prywatnej kategorii honorowej" wspominam dlatego, że dla mnie jest oczywisty. Jak pisze autor pomysłu: "Kto ma udokumentowane szlachectwo, może je publicznie eksponować, kto nie ma, nie musi się wstydzić". Gdy ten pomysł zostanie wprowadzony w życie, zaroi się od hrabiów i książąt, ale przynajmniej nie będziemy musieli wciąż czytać wyłącznie o księciu Lubomirskim-Lanckorońskim.
Godność pijanego
Nie da się nawet jedynie wymienić wszystkich doskonałych pomysłów, z który szyty będzie program Konfederacji na najbliższe wybory, zatem należy się skupić na postulatach, które zostały opatrzone przez konfederackich ekspertów winietką "rekomendowane". Wśród nich — wciąż znajdujemy się w dziale "wolności osobiste" — uwagę zwraca "odprowadzanie pijanej osoby do domu". Idzie o to, że "nasze prawa muszą być respektowane nawet, gdy jesteśmy w stanie nietrzeźwości", a policja nie powinna już odwozić delikwenta do "żłobka", ale elegancko odstawić go na chatę, żeby się wyspał. Spodziewam się, że po wprowadzeniu tej wolnościowej dyrektywy obroty Browaru Mentzen wzrosną potężnie, bo każdy spruty do imentu obywatel, z prezesem partii na czele, będzie mógł być odwieziony z fasonem do domu i utulony do snu. Zwłaszcza że rekomendowane jest także "legalizacja spożywania alkoholu w miejscach publicznych". W sumie i tak wszyscy piją w plenerze, dowodzą, słusznie zresztą, dyskutanci, wskazując na walające się wszędzie małpki. Gdyby Konfederacja wpisała sobie na sztandary wyborcze jedynie te dwa hasła, to spodziewam się gwałtownego wzrostu szans na zwycięstwo i powołanie konfederackiego rządu w 2027 r.
Jest też sporo innych kuszących propozycji, które mogłoby przynieść wzrost poparcia dla partii, pod warunkiem że zostanie przy nazwie Imperium Kontratakuje. Mam na myśli rekomendowany do dyskusji postulat zniesienia Art. 256 Kodeksu karnego, czyli zakazu propagowania nazizmu, komunizmu, faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego. W końcu konfederatom chodzi o wolność słowa, tę wartość najwyższą, o którą walczą. Dlatego też proponują "zakaz promowania prawa szariatu" — żelazna logika zawsze była ich mocną stroną.
Pochówek w M3
Mnie jednak najbardziej pociąga "pochówek na prywatnej posesji" lansowany przez ekspertów, ale budzący wśród konfederackiego komentariatu burzę polemiczną. Pojawia się pytanie, czy to nie wyklucza ludzi, którzy nie mają prywatnych posesji i na przykład mieszkają w blokach, a ciężko pochować krewnego we własnym M3, no chyba żeby go zamurować w toalecie dajmy na to. Może po prostu wprowadzić prawo, że każdemu obywatelowi RP należy się prywatna posesja i wówczas będziemy mogli się grzebać we własnych ogródkach? Biorąc pod uwagę, że będzie można pochować kogoś z rodziny "bez konieczności angażowania księdza, mistrza ceremonii, domu pogrzebowego czy pośredników" powstaną oczekiwane przez tak wielu z nas możliwości, by dyskretnie rozwiązać rodzinne nieporozumienia i zakopać mamę czy męża pod krzakiem obok grilla. Sprawa do przemyślenia i dalszych konsultacji.
A poza tym oczywiście jestem za powołaniem "Honorowej Gwardii Husarskiej", która ma stać przed pałacem prezydenckim "w pełnym stroju husarskim". Tyle że dodałbym do tego, że powinna stać konno, co nie zostało podniesione w tym projekcie. Husarze pieszo, ze skrzydłami przed pałacem prezydenckim, "a także podczas oficjalnych wizyt zagranicznych delegacji", nie wyglądaliby nazbyt godnie.
Krzysztof Varga
Source: https://www.newsweek.pl/opinie/slawomir-mentzen-szuka-pomyslow-na-nowy-program-wyborczy-wsrod-propozycji-sa-perelki/llth06m"
Ale po co z nim dyskutujesz Bukary? Przecież od lat wiemy że nikt mu nie udowodni "że czarne jest czarne a białe jest białe". Kiedyś był tylko pasem transmisyjnym TVPiS i Twittera pisowcow a teraz jest pasem transmisyjnym Trumpa i MAGA. Szczerze? Dziwne że nie ma wstydu.
Lutz i jego teorie spiskowe z dupy... Ty się do Korony Dauna zapisz będziesz tam pasował jak ulał.
Zdziwiony jestem że piszecie że tam jest jakaś restauracja i można się wybrać turystycznie, bo z tego co pamiętam na Francuskim Terytorium Południowym jest tylko baza badawcza i nie ma tam mieszkańców.
Niekwestionowanym autorytetem dla kogo? Ja nie wiem Lutz ale z tobą jest co raz gorzej. Kiedyś dla ciebie był autorytetem Kaczor, potem Pinokio później Dzban Czarnek a dziś Pomarańczowy Pajac i jakiś noname z X-a. No ale jaki "inteligent" takie autorytety...
Nie przesadzaj to jest średnia gra a nie crap. Widziałem gorsze. Na dziś jej stan jest podobny do humankind w dniu premiery. Uważam że po prostu jak to teraz jest normą zarząd domagał się premiery i sukcesu żeby jak najszybciej zarobić. Na nieszczęście to dziś norma czego świadectwem była parę lat temu premiera Cyberpunka, który pomimo opóźnienia i tak na początku miał wiele problemów.
To po prostu znak czasów że zamiast dopieszczać gry i wypuszczać takie które odniosą na pewno sukces to wypuszcza się je szybko żeby zdyskontować zyski. Zresztą dotyczy to wielu innych dziedzin nie tylko gier ale i elektroniki, samochodów czy nawet leków.
No to może lutz posłuchaj samego siebie i odstaw zarówno wiadomości o USA i te swoje peany na cześć Trumpa na tym forum. Bo to że odstawisz pisanie swoich wypocin na tym forum w ogóle to nie wierzę bo czym zaspokajał byś swoje liczne deficyty?
Problem jest to że gra powinna wyjść dopiero teraz po roku testów albo EA i zaimplementowaniu zmian. Gdyby to nie była Civka tylko gra wydana pod innym tytułem to miałaby przeciętne oceny na steam i ileś tam osób by się nawet dobrze bawiło. Problem w tym że twórcy zapomnieli że wydają kolejną odsłonę kultowej gry, więc wymagania graczy są inne.
Mnie tylko jedno zastanawia: czemu tak głęboko wszedłeś w d...ę tego demencyjnego pomarańczowego tchórza? Przecież to nie jest nawet twój prezydent? Jak daleko posuniesz się z tą wazeliną dla tego idioty i w imię czego? Facet który rozwala sojusze, gospodarkę nie tylko USA ale i świata, który jest notorycznym kłamcą i narcyzem tak ci się podoba że jesteś w stanie usprawiedliwić nie tylko jego każdą głupotę ale okazuje się że nawet bronisz głupi film o jego głupiej żonie? Na cholerę ci to?
Najbardziej paradne jest że to ty piszesz o zdroworozsądkowym myśleniu po tylu latach wybielania rządów PiS a teraz Trumpa. Aż ciekawe jaką masz z tego korzyść?
Tak swoją drogą obejrzałeś już wspaniały film o wspaniałej Melanii? I czy dałbyś więcej niż średnia na IMDb?
Na IMDb "Melania" ma ocenę 1.3/10 po weekendzie. Ciekawe czy pewien osobnik tutaj był i czy będzie się zachwycał;)

90 lat po rozpoczęciu gry dynastia Piastów i ich państwo ma się tak --->
Dokładnie. Jak nie masz następcy to nie wysyłaj króla na wojnę, bo zaraz będziesz miał kłopoty.
Manolito przywołuję cię do porządku! Ty jesteś pasem transmisyjnym PiSowskiej propagandy a nie Trumpowskiej! No chyba że lepiej płacą za powielanie tych bzdur z True(lie)Social?
No zostało parę księstw. Za drogo kosztują w wynikach wojny. Najważniejsze prowincje ze złotem i srebrem są już moje.
Ty naprawdę Manolito jesteś cynicznym przychlastem, jeśli potrafisz jeszcze tłumaczyć tę egzekucję która zrobili ci bandyci z ICE. No ale co się dziwić od 10 lat tłumaczysz każde draństwo PiS i zwalasz winę na innych. Dlaczego nagle miałbyś nauczyć się co to jest moralność???
Primo kto tu tak się cieszył z Mercosur?
Secundo widzę że już bronisz Bryłki i Futerkowej księżniczki. Zadziwiające...
P.S. patrząc na ilość kontyngentów rolnych jakie ostatecznie nałożono na Mercosur i to w skali całej Unii no to rzeczywiście są zagrożeniem dla naszego rolnictwa...
Czyli są ;)
Sorry o ile TBC przyniósł wiele nowości i rzeczywiście nie da się zapomnieć tego momentu kiedy po raz pierwszy przechodziłeś przez portal tak dla mnie WoTLK był większym przełomem. Rajdy, dungeony i historia były najlepiej dopracowane. Miały to coś które z czasem zaczęło znikać. Jeśli chodzi o dodatki to najlepsze w kolejności: Wrath, Burning potem Mist. Inne prędzej czy później nudziły.
WoTLK uważany przez wielu graczy za najlepszy dodatek? Znaczy są jacyś gracze WoWa, którzy tak nie uważają???
Najlepsze że on czyta takie "newsy" z X-a i się nimi jara... Ale no cóż nie mój cyrk nie moje małpy jego dewiacja...
To chyba nadaje się do zgłoszenia bo nie wiem dlaczego obrażasz Prezydenta, Kaczyńskiego, Dudę i Trumpa jednym ciągiem...
A co chciałeś w broszurze? Instrukcję pola walki?
Szakali nie przejmuj się do Choroszczy nie dostarczają...
I to co robi nowy burmistrz się chwali... Tym bardziej w tę stronę powinni iść demokraci w całym kraju, w którym getteizacja postępuje.
Jaki idol takie wypociny Lutza... No cóż jednym imponują inteligenci a Lutzowi pseudointeligenci którzy zrobili doktorat po znajomości w przerwie między sterydami a ustawkami...
No jak to Grigori i Bukary przecież chodzi o wolność... zarabiania kasy przez Korpo. A że nasz prezydent zrobił laskę Amerykanom i Korpo to chyba warto było?
Edyta: znalazłem że mam dopiero 59 walizek.
Kurde Lutz ty misiu o małym rozumku... Na tak łatwy fejk się dałeś nabrać? Przyjrzyj się deklu zdjęciu to sam zauważysz że to fejk, ale co wymagać od wyborcy PiS? Że użyje rozumu?
A ile jest tych taśm do odsłuchania? To bym się zorientował w przybliżeniu ile jeszcze walizek mam zebrać
Takie pytanie czy te walizki Abraxo się respawnują czy jak zbierzesz raz w danym miejscu to już ich tam nie znajdziesz?
Zabawne to jest to że wrzucasz najpierw agitkę jakiegoś kolesia z netu w której nie ma ani jednego merytorycznego zdania, a potem zdziwiony jesteś komentarzem i probujesz z tego robić dyskusję na zasadzie "ja merytorycznie a wy tu znowu..." No właśnie ty sam zacząłeś wrzucając ten szajs a ja ten szajs komentuje.
Raczej podstawowy lore co do szponów został wyjaśniony w tej przygodzie z F2 gdy rozmawiasz z matką szponów. Ona opowiada historię eksperymentów.
Nie wiem co ci się tak dobrze w tym czyta? Kolejna partyjna agitka bez szczegółów i faktów. Równą podnietę ma Manolito czytając agitki PiSu, czy John konfiarskie albo znafca z KO. No ale widać że już to twoje przywiązanie Bukary do merytoryki i sprzeciw wobec plemienności znika w momencie gdy można pognębić znienawidzonego polityka. Więc powtórzę to co pisałem onegdaj: twoje zaślepienie dla Razem i nienawiść do KO i Tuska powoduje że brzmisz jak Manolito i tyle i aż tyle.
Nie, akurat Szpony śmierci były efektem eksperymentów, a później Enklawa starała się rozwinąć ich inteligencję. Wydaje mi się że wszystko o tym było w F2.
Odezwał się misio co to tylko go hejtuja a on sam jest niewinny niczym Marianna...
Manolito przestań być chamem! Nie piszemy Pan Prezydent tylko Pan Prezydent Doktor Karol Nawrocki Niosący Kapelusz Historyka I Krużganek Oświaty, Pierwszy Drwal Rzeczypospolitej! Popraw się!
No cóż prawda i nieprawda. Jednym z pierwszych odbiorców była Dywizja Grossdeutschland. Po za wspomnianymi przez ciebie dywizjami SS używano ich jeszcze w 503 i 505 samodzielnym batalionie czołgów. Więc nie tylko SS.
Nie. Wydaje mi się że to już jest bardziej losowe. W Maroku np. w XVI wieku pojawiła mi się jakaś gorączka krwotoczna i trzymała się przez kilkadziesiąt lat.
Ciekawa dyskusja że specjalistami o podatkach szczególnie majątkowych i o problemach w wyliczaniu nierówności majątkowych:
https://wyborcza.biz/biznes/7,147582,32494829,czy-piketty-i-zuckman-moga-mylic-sie-ws-podatkow-i-nierownosci.html?_gl=1*6sjfmg*_gcl_au*NTcyMTQ3MDQ3LjE3NjUzODIzMDg.&disableRedirects=true#s=S.TD-K.C-B.1-L.1.duzy
No cóż wczoraj ISIS w Nigerii (słusznie i jako tako zgodnie z prawem pominę fakt że przycisnęli Nigerię żeby się na to zgodziła), dziś Wenezuela (łamiąc prawo międzynarodowe) a jutro kto następny słabszy podpadnie Idiocie?
W ramach robienia Ameryki wielką i zakończenia wojen Pomarańczowy Idiota kazał zbombardować Wenezuelę...
Nie, nie chodzi o niewolników tylko o gospodarowanie RGO's i innymi rzeczami. Oglądam po prostu różne filmiki.
Oglądam filmiki tego kolesia i zastanawiam się czy po obejrzeniu nie zacząć od początku
Dzięki.
No cóż czekamy na poprawki i dodatki.
Tylko dlaczego tak mnie ciągnie do tej gry? Już mam nabite 218 godzin. Na razie jak dla mnie najbardziej fascynujący jest początek tak jak w Stellaris po premierze tylko później mnie nużyło i zaczynałem od początku i znowu było fajnie...
Rozumiem. No trudno. Najwyżej teraz pogram a potem poczekam aż rozwiną.
Przypomnij jak to trzeba było robić z tymi niewolnikami żeby było opłacalne?
Znalazłem jedno rozwiązanie jeśli chodzi o instytucje. W opcjach na początku jak zaczynasz można ustawić że pojawiają się w krajach ze stolicą w Europie to samo co z kolonizacją.
Generalnie błędy, niedopatrzenia i uproszczenia są, ale na ten moment dla mnie gra na premierę jest w lepszym stanie niż Victoria 3, Romę a nawet EU IV na premierę.
Jedyne na co mogę się zgodzić to że pod koniec XVI wieku rozwiązania militarne powoli zaczęły wyprzedzać Chiny :) Problem w tym że pojęcie wieku w tym przypadku jest zbyt pojemne.
Na początku XVI wieku rozwój arkebuzów. dział, prochu czy broni gładkolufowej był podobny.
W środku wieku jedyne zmiany to rozwój taktyki zastosowania broni palnej w walce w związku ze słabą szybkostrzelnością tejże. Co w Chinach? Też podobne i niezależne od europejskich rozwiązania o czym świadczy dzieło Qi Jiguanga.
Pod koniec wieku było co raz częstsze zastosowanie mechanizmu kołowego i iskrowego przez Europejczyków. Wtedy to właśnie Chińczycy zaczynają adaptować te rozwiązania kupując je od Portugalczyków.
Rozwój broni palnej i artylerii przyspiesza w Europie dopiero w XVII wieku w wyniku doświadczeń wojny trzydziestoletniej, wojny o niepodległość Niderlandów i wojen francusko-habsburskich. Dlatego pisałem że ta przewaga zaczęła się w tym stuleciu.
No właśnie jeszcze nie. To się zaczęło później dopiero w XVII i XVIII wieku.
W XIX i XX wieku tak naprawdę "uzasadniano" dlaczego mocarstwa europejskie mają prawo panować nad Afryką i Azją. To miały być "dzikusy" którym niesiemy chrześcijaństwo i oświecenie, a "Chińczycy może mieli wielkie osiągnięcia ale tylko w starożytności". To przeniknęło do systemu szkolnictwa i na nieszczęście pozostało nie tylko w Polsce. Chociaż mamy badania od kilkudziesięciu lat zaprzeczające tym tezom.
Co do rozwoju okrętów i twojego przykładu dotyczy to XVII wieku a ja cały czas mówię o czasach wcześniejszych. Od XIV do XVI wieku Chiny nadal były potężniejsze niż jakikolwiek kraj w Europie a nawet zaryzykuję twierdzenie niż większość Europy. Problemem Chin nie było zacofanie technologiczne tylko stagnacja państwa typowe dla imperium schyłkowych i z tego wynikło późniejsze co raz większe zacofanie. Europa się rozwijała a Chiny "zapadały się". Od XVII wieku nastąpił rozjazd rozwoju technologicznego. Ale historia mogła potoczyć się na wiele różnych sposobów.
Jeśli chodzi o broń palną to znów mamy ten sam problem: czyli stagnacja Chin brak potrzeby rozwijania dalej wynalazków. Osiągnęli poziom rusznic metalowych i dział, ale z powodu dominacji i braku zagrożenia nie rozwijali ich dalej, podczas gdy w Europie ciągłe wojny przynosiły usprawnienia, ale nawet nie ze strony Europy Zachodniej tylko najpierw Osmanów. Na dodatek dominacja broni palnej i artylerii na europejskich polach walki zaczęła się w drugiej połowie XVII wieku. Do tego czasu formacje strzeleckie nadal stanowiły mniejszość w armii.
Tu masz ciekawą pracę na temat rozwoju chińskiej broni: https://dash.harvard.edu/server/api/core/bitstreams/4a5f9505-c599-4a27-b13f-121e7f10da03/content
Co do granulatu to też się mylisz Chińczycy też go znali i używali czego świadectwem są miny chińskie z 1370 roku. Tu masz kolejną pracę na ten temat: https://opac.units.it/sebina/repository/catalogazione/immagini/PDF/gunpowder%20age.pdf?utm_source=
Z tym masowym drukowaniem Gutenberga nie przesadzałbym. Za jego czasów jedna drukarnia mogła dziennie wydrukować ok 3 Biblii. Większa ilość to dopiero wiek osiemnasty a szczególnie gdy zastosowano maszynę parową. Wcześniej zwiększająca się ilość wydruku wynikała po prostu z rosnącej liczby warsztatów. Czemu w Chinach nie drukowano w takich ilościach w XV wieku? Wynikało to nie z problemów technologicznych, ponieważ Chiny miały odpowiednio rozwiniętą metalurgię. Spowodowane było to trzema czynnikami: pismem chińskim opartym na ideogramach a nie alfabecie co oznaczało że nie dało się zmieniać tak łatwo liter żeby ustawić kolejną stronę; tym że siła robocza była tania i łatwiej było zlecić np. setce rytowników wyrycie np. w drewnie cesarskiego edyktu, który potem kopiowały tysiące kolejnych ludzi; a ostatnim czynnikiem był brak potrzeby unowocześniania istniejącego od czterech wieków sposobu druku - drukowano tylko na potrzeby administracji różnego rodzaju edykty/dokumenty. Dzieła literackie i filozoficzne nadal malowano odręcznie bo tak stanowiła tradycja.
Tu masz opis prasy drukarskiej itd. https://www.britannica.com/technology/printing-press?utm_source=
Chciałbym po prostu uświadomić że to że industrializacja czy rewolucja agrarna rozpoczęła się w Europie nie było jakąś historyczną determinantą. Ten pogląd pojawił się pod koniec XIX wieku na fali nacjonalizmu, imperializmu i prób uzasadnienia dlaczego w Europie staramy się wygaszać wojny i walczyć o prawa człowieka a jednocześnie uciskamy Afrykę i Azję.
Historia jest złożona i postęp zależy od wielu czynników i np. w XV wieku to mocarstwa azjatyckie miały lepsze karty w ręku a nie państwa europejskie.
Taki zabawny przykład kiedy Vasco da Gama dopłynął do Indii jego stateczki nie zrobiły na nikim wrażenia. Chińskie dżonki handlowe były kilka razy większe, a okręty w okolicach Indonezji tez potężniejsze. To co pozwoliło osiągnąć jako taki sukces wtedy Portugalczykom to połączenie pychy, bezwzględności i braku skrupułów podszyte wiarą że Bóg jest za nami.
Z tym napływem produktów rolnych z Ameryki w XVII wieku to bym nie przesadzał. To dopiero wiek XVIII przyniósł boom na sprzedaż takowych. Za to prawdą jest że wojny w Europie i wcześniejsze wydarzenia przyspieszyły procesy zmian w rolnictwie co w połączeniu z rozpowszechnieniem płodozmianu, ziemniaka i innych rozwiązań w XVIII wieku zapoczątkowało rewolucje agrarna. Kłopoty Chin wynikały nie z wojen domowych tylko ze stagnacji państwa i władzy które nie reagowały na głód i los chłopów związanych z oziębieniem. Wcześniej podupadła infrastruktura związana z rolnictwem i transportem na co elity zajęte rozgrywkami pałacowymi i próbujące wycisnąć z chłopów jak najwięcej nie zwracały uwagi. Gdyby chińskie państwo było silne jak wcześniej to mini epoka lodowcowa ich by nie ruszyła. Typowy przykład imperium które osiągnęło szczyt potęgi, proces stagnacji i upadek tak jak Egipt kilka razy, Persja, Rzym, Kalifat a teraz USA.
I znów głupoty wypisujesz... Na szczęście za sto lat cię nie będzie bo nawet bezmózgowce tak długo nie żyją...
Ja mam silną koalicję przeciw sobie czyli Francję, Mali, państwa Włoskie. Podbił bym do końca Mali ale na razie poczekam tym bardziej że kolonizuję Karaiby i wybrzeża Afryki. Co prawda wkurza mnie to że Francuzi, Neapol i Wenecja podbierają mi Afrykę, ale póki co tylko ja zacząłem kolonizować Karaiby. Wysyłam trzy wyprawy jednocześnie i kolonizuję sześć prowincji na raz co nieźle obciąża budżet. A i kolonie w Afryce są kosztowniejsze w utrzymaniu niż te w Ameryce.
A i powoli wchłaniam Hiszpanię. Mam lata dwudzieste XVI wieku.
Chińczycy wymyślili ruchomą czcionkę o wiele wcześniej niż Gutenberg. I nawet on musiał składać i drukować każdą stronę osobno. To co kojarzysz z prasą drukarską pojawiło się o wiele później. Wiele wynalazków i rozwiązań istniało w Chinach o wiele wcześniej. To że Chiny się zamknęły nie było odczuwalne od razu. Tak naprawdę Europa dopiero zaczęła Chiny przeskakiwać w XVII/XVIII wieku i jest to związane z epoką Oświecenia. Wcześniej Chińczycy budowali lepsze działa, okręty, statki, mieli lepiej rozwinięty system administracyjny, infrastrukturę itd. Problemem była właśnie wielkość i związana z nim stagnacja. W tym czasie Europa z jednej strony przeżywała reformację i kontrreformację (co zmieniło spojrzenie na naukę i człowieka) a napływ bogactw zza morza przyspieszył upadek tradycyjnej gospodarki i wprowadzenie kapitalizmu, a ten przyczynił się do rozwoju technologii.
Zresztą na przełomie XV i XVI wieku wbrew pozorom to nie państwa europejskie były potęgami tylko tak zwane imperia gunpowder czyli Osmanowie i Mogołowie, którzy jako pierwsi zastosowali broń palną i artylerię na dużą skalę.
Co do balansu się zgodzę ale to pewnie będzie wprowadzane razem z dodatkami.
Coś w tym jest że oni rozwijali się szybciej. Mieli większy potencjał gospodarczy i ludnościowy. Do XV wieku większość wynalazków czy idei powstała właśnie na Dalekim Wschodzie. To co zatrzymało rozwój to zamknięcie się Chin. Z kolei w Europie pierwszym krokiem była Czarna Śmierć i zmiany w myśleniu (zapoczątkowanie Renesansu) i w gospodarce rolnej. Ale wszystko mogło pójść inaczej. W każdym razie wiele z tych rzeczy którymi się szczyciła Europa u zarania nowożytności już od dawna była znana na Dalekim Wschodzie (artyleria, papier, druk, lepsze metody wytopu metali itd) to co ich zatrzymało to stagnacja która rozeszła się falą poczynając od Chin poprzez Koreę, Japonię aż do Indii). Nie wiesz jak potoczyłaby się historia gdyby układ czynników był inny. Np. gdyby wyprawy Zheng He były kontynuowane, a cesarz nie zamknąłby Chin. Może Hiszpanie i Portugalczycy konkurowaliby z Chińczykami w Ameryce i Afryce?
Co nie oznacza że gra nie potrzebuje różnych zmian, ale nie dlatego że jest nie dopracowana. Jest po prostu tak skomplikowana że wiele rzeczy za każdym razem może pójść inaczej pomimo zaimplementowanych mechanik.
Wujku Wladku ja przynajmniej wiem co to był ZSRR i komuna bo żyłem w tamtych czasach. I w przeciwieństwie do ciebie i innych półgłówków wiem że Unia nie ma z tym nic wspólnego i nie łapie się na hasła wymyślane przez idiotów dla idiotów czyli UE=ZSRR
Nawet w tym artykule wyjaśnione jest że głównym problemem ESA są/były kłopoty z przejściem z Ariane 5 na Ariane 6 plus dużo biurokracji związanej z tym że jest zaangażowanych dużo krajów. I co mówią płatne ruskie trolle plus nasi miłośnicy konfederacji? Wina nakrętek, niewykluczajacych ogłoszeń i proekologicznego podejścia. Tylko pytanie nasuwa się samo: co ma k..a piernik do wiatraka? To że Szakali jest misiem o małym rozumku to już od dawna wiadomo, ale że ty EG takie głupoty wypisujesz to żenada.
Generalnie pistolet wygląda mocarnie. Nawet zrobiłem sobie arystokratyczny. Zresztą jest wzorowany na tym który ma Ghoul z serialu
Niemożliwe. Mazurek który razem ze Stanowskim są wzorcem profesjonalizmu dziennikarskiego mogliby siać ruską propagandę?
Co na to Pan Prezydent Doktor Karol Nawrocki Niosący Kapelusz Historyka i Krużganek Oświaty Poszukiwany Ruskim Listem Gończym? Może jakiś filmik na ten temat?
Świetny film dla wszystkich miłośników dzieł bez super akcji i wybuchów za to ukazujących zwykłe życie. Po obejrzeniu jest w moim rankingu najlepszych filmów obok Perfect Day, Simple Life czy Ósmej Góry.
A co na to Pan Prezydent Doktor Karol Nawrocki Niosący Kapelusz Historyka i Krużganek Oświaty?
Wiem, ale nie mam zamiaru tego robić. Anektuje tych w Afryce a w Hiszpanii mam lenna. Zresztą i tak wszystko zajmie że dwa wieki bo mam 25 wasali i lenn.
Zresztą większość ziemi w Hiszpanii mam ja.
No to super. Ciekawe jak to wyjdzie Marokiem? A do tego czasu mam zamiar być potęgą kolonialną, potęgą w Afryce a może i w Europie.

Rekonkwista Półwyspu Iberyjskiego rozpoczęta. Tak wygląda sytuacja po drugiej wojnie z Kastylią.
No cóż jedyna metoda żeby ograniczyć kolonizację przez kraje nieeuropejskie to ustawienie w opcjach kiedy wybierasz kraj do gry to żeby kraje spoza Europy nie mogły wysyłać wypraw odkrywczych i kolonizacji. Pytanie jak się mają do tego Osmanie czy są zaliczani do Europy?
Wydaje mi się że przed patchem miałem to prawo wprowadzone, ale czy event? Nie pamiętam.
Kolejny cel to rekonkwista na półwyspie iberyjskim i przywrócenie tam władzy islamskiej.

Zmęczyło mnie to dłubanie Osmanami po tym patchu i postanowiłem zacząć od nowa i gram teraz Marokiem.
Czyli teraz znowu muszę levies powoływać na wojny? Tylko nie odkrywałem dla nich bonusów...
Co lepsze ten patch miał beta testy. Gra była dobra i nagle zaczęli patchować wszystko jak leci i szybko. Tylko po co? Mogli powoli wprowadzać zmiany przy okazji tłumaczyć co i dlaczego zmienili, a tak się niepotrzebnie śpieszą i psują to co działało.
Dobra nie wiem co się dzieje, ale coś się zmieniło i przegrywam moimi regularnymi armiami a to z Mamelukami a to z Węgrami. Nie dość że tracę za dużo Manpowera to i koszty armii mam co raz większe. Najemnicy nie pomagają. Utknąłem i mi się odechciało kontynuować.
Czyżby coś zmienili z działaniem SI? Bo na wojnie z mamelukami na początku leje ich a potem przychodzą armię stałe plus najemnicy i to ja zaczynam obrywać...
P.S. prowincje mamalekow na wojnie bez casus belli nadal kosztują po 90%
Ja nie miałem czasu bo we wszystkich lokacjach był co najwyżej jeden. Zabiłem sześciu i dałem spokój.
Aha. Zwykły armor. Człowiek. Jeszcze ghoula nie robiłem.
Pomieszczenie znalazłem ale poza reklamami, zabawkami i ciałem to nie znalazłem broni.
Tak a propos broni plazmowych. Podrzuciłbyś jakiś dobry build pod bronie laserowe i plazmowe (nie heavy) bo po ostatnich zmianach w kartach czuję się zagubiony...
To chyba nim pójdę na wojnę na dwa fronty zwiększę jeszcze armię.
Ja już trenowałem absolutyzm w poprzedniej grze i może daje super bonusy ale najpierw trzeba przetrwać koszty. Dlatego zacząłem grać jeszcze raz.
Ja utrzymywałem 3 razy po 3 tysiące ciężkiej jazdy i robiłem sieczkę levies przeciwnika. A od 20 lat (mam 1608 rok) mam taką armię.
Mameluk zerwał sojusz więc wojny mialem raz na bliskim wschodzie raz na Bałkanach aż w końcu chłopaki się zgadali i utworzyli koalicję. Na początku XVII wieku dochód spadł z 600 dukatów do czterystu. Przede wszystkim na armię bo utrzymuje trzy po 9 tysięcy (3 tysiące pistolierów, 1500 dział, 1000 w wozach zaopatrzenia a reszta to pikinierzy i strzelcy).
No u mnie działa komorowe robią robotę. Zamek pada średnio po 30-50 dniach gdy ma niepełną załogę, a z pełną góra 100 dni.
Co do Afryki to już widziałem w materiałach że na początku nie opłaca się kolonizować bo są ciągle wściekli :P
A to bym ci powiedział wcześniej. Jeśli chodzi o prowincje z Delty Nilu to w wojnie brałem tylko po jednej. Dlatego tym razem trzymam się sojuszu z Mamelukami i nie mam zamiaru się z nim bić.
Wstrzymałem wojny na kilkadziesiąt lat żeby postawić na gospodarkę i w efekcie Gruzja i Węgry zaspamiły fortami. Przebijanie się przez to jest naprawdę nużące...
Jak dla mnie ustaw na auto podatki to ci utrzymają zadowolenie na 50% i będziesz miał więcej kasy. Oprócz tego inwestuj w rynki i najdroższe towary.

Na razie wstrzymałem wojny i od dwudziestu lat inwestuję w rozwój.
Musisz zdobyć stolicę. Na zajmowanie prowincji w takiej wojnie masz duże kary. Potem poprawiasz szybko opinie i zaufanie.
Jego wasale nie są twoimi wasalami.
Resztę musisz zmieniać za każdym razem gdy będzie wyskakiwać info o decyzji w unii. Pierwszy krok to ustawienie zwierzchnictwa.
Tylko 1000 miesięcy zbijania inflacji, a akcji gabinetowej nie mam. Cofnąłem się 30 lat.
4 godziny grania, 4 wojny wygrane, 30 lat gry w piach bo jednego suwaka nie dopilnowałem...
Ale sobie kuku zrobiłem. Miałem przejściowe trudności z prawomocnością i żeby nie zaciągać ciągle pożyczek nastawiłem bicie monety na maksa... A potem o tym zapomniałem i mam ponad 90% inflacji.
Z bety 1.0.10 wynika że w Europie nie da się osiągnąć 100% dobrobytu i tym samym bonusu do przyrostu populacji.
Słuchajcie jak wpływa lokalna siła korony na kontrolę? Bo stawiam za kupę kasy te Rachuby (po angielsku chyba Counting House) a jakoś nie widze zmiany.
Żeby szybciej wynajdywać to podnosisz piśmiennictwo i innowacje.
Power projection z tego co wiem przydaje się przy przejmowaniu hegemonii, jako główna siła możesz łatwiej narzucać np. Pokój i masz łatwiej w uniach. Pewno było coś jeszcze ale w tym momencie nie pamiętam
A ja zacząłem od początku Osmanami. Ale z tego co widzę na screenach Drackuli i jeszcze czytam że stać cię na 60 tysięcy husarii to widzę że jestem cienki w tę grę. Najwyraźniej nie umiem w ekonomię...
Nie dostaniesz. Masz tylko na Węgry, a resztę musisz bez casus belli albo jak ci się jakieś wydarzenie trafi.
W epoce absolutyzmu mam wydarzenia: zapłać zylion dukatów albo strać 30 stabilności, tudzież strać 20 stabilności albo władcę albo jedynego dziedzica. Jak źle wybierzesz (np stabilność) to po paru latach jakieś konsekwencje.
Wszedłem w epokę absolutyzmu i zaczęły się kłopoty wewnętrzne i gospodarcze. Nie mam kogo atakować bo wszyscy są powiązani siecią sojuszy, więc jak kogoś ruszę to zaczyna się wojna. Prędzej czy później i tak bym ich pokonał, ale to jest tyle dłubania że mi się na tę chwilę odechciało.
Zacząłem Anglią i sprawdzę jak to z wojną stuletnią jest a później z odkryciami.
Jednak ciągnie mnie do Osmanów chyba pogram w decentralizację i dużą liczbę lenn i wasali.
No i co wybraliście na koniec? Współpracę czy walkę? Ja współpracę, ale rozumiem że będę mógł wrócić i rzucić wyzwanie. Ktoś walczył z bossem? Jest trudno?
Moim zdaniem nie. Jedyne co to jak zintegrujesz (na razie daleka droga) Obojga Sycylii to Albania i Achaja staną się twoim wasalami i możesz ich uwolnić.
Po za moimi regularnymi 36 tysiącami zmobilizowałem na wojnę z Węgrami i ich sojusznikami drobne 200k levies.
U mnie w Europie Wschodniej jak mieli po 10 wasali (Węgry, Czechy czy Polska) to teraz mają po 3-5. Minęło 70 lat czasu gry.
Nie wiem czy u was tak samo, ale u mnie po patchu AI też zaczęło likwidować i ograniczać liczbę wasali.
Do dudy te casus belli robione przez szpiegów. Zaatakowałem z rana Egipt bez casus belli że stratą 18 stabilności. Nadal koszty dyplomacji mam około 100 dukatów miesięcznego dochodu.
Ja generalnie już nie robię zbytnio wasali i lenn. Jeśli centralizacja nie pomaga w lojalności i koszty dyplomatyczne są takie duże to już wolę mieć tereny na kontrol 0. Zresztą najcześciej są nad morzem to dzięki flocie coś tam mam na plusie.
Ja o 22 próbowałem wejść i nadal był nieczynny. Rozumiem duża aktualizacja nowe tereny, ale Becia znowu nie ogarnia.
O ja p...le. Zżerają mnie koszty dyplomacji bo wspieram lojalistów gdzie się da. Parlament ma tylko decyzje podwyższające lojalność albo stosunki dyplomatyczne. Powoli integruję wszystkich wasali którzy mają kulturę turecką (wcześniej przeze mnie zrobioną) albo religię sunnicką. Mamelucy będą mieli chyba spokój od wojen.
Z tego co widzę w liście zmian to teraz wysoka centralizacja osłabia lojalność wasali. A ja mam chyba 95. O żesz ty...

A to wynik trzeciej wojny. Odrestaurowałem też Jerozolimę co kosztowało mnie ok 2k golda.

2 wojna ottomańśko-mamelucka skończona i na razie taki efekt -->
Jak papież wywoła świętą ligę to wszystkie państwa katolickie mocno wkurzone dołączają i większość przybywa drogą lądową. Jedynie Kastylia, Aragonia i Francja przerzucają się droga morską.
Na razie próbuję ich podbić. Metoda żmudniejsza ale może dać większe korzyści. Odbieram mu najpierw wasali.
Cofnąłem się 60 lat i zamiast unii zacząłem powoli rozbierać Mameluków. Może w międzyczasie Europa się uspokoi i się odczepi.
Dobra doszedłem do momentu że mogę zacząć integrację Mameluków w mojej unii. Ponieważ są tak wielcy to zajmie to tylko 280 lat i skończy się w 1809 roku...
Dobrze mieć na początku Konye i Sivas bo tam budujesz budynki mennicy Turków Seldżuckich. A Ankara to pierwszy punkt szlaku Wielkiego Erzrum. Ale to tak na przyszłość.
To jak działa handel niewolnikami?

Po tym jak zaanektuje się Turcją środkowe Węgry znika ta specjalna technika dotycząca Anatolii i pojawiają się nowe prawa.
Jak budujesz budynki to u góry masz taki krzyżyk który klikasz i możesz wybierac budynki bez względu do jakiego marketu należą.
Na początku tak jak ustawisz że za każdą misję masz nagrodę. Jak widzisz nie wszystko zrobiłem.

Ja aktualnie utrzymuję sporą armię stałą choć koszty są duże.
1492 rok. Stała armia 16000.
Już zmieniłem Tesalii kulturę na turecką.
To i tak pikuś w porównaniu z Ligą Świętą. Największa jaka mnie zaatakowała to: Państwo Kościelne, Neapol, Mediolan, Wenecja, Genua, Kastylia, Węgry, Polska i Austria plus wasale. Jak z nimi walczyłem to czasem się gubiłem czy idzie armia przeciwnika czy mojego wasala czy wasala Mameluków.
Jak będziesz toczył wojnę na morzu to pilnuj żeby co jakiś czas wrócić do portu na naprawy. Przegapisz i pójdą szybko na dno. No i w przeciwieństwie do EU IV same galery na Morzu Śródziemnym w pewnym momencie nie wystarczą. Jak komputer wymyśli karaki to połączone razem z galerami rozniosą każdą flotę galer.
No to pięknie.
Zrobiłem tak jak mówiłeś i Grecy mają znak równa między kulturą turecką a grecką (podniosłem im od razu poziom akceptacji). Ale jak zmienić znak X przy akceptacji przez kulturę turecką? Tylko poprzez zwiększanie humanizmu?
Super.
Ale jakoś dziwnie wygląda Twój górny pasek ja mam jakby więcej informacji.
Muszę później sprawdzić.
No ja korzystam z tego +7 do stabilności ale nie odbieram przywilejów szlacheckich bo kosztuje to ok 190 stabilności.
Jak podnosisz te bliskość na morzu bo ja galerami na patrolu?
Ty to jak zwykle wymiatasz. Zazdroszczę. Który rok i jak to zrobiłeś?
Ale trzeba przekazać wszystkie greckie lokacje wasalowi? Czy wystarczy ta Tesalia? I przy jakiej opinii można włączyć te opcję do akceptacji bo na razie jej nie widzę?
I jaki wpływ ma akceptacja tej kultury na kasę bo pisałeś że w Grecji jest słaby dochód?
Ta potęga na wschodzie to pozostałości ordy hulgadidow czyli Mongołów. Tak naprawdę niewiele ma wspólnego z Mongołami bo to głównie ludy tureckie i turkmeni. Zarówno Sutijalidzi jak i Dżalajrydzi trwało krótko a zawirowań politycznych potem wytwozyły się dwie organizacje plemienne turkmenów AK Konlyu i Kara Konlyu.
To jak zrobić z Greków przyjazną kulturę?
Ja już mam Tesalie, Chalkidiiki i Epir jako główne prowincje. Grecką kulturę wrzuciłem na najwyższy poziom tolerancji choć mam wrogość. Chyba coś przegapiłem albo znów robię źle...
No właśnie ja też mam problem z akceptacją. Na razie robiłem tak: stworzyłem np Tesalie. Po tym jak zintegrowali prowincje narzuciłem im kulturę turecką. Po tym jak odbudowałem relacje wchlonalem ich i mam teraz cały rejon z dominującą kulturą turecka tylko że prawosławny.