No jeśli pchnął commity z Gita na remote to przecież odzyskałby te pliki aplikacji nad którą pracował.
Rozumiem, że "programista" nie słyszał o czymś takim jak Git. A może autor tych wymysłów?
Całe Valve. Mieć ciastko (prowizję ze sprzedaży gier na Steam) i zjeść ciastko (mieć prowizję ze sprzedanego sprzętu do uruchamiania swoich gier na Steam).
Po prostu kasa i ludzie pracujący nad SQ42 zostali przekierowani do pracy nad modułem online, który okazał się kurą znoszącą złote jajka.
"marudliwa", "głusi na głowy fanów", czy za korektę też odpowiada u Was już AI?
Ciężko to nazwać "inspiracją". To wygląda jakby kod źródłowy FTL spadł z tira i ktoś sobie go wziął.
Jest Shogun na podstawie fenomenalnej książki Jamesa Clavella. I choćby dla tego jednego serialu warto dać tę dychę.
To postać tragiczna raczej Tragiczne co zrobiono z tą postacią względem książki.
Aha jak Imperator: Rome? Ktoś pamięta?
Strategia wydawniczna Paradoxu: wydać grę w totalnie podstawowej, okrojonej wersji. Jak chwyci będziemy rozwijać dziesiątkami DLCków, a podstawkę z czasem nawet damy za darmo, a co.
Ale jak nie chwyci, porzucamy po kilku miesiącach.
Ta gra wygląda na taką którą porzucili jeszcze zanim wyszła.
Do tej listy dodałbym HROT > https://www.gry-online.pl/gry/hrot/z95f95 ma fajny klimat "dark czechosłowackiego odpowiednika naszego PRLu" xD
Projekt tym bardziej imponuje, że twórca napisał go w Turbo Pascalu, ponoć można go odpalić nawet na 486.
Przede wszystkim to niech zmienią w końcu silnik, bo na tym aktualnym jadą już od ponad 10 lat. Wszystkie ich gry wyglądają jak modyfikacja do Rome 2 Total War.
Podejrzewam, że moduł online i masa cziterów. Co zbanują to sprzedadzą. Klasyczny nałóg.
George Lucas popełnił błąd, sprzedając prawa Disneyowi? Tak uważam ja
Przenieśli wszystko w 3D zachowując stylistykę 2D z 1-ki.
Trochę podobnie jak Darkest Dunegon 2 w porównaniu z 1-ką.
Tu się postarali. Fantastycznie zrobiona seria, świetny głos narratora.
wątpię, że możliwe zyski z przejęcia są większe, niż realne zyski roczne z wszelkich usług, chmur, sprzedaży licencji firmom
Przecież to jakaś abstrakcja. Połowa ich gospodarki i instytucji stoi na Windowsach, Office-ach itd. Już widzę jak z powodu machania szabelką przeciwko fuzji z Blizzardem rezygnują z supportu i dostępu do produktów M$. Nie wspominając już o totalnej wściekłości konsumentów gdy z dnia na dzień dowiedzą się, że coś co jest dostępne dla całej UE (ba Afryki) im jakiś urząd zabronił. Przecież to śmieszne.
To Wielka Brytania jest zależna od M$, nie odwrotnie.
Dużo piszecie o tym negatywnym werdykcie brytyjskiego urzędu, ale w zasadzie co z tego?
Jak rozumiem to nie ma żadnego prawa veta. Fuzja i tak będzie miała miejsce. I co wtedy? Wydawanie gier M$ i Blizzarda zostanie zabronione na wyspach?
Przecież jeśli nagle z dnia na dzień Brytyjczycy nie będą mogli zagrać w Diablo, Overwatcha itd. to dodadzą 2 do 2-óch i w wyborach wydadzą również negatywny werdykt. Tym razem jednak skierowany w innym kierunku.
Także kompletnie nie rozumiem tej całej afery. M$ może sobie pozwolić na stratę brytyjskiego rynku (do następnych wyborów xD), ale to partia rządząca w Wielkiej Brytanii nie może sobie pozwolić na straty wizerunkowe swojego elektoratu. Więc kto tu kogo szachuje?
Aha tylko potem niech nie pieprzą, że wzrósł im "koszt produkcji gier" > https://www.gry-online.pl/newsroom/god-of-war-doskonale-pokazuje-jak-na-przestrzeni-lat-wzrosl-koszt/zd24ca3
Miałby lepszy efekt gdyby podłączył zewnętrzny monitor do eGPU. Jeśli obraz musi wrócić do matrycy laptopa to zabiera sporą część przepustowości.
Poza tym te różnice w syntetykach i tak nie odwzorują tego co się stanie w grach, tam różnica może sięgać nawet >50%.
Polecam materiał zmaslo na ten temat > https://www.youtube.com/watch?v=11aMNqgIjX4
Już myślałem, że chodzi o gracza Babayetu. Od wielu lat codziennie streamuje rozgrywki multi z Civ V na twitchu. Też ma ponad 20tys godzin na steam.
Znak naszych czasów. Kiedyś lud domagał się "chleba i igrzysk", dziś "piwa i coda".
Wprowadzanie "chińskich standardów" kuchennymi drzwiami.
Przecież można "przenosić" te same numery telefonu na umowy abonamentowe i vice versa, nawet do różnych operatorów. Czyli nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mój aktualny numer na kartę był rozliczany abonamentowo.
Jak oni technicznie to sprawdzają? Skandalem jest dla mnie, że w ogóle istnieje taka możliwość, a nie że ktoś próbuje z niej skorzystać do takich celów.
Czy ktoś może mi wyjaśnić jak prywatna firma jak Blizzard/Activision może sobie sprawdzić za pomocą zwykłego numeru telefonu czy rozliczam się abonamentowo czy na kartę? Przecież to są dane prywatne.
Wszystko o czym piszesz można było zrobić dużym patchem do gry, którego development nie powinien zająć więcej niż rok. Być może PvE w jakiś sposób uzasadni czemu zajęło im to tyle czasu, zobaczymy. Póki co zawód jest straszny i świetnie ujął to videogamedunkey oceniając "betę".
https://www.youtube.com/watch?v=a_0PSZ2S_yw
Silniki OW1 i OW2 to nie to samo
A co do CODa to przecież pamiętam jak latami gracze wypominali właśnie twórcom, że corocznie serwują im ten sam silnik lol.
Jesteście pewni z tym "nowym" silnikiem? Na wikipedii jest napisane, że to ten sam silnik po aktualizacji:
Overwatch 2 runs on an upgraded version of the original game's engine
https://en.wikipedia.org/wiki/Overwatch_2
spoiler start
Aha i dlatego postanawia wpław przepłynąć ocean z powrotem do Śródziemia. Chciałbym wiedzieć co pił scenarzysta gdy to pisał.
spoiler stop
Ja również uważam Infinite za jedno wielkie rozczarowanie. Przypomnę tylko pierwszy gameplay trailer > https://www.youtube.com/watch?v=p5it-pAYmKY . Jezu, to jest trailer z 2010 roku a nadal robi rewelacyjne wrażenie.
Natomiast to co dostaliśmy w rzeczywistości to nawet nie 1/10 tego rozmachu, klimatu i grafiki.
Co Wy tak lansujecie ten Humankind? Przecież to największa porażka zeszłego roku. Wg steam charts odeszło ponad 90% graczy. Gra w to 1tys osób dziennie kiedy ponad 10-letnia civ5 gromadzi przed kompem x10 więcej graczy (że z litości nie wspomnę o 6). Youtube jest zawalony materiałami "why did humankind fail?", a Wy jakby żyjecie w innej rzeczywistości.
Humankind nic nie robi lepiej i mam nadzieję, że Firaxis totalnie odetnie się od tego niewypału.
Czasem myślę, że taki robot jest w Waszej redakcji i pisze te newsy xD
To był dziwny serial, miejscami intrygujący, a miejscami żenujący. Były momenty że poruszał ważne tematy i traktował się poważnie, tylko po to by 15 minut później zniweczyć to całe wrażenie jakąś totalną głupotką scenarzysty. Po chyba 5 czy 6 odcinku 1 sezonu miałem dość.
No zaskoczenie, że ludzie nie chcą archaicznego telefonu w cenie z kosmosu. Skoro wycofali 14 Mini to dajcie mi bebechy tego SE w obudowie i z ekranem 13 Mini.
którą można przeznaczyć na przykład na abonament XGP czy GeForce NOW.
Aha powodzenia w zagraniu w Elden Ring, Total War Warhammer 3 lub w inne AAA.
Dopóki wydawcy mogą sobie dowolnie blokować gry w tego typu usługach dopóty to nigdy nie stanie się alternatywą dla tradycyjnych PCtów.
Tylko, że do tego potrzebujesz infrastrukturę PCtową, a M$ poszedł po linii najmniejszego oporu i stworzył to na xboxach.
Kompletnie nie rozumiem ich polityki, po co inwestować tyle kasy w posiadanie w GP takiego Total War Warhammer 3 kiedy jednocześnie blokuje się sobie możliwość dystrybucji w cloud gamingu.
Po co tak kombinować? Niech Microsoft kupi sobie Valve i Steam stanie się częścią Game Passa :P
Cały problem Stadii polega na tym, że deweloperzy muszą specjalnie portować swoją grę (infrastruktura Stadii stoi na Linuxie), a z racji małej bazy graczy nikomu się nie chce. Bez gier nie ma graczy. Bez graczy nie będzie portowanych gier. I tak koło się zamyka.
Nvidia postawiła na inną strategię, odpalasz to co już kupiłeś m.in. na Steam (infrastruktura stoi na Windowsie). Kwestia UXa pewnie jest nieco gorsza niż na Stadii ale technicznie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby odpalić tam cokolwiek. Niestety czysto technicznie, bo nadal deweloperzy mogą blokować udostępnianie swoich gier.
Cały czas brakuje mi usługi typowo "rent a computer", z własną przestrzenią dyskową, gdzie mógłbym odpalić co chcę w rozsądnych pieniądzach (jest ShadowTech ale nie na inflacyjny budżet Polaka).
Jakkolwiek zgadzam się, że rozwój gry jest strasznie powolny to jednak zawartości w niej jest już teraz więcej niż w jakimkolwiek AAA i to wszystko w cenie Pay2Play sprzed 8 lat bez DLCków i innego mikropaskudztwa. Przecież, żeby w ogóle odkryć podstawy przeżycia w tej grze, poznać 8 dostępnych aktualnie map, rozbudować kryjówkę, wypróbować każdej broni zejdzie nowemu graczowi co najmniej rok gry. Cięta z rzeczy? Mam odwrotne wrażenie, że twórcy aż za dużo sobie wzięli na warsztat i trochę zrobiło się z tego Star Citizen (tyle, że grywalne).
Sukces? Chyba robienie dobrej miny do złej gry. Wg Steam Charts:
Humankind - 2,5tys graczy w 24h peaku zaledwie w 3msc po premierze
Civilization V - 20tys graczy 10 lat po premierze
Civilization VI - 50tys graczy
Nie wiem jaki budżet na to poszedł, ale Humankind to największa porażka tego roku, którą od totalnej klęski finansowej uratowała kasa z GamePassa.
A ja dla odmiany jestem bardzo zadowolony z wprowadzonych zmian. Zrezygnowano z moim zdaniem największej wady 1-ki czyli konieczności niemożebnego grindu, a zostawiono całą resztę. W 5-6 godzin można rozegrać partyjkę, przegrać lub wygrać, po czym zacząć od nowa innymi bohaterami. To będzie idealna gra na krótkie zabawy z Steam Deckiem.
Niemożliwe, żeby serial, wprost wyprodukowany przez Netflix, był niepoprawny politycznie.
Z tego co jest napisane na wikipedii wynika, że Netflixowi spodobał się już gotowy napisany scenariusz Hwanga Dong-hyuka i wyłożył kasę na produkcję serialu. Reżyserią i realizacją zajął się również wspomniany autor scenariusza.
Także trochę inna sytuacja niż na przykład z takim Wiedźminem (który dla mnie jest totalną chałą), gdzie to Netflix był inicjatorem, wybrał scenarzystów, producentów, aktorów itd.
I pomyśleć, że to jest ten sam Ubisoft który kiedyś wydawał tak poważne tytuły jak Silent Hunter, Splinter Cell czy Rainbow Six.
Gra studia Amplitude spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem. I nie mówię jedynie o recenzjach krytyków. Produkcja ta może pochwalić się również dużymi liczbami aktywnych graczy, którym nowa odsłona znanej im formuły wyraźnie przypadła do gustu.
Czy autor w ogóle sprawdzał dane przed publikacją artykułu?
Pozytywne przyjęcie? Aktualnie recenzje na Steam mają status "Mieszane".
Duże liczby aktywnych graczy? Według Steam Charts gra aktualnie <5k ludzi dziennie, czyli w 2msc od premiery gra straciła 90% graczy.
Dla porównania poczciwy Civilization 5 wciąż przyciąga przed ekran monitorów ok 20k graczy dziennie. Ponad 10 lat po premierze! Civilization 6 drugie tyle.
Humankind to totalny niewypał.
choć i tak temat wydaje się w GFN bardzo rozwojowy co napawa optymizmem
Od momentu premiery usługi ponad półtora roku temu:
1. Nie wrócił żaden z dużych wydawców AAA, przypomnę Blizzard/Activision, Electronic Arts, Take 2/Rockstar, 2K, SEGA, Microsoft/Bethesda (ale to akurat oczywiste), Warner Bros, Capcom, Bandai Namco itd.
2. Zlikwidowali możliwość odpalenia Steama i pobrania sobie gier "nieobsługiwanych"
3. Zlikwidowali możliwość pobrania modów co wynika z punktu 2
4. Utrudnili (a właściwie zlikwidowali) możliwość zmiany wersji językowej co wynika z punktu 2
5. Podwyższyli cenę dwukrotnie dla nowych lub powracających klientów usługi
To jest Twoim zdaniem rozwój i optymizm?
To co jest teraz to zaledwie resztki. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaka ta usługa była rewelacyjna w becie.
Co w tym zestawieniu robi SOMA? Przecież gdyby fabułę tej gry przelać na papier to Nebula gwarantowany.
to miałbyś na ten temat inne zdanie. Właśnie na tym polega hipokryzja w tym, co piszesz.
Oczywiście, że tak, tyle że to nie hipokryzja a egoizm co najwyżej. I tak jak napisałem wcześniej, ja wcale nie bronię Sony wydawać swoich gier na PC w dniu premiery. Zaręczam, że wówczas moje nastawienie do nich też ulegnie zmianie.
Są tu tacy, którzy uwazają, że jakakolwiek eksluzywność jest zła
Oczywiście, że jest zła. Ale jeśli z dwojga złego mam wybierać między ex na PS vs ex na Xbox i PC to wolę już żeby M$ przejmował te studia, a nie Sony.
Nareszcie ktoś z was wprost przyznał, że obchodzi was tylko i wyłącznie wasza ukochana platforma. Cóż za hipokryzja.
A czy ja zabraniam Sony wydawać swoich gier na PC? Nie, więc gdzie tu hipokryzja? Cieszy mnie po prostu, że M$ wydaje swoje AAA zarówno na konsoli jak i PC i choćby z tego względu uważam że ich polityka inwestowania w studia deweloperskie jest znacznie lepsza niż to co robi Sony. Kropka.
Przecież tu większość od razu będzie stawiać Win-a, żeby nie bawić się w żadne wydajnościowe kompromisy i mieć dostęp do każdej platformy Epic, Ubiplay, GOG itd.
No właśnie też nie bardzo wiem o co autorowi recenzji chodziło, bo według wikii normalnie można transportować i (jak mniemam) desantować wojsko począwszy od tej technologii https://humankind.fandom.com/wiki/Trade_Expeditions
Absurd to są właśnie te sztuczne granice na mapie w epoce neolitu. Nie wiem o co Ci chodzi z Civ. W 5-ce miasta rozrastały się stopniowo w promieniu 3-4 hexów (o ile ukształtowanie terenu na to pozwalało), łącząc się z granicą wcześniejszych miast. Bardzo dobre i logiczne rozwiązanie, które jednocześnie pokazywało na samym końcu jak w trakcie tych wszystkich epok rozrastały się i upadały poszczególne imperia.
Produkcje kinowe powinny być jednak zarezerwowane dla kin i wielkich ekranów.
Pewnie tak samo mówili, gdy pierwsze porty gier z automatów zawitały na domowych PCtach. I tak samo gdy, muzykę zamiast z płyty winylowej ludzie zaczęli słuchać na "plebejskich" kasetach w walkmanie. Świat się zmienia czy komuś się to podoba czy nie.
Czyli tak jak się obawiałem po krótkiej styczności z Endless Space 2, Amplitude nie potrafi zaprogramować nawet przeciętnego AI.
Ten "sztucznie" podzielony ląd na prowincje też mi się nie podoba. W antyku? System Civki z dynamicznie powiększającymi się granicami miast był znacznie bardziej logiczny.
Sposobów na efektywne przeciwdziałanie zanieczyszczeniu bowiem brak.
Za wikią:
spoiler start
Planting Forest will provide a -10 Pollution Pollution effect on the current per turn Pollution value for 2 turns. After 2 turns, the per turn Pollution increase will rise back to the pre-Forest level.
spoiler stop
Jeśli AI jest na takim poziomie jak w Endless Space 2 to mamy znów piękną wydmuszkę. W żadnej innej strategii nie widziałem tak słabego AI, pierwsza i jedyna partia wygrana na najwyższym poziomie trudności przez totalnie pasywnego kompa.
Lista dostępnych produkcji jest regularnie poszerzana o nowe pozycje.
Chyba indyki i inne starocie. Z redaktorskiego obowiązku moglibyście wspomnieć o tym ile produkcji AAA wyleciało z usługi gdy ta wyszła z bety. Na Geforce Now nie da się zagrać m.in. w gry Blizzard/Activision, Electronic Arts, Take 2/Rockstar, 2K, SEGA, Microsoft/Bethesda (ale to akurat oczywiste), Warner Bros, Capcom, Bandai Namco i wiele innych.
Pamiętam tę usługę od wczesnej bety i to co jest teraz to ledwie resztki.
Pewnie zaczęli na 4 a potem zmigrowali na 5. Twórcy Escape from Tarkov robią podobnie z Unity. Normalka w devie.
stawimy czoła Złotej Chordzie
Takiego określenia na Złotą Ordę to jeszcze nie widziałem xD
ale może podkręcić zegary żeby wyrenderować obraz w wyższej rozdzielczości.
Ale przecież Steam Deck też będzie działał wówczas na wyższej rozdzielczości, a podkręcać zegarów nie musi bo przecież ich nie obniża gdy jest odłączony od stacji (a tak się dzieje na Switchu).
Te zdanie w artykule jest tak napisane, że można odnieść wrażenie, że Switch po podłączeniu do stacji zyskuje na wydajności ponad wartość bazową, a w rzeczywistości jest tak, że Switch traci na wydajności po odłączeniu od stacji dokującej.
W przypadku Steam Decka będziemy mieli tą samą wydajność, zarówno gdy korzystamy na stacji jak i bez niej czyli jest to zaleta nad Switchem a nie wada jak sugeruje autor.
Nie posiadam Switcha więc nie jestem pewien, ale czy to:
Ponieważ Nintendo Switch w podobnym trybie zwiększa swoją wydajność
Nie jest sporą nadinterpretacją? Przecież stacja dokująca do Switcha sama w sobie nie posiada żadnych dodatkowych podzespołów zwiększających wydajność. To sam Switch wykrywając, że jest podłączony do stacji zwiększa swoją wydajność, ale to raczej należałoby traktować w drugą stronę: czyli, że Switch nie podłączony do stacji zmniejsza swoją wydajność. Czy tego samego oczekujemy od Gabe Boy-a? No chyba nie.
Strasznie lekkie te tytuły wybrane do listy. Jakby ktoś szukał czegoś ambitniejszego to polecam Cywilizację Poprzez Wieki, najlepszy planszowy odpowiednik komputerowej Civki. Jest również fenomenalna i wierna w 100% wersja na PCty i urządzenia mobilne.
Ktoś tu chyba nie oglądał Kompanii braci. W sumie to Ci zazdroszczę.
Brakuje wspomnienia o kawiarenkach internetowych tudzież cyberdziuplach w których walczyło się z kolegami o prym na dzielni w Starcrafta i Quake 2 (wcześniej Red Alert i Quake 1, później dominował CS chyba nawet jeszcze nie wersja 1.0) oczywiście za wysępionego piątaka od mamy (za godzinę grania) xD
A jak prezentuje się AI? To jest największa bolączka gier od Amplitude Studios. Pamiętam, że już przy pierwszej rozgrywce w Endless Space 2 ustawiłem najwyższy poziom trudności i wygrałem technologicznie bo AI było tak pasywne, że nic nie robiło przez całą grę.
Zamiast tego Open Panzer dużo lepszym wyborem jest Open General > http://www.open-general.com/screenshots.php
albo kryptowaluty zostaną zdelegalizowane
Niby jak? Odetną wszystkim prąd? Bo cena energii jest jedynym regulatorem.
Różnorodność frakcji i to nie tylko na płaszczyźnie jednostek ale całej mechaniki gry.
Nie musisz płacić abonamentu jeśli grasz w 1080p. Abonament jest tylko za opcję PRO z rozdzielczością 4K.
Nie musisz płacić abonamentu jeśli grasz w 1080p. Abonament jest tylko za opcję PRO z rozdzielczością 4K.
Chylę czoła. Tylko czy zapału wystarczy na DLCki które będą wychodzić przez najbliższe lata i mogą rozwalać nawet tłumaczenie podstawki (tak było w przypadku CK2).
Jakby tak uruchamiał gry z PCta z podłaczoną klawiaturą i myszą to byłby hitem sprzedaży :P
> choć nie do końca uczciwy
Niby czemu? Toć podstawa kapitalizmu.
Nie bardzo rozumiem w czym problem. To, że koleś sobie stoi i wylicza co do sekundy o niczym nie świadczy bo:
1. Każdy człowiek ma inny czas wykonywania tasków, jeden zrobi to szybciej, inny dłużej, oczywiście rzuca to podejrzenie ale wywalenie osoby tylko na tej podstawie może równie dobrze przybliżyć "prawdziwych" impostorów do zwycięstwa
2. W czasie gdy on stoi i patrzy na innych, sam nie wykonuje swoich tasków, a więc przedłuża czas w którym impostorzy mogą zabijać
3. Tak stojąc i gapiąc się na innego gracza który i być może faktycznie jest impostorem, może nawet nie zdążyć zareagować gdy dostanie kosę od drugiego zza pleców
4. Impostorzy doskonale wiedzą o jego strategii więc może to tylko ich zachęcić by jego wyeliminować w pierwszej kolejności
Mogę polecić remake Ostatni Brzeg z 2000 roku z Armandem Assante w roli głównej. Pamiętam jak oglądałem to w TV wiele lat temu, wywarł na mnie spore wrażenie beznadziejnością sytuacji.
https://www.reddit.com/r/AmongUs/comments/j3qvra/if_youve_ever_wondered_how_among_us_in_horror/
Większość skupiła się na reddicie. 55k strzałek w górę.
Mam wrażenie, że niektórzy (z autorem tego felietonu włącznie) traktują Game Pass jak mesjasza gamingu. Czy naprawdę wszyscy tak naiwnie wierzą, że od teraz wysokobudżetowe sztosy będą na premierę w abonamencie za 4 dyszki? Rly?
Czy Netflix wyeliminował z rynku kina, płyty Blu-ray, torrenty? Dlaczego więc GP miałby zarżnąć klasyczny model dystrybucji?
A gdzie 2001 Odyseja Kosmiczna i najbardziej epickie wydarzenie w dziejach ludzkości? :)
https://www.youtube.com/watch?v=zmX7K8noikE
Nie zapominajmy, że SEGA jest posiadaczem takich marek jak Football Manager, Total War, Company of Heroes, ostatnio kupili sobie też twórców Endless Space. To jest masa graczy do przejęcia jeśli wrzuci się te gry do Game Passa. Sam bym się wówczas skusił bo uwielbiam serię Total War.
ale coś co jest na Steam nie oznacza z automatu że jest dostępne na GFN. Bynajmniej, aktualnie większość tego co jest na Steam jest właśnie poblokowane w GFN. Nie inaczej będzie z M$.
Nie wiem jak to z grami do MS będzie, ale fajnie jakby wyszły też na Stima, to ograłoby się je na GFN
Przecież to oczywiste, że skoro mają własną platformę strimingową to nie będą wspierać innej swoimi produkcjami.
Tym bardziej, że GFN ma teraz wyjątkowo słabą pozycję, odeszli praktycznie wszyscy więksi wydawcy. Z gier AAA zostały ubikupy i CDP.
To są tony tekstu. Pod tym linkiem masz stan spolszczenia CK2 wraz z wyszczególnioną ilością tekstu https://spolszczenieck2.wordpress.com/postep-prac-nad-spolszczeniem-ck2/
Dodatkowo Paradox z każdym patchem lub aktualizacją lubi mieszać w tych plikach więc często takie tłumaczenia są do całkowitej poprawy.
To jest niestety mrówcza robota. Dobrze, że chociaż Stellaris się załapał na wersje PL.
Czy z 4 calowych jest jeszcze coś lepszego od iPhone SE sprzed 2020 roku ?
Dodatkowo aby takie sytuacje się więcej nie powtórzyły,
Jedyne co się zmienia, to, że bez deklaracji dewelopera Geforce Now nie udostępni już żadnej gry, a te które nie zostały zadeklarowane a były dostępne, zostały usunięte po 31 maja.
Innymi słowy, nadal nie ma żadnych wiążących kontraktów, żadnej gwarancji. Jak pojawi się okazja, żeby Stadia zapłaciła za ex-a, to wydawca będzie mógł z Geforce Now wyjść tak szybko, jak do niego wszedł.
A czy Wy gracie w Valoranta? Jeśli tak, to co byście w nim zmienili?
Chciałbym skrzynek, a żeby je otworzyć chciałbym kupować od Riotu specjalne klucze za 5$ sztuka, chciałbym, żeby z tych skrzynek wylatywało mnóstwo fajnych skinów do kolekcjonowania, chciałbym nalepek na broń, ale najważniejsze to chciałbym możliwości sprzedaży lub wymiany tego wszystkiego na ryneczku, chciałbym hazardu na ruletce... chciałbym... eeej zostaw, nie bij, tylko żartowałem...
Możesz zdradzić czy też tak jak w Civ V jest piekło mikrozarządzania jednostkami wojskowymi, czyli co turę, każdą z nich trzeba się ruszyć i awansować? Czy może da się je stackować w armie? To jest rzecz, która najbardziej odpycha mnie od tych nowych Civek...
Oho, jak zwykle ktoś sobie uzurpuje prawo do jednoznacznej oceny co się ludziom może podobać, a co nie.
Abstrahując od tego nonsensownego wniosku, pragnę zauważyć, że grę wypuszcza Riot, a jeśli coś wypuszcza Riot to z miejsca naznaczone jest esportem, a tam gdzie esport tam popularność. Dopiero najbliższe miesiące pokażą czy tę popularność uda się utrzymać.
Nie, testowałem destiny 2 i pobierało ją w kliencie steam na zdalnym pc od nvidii i chwilę to trwało, więc nie mieli gotowej kopii
Chwilę to trwało bo trzeba skopiować pliki z repozytorium, z gotowej kopii. Nikt nie pobiera indywidualnej kopii ze steama bo to byłoby totalne marnotrawstwo sieci i przestrzeni dyskowej.
to są zdalne pc, a tak zwana chmura to są dedykowane maszyny tak czy siak. [...] bo to się niczym nie różni jakbyś zdalnie do swojego pc się zalogował i grał z laptopa w kawiarni.
A tu już totalnie popłynąłeś. Poczytaj wpierw czym różnią się AWSy od VPSów i dedyków, a potem się wypowiadaj.
Masz wirtualny dysk, dostep do zasobów obliczeniowych i rób co chcesz.
Aha... za 25zł/msc mam mieć nieograniczony dostęp do mocy obliczeniowej takiego potwora jak RTX T10-8, że o pozostałych podzespołach nie wspomnę? Biorę w ciemno :P
Zobacz sobie na ceny https://shadow.tech/int/ który działa w oparciu o model który zaproponowałeś. Za cenę kilkukrotnie wyższą dostajesz... GTX1080 :)
To, że NVIDIA zdecydowała się na chmurę (AWS) zamiast wydzielać każdemu część maszyny (VPS) to nie przypadek, inaczej to by się w ogóle nie opłacało.
A dlaczego Google miałby porzucić Stadię? Przypominam, że to GFN traci gry, nie Stadia. Jak poczytasz sobie reddit Stadii to użytkownicy są mega zadowoleni. Model biznesowy Google też jest tak skonstruowany, że ta usługa zawsze będzie opłacalna. W końcu ludzie płacą pełną cenę za każdą kopię gry. A część buli jeszcze dodatkowo abonament za opcję premium. Zapowiedzieli dodanie do biblioteki 120 gier, niebawem trafi tam nowy Doom, którego na GFN nie uświadczysz. Dlaczego niby miałoby to upaść? Przecież to kura znosząca złote jaja.
W przypadku GN dostajesz dostęp do jednej z maszyn wirtualnych o różnych podzespołach(zazwyczaj przydzielane jest cztery rdzenie, 8GB ram i high-endowy układ Nvidii, jak np. RTX 2080Ti czy Tesla).
Poczytaj sobie czym różnią się serwery dedykowane od AWSów w rozwiązaniach webowych. Tutaj działa to podobnie. Chmura to nie to samo co wynajęcie fizycznej maszyny. W dużym uproszczeniu "tą jedną maszynę wirtualną" o której piszesz użytkuje wielu użytkowników jednocześnie.
W przeciwieństwie do https://shadow.tech/int/
Infrastruktura NVIDII działa na zupełnie innej zasadzie. Nawiasem mówiąc gdyby działała jak Shadow to cena za te podzespoły byłaby wielokrotnie wyższa niż 25zł/msc.
To to już jest zwyczajna bzdura. Żeby w ogóle grać musisz posiadać grę na innej platformie(Steam, Uplay, Epic, etc.), gdy odpalasz grę na GF korzystasz z indywidualnej licencji udzielonej Ci na jednej z ww. platform. Bez posiadania np. The Division 2 na Uplay po prostu nie zagrasz.
Czytanie ze zrozumieniem widzę kuleje. Przecież napisałem:
ta sama kopia gry (z indywidualną licencją per user)
Licencja jest indywidalna, ale kopia plików gry NIE. Te pochodzą z cache NVIDII i używa ich wielu użytkowników jednocześnie. Być może z Twojego punktu widzenia to nic nie zmienia, ale prawnie już jak najbardziej tak.
Granie w tej usłudze niczym się nie rózni od tego gdy swoim kontem zalogujesz się na komputerze kolegi, albo na nowym komputerze siebie.
Na pierwszy rzut oka tak się wydaje, ale diabeł tkwi w szczegółach.
Różni się i to znacząco, bo u kolegi indywidualna kopia gry będzie odpalona na fizycznej maszynie z unikalnym IP/MAC, a u NVIDII ta sama kopia gry (z indywidualną licencją per user) jest odpalona u wielu graczy jednocześnie w wirtualizacji z tym samym IP/MAC u każdego z graczy.
Na GFNow nie wykupujesz gier, tylko wynajmujesz komputer.
Mylisz się. Taki model biznesowy oferuje https://shadow.tech/int/
NVIDIA to wirtualizacja, gra odpalona jest w chmurze, nie wynajmujesz żadnego fizycznego sprzętu, ani nie dostajesz żadnych konkretnych podzespołów.
Oczywiście zgadzam się z Tobą, że to kuriozalna sytuacja, ale prawnicy wykorzystają każdą sposobność. Jaki jest faktyczny powód tego, że wydawcy się wycofują tego nie wiemy. Podejrzewam, że:
1. Część z nich chce stworzyć własne platformy, Activision i EA to duże korpo, stać ich, mają własne launchery.
2. Pozostali wolą na razie stać z boku i się przyglądać, bo a nuż Stadia zaproponuje lepsze warunki.
3. Część ma problemy techniczne, bo to chmura, użyczenie jednej maszyny wielu użytkownikom i systemy antycheaterskie, antypirackie głupieją.
Płacisz za udostępnienie sprzętu. Na takiej samej zasadzie można przecież zapłacić jakiejś firmie, żeby wypożyczyć od nich komputer i na nim grać w te gry.
Tak jest na Shadow.tech. NVIDIA to usługa streamingu z chmury. NVIDIA nie udostępnia Ci sprzętu, nie gwarantuje konkretnych zasobów, oddzielnego IP itd. Innymi słowy to NVIDIA, a nie "wypożyczający" ponosi pełną odpowiedzialność za to co tam się uruchamia. I właśnie dlatego NVIDIA musi respektować roszczenia które są do nich kierowane. Shadow.tech, który faktycznie wydziela maszynę per user, może prawnie powiedzieć (w dużym uproszczeniu oczywiście) "to nie my jesteśmy właścicielem, nie wiemy co ten user uruchamia na swoim serwerze". NVIDIA nie może tak zrobić.
Jesteś pewien, że nie da się stworzyć wirtualki z kontem z ograniczonym dostępem do obsługi jedynie preinstalowanych programów (Steam, Origin, itd.) i nic więcej?
No to przecież teraz właśnie tak masz. Wirtualka z dostępem do jedynie Steama i nic więcej :)
Licencyjnie się to nie broni, bo to właśnie NVIDIA użycza Ci maszyny do zalogowania się na własnego steama. Żeby to "obejść" jak Shadow.tech trzeba wydzielić maszynę per user tak żeby ewentualne roszczenia były kierowane do tego usera.
Przecież to niczym nie różni się od odpalenia swojej własnej, kupionej gry na cudzym komputerze.
Na pierwszy rzut oka niczym się nie różni, ale prawnie już tak. Cudzy komputer to jednak osobna maszyna, osobny MAC i IP. Chmura to wirtualizacja, użyczanie tej samej maszyny wielu osobom jednocześnie.
Na jakiej podstawie i jak w ogóle tłumaczy się takie posunięcia?
W ogóle się nie tłumaczą bo nie muszą. Będziesz się sądził z korporacją? Nawet NVIDIA nie ma do tego jaj.
Nvidia powinna dostarczyć możliwość wirtualnego pulpitu z ograniczeniami
Jak niby chcesz wprowadzić te ograniczenia z technicznego punktu widzenia? Wiesz jak działają dedyki/VPSy w przypadku rozwiązań webowych? Dostajesz wydzieloną część maszyny i wio, robisz co chcesz.
gdzie ręcznie uruchamialibyśmy konto Steam, Origin, Uplay, itd. wybierając sobie dowolną grę, tak jak robi się to na własnym sprzęcie.
Tak działa właśnie Shadow.tech, dzięki czemu można uruchomić tam każdą grę, ba można nawet piracić gry bezpośrednio z torrentów (to tak a propo tych "ograniczeń").
NVIDIA tak nie zrobi. Tłumaczyłem w poprzednim poście czemu:
"Bo wtedy użytkownicy będą wykorzystywać te maszyny do zupełnie innych celów niż gry. Przypominam, że tam siedzą takie potwory jak Tesla P40 i niedawno wprowadzona RTX T10-8. Cena za udostępnienie takiej maszyny do "róbta co chceta" jak na Shadow.tech byłaby wielokrotnie większa niż 25zł/msc."
Ktoś mi wyjaśni dlaczego Nvidia nie może tylko udostępnić kompa do gier użytkownikom?
Bo wtedy użytkownicy będą wykorzystywać te maszyny do zupełnie innych celów niż gry. Przypominam, że tam siedzą takie potwory jak Tesla P40 i niedawno wprowadzona RTX T10-8. Cena za udostępnienie takiej maszyny do "róbta co chceta" jak na Shadow.tech byłaby wielokrotnie większa niż 25zł/msc.
Wtedy zaden wydawca nie ma prawa zabronic graczom grać na takim streamingowym kompie w kupione gry...
Technicznie faktycznie nie może zabronić, ale może zbanować grupę IP, po których takie maszyny logują się do ich launcherów, nie mówiąc już o trybie multiplayer. Niektórzy wydawcy zabezpieczyli się też licencyjnie jak Blizzard/Activision, dając sobie wyłączne prawo na usługę strumieniowania z chmury.
Shadow.tech jest wciąż tolerowany, ale jak urośnie, to kto wie czy nie wytoczą im procesów sądowych. Nawet jeśli będą bezpodstawne, to same koszty sądowe mogą położyć taką firemkę jak Shadow.
Bethesda jest drugim wydawcą, który zdecydował się na taki ruch. Wcześniej zrobił to Activision.
Nie, Bethesda nie jest druga, a Blizzard/Activision nie był pierwszy. Wcześniej wyleciały gry od Rockstara, Capcomu, Electronic Arts, Konami, Remedy, Square Enix, seria Total War od SEGI oraz tymczasowo Namco Bandai.
Z większych wydawców zostały jeszcze Valve, Ubisoft, Paradox oraz CDP. Ludzie obstawiają, że następny będzie Ubisoft.
No to ja nie wiem co macie ze swoimi kompami albo netem. Gram na monitorze w FullHD, w ustawieniach GFN tryb niestandardowy, wymaksowane 50Mbit@60fps, synchronizacja pionowa i wyłączona opcja "dostosowania sieci". Do ichnich serwerów mam 35ms pingu. Obraz idealnie ostry, dla mojego oka totalnie nie do rozróżnienia z "lokalnym". Oczywiście zdarza się, że raz na godzinę przytnie, na ułamek sekundy coś się rozmyje, bo żaden provider ani modem nie zapewni 100% uptime.
Co za brednie. Korzystam z geforce now od ponad roku. Obraz żyleta. Wystarczy mieć dobrego neta (a raczej providera ze stabilnym netem).
Takie coś oferuje Shadow, ale niestety jeszcze nie w PL.
Czy NVIDIA na takie coś pójdzie? Czas pokaże, ale osobiście wątpię, zważywszy jakie GPU tam siedzą masa osób wykorzystywałaby ten sprzęt do zupełnie innych celów niż gry.
Ja korzystam z Geforce Now i to od ponad roku. Owszem z technicznego punktu widzenia masz po części rację, ale z prawnego już nie. Posiadaczem tej wirtualnej maszyny w GFN jest NVIDIA, która Ci ją użycza na czas gry. W przypadku Shadow-a kupujesz serwer tak jakbyś kupił VPSa/dedyka do rozwiązań webowych. Płacisz za konkretne parametry serwera, RAM, CPU, GPU, przestrzeń dyskowa itd. Jesteś w pełni odpowiedzialny za to co na nim uruchamiasz.
I właśnie dlatego prawnie wydawca nie może żądać od Shadow-a by zablokował ich grę, bo Shadow nawet nie wie co robisz na swoim "serwerze". Równie dobrze możesz w ogóle nie używać go do gier i pracować dajmy na to w Blenderze.
"Należy zaznaczyć, że w przypadku GeForce Now nie musimy dodatkowo kupować gier - gramy w tytuly ze swojej kolekcji"
Tak pograsz w te nieliczne tytuły ze swojej kolekcji. Praktycznie co msc Nvidia traci licencję na kolejne gry (tutaj sprzed tygodnia > https://www.nvidia.com/en-us/geforce/forums/gfn-beta-updates/20/338467/games-update-1232020/ ), prócz tego wyłączyli możliwość gry w niesupportowane tytuły ze steama. Efekt jest taki, że w zasadzie nie mam teraz w co tam grać, bo wszystko co mnie interesowało już wyleciało (np. seria Total War). Dodatkowo zwyczajnie boję się kupić grę, bo co z tego, że dziś jest dostępna, skoro za tydzień, miesiąc może wylecieć.
Idea Nvidii była szczytna, "ty masz swoje gry, my mamy mocne serwery, które tobie za opłatą udostępnimy", ale niestety zderzyli się z brutalną kapitalistyczną rzeczywistością, gdzie wydawcy mogą sobie ot tak po prostu zażądać by ich gra była zablokowana, pomimo tego, że jest na steamie dostępna w "lokalnej sprzedaży".
Jednymi z głównych odbiorców usługi są ludzie, którzy podróżują
Pierdzielenie. Głównymi odbiorcami tej technologii są ludzie z dużych miast, z szybkim internetem i niemożnością lub niechęcią do posiadania PC/konsoli. Od pół roku testuje Geforce Now na 150 calowym projektorku podłączonym do lapka z epoki 2012 roku i działa zarąbiście. Wiadomo, że jest opóźnienie, ale z mojego (i wielu mi podobnych ludzi) punktu widzenia taki kompromis jest wart zaoszczędzonych 3-4tys zł (albo i więcej uwzględniając, że tutaj gram na Ultra/60fps), tym bardziej, że w grach single playerowych człowiek szybko się do tego przyzwyczaja. A co do jakości obrazu, nie mam pojęcia skąd te porównania do kompresji Youtube. Przy ustawieniu 50Mb/s obraz jest u mnie ostry jak żyletka. I co mnie interesuje transfer, płacę za ten światłowodowy internet to w końcu jest możliwość, żeby to wykorzystać.
A skąd ta pewność, że wszystkie gry na Steam będą natychmiastowo dostępne na Cloud Gaming? To, że są dostępne w lokalnej sprzedaży nie oznacza z automatu, że będzie można je również uruchomić w chmurze na steamowych serwerkach. Przykładowo na Nvidia Geforce Now cały czas większość gier nie ma oficjalnego wsparcia, a inne w ogóle są niedostępne np. Rockstar nie zgodził się na udostępnienie RDR, GTA, Sega robi problemy ze starszymi częściami Total War.
Poza tym nie zapominajmy o najważniejszym z mojego punktu widzenia - 1080p w Stadia ma być darmowe. Kupuję 1 grę, która mnie interesuje i mogą w nią grać ile zapragnę. Geforce Now ma być płatny abonamentowo. Jak będzie ze Steamowym odpowiednikiem nie wiadomo.
Nie wprowadzaj w błąd. Abonament ma dotyczyć tylko opcji 4K. FullHD ma być całkowicie darmowe.
Oczywiście, że tak. Nie wiem skąd niektórzy wcześniej komentujący wydedukowali, że Epic płacąc 10 baniek w euro będzie próbował to sobie zwrócić 12% marżą. Oczywistym jest dla mnie, że skoro producent godzi się wziąć pieniądze "z góry" to do czasu pokrycia tej sumy, 100% płatności za kopię gry idzie na konto Epica.
Mylisz się. Testuje NVIDIA Now i usługa działa praktycznie z zerowym narzutem na CPU na bardzo starych sprzętach (testuje laptopa z 2011 roku 2 rdzenie, HD3000).
Serwer ma dużo większą moc obliczeniową od Twojego PCta. Nie potrzebujesz żadnej dodatkowej przystawki. Wystarczy laptop. Ja testuję Nvidia Now na starym kapciu z 2011 roku z HD3000 i wszystko bangla w 60-120fpsach. Jedynym problemem jest opóźnienie - aktualnie do ichnich serwerów mam 40ms delay-a i cóż, czuć te opóźnienie, zwłaszcza we fragmentach gry gdzie występuje kursor - widać, że lekko pływa po ekranie. O ile gry singleplayerowe z 3-ciej i 1-szej osoby spokojnie idzie na tym ogrywać i już po 5 minutach człowiek się przyzwyczaja, o tyle gry w których potrzebna jest precyzja nie bardzo. Innymi słowy do gier typu RPG akcji (ala Wiedźmin 3), strategii turowych to się nadaje idealnie, do strategii RTS, bijatyk, strzelanek multi - nie.
No chyba, że postawią nam serwerownię w kraju i opóźnienie spadnie do 10-15ms...
Dysk nie ma żadnego znaczenia. Testuje Nvidia Now na starym kacpiu z HDD. Śmiga wszystko w 60-120 klatkach. Jedynym problemem jest opóźnienie - mam do ichnich serwerów 40ms, a i tak czuć jak kursor lekko "pływa" po ekranie.
Owszem Nvidia Now jest za darmo, ale tylko dlatego, że jest jeszcze w fazie testów. Nie wiadomo ile to będzie kosztować gdy wyjdzie z bety. Google wybrał model jednorazowej płatności za grę + free 1080p lub 4K abonament. Nvidia Now nie buduje osobnej biblioteki więc musi zarabiać na czymś innym, abonament albo stawka godzinowa.
Gratulacje Epic! To teraz obowiązkowa walidacja adresu e-mail po rejestracji.
Nieprawda. Do 1080p usługa ma być darmowa, bez abonamentu > https://www.gry-online.pl/opinie/google-stadia-cena-data-premiery-gry-i-dostepnosc-w-polsce/zf780&STR=5 a zanim to pojawi się w PL podejrzewam, że 4K już też.
Jestem bardzo zainteresowany tą technologią. Wreszcie bez wydawania 3,5 kafla na PCta i zagracania sobie biurka, będę mógł sobie pograć w Total Wary w full detalach na swoim ulubionym laptopku podłączonym do monitora. Brak abonamentu to tylko zaleta, po co mam płacić jakiś abonament jak interesuje mnie kilka gier.
Czy ktoś może mi wyjaśnić o co tyle szumu z tym Google Stadia skoro z tego tekstu i Waszych komentarzy wynika, że Nvidia Now działa jeszcze lepiej? Z tego co zrozumiałem za pomocą Nvidia Now na ten moment darmowo możemy uruchomić sobie strumieniowanie dowolnej gry na steamie i potrzebujemy do tego (prócz dobrego łącza oczywiście) zwykłego laptopa z iGPU Intela od HD2000 wzwyż? Czy ja coś przeoczyłem?
Przeczytaj moją wypowiedź jeszcze raz. Pisałem o cyfrowych booster packach np do Hearthstone, do Gwinta ,do MtG Arena itd. Kart z takich packów nie można wymieniać, ani sprzedawać. Co więcej w kluczowy sposób wpływają na grę, w przeciwieństwie do elementów kosmetycznych z demonizowanych lootboxów. Czyli co, idąc Waszym tokiem rozumowania likwidujemy konsekwentnie cały gatunek karcianych gier TCG online?
Dziwię się, że uderzyła w analogię kinder-niespodzianek, kiedy na rynku od wielu lat działa coś co pasuje dużo lepiej - booster packi do gier karcianych. Kompletnie nie mogę tego pojąć, dlaczego kręci się taką aferę w związku z cyfrowymi lootboxami (zwłaszcza gdy te dają tylko elementy kosmetyczne), gdy cyfrowe booster packi do CCG (stanowiące integralną część mechaniki gry) według tych samych osób są już całkowicie w porządku. Co za bzdurny brak konsekwencji.
Szkoda, że nie sprawdzili stabilności połączenia. Coś czuję, że Vectra zajęłaby ostatnie miejsce.
Wszyscy krytycy tego pomysłu patrzą na to przez pryzmat posiadanego już PCta i/lub konsoli, a na to trzeba spojrzeć z perspektywy osoby nie posiadającej w ogóle sprzętu do gier. Osobiście posiadam lapka z 2011 roku z zintegrowanym układem graficznym. Do tego projektor FullHD rzucający 140 cali. Do filmów taki zestaw w zupełności wystarcza, do gier - nie. Mieszkam w środku dużego miasta gdzie o o szybkiego neta nie problem. Google Stadia jest dla mnie bardzo ciekawym rozwiązaniem, nawet jeśli musiałbym się zgodzić na kompromisy w postaci okazjonalnych dropów klatek, czy rezygnacji z modów.
Remaster na tym silniku to jak próba polerowania spruchniałego drewna.
No właśnie nie, przy jednoetapowej autentykacji po zarejestrowaniu konta powinna być wpierw weryfikacja adresu email przez wiadomość przychodzącą. Dopóki tego się nie zrobi nie powinno być możliwości korzystania ze sklepu/biblioteki. A w Epicu możesz zarejestrować konto na czyiś adres email i normalnie sobie na takim koncie działać. Oczywiście to w interesie gracza jest by podany adres email był "prawdziwy i własny" (na wypadek skorzystania z przypomnienia hasła), ale mimo wszystko jest to antywzorzec, bo blokuje się w ten sposób możliwość założenia konta prawowitemu właścicielowi tego "wymyślonego" emaila.
Skrzynki z opcjonalną, często kosmetyczną zawartością - ZŁO, hazard, na pal ich!
Pakiety kart do MTG sprzedawane od 20 lat w których siła kart ma realny wpływ na rozgrywkę - DOBRE, nikomu nie przeszkadza, przynajmniej dzieci mają co robić zamiast siedzieć przed komputerem.
Logika ludzi mnie czasem poraża.
Czy ta wersja steamowa różni się jakoś od wersji wydanej pierwotnie w modzie? Innymi słowy, czy jedyną różnicą będą te brakujące poziomy Xen, czy pozostałe poziomy też zostały dodatkowo dopieszczone graficznie?
A czy recenzent zadał sobie trochę trudu, by sprawdzić jak wygląda AI i balans na najwyższym poziomie gry?
"A na co to komu? A komu to potrzebne?"
Przecież dochód ze sprzedaży tych uwielbianych przez graczy serii jak Half-Life czy Portal to pewnie nawet nie 0,1% tego co daje prowizja ze sprzedaży cudzych produkcji na Steamie, że nie wspomnę o steam markecie z szaleństwem skrzynek, skinów i innych pierdół które ludzie kupują nałogowo. Na tym robi się dzisiaj pieniądze i jeśli Valve ma w planie jakąś nową grę to musi dać się łatwo podpiąć pod ten system - patrz Artifact.
Ja jestem ciekaw jednego. Skoro dotychczas dystrybuowali gry na Steam i pomimo tej 30% prowizji biznes się kręcił, to jak rozumiem teraz, na własnych platformach ich gry będą tańsze może nie o 30%, ale tak ze 20% ? Wiem, naiwność poziom expert :D
Pamiętam jednak, że w dniu premiery klucz do Wiedźmina 3 na GOGu był sprzedawany zdecydowanie taniej niż taki do wersji na Steamie.
Brakuje mi na liście Lords of the Realm II - była tam ciekawa mechanika połączenia gry turowej na mapie strategicznej i RTSa na mapie bitewnej na wiele lat zanim skopiowano ten pomysł w pierwszej grze z serii Total War.
@UbaBuba
To nie jest gra adresowana do osób szukających karcianki F2P na zasadach CCG. To ma być cyfrowa wersja TCG i w zasadzie nie ma żadnej konkurencji. I wierz mi, jak ludziki zobaczą całą kampanię streamerów/youtuberów, którym dropią z paczek karty za 100$ i które potem sprzedają za pośrednictwem rynku Steam to każdy będzie chciał spróbować. Wystarczy sobie przypomnieć jaki boom nastąpił gdy w CS:GO pojawiły się skiny i skrzynki.
Ja nie mam wątpliwości, że ta gra odniesie sukces. Wystarczy spojrzeć co się dzieje na rynku steam z tymi wszystkimi skinami i skrzynkami od CSa. Przecież tu będzie dokładnie to samo, tylko w wersji karcianej.
Czy Ty aby nie mijasz się z prawdą? Pierwsze informacje o Escape from Tarkov pochodzą z 2015 roku (zamknięta alpha wystartowała w 2016) więc jakie 6 lat? A to co wydali dotychczas jest jak na betę całkowicie grywalne i zadowalające. Oczywiście mają obsuwę, są problemy z optymalizacją i netcodem, ale pojawiają się regularne aktualizacje i przynajmniej w moim odczuciu aktualny stan tej gry jest dużo lepszy niż Star Citizen.
MOBY cały czas zbierają na twitchu regularnie kilkaset tys widzów. Hearthstone cały czas kilkadziesiąt tys. O ile Epic czegoś nie spieprzy i będzie dalej cisnął esport to będą bite kolejne rekordy popularności Fortnite na twitchu. Chęć rywalizacji jest silnie zakorzeniona w ludziach i moda na tego typu gry nigdy nie przeminie.
i gdzie w tym hazard? Idąc tym tokiem rozumowania boosterki do papierowych karcianek TCG jak MtG już dawno powinny zostać zabronione. Przeciez tam wszystko odbywa się identycznie - kupujesz boosterka, nie wiesz co Ci wypadnie, jeśli wypadnie ci cenna, ale zbędna karta możesz ją z innym graczem/kolekcjonerem wymienić lub sprzedać czy to w realu, czy za pośrednictwem stron lub aukcji. I jakoś tego nikt się nie czepia, a przecież dużą część graczy stanowią również osoby niepełnoletnie.
Co za bzdurny artykuł. "Zmierzch Steama?" A co niby stoi na przeszkodzie by model abonamentowy kiedyś zaistniał również na Steamie? Gwarantuję, że jeśli to będzie opłacalne Valve zrobi to jako jeden z pierwszych. Nikt bowiem nie potrafi tak dobrze robić $$$ z niczego jak właśnie Valve.
Tytuł "Gracze konsolowi wolą fizyczne wersje gier. Pecetowi? Niekoniecznie" jest tendencyjny.
Pecetowi gracze też woleliby wersje pudełkowe, gdyby umożliwiały odsprzedaż z odpięciem i podpięciem na inne konto steam. Bez tej opcji pudełko to tylko zbędny plastik więc z bólem serca większość kupuje sam klucz.
To co mnie najbardziej zastanawia to jak to się w ogóle stało, że steam pod przykrywką walki z piractwem, z małej platformy DRM tylko dla gier Valve wyrósł na takiego korpo-molocha i chyłkiem wprowadził nowe pojęcie gier jako użytkowania licencji bez możliwości odsprzedaży, co większość graczy łyknęła bez jakichkolwiek protestów.
Przecież ja jeszcze pamiętam czasy jak wszyscy przeklinali tę platformę, a dzisiaj jak czytam niektóre komentarze to ludzie wolą dopłacić do kopii gry, która będzie na steamie. Lepiej - jak na "Łowcach" jest info o grach za darmo, ale nie na steama to ludzie wybrzydzają! Co się stało z ludźmi...
Nie napisałeś najważniejszej rzeczy - na jakich ustawieniach trudności grasz. Ustaw sobie Grand Admiral, bez skalowania i datę endgame w okolicach 2300 i będziesz miał wyzwanie.
Faktycznie ma nauczkę. Ich Fortnite BR (only multi jak mówisz) jest w top3 na twitchu i pewnie generuje te 12 baniek dziennie. Stać ich na ten gest.
Co znaczy w tym przypadku "odświeżona wersja"? Marzy mi się, żeby z Rivenem zrobili to samo co twórcy realMysta z pierwszą częścią.
Serio, tak po prostu? Bez żadnego wczesnego dostępu, alphy, bety? Bez skrzynek, kluczy, kart i mikropłatności? Bez wielomiesięcznego budowania hypu? To się nie może udać. Ludzie tego nie kupią.
No to panowie siadać do komputerów i tworzyć coś co wygląda lepiej, chodzi płynniej, ma mniejsze wymagania sprzętowe i przyciąga graczy tak samo mocno lub bardziej.
Nie trzeba. Takie coś już powstało i nazywa się Fortnite.
Po wcześniejszych newsach ja chyba źle zrozumiałem zasadę działania tego przewalutowania. Myślałem, że z automatu Steam przeliczy wszystkie ceny na PLN po ustalonym przez siebie kursie 3,60.
Tymczasem teraz dowiaduję się od Was, że Steam jedynie wysyła wydawcy propozycję ceny w PLN, a ten ma 3 opcje: zaakceptować, zmienić (w dół lub w górę) lub zignorować (wtedy gra jest niedostępna w sklepie w PL).
Żeby się jeszcze nie okazało, że summa summarum wyjdziemy na tym gorzej.

Nie zastępuje. Nie widziałeś roadmapy? GTX1060 zastępuje GTX970/GTX980, GTX1070 -> GTX980Ti, GTX1080 -> GTX Titan X. GTX960 i GTX950 nadal w sprzedaży.
Przynajmniej tak to wygląda na dziś.
Na tę chwilę NVIDIA nie przewiduje następcy GTX960. Zarówno 960 jak i 950 będą dalej w sprzedaży, równolegle do serii 10xx. Dlatego właśnie tyle nieporozumień bo GTX1060 nie zastąpi GTX960, a bardziej GTX970 właśnie.
Za to też się kiedyś wezmą, wystarczy że przekroczona zostanie pewna magiczna granica jak z ruskimi giftami kiedyś.
A ja Wam powiem, że prawdziwy sajgon będzie jak Valve wpadnie na pomysł by wykupić całe studio pracujące nad tym Denuvo. Zaimplementują to do steama i niemal każda gra z automatu będzie nim zabezpieczona.

Podobno nie będzie następcy GTX950 i GTX960. Obie karty mają być dalej równolegle do serii 10xx w sprzedaży.
A ja właśnie sprzedałem konto z Overwatchem i żeby było śmieszniej - uważam, że gra jest bardzo dobra... tylko totalnie mi nie podeszła.
To co wszyscy uważają za największą zaletę Overwatcha jest dla mnie osobiście jego największą wadą. Mam na myśli dowolność w zmianie bohaterów podczas gry.
Z początku było fajnie, 50h dynamicznej, zespołowej strzelanki. Próbowałem każdej postaci która mnie interesowała, aż w końcu... się skończyły i zostały te którymi grać nie lubię. A gra i skład zespołu przeciwnego często wymuszały na mnie bym grał właśnie tymi nielubianymi postaciami. Co więcej aby coś osiągnąć trzeba w trakcie trwających 5-10 minut rund analizować skład przeciwnego teamu i w razie konieczności dobierać kontry. To strasznie wytrąca z równowagi i psuje fun z gry komuś kto chce sobie po prostu usiąść i pograć swoją ulubioną postacią. Często było tak, że miałem naładowany ult, rzucałem go bezmyślnie tylko dlatego, że trzeba było szybko zmienić postać na tę potrzebną.
I żeby była jasność - TO NIE JEST KRYTYKA. Takie są założenia mechaniki tej gry i OK. Tylko że to jednak nie dla mnie.
Czekam na nowego Quake.
A ja Wam powiem, że najlepszą oceną tej gry jest ilość widzów na twitchu. Skoro gra dzień w dzień przyciąga ponad 50k widzów to nie może być słaba. Z tego co widziałem były już pierwsze turnieje więc cała esportowa otoczka dopiero się rozkręca i czy komuś się to podoba czy nie, sporo graczy którym CS:GO nie przypadł do gustu może się właśnie świetnie bawić w Overwatchu.
Bardzo dużo też zależy czy gracie solo, czy macie 5 znajomych "do piwka" z którymi możecie wspólnie zagrać. Dopiero wówczas ta gra nabiera rumieńców. Zaczynacie rozumieć mechanikę, zaczynanie się nią bawić.
Jedyne co mi się nie podoba (z racji wieku) to styl graficzny. Nigdy nie byłem fajnem anime, mangi, komiksów i filmów Marvela i taka dziecinna oprawa graficzna budzi we mnie lekkie zażenowanie. Wolałbym jakieś bardziej stonowane, "dorosłe" klimaty. No ale nic, gra się dla świetnej mechaniki, a nie grafiki.
Może masz za wysoki level na daną lokację? Ja kończyłem grę na 96 a ostatnie levele i tak wrzucałem już na pałę bo w zasadzie nie były mi potrzebne (myślę, że spokojnie ukończyłbym grę na 85-90 lvl).
Tu masz kalkulator przyzywania > http://darksouls3.wiki.fextralife.com/Summon+Range+Calculator , a w opisach poszczególnych lokacji jest też podany sugerowany lvl jaki powinieneś mieć.
Sprawdź też w opcjach czy przypadkiem nie masz ograniczonego matchmakingu, albo może zostało Ci hasło z jakiegoś coopa ze znajomymi.

Właśnie skończyłem grę. 30 godzin. 96 level.
Mam pytanie do znawców - czy parametr "równowaga" (poise) działa prawidłowo? Jedni twierdzą, że tak, inni, że nie - to jak to jest w końcu?
W swojej grze starałem się ubierać zbroje o wysokim parametrze równowagi, jako że grałem ciężkim dwuręcznym mieczem, który potrzebował czasu by zadać atak, ale i tak wielokrotnie atak przeciwnika zachwiał postawę mego rycerza przez co swojego ataku zadać już nie mogłem. Czy to jakiś kolejny bug? A może ja źle rozumiem działanie tego współczynnika?
Czy ktoś może mi powiedzieć jak w tej grze wyglądają starcia bitewne bo w recenzji nic o nich nie znalazłem?
Czy są to wzorem innych gier Paradoxu starcia na zasadzie "walczą sobie, patrzysz, a wygrywa liczebniejszy" czy może coś bardziej złożonego?
Czy jest jakieś zarządzanie flotami/okrętami podczas bitew? Czy gra w ogóle przechodzi wówczas w jakąś fazę 3D by zademonstrować całe starcie?
Co do tego force to polecam obejrzeć > https://www.youtube.com/watch?v=_k1YCaK8QOc kupa śmiechu.
W ogóle ostatnio oglądam sobie streamy yukas-a i to co wyczynia za pomocą ripost i horneta jest niesamowite.
Jak się przed tym bronić? Wiadomo nie spamować R1, ale jakieś inne rady od weteranów?
Da się spokojnie grać na K+M, ale fakt faktem wymaga to stworzenia sobie odpowiednich makr w atohotkey-u, bo gra nie ma najlepszego wsparcia z poziomu opcji.
Dość wspomnieć, że nie da się zbindować osobnych przycisków na takie akcje jak kopnięcie czy atak z wyskoku, to nie ma nawet możliwości zmiany celów rolką myszy.
Wspólna spacja dla biegu, uników i skoków też jest czasem problematyczna w czasie walki gdy biegniemy i chcemy zrobić unik, a tutaj psikuś - skok wprost pod ostrze wrażego miecza.
Do tego ikony interfejsu są wyłącznie pod pada. Serio po raz 3-ci popełniają ten sam błąd z czystego lenistwa?
Co do PvP - jakim niby cudem gra miałaby za to otrzymać +1 ? Bo pomysł z najeżdżaniem cudzych światów jest fajny? Cóż z tego, skoro technicznie gra jest pełna luk bezpieczeństwa, które wykorzystują cheaterzy (choćby ostatnio nagłośniona na reddicie sprawa hacka, który poprzez PvP softbanuje ludziom grę).
Faktycznie za całokształt gra zasługuje na te 10/10, ale pewne szczegóły, które wymienił Shado2025 psują ten wizerunek.
Ciekawe jak będzie ze sterowaniem w tej części bo oczywiście gram na k+m. Do dwóch poprzednich części musiałem pisać proste makra w autohotkey-u (paradoksalnie do DS2 więcej). Oby wyciągnęli jakieś wnioski.
To chyba zbyt duże uogólnienie. Walcząc rapierem albo włócznią bez locka ciężko coś trafić takim dźganiem.
1. Możesz jedynie w opcjach nie bindować niczego pod przyciskami do przełączania celów, ale prawdę mówiąc ja sobie nie wyobrażam grać bez tego.
2. To pewnie był jakiś NPC. Nawet w trybie offline w niektórych lokacjach zaatakują Cię NPCe w czerwonej poświacie inwazji.
3. Tak - wersja scholar jest zdecydowanie trudniejsza (więcej przeciwników) i dopracowana (lepsza grafika ze wsparciem dla DX11 oraz 60fps)
Nie przejmuj się. To jeden z najtrudniejszych bossów moim zdaniem. Ma mnóstwo HP i staminy.
Tylko, że to boss z DLCka, a te zawsze miały trudniejszych bossów niż podstawka.
Mwa Haha Ha ha -> moim zdaniem to nie do końca jest takie oczywiste. Owszem na padzie jest zdecydowanie wygodniej poruszać postacią w soulsach, ale z drugiej strony na myszy jest zdecydowanie wygodniej poruszać kamerą.
Jeśli ktoś potrafi sobie bindować przyciski w autohotkey-u lub potrafi doinstalować mouse fixa to nie widzę przeciwwskazań by grać w soulsy na k+m. Przy odrobinie wprawy jest to całkiem wygodne rozwiązanie.
Jeśli natomiast ktoś chce po prostu usiąść i grać, to nie ma o czym mówić - bez pada nie podchodź bo nawet interfejs jest pod niego zaprojektowany.
Również przeszedłem DS1 i DS2:SotFS przy pomocy klawiatury i myszy. Owszem da się, ale nie ma co ukrywać, że te gry nie były najlepiej do tego przystosowane.
Do DS1 trzeba było dogrywać specjalne mouse fixy. W DS2 było już lepiej bo gra miała zaimplementowaną obsługę myszy. Cóż z tego skoro występowały mikrolagi i lepiej było to wyłączyć opierając się na makrach z autohotkey-a.
Do tego pewne akcje jak atak z wysoku bądź przełamanie/kopnięcie jest bardzo ciężko wykonać na domyślnie ustawionej kombinacji klawiszy. Do tego też lepiej było sobie zbindować przycisk w autohotkey-u.
No i nie zapominajmy o totalnym lenistwie twórców którym nie chciało się nawet podmienić ikon przycisków pada na klawisze w wersji PC. Ciekawe czy w części 3-ciej w końcu to poprawili.
Hetrix, nie chcę spoilować, więc napiszę tylko, że według najpopularniejszych steamerów DS-a m.in. yukaslegion2 oraz Peeve, trzecia odsłona jest właśnie najtrudniejszą z całej serii.
Co do tych streamerów i youtuberów, to oni dostali przedpremierowe wersje od Namco Bandai (z angielską wersją językową) z tym zastrzeżeniem, że mogą grać na live wyłącznie 1/3 gry (do pewnego bossa). Offline mogą przejść już sobie całą grę bo technicznie ich wersja nie jest okrojona czy coś w ten deseń. Tylko w materiałach publicznych nie wolno im pokazywać więcej niż te 1/3 materiału.
Trochę to dziwna praktyka bo "zwykli zjadacze chleba" muszą cierpliwie czekać, a przez takie zagrywki zasypuje się ich spoilerami.
Dark Soulsy mają bardzo dużą regrywalność. Najprzeróżniejsze buildy, setki przedmiotów i broni, przymierza, arenki, nieodwiedzone wcześniej lokacje, opcjonalni bossowie, DLCki dodające całkowicie nowych boosów i lokacje, stawianie sobie cały czas nowych wyzwań (np. SL1) - to wszystko sprawia, że do tej gry się ciągle wraca i przechodzi na nowo. Właśnie dlatego wielu graczy ma nabite po 500 i więcej godzin. Niektórzy streamerzy na twitchu jak yukaslegion albo Peeve w zasadzie dzień w dzień w to grają i nikomu się to nie nudzi.
Nie grałem w oryginalnego DS2 ale grałem sporo w DS1 i DS:SotFS. Być może faktycznie nowa wersja jest trudniejsza od oryginału, ale DS1 uważam za grę zdecydowanie trudniejszą. W DS2:SotFS w przeciwieństwie do DS1:
- istnieje możliwość wyczyszczenia ścieżki do bossa (bodajże za 15 razem dany przeciwnik znika)
- jest zdecydowanie więcej ognisk w lokacjach. są gęściej rozsiane. nie mówiąc już o tym, że wszystkie są łatwe do znalezienia (w DS1 niektóre były ukryte)
- same lokacje są dużo prostsze. Tutaj nie uświadczy się takiego Blighttown czy Fortecy Sena gdzie trzeba się wykazać małpią zręcznością i stoickim opanowaniem
- od samego początku można teleportować się między lokacjami. W 1-ce jak ktoś się wybrał nieprzygotowany do Blighttown to mógł już stamtąd nie wrócić :)
- bossowie są prostsi. Wolniejsi, często wręcz ociężali. Ich ataki zadają mniejsze obrażenia. Nie stanowią takiego wyzwania jak Artorias, Kalamet, bądź "bliźniacy" z 1-ki
- to samo tyczy się podrzędnych przeciwników w lokacjach. Większość z nich bardzo łatwo daje sobie wbić backstaba do tego jak wyżej są strasznie powolni
- w 2-ce znacznie szybciej się lvluje ale poniekąd wynika to z tego, że gra jest dłuższa
Do tego dochodzi jeszcze kwestia sterowania, które w porcie DS1 na PC było trudniejsze do skonfigurowania. Generalnie mógłbym jeszcze długo wymieniać - dla mnie DS1 był grą zdecydowanie trudniejszą od DS2:SotFS.
Naprawdę zrezygnowali z elementu szpiegostwa w 3-ce ? Wielka szkoda - w 2-ce było to świetnie rozwiązane.
Aukcja od "złotówki" > allegro.pl/skyrim-cs-go-total-war-half-life-konto-steam-i4213225698.html