Cześć witam.
Jeśli to wideo dostanie przynajmniej 10 łapek w górę to wrócę na forum. Wpisujcie miasta.
Siema Bregan, siema Klapaucjusz jak żyjecie?
Podłużna Owca Team ZTJ #GOL
A worka "to były czasy" to nawet nie rozwiązujmy. Bez kitu internet był zupełnie innym miejscem.
Czasami mi się wydaje, że wątki "co kupić" tutaj to jakieś mokre fantazje nastolatków. Masz na 2x GTX 760 i w tym kwartale możesz sobie kupić tylko jedną dobrą grę?
Yoghurt -> O, kupujesz? To ja się wstrzymam, pożycz mi jak przejdziesz ;)) Pytanie jeszcze kto to na PC kupi przy takich wymaganiach - za rok, dwa lata może się rozejdzie w wyprzedażach. Nie byłbym taki pewny czy w tej chwili w Polsce jest więcej PC-towców z odpowiednią specyfikacją czy next-genów (PS4 we wrześniu miało prawie złamać 100 tyś).
StoogeR -> Wbrew pozorom to nie jest takie absurdalne. Ja graczy PC-towych postrzegam jako totalnych nerdów i pasjonatów, wywalających absurdalne pieniądze na sprzęt po to żeby wszystko chodziło na ultra. I spoko, hobby się rządzi swoimi prawami, tak samo jak ktoś wywala kasę na obiektywy Leica, motocykle, drogie alkohole itd. Trochę zazdroszcze bo mi szkoda kasy na porządny setup, kilka monitorów itd, ale chętnie bym się takim sprzętem pobawił. Tylko, że to jest garstka ludzi i oni nie toczą wojen bo potrafią kupić konsolę tylko dla GTA V. A realia u nas są niestety takie, że nawet letsplayerzy i recenzenci mają często kiepski sprzęt ;)
A wiecie, że Wiedźmin 2 na PC się sprzedał tylko minimalnie lepiej niż na x360? I to zapewne zasługa wyprzedaży po 20 zł. Inne gry z gatunku:
- Skyrim - 3,7 mln kopii na PC, 14,4 mln na old-gen (3,9x więcej)
- Fallout 3 - 0,92 mln kopii na PC, 8,09 mln na old gen (8,9x więcej)
Oczywiście old-gen mają ogromną bazę użytkowników, więc może coś nowszego
- Dragon Age: Inquisition - 0,41 mln PC; 0,72 mln old-gen; 1,9 mln next-gen (4,6x więcej)
Kochani, Wiedźmin 3 kosztuje 45 mln zł + 75 mln zł na MARKETING. Zgadnijcie jakie CDP ma aspiracje i jak bardzo ich obchodzi, że w Polsce jest może kilka tysięcy ludzi z w miarę mocnymi PC + masa dzieciaków grających na gratach ale czujących się rasą panów, którzy robią gównoburzę na wszystkich możliwych forach. Prawdziwy hardkorowi gracze PC łykną te wymagania, a reszta niestety pójdzie w koszta. Inwestycja w optymalizacje tego pod Was się po prostu nie opłaca i jak ktoś zarządza projektem wartym 100+ mln zł musi to rozumieć, a argumenty, że "wiedźmin zaczynał na PC" to sorry, litości. W CDP mają pewnie takie napięcie przed premierą, że za podobne teksty można co najwyżej dostać liścia w pysk ;)
Wracam jeszcze z pytaniem o PS+ - nie kupiłem abonamentu w grudniu, ale PS4 już do mnie jedzie kurierem :)
Gdzie kupić ten abonament? Na sony 195 zł, jak rozumiem mogę kupić takie doładowanie ( http://allegro.pl/psn-200-zl-playstation-network-karta-prepaid-ps4-i5017927033.html ) i wydać je na abonament? Są jeszcze lepsze opcje?
Zadzwoń po prostu do elektrowni i spokojnie wytłumacz, że masz córkę po transfuzji krwi i trzeba natychmiast zmienić liczniki. Oni dobrze wiedzą o co chodzi bo komuś dali te liczniki po czarnym.
Może masz zrobione liczniki dwa po niebieskim, to sa zrobione liczniki po czarnym, a Ty jesteś po białym i musisz miec liczniki po czarnym
???
Pojawi się wyłącznie na steam machines (ogólnie ekosystem, nie płaczcie PC-towcy).
Prorok erton.
Nazgrel --> Dzięki. Abonament kupować na stronie czy można jakoś promocyjnie nabyć zdrapkę?
Mam dość banalne pytanie, ale nie miałem nigdy konta w PSN i nie rozumiem jak ono działa - w styczniu na pewno kupuję PS4, może za tydzień może za dwa, na pewno z roczną subskrypcją bo interesuje mnie mni. inFAMOUS: First Light. Czy mogę założyć i opłacić konto już teraz, żeby załapać się jeszcze na Injustice (o ile jest jeszcze w sklepie) i po kupnie konsoli po prostu zalogować się na konto PSN i ściągnąć grę?
To był najbardziej abstynencki rok od dawna, więc na koniec postanowiłem dać w palnik bez oporów - wóda, szampan, wóda, wóda. Totalnie nie było warto, w 2015 piję jeszcze mniej. W sumie to pozytywna lekcja, był czas picia na umór i doskonałej zabawy, ale się kończy i bardzo dobrze :-)
Nie umyjesz pod wodą ale to bzdura, te do mycia pod wodą to raczej nakładki na tradycyjne golarki, nie nada się do ścinania ciut dłuższej brody, może do trzymania 3 dniowego zarostu.
Ale się u nas w kraju zmienia, skoro żeby zapytać o piractwo ludzie się już miotają jakby kupowali środek na wszy, albo pomniejszone kondomy w aptece.
Ja w UPC przechodziłem z 30 na 60 i różnica w zasadzie niezauważalna. Te 60 mega wychodzi na testach, ale realnie bardzo ciężko gdziekolwiek podobny transfer wyciągnąć. Awaryjność w moim przypadku bardzo niska, obecnie lepszą ofertę cenową ma Netia, ale jak podpisywałem to nie dawali bezterminowych kontraktów, a tylko na takim mi zależało (i dzięki temu np, przeszedłem z 30 na 60 dopłacając jakieś 2 zł miesięcznie).
Nie robią tego chyba tylko dlatego, że większość ludzi się przestawia na pada. Zaczyna się od mordęgi, później w miarę ok, ja mam konsolę od roku, wcześniej kilkanaście lat grania na myszce. W GTA już bym do klawiatury i myszy w życiu nie wróicił, w COD też nie, Far Cry 4 chyba obojętnie. Za to z przyjemnością bym wziął myszkę do Metro, albo Rage - to są wskroś pecetowe gry jak dla mnie. Ale też prawdopodobnie kwestia kilku miesięcy.
No ten...z Rivi -> 99% sytuacji powinno się rozwiązywać bez użycia siły, ale to jest akurat taka w której strzał w mordę byłby wskazany. Nawet już nie chodzi o agresora, tylko tego chłopaka który został zmieszany z błotem. Można tylko się zastanawiać czy warto, moim zdaniem warto nawet kosztem pracy. Inna sprawa, że typ po prostu wyczuł słabość i uległą postawę, można to było szybko ukrócić, ale takich rzeczy też się człowiek uczy więc autorze głowa do góry.
Jak myślicie, że ta historia jest niemożliwa to gratuluję szczęścia i nie spotkania takich buraków w swoim życiu.
Moja rada - nie odpuszczaj, jak odpuścisz to jeszcze za 5 lat to będzie Cię dręczyć, facet powinien dostać po gębie, ale akurat na takim wykopie masz sporą szansę, że mu narobią gnoju i przynajmniej będzie remis.
Halo masz w super edycji wszystkie części na x one, kinecta też. Ja bym dokładał do x one, albo kup tego używanego.
Nowe są absurdalnie drogie w porównaniu z Xbox One który z kolei robi się coraz tańszy, szkoda kasy, za długo nie ponadrabiasz, wychodzi Far Cry 4 i chyba koniec x360. Też nie jestem przekonany czy to ma sens, co chcesz ograć na tym xboxie?
jasonxxx -> Litości, nie, tylko nie sequel! Może prequel bym łyknął, mogliby np zrobić 10 odcinków serialu na miarę HBO o kryzysie ludzkości - od czasów współczesnych do początku filmu, ten wątek mnie ciekawi i był fajnie sprzedany, ale już
spoiler start
Serialu o budowie domków w kosmosie i szczęśliwym życiu Coopera i Brand to bym nie strawił ni cholery
spoiler stop
Mr Jak --> Co do jednego się mylisz, sam XBOX albo PS robi trzykrotnie więcej pieniędzy niż PC. Taki Far Cry 3, wybitnie pecetowa gra bo FPS (podobno na padzie się nie da grać), sprzedał w sumie 6,75 mln kopii:
46% na PS3
42% X360
12% PC
Jak ktoś ma problem z liczeniem - odpuszczając w ogóle PC Ubi miałoby ciągle minimum 88% sprzedaży, a prawdopodobnie sporo więcej bo część z tych 12% na PC to multiplatformowcy. Z kolei odpuszczenie/spapranie wersji na którąś z konsol to katastrofa finansowa dla projektu. I to nie jest wyjątek, większość znanych gier ma dokładnie takie statystyki. I to jest coś czego PC master race za nic nie potrafi pojąć. Aha i mówimy tutaj o ilości sprzedanych kopii, jak wiadomo gry na konsole są droższe, ale tutaj już nie wchodzę bo nie wiem jak wygląda strona kosztowa, może marża jest podobna.
( http://www.vgchartz.com/gamedb/?name=far+cry+3 )
edit: albo Watch Doge, które podobno na starej generacji jest okropne i niegrywalne, na samym tylko X360 sprzedało się 4x lepiej niż na PC, a na X360+PS3.... 10x lepiej (sic!). I to jest powód dla którego wydawcy niestety mają w dupie Was, Wasze 4 rdzenie i Wasze karty graficzne za 2k.
( http://www.vgchartz.com/gamedb/?name=watch+dogs )
Pewnie, że dobry i drogi PC będzie miał większą wydajność. Ale nie doceniacie optymalizacji - nowa generacja jest na rynku rok, porównajcie gry z pierwszego roku na x360 i ostatnie produkcje. Ostatnio odpaliłem GTA IV na x360 i GTA V przy tym serio wygląda jakby dzieliła je generacja. Obecna generacja wystarczy żeby przez kolejne 3-4 lata robić bardzo dobre gry i sprzedawać ja za dobre pieniądze, później się zobaczy, może SteamBox namiesza, może Morpheus będzie wielkim hitem i przedłuży życie PS4, może XBOX1 będzie klapą, MS go zamorduje i zaryzykuje nową generacją (np opartą o Windows, ale optymalizowaną i mocną - odpowiedź na Steam). Martwicie się na zapas a gry są obecnie ładne, fajne i grywalne, nie licząc jakiś przereklamowanych gniotów typu AC.
Ja wiem, że Łódź to najszybciej wyludniające się miasto w Polsce. Brać kredyt na dom w Łodzi to strzał w stopę.
Niedzielny Gracz -> Realizm w kontakcie polega na tym, że to kosmici zrobili plan statku, więc nikt nie musi mieć nawet pojęcia jak i dlaczego to działa, brawo, realizm na maksa. Kontakt to dobry film, ale bez przesady, to jest bardziej film obyczajowy, nakręcony w kilku pokojach, jak mówisz, że Interstellar nawet nie zasługuje żeby stać obok to ręce opadają.
A szto jeśli ja zamowil ubitie adnego polaka, a fsb ubityj szesciat dziewiet i jesio samoliet izbili? Generial goworit szto im nada wiecej dienieg, a ja nie chocieł, tolka adnego ja prikazał. Mogu płatit za maszynu patomu szto on w maszynu byl, ale za pietcat dziewiet polakow? Nikagda! A polaki ubite, zwrotit sie nie da, ot dillema.
Spoko, że 7 slajdów z banałami o których każdy już słyszał 3 razy nazywa się obecnie PUBLICYSTYKĄ.
TeRiKaY --> "bedzie wolała kogoś innego żeby nie stracić tej relacji", albo "nie chce zwiazkow po swoich przezyciach z innymi chlopakami" to jest tylko takie gadanie laski do swojego friendzone, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością im szybciej to pojmiesz tym lepiej.
Mam stary dysk Adata, 2,5 cala w obudowie USB. Dysk ma w sumie zadowalającą pojemność i chcę go używać częściej do backupów, ale niestety transfer większej ilości danych trwa godzinami. Czy opłaca się go wyjmować z obudowy (zapewne trzeba ją zniszczyć i wkładać do czegoś 3.0? Jaki transfer realnie wyciągnę i czy warto dopłacić do firmowej obudowy? Ktoś ma porównanie?
FIREBLAST --> A jutro będziesz chciał bluzę PROSTO albo oryginalny strój Messiego, koniecznie z getrami.
To jest chyba jakiś rodzaj odzieżowej mitomanii/masturbacji, ten sam gość fantazjował tutaj o płaszczu z Watch Dogs.
Do komiksów to szczerze polecam tablet z retiną - i wielkość, proporcje, rozdzielczość są idealne. Tylko to stawia Cię przed wyborem - ipad albo jakiś chińczyk który poza komiksami do mało czego się nada.
Zgadzam się w sumie z kierunkowskazem bo to technicznie może być skręt w lewo - gdyby dojechać do połowy zakrętu. Ale dlaczego w takim razie przy wjeździe na rondo nie dajemy kierunku? Też trzeba przejechać przez przerywaną linię.
Browar Drinker -->
No w ten sposób to rozumiem, ale skąd ten gość się tam w ogóle wziął? Skoro to droga z jednym pasem to jakim prawem wyprzedza kogoś zjeżdżając skrajnie na prawo? Przepisowo nie powinien stać za Łysackiem nawet gdyby miał 3 metry wolne po prawej?
Ja chyba czegoś nie rozumiem, przecież to jest jednopasmowa droga, jaki w ogóle "prawy pas", gdzie tam jest linia??? I nagle gościu znalazł się na "nieformalnym prawym pasie" i ma pierwszeństwo? WTF? Jakby wjechał na chodnik to też by miał pierwszeństwo?
BTW: Oszpeciłeś tego Rovera wzorowo ;)
Ile trzeba wydać na PC który bez zacinek odpali AC Unity? Bo tutaj mi się wydaje drogo, a mówicie, że wymagania rozsądne. Ciągle się jescze bije z myślami czy kupić PS4 czy wracać do PC :)
Intercity miewają ostatnio bardzo często opóźnienia 10-20 minut, więcej nie powinno być, aczkolwiek w tym roku miałem dwa opóźnienia jeszcze w wawie - jedno godzinne. Wybieraj pociąg który jedzie z wawy a nie długodystansowe.
Ja bym dał spokojnie 20% szans że się nie wyrobisz. PKP, korek w centrum, korek do Balic.
95% czasu słuchawki stereo. Lekkie, otwarte, bardzo komfortowe.
Ktoś używa słuchawek z dźwiękiem przestrzennym? Warto? W sumie mógłbym spróbować.
Nie oglądałem nawet tego cyrku, nie rozumiem czy Gołota przymiera głodem czy jak? Walka z Saletą sportowo była żenująca, ale dała fajne emocje, była męska i prawdziwa - zaskakująco dobre pożegnanie. A tutaj jeszcze taki cyrk.
A z innej beczki to wczoraj sobie odpaliłem na chwilę V na X360 i ta gra to faktycznie mistrzostwo świata w optymalizacji i ogólnie w aspekcie wizualnym - tzn jakość tekstur jest słaba itd, ale praca kamery, kolorystyka, mapa razem z wnętrzami, nawet światło (jak na te możliwości sprzętowe). Mimo wszystko widać plusy tego zamrożenia rozwoju sprzętowego - Rockstar doszedł do ściany bajerów graficznych i musieli się skupić na innych rzeczach. Ale czuję, że nowa wersja też nie zawiedzie.

Wiem, że w Waszej kulturze 12 lat to wystaczająco na małżeństwo, ale czy Twoja wybranka na pewno powinna już samodzielnie prowadzić samochód?
Sorry nie mogłem się powstrzymać ;)
Współczuje Ci, że nie potrafisz znaleźć w życiu czasu na rozrywkę która bardzo lubisz, rezygnujesz z niej i dorabiasz sobie do tego jakąś idiotyczną cierpiętniczą ideologię. A dziewczyna teraz jest wzruszona, a za pół roku stwierdzi, że jesteś nudny, przewidywalny i nie masz pasji, bo kobiety generalnie gardzą takim czymś to tutaj odstawiasz. "(...)rani ją taka moja głupota. Kto dla swojej wybranki chce takiego losu" powiedział gościu który, uwaga, lubił grać w gry komputerowe. Afroamerykaninie uprasza się!
Pozdrawiam
www.autoauto.pl to według przypadku o którym słyszałem straszni oszuści. Aczkolwiek oczywiście to tylko jeden przypadek, więc proszę się nie sugerować. Słyszałem także (informacja niepotwierdzona), że pracownicy komisu szkalują Papieża Jana Pawła II
Streamerzy to przede wszystkim osobowość, Pasha jest jaki jest, raczej prosty chłopak ale widać wzbudza sympatie widzów z całego świata. Ja czasami oglądam Wonzia bo jest zabawny i ogrywa ciekawe gry, są ludzie którzy na youtubie oglądają całe serie z przechodzenia gier - kilkanaście albo kilkadziesiąt godzin w kilku odcinkach. Generalnie to tylko jedna z form marnowania czasu jakich jest tysiące, niczym się nie różni od telewizji, głupich filmów, oglądania sportu itd.
A kiepsko zorientowanym przypominam, że pasha i jego team to obecnie mistrzowie świata w CS:GO i tyle na temat jego umiejętności.
Bez kitu cudowny ból dupy! Nagle się znaleźli angliści, specjaliści od CS-a, ludzie którzy na forum internetowym o grach, zaludnionym głównie przez dzieci piszą, że siedzenie w domu i granie w gierki to żenada i dziecinada. Jak nie lubię narzekania na polską mentalność tak tutaj tylko załamać ręce.
Według mnie jednak urządzenie dla ludzi z przerostem ego i silną potrzebą bombardowania wszystkich swoim interesującym życiem - spamuje facebooka, instagram, mam bloga no to jeszcze babci i rodzicom do kuchni jebnę po ramce i w pracy postawie taką jak pojadę na urlop ;). Aczkolwiek potrafię sobie wyobrazić też fajne zastosowania i produkt ogólnie jest pomysłowy. Ekran ma tragiczną rozdzielczość, ale trzebaby zobaczyć na żywo.
GG musiało upaść, polityka właścicieli tylko ten proces przyspieszyła, a szkoda bo to była fajna era - mało kto miał numer telefonu, ale większość miało numer GG. No i nie był Facebookiem, więc żeby się dowiedzieć co u kogo trzeba było zagadać, a nie stalkować :)
maczu -> A co ciekawego masz? Pełnoklatkowe Sony już można wyrwać za dobre pieniądze. Co prawda stare, ale to porządny sprzęt. W SLT to chyba tylko jakość wizjera ma znaczenie i ergonomia, ewentualnie jakieś filmowe funkcje. SLT to ślepy zaułek ewolucji, czekałem na bezlusterkowca z bagnetem A, ale się nie doczekałem i sprzedałem wszystkie szkła oprócz jednej cudownej minolty :(
1) 27 cali to DUŻO - jak siedzisz na 17' CRT to dosłownie zgłupiejesz - trudno ogarnąć taką powierzchnię wzrokiem
2) Full HD przy takiej rozdzielczości to MAŁO - na 24 już obraz wygląda tak sobie. Z drugiej strony jak grasz to wyższe rozdzielczości są problemem.
Według mnie powinieneś kupić jakiś przyzwoity 23' full hd, poniżej 1000 zł i nie nastawiać się, że to monitor na kolejne 10 lat bo to mega bzdura, nie przystaje do obecnych czasów. Tak jakbyś komórkę kupił najlepszą na świecie na kolejne 5 lat, to się nie może udać.
Smutne. Szef jak szef, gdyby był inny to ten gościu by właśnie żebrał pod Tesco. Musi być fachowcem, kumpel też ma firmę w branży i dzieli pracowników na 4 grupy
1) Niepijący fachowiec (łatwiej spotkać yeti)
2) Pijący fachowiec
3) Nic nie umie, ale nie pije
4) Nic nie umie i pije
Tylko tych z 4 grupy nie zatrudnia/wywala.
marcin00 --> Dzieki za pomoc, na razie nie poświęcaj więcej czasu, przemyślę temat. 2k to więcej niż się spodziewałem, a tyle się mówi, że za cenę PS4 lepiej składać PC który ma będzie miał lepszą grafikę ;)
marcin00 --> Dzięki za pomoc i propozycje! 2400 to już zupełnie inny budżet, ja myślę o kompie wyłącznie do grania (od biedy photoshop i edycja wideo, ale to amatorsko). Za 2 tyś kupię po prostu PS4. Z tego co podałeś dość drogi wydaje się procesor, nie ma sensu niczego tańszego na tej samej podstawce? Zasilacz i płyta nowe, do tego procesor i karta.
Cześć,
Trochę rozważam powrót do #pcmasterrace ;) ale w życiu nie zmieszczę normalnej obudowy w mieszkaniu. Poszukałem i sporo osób poleca składanie małego kompa pod gry na tej obudowie http://www.morele.net/obudowa-cooler-master-elite-130-rc-130-kkn1-608939/ - miniATX z normalnym zasilaczem i slotem na kartę graficzną,
Jaki jest najtańszy sensowny setup, z myślą o rozbudowie w przyszłości (procka). Nie muszę grać na ultra, ale wszystko powinno działać płynnie w Full HD. Głównie chodzi o zasilacz, płytę, grafikę, pamięć do tej obudowy, do tego hdd + ssd i jakiś napęd - to mogę sam ogarnąć. Używane części wchodzą w grę, zamknę się w 1000zł? Powiedzmy na razie bez ssd i napędu.
zmudix -> Akurat strzelanie w V jest bardzo spoko, jak myszki mi często brakuje w różnych grach, tak w V bym się nie zamienił bo na klawiaturze z kolei będziesz miał upośledzone pojazdy, a w grze się więcej podróżuje niż strzela i frajda z tego jest spora. Możliwe, że grałem z autoaimem, nie pamiętam szczerze mówiąc ;).
Niezły żart!
zmudix --> Weźże chłopie ograj to na x360, serio warto w 100%! Zwłaszcza zanim się naoglądasz gameplayów z PS4 ;)
Acer Aspire S7
Nie widziałem na żywo, ale na fotkach bardzo ładny i wyjątkowy (pokryty gorilla glass). Ekran full hd 13,3. Według mnie nie kupisz niczego takiego 15,6 - to będą co najwyżej maszynki do pracy, w stylu kanciastych lenovo itd, w design się idzie przy mniejszych laptopach.
Historie cen za bodaj 3 ostatnie miesiące sprawdzaj na skąpcu, świetna opcja.
http://www.skapiec.pl/site/cat/56/comp/6924140
Nie widać wielkich ruchów. Premiery na starą generację w zasadzie się kończą w tym roku - ja czekam jeszcze na Far Cry, nową Fifę i chyba tyle, więc ceny spadną, ale dlatego, że ten sprzęt starzeje się już w błyskawicznym tempie. Nie ma na co czekać, kupuj, ograj kilka fajnych gier i ciesz się póki się da, za rok już będziesz oglądał trailery i sprawdzał ceny PS4. A czekając oszczędzisz 100 zł, obniżki pewnie po nowym roku.
Do studiowania brałbym 13,3 cala z dobrą baterią (8h), a jak potrzebujesz większego ekranu do autocada itd to 15,6 ale full hd. Niesamowite jest to, że w komórkach dochodzimy do standardu 5 cali full hd, a laptopy niezmiennie od lat straszą 1366x768.
Edit - doczytałem cenę... Jak masz PC to weź coś małego i mobilnego do notatek, prezentacji itd, nawet netbook da radę.
Widzę dwie opcje
1) Proceduralne generowanie świata będzie doprowadzone do doskonałości (kierunek No Man's Sky)
2) Detale świata będą dopracowane do doskonałości (kierunek GTA V)
W sumie bardziej wierzę w wersję 2 jeszcze przez długi czas, ale kto tam wie... Ewentualnie połączenie obu opcji - ogromny, albo nieskończony świat generowany proceduralnie (ogromny poza naszym obecnym pojęciem tego co można upchnąć w grze) do tego ogromna ilość oskryptowanych ciekawostek, NPC, misji, wydarzeń, wpływ tego co robimy na inne lokacje i cały świat, realny upływ czasu w grze (albo nawet realny z prawdziwym kalendarzem, porami roku). No jednym słowem projekt o kosmicznej skali, tylko po to żebyście mogli to ściągnąć z torrenta ;)
qLa -> No i tutaj rozmawiamy o biznesie (jakim jest wynajem mieszkania). Rozumiem pytanie "czy jest Pan w stanie dowieść swojej płynności finansowej?". Ewentualnie "w tym budynku są cienkie ściany, czy będzie Pan dotrzymywał ciszy nocnej od godziny 22?" - Tak, ok to piszemy w umowie. To są normalne rzeczy. Pytania w stylu "czy ma Pan dziewczynę i jak często będzie przychodzić, a może chce się wprowadzić, a czy Pan dużo gości przyjmuje" itd - to już buractwo. Kiedyś oglądałem kawalerkę - specjalnie się zwolniłem wcześniej z pracy, akurat była u mnie dziewczyna więc ją zabrałem, żeby też obejrzała (nie mieszkała ze mną i nie było mowy, że ma mieszkać). Na miejscu jakaś starsza babka, coś pod nosem pogadała, dała zajrzeć do pokoju przez próg (nie wyprowadziła się jeszcze), i w końcu wydusiła z siebie, że oczekiwała osoby samotnej. No litości. A znajomi mają takich historii setki, na ich tle to spotykam samych rozsądnych ludzi.
Inna sprawa, że większość właścicieli mieszkań odstawia nieprawdopodobną żenadę ze swoimi gadkami i warunkami. Biznes to biznes, wpłacam kaucje, podpisuję umowę w której jestem zobowiązany do pokrycia kosztów zniszczeń, podpisuję protokół odbioru i tyle ma ich prawo obchodzić. Jak ktoś chce wynająć tylko niepalącej zakonnicy to niech obniży cenę do połowy rynkowej wartości i takiej szuka. Sorry - za dużo czasu już zmarnowałem na takie czerstwe gadki ze strony ludzi którzy chcą żebym im płacił grubą kasę co miesiąc ;). Przodują w tym oczywiście stare babki i dziadki. Reguła jest też taka, że im więcej ktoś wymaga tym mniej oferuje - od takich ludzi wynajmiesz zagrzybiałe mieszkanie, z 20-to letnimi łóżkami, nawet nie posprzątają po poprzednim lokatorze. Wynajem mieszkania to chyba jedyna sytuacja kiedy idziesz z kimś zrobić interes - zapłacić mu duże pieniądze, a ten ktoś z reguły oczekuje, że się ładnie ubierzesz, będziesz się płaszczył, spowiadał czy masz pracę, dziewczynę, psa, czy jesteś głośny, czy sprzątasz, czy na długo, a gdzie wcześniej mieszkałeś itd itd.
Niestety mentalność PRL ciągle jest obecna i ludzie się tak zachowują, bo to przecież wynajmujący robi łaskę, że chce Twoje pieniądze, a przodują w tym właśnie studenciaki. Pokazywałem grzecznościowo paru wycieczkom mieszkanie kumpla i oni już na wejściu się zachowują jakby przyszli do księdza na parafię - grzeczniutko, cichutko, boją się w ogóle zajrzeć do pokojów :-).
Pozwolić na sprzedaż mentolowych papierosów to tak jakby pozwolić na sprzedaż smaczniejszego alkoholu. A nie zaraz...
wysiak -> Tego 15 się nie czepiaj bo w Polsce nie da się fizycznie być bezrobotnym poniżej 18 rż. ustawa tego nie przewiduje, tak samo ucząc się albo studiując stacjonarnie. Widocznie gdzieś w europie się da i stad takie widełki w eurostacie. Nie jest to też odsetek niepracujących spośród wszystkich(to by było pewnie 80-90%), więc tragiczne dane tak czy inaczej.

Nie ma się z czego śmiać ani cwaniakować. Ja też mam pracę, całkiem niezłą, ze 4 razy mnie w tym roku zaczepiali headhunterzy i co z tego? To, że 10% najlepiej dostosowanych do rynku sobie dobrze radzi to jeszcze nie jest eldorado. Nie każdy ma być bystry i zaradny, jeśli mamy osoby gotowe uczciwie pracować za 1500 i nie ma dla nich pracy, to znaczy, że nie ma ludzi, pomysłów i kapitału jak przekuć ich tanią pracę na produkt, cokolwiek co zbuduje gospodarkę, a to z kolei znaczy, że jesteśmy wszyscy w dupie. Jeśli tylko 10% młodych ma szansę się faktycznie rozwinąć, z czego większość jest eksploatowana w korporacji i większość i tak marzy o wyjeździe to jesteśmy w dupie. I to nie tylko my
EU youth (between 15-24 years old) unemployment rates Eurostat May 2013 ->
Masz za mało many. A na serio to faktycznie nie jest śmieszne - 24,1% rejestrowanego bezrobocia to jest dramat, uciekaj stamtąd.
Nagraj zabawny filmik w którym śpiewasz piosenkę, a ludzie z całego świata mówią, że Ci przykro. Wstęp koniecznie animacja ze zdjęć - poznałem Cię 4 stycznia, nigdy nie zapomnę tego dnia, na początku byłaś nieufna, ale z czasem zdobyłem Twoje zaufanie itd itd. Całość na youtuba, jej ściane na fb, jej znajomych itd - wszyscy muszą zobaczyć jak bardzo przepraszasz. Jedź też do jej matki i z nią porozmawiaj, kobiety to uwielbiają.
Słowa klucze "PRZEPRASZAM", "wszystko moja wina", "będę robił WSZYSTKO co chcesz", "nie zasługuję na Ciebie"
Herr Pietrus -> Polecony nic Ci nie da, zgłoszenia i reklamacje i tak procesują w systemie, całkiem możliwe, że nawet nie da się zrobić zgłoszenia drogą listową. List nie zrobi na firmie żadnego wrażenia, nie dotrze do nikogo ważnego, uwierz. Zgłoszenie online da Ci dużo więcej.
Generalnie to kurier dał ciała i już powinieneś otwierać reklamację. Równie dobrze mógł wrzucić do śmieci i kazać Ci szukać po kontenerach bo nie jest pewien do którego. Moja rada - odzyskuj przesyłkę, ale nic nie mów Siódemce, niech płacą odszkodowanie za swoją niekompetencje. Tyle, że reklamację musi otworzyć nadawca jeśli się nie mylę.
[12] słownik nie nadążył za językiem. Oczywiście immersja to kalka z angielskiego, ale bardzo ładne słowo i nie znam dobrego odpowiednika po polsku. Wielkim propagatorem tego pojęcia i podejścia do gier jest Adrian Chmielarz, aż bym mu wysłał maila, ale nie kojarzę żeby miał tutaj konto.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Immersyjno%C5%9B%C4%87
[8] - przyjemność to coś innego niż immersja. Można czerpać bardzo dużą przyjemność z gry która w ogóle nie jest immersyjna, np moja dziewczyna godzinami gra w 2048 i dobrze się bawi ;)
[2] - oczywiste że jak ktoś ledwo kuma po angielsku to różnica jest ogromna. Ja mówię o poziomie takim, że teoretycznie nie robi mi różnicy język - nawet czasami wybieram wersję po angielsku dla kontaktu z językiem i oryginalnego audio. Ale immersja wiadomo, rodzi się gdzieś obok świadomego myślenia, a język ojczysty większość ludzi ma jeden i mózg w tym języku funkcjonuje, nie ważne jak dobrze znasz inny.
[4] - a jest jakiś poziom kiedy to zanika? Jakbym spędził kilka lat w anglojęzycznym kraju to bardziej immersyjne staną się gry po angielsku? Rzucam pytanie bo wiem, że mamy tu sporo emigrantów.
[5] - dlatego polonizacja polonizacji nie równa, mówię tylko o tych bardzo dobrych.
Po skończeniu Tomb Raidera, przy którym bawiłem się znakomicie i może nawet umieściłbym ją w TOP10 wszechczasów, zastanawiam się czy, albo na ile tej grze pomogła bardzo dobra polonizacja. Znam angielski w stopniu na tyle dobrym, by nie zwracać specjalnej uwagi w jakim języku jest gra, rozumiem wszystko, nic nie umyka - przynajmniej tak mi się dotychczas wydawało. Ale ten Tomb Raider daje do myślenia - jak rozłożyć grę na czynniki pierwsze to nie ma nic nadzwyczajnego (może poza doskonałymi lokacjami). Może mózg reaguję na ojczystą mowę inaczej i po prostu imersja jest znacznie większa jak Lara soczyście i po polsku sobie przeklnie pod nosem, wszystko brzmi autentycznie i z gry 8/10 potrafi to zrobić 10/10? W drugą stronę - jak polonizacja jest fatalna to mózg mówi "WTF" i wszystko nagle staje się plastikowe?
Hellmaker --> Protestantów różnych tam od groma, ale patrzyłem na liczby - w 1991 katolików było 39%, do dzisiaj są zdecydowaną większością wśród deklarujących jakąkolwiek religię. Swoją drogą jak te dane się mają do powszechnie głoszonych faktów o ateizmie w Czechach? W 2011 34% udzieliło odpowiedzi "no religion".
http://en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_the_Czech_Republic
[25] i [27] - na tę która jest "pod ręką". Tak samo jak ludzie z płonącego budynku chcą wyjść tymi samymi drzwiami którymi weszli. Więc nawracasz się na swoją porzuconą religię, na religię swojej rodziny jednostkowo może na coś co Cię pasjonowało i dużo o tym czytałeś. Ale, że w religii ważne są rytuały to raczej coś najbliższego i dostępnego. Czesi nawrócili by się więc na katolicyzm, albo jakąś ogólną chrześcijańską wiarę.
Najprawdopodobniej tak. Pytanie tylko co z tego? Jeśli ma to być argument, to raczej przeciwko wierze.
Ja jako erton fink wykorzystałbym tablet NVIDIA Shield do zamordowania junior social media managera który wymyśla takie gówno, a jako efekt kampanii pokazuje 300 obrazków wysłanych przez dzieci na których i tak nie da się zarobić nawet 5 zł. No ale jest AKTYWIZACJA SPOŁECZNOŚCI.
Najpewniej już kilku handlarzy o tego złoma walczyło, a i szymon już go widzi na allegro "KLASYK pierwsza seria, 1 właściciel 100% oryginał KOLEKCJONERSKI ZOBACZ"
O proszę - http://allegro.pl/fiat-125-p-i4474495466.html
Z ciekawości - co za różnica czy masz VIN czy nie? Pojazdy są zarejestrowane w bazach i po VIN i po numerze rejestracyjnym, ale trzeba mieć do nich dostęp nie?
Do głowy mi przychodzi agent ubezpieczeniowy. Oni coś tam mogą sprawdzić, jest ich od cholery więc może masz znajomego albo znajomego znajomego. Łatwiej tak niż wyciągać dane z urzędu czy policji.
Z tym Lechem mi podsunąłeś pomysł - gala nr 4 "Starcia Cyga... Romów!". Nikt znany, wielki chaos, całe wioski się tłuką baby latają i krzyczą, wodą z wiadra polewają. Najgorsza gala kiedykolwiek, wielka fala krytyki. No i później ruszamy z galą nr 5 "POWRÓT DO KORZENI" Kinga Rusin vs Hanna Lis (hajs jest bo gala nr 4 się sprzedała, a koszt 50 zł).
Spokojnie, Popek jest przewidziany, ale nie jako fighter (to niehumanitarne - jeden cios jedna śmierć), ale jako mentor. W gali nr 2 "ZEMSTA CZY POJEDNANIE?" Popek będzie mentorem i trenerem tego gościa co dostał po ryju od Rafalali - urywki z obozu w górach jak robi z niego twardziela - siłownia, walki w klatkach, testosteron, dziary, koks. Rafalala z kolei trenowana przez Chodakowską na gibkość i sprawność. Motyw przewodni - siła vs szybkość. W tej gali także walka krul Korwin vs Michał Boni. A jak sponsorzy dopiszą to będzie gala nr3 - ULTIMATE STARCIE - Artur Gołota vs Andrzej Szpilka (znajdziemy takich ludzi i frajerzy nakupią PPV, walka będzie na śmierć i życie, stawka - m4 na Wilanowie bez hipoteki) oraz krul Korwin vs Rafalala i Bengalski - tak jest, DWÓCH NA JEDNEGO. A jakby starczyło pieniążków to Rock vs Bonus BGS. Rock obowiązkowo z mikrofonem. "Ojej, idzie na mnie, unik. Dobrze Rock dajesz, dajesz, o kurka teraz cios. Kurka wodna mówię Wam kochani to jest ciężki sport"
Czekam na walkę Rafalala vs Bonus BGC, na zasadach MMA. Jeżeli ktoś to przeczyta i zrobi na moim pomyśle pieniądze proszę chociaż o bilet w pierwszym rzędzie. Bonus będzie krzyczał "POLSKA", Rafalala "Klęknij i przeproś". Buła, łokieć, liść na ryj. Laseczką która pokazuje planszę pomiędzy rundami będzie Kobra, konferansjerem Tiger Bonzo. Sekundantem Rafalali będzie Pakol wyrównujący rachunki, Bonusa do walki poprowadzi Tomek Adamek. W przerwie minecraft. Oglądalność na poziomie całego polskiego internetu, nie genialne?
Aha - komentatorzy ze studia naturalnie niezastąpiony duet Rock & Rojo
Taka ciekawostka - mieszkałem kiedyś brama w bramę koło squatu, który z okazji parady równości czy innej zadymy został zaatakowany przez narodowców. Obrzucili kamieniami, sterroryzowali itd, tzn wg wyborczej - dobrze, że jesteś GW inaczej nigdy bym się nie dowiedział, że na mojej ulicy toczyła się wojna :) chociaż byłem tego dnia w domu i chodziłem po okolicy.
Ja tam grałem w 1 i 2 - znudziły mnie po paru godzinach. Przeskoczyłem do Black Flag i pocinam już od 2 tygodni, zapewne pierwszy Assassin którego ukończę. Chociaż powoli robi cię męczący bo każda lokacja jest już podobna do poprzedniej, ale ogólnie bardzo fajna gra.
Moja ciotka jechała taksówką i taksówkarz jej powiedział, że bardzo się opłaca ostatnio inwestować w złoto.
Wprowadź prostą zasadę - jakiekolwiek słodycze, ciastka, czipsy itd kupujesz tylko doraźnie, w porcjach do jednorazowego spożycia. Nie robisz żadnych zapasów. Jak musisz - idziesz do najbliższego sklepu, kupujesz jednego batonika i wracasz go zjeść. To samo ze słodkimi napojami, a także z chlebem (wiem, niektórym się to nie pomieści w głowie). Nie ma tłumaczenia, że lepiej kupić karton grześków w biedronce bo jest taniej - uwierz że jak będziesz musiał po każdego jednego grześka iść do sklepu to wyjdzie taniej nawet gdyby kosztowały 3 zł. Nie ma innej recepty, ja zrobiłem duże postępy w swoim żywieniu, starczyło mi silnej woli na miesiąc IF z 6-cio godzinnym oknem żywieniowym, ale do dzisiaj wyzeruję wszystkie słodycze w domu w ciągu jednego wieczora.
O dziwo całkiem dobre pytanie. Nie widzę specjalnie możliwości zrobienia milionów - zero kapitału w podstawówce. Chyba jedyną sensowną opcją jest giełda, na której się niestety nie znam, ale pewnie parę dużych spółek za grosze by się rzuciło w oczy. Więc zapewne - kilka pierwszych lat gromadzenie kapitału, później drobne inwestycje, po maturze do tego emigracja zarobkowa. Wszystko po to żeby w 2012/2013 wrzucić całość w bitcoiny - nie chce mi się dokładnie sprawdzać, ale mniej więcej milion dolarów można było mieć z 10 tyś $. Pytanie ile mógłbym mieć do tego czasu - pewnie w granicach 50 - 200 tys $. 5-20 mln $, całkiem nieźle. Oczywiście zakładam, że działam na własną rękę, nie namówię rodziców do sprzedania całego majątku itd. Chyba że po drodze jeszcze strzały typu forex przy różnych światowych wydarzeniach - np linie lotnicze przy 9/11 tyle że wtedy następnego dnia zapukaliby panowie z CIA ;). No i faktycznie zakłady sportowe, chociaż nie mam pamięci do wyników, ale parę rodzynków by się trafiło.
Edit: OK bitcoin był po 13 dolarów przed bańką, wcześniej faktycznie poniżej dolara, więc możliwości zarobku kosmiczne. Pytanie jakby wpłynęło na ekonomię bitcoina takie masowe skupowanie przez jedną osobę :)
Kłosiu --> No dlatego właśnie pytam. Póki co, po krótkim doświadczeniu z szosą (30-to letnią) mogę powiedzieć, że zrywność jest nieporównywalna, a na kilometrze średnia skoczyła z 30 na 40 km/h. Chętnie bym swój rower przyspieszył bo jest to dla mnie spora frajda, ale raczej dolatam do przyszłego sezonu na tym co mam i wiosną spróbuję go sprzedać.
Gościu nigdy w życiu nie zatańczy, ani nie będzie miał dziewczyny bo chce jechać na miesiąc do Paryża albo Jemenu, ewentualnie pracować na 200 zmian. Żelazna logika.
Yoghurt -> A jaki mają piękny kontakt z młodzieżą i dziećmi! Jakie wspaniałe poczucie humoru i dystans do siebie. Wspaniali ludzie, boli mnie serduszko jak myślę ile nieprzyjemności ich spotyka w tym zacofanym kraju. ROJO to zresztą absolutny fenomen bo chociaż mieszka w Katowicach to nie poddał się i wbrew wszystkiemu osiągnął coś w życiu.
Rock i ROJO -> Przykład nie tylko na to, że dwóch fajnych, normalnych facetów może stworzyć udany związek, ale także na to, że po rozstaniu można dalej się przyjaźnić i jeszcze zarabiać pieniążki.
Jj -> Rozsądnie. Problem się też trochę sam rozwiązał bo pożyczyłem na 20 km starą szosę i różnica ogólnie jest duża, ale to nie tylko kwestia wagi opony oczywiście. Aż mnie zaczęło kusić żeby sprzedać ciężkiego 29era ;)
Nie wierzę w to co właśnie obejrzałem. Jednoręki wariat z widłami ganiający się po polu z gościem na motorze, a po środku tego wszystkiego baba próbująca rozwiązać konflikt. BTW: od razu mi się przypomina:
https://www.youtube.com/watch?v=fbh0l5aZAZ8
Jj --> Zmęczenie i średnia prędkość jest oczywista (zakładając faktycznie takie znaczenie wagi kół), bardziej mnie zastanawia czy kręcąc z taką samą energią, mając lżejsze koło będę np mógł wrzucić większe przełożenie i w rezultacie pojadę szybciej. Obecnie na płaskim przez kilka kilometrów daję radę kręcić na 42x15, zastanawiam się czy odchudzenie koła, albo jeszcze węższa opona (mam Kende Khan 1,9) sprawi, że zacznę kręcić na 42x11 (i wtedy dojdę do końca możliwości roweru). Wiadomo, teoretyzowanie i brakuje sił w nogach, ale te 300 gram na kole jest do wyrwania na tyle tanio, że się zastanawiam.
Dwa pytania dla tych którzy tu jeszcze zaglądają ;)
- Jaka jest realna różnica z mniejszej masy koła? Mam dość ciężkie opony i dętki, urwałbym na nich bez problemu 200-300 gram, czy to jest coś co rzeczywiście się poczuje? Rozumiem, że rower będzie się szybciej rozpędzał, czy jest różnica po osiągnięciu optymalnej szybkości? Obecnie starcza mi pary na pedałowanie w okolicach 29km/h, czy pojadę szybciej (nie doszedłem jeszcze do najszybszego przełożenia)? Koła 28
- Jaki macie patent na mocowanie pompki? Słyszałem o koszykach bidonowych z pompką, ale nigdzie takich nie widzę. Marzy mi się koszyk zamontowany pionowo + pompka, jest coś takiego?
Aniu, a gdzie link dla nas? Dlaczego niczego nie polecasz? Świetnego programu na którym schudłaś 50 kg?
Bądź uczciwy wobec siebie, to chyba najważniejsze czego się w życiu nauczyłem. I zawsze pytaj "dlaczego?". Chcesz pić bo lubisz alkohol, jego efekt, to co robi z biochemią Twojego organizmu - ładuj śmiało. Bez żałosnego tłumaczenia, że to orzeźwia, że jest smaczne, że piwo jest zdrowe i od zawsze się je pije itd itd - wystarczy przeczytać ten wątek, skarbnica tłumaczeń. Słyszeliście kiedyś tłumaczenia grubych ludzi na temat tego dlaczego jedzą czekoladę, albo nie ćwiczą, albo dlaczego są grubi? To jest równie żałosne. Szanuje ludzi którzy mają nadwagę bo chcą i nic mi do tego, albo takich którzy lubią się narąbać, albo być na lekkiej bani, piją ile chcą i są gotowi wziąć na klatę konsekwencję. Bez pokrętnych, śliskich tłumaczeń.
Ja po wielu przemyśleniach i doświadczeniach życiowych raczej stronie od alkoholu, zwłaszcza w małych dawkach. Nie czuję żebym cokolwiek tracił w porównaniu z czasami codziennego popijania. Zero, nic mi to nie dawało poza wydawaniem kasy i niszczeniem zdrowia.
W tej historii pouczająca jest reakcja policji i mediów - stoją murem za ojcem. Jeżeli w ogóle pojechał na komisariat to pewnie poklepali go po plecach. To jest ciekawe, kraj z bardzo surowym prawem, czasami absurdalnie egzekwowanym, ale w tym przypadku zwyczajny, ludzki rozsądek wygrywa, brawo.
Masz 18 lat i gadasz, że w piłkę nie pograsz bo jeszcze coś w biodrze strzeli (!) i będzie kłopot. Typowa gadka starego dziada i typowy przykład cebularskiej mentalności, raka tego kraju i narodu. Lepiej może nie, jeszcze kłopotów narobie, to nie dla mnie, trzeba mieć znajomości, ja do tego nie mam talentu, pieniedzy trzeba do tego, a po co to komu, a co źle było, ja mam kiepskie zdrowie, człowiek ledwo dyszy, wszędzie kradną (...).
Co robić? Na starcie poszukaj kogoś kto Ci sprzeda liścia na ogarnięcie, albo sam sobie przywal. Wybaczcie ton, ale jak maturzysta robi wykład, że preferuje 20 stopni celcjusza i wczoraj chodzil to go nogi bolały to scyzoryk się w kieszeni otwiera. Że Ci nie wstyd leniwa łajzo, pomyśl o ludziach którzy pracują od 40-tu lat i na starość im przypadła fucha w ochronie, sprzątaniu albo na kasie. Albo musieli pojechać do obcego kraju, gdzie żyją jak pół dzicy ludzie i cieszą się, bo mogą część kasy przesłać dzieciom (na które pracowali przez ostatnie 20 lat).
Kiepski pomysł, nie wchodź w żadną morską ani śródziemnomorską stylistykę, z jakiegoś powodu to się u nas nie sprzedaje. Nazwa powinna korespondować z charakterem lokalu, a nie z tym jak Pani Ela z działu marketingu developera nazwała budynek :)
Edit - oczywiście kuchnia włoska się sprzedaje, inna bajka, ale w okolicy mam knajpy hiszpańskie i greckie - porażka na całego. Do tej hiszpańskiej dostałem już z 20 ulotek TAPAS GRATIS i nigdy tam nawet nie wszedłem.
Nie ma rynku na taką usługę. Nie ze sklepami się porobiło, ale z ludźmi, wolą kupić taniej i samodzielnie złożyć. Ale jak to bywa na rynku i niewielka nisza zostanie wypełniona - http://www.gumtree.pl/cp-inne/kielce/montaz-mebli-579788128 podziękuj i skończ narzekać. Jak dołożysz na piwo to i wniosą i kartony wywalą. Tylko skończy się tak, że zaczniesz płakać ile to sobie wołają za skręcenie paru śrubek i sam wieczorami poskręcasz ;)
Lookash -> Rozumiem takie podejście. Ja się tylko boję, że to się w takiej formie nie uda. Wolałbym, żeby szukali jak najwięcej talentów i wprowadzali trochę świeżości. Stara gwardia niech robi trzon, pilnuje tego bałaganu organizacyjnie, korzysta ze swoich kontaktów, robi wywiady i wspominki, młodzi niech się wygłupiają.
A tak w ogóle to każdy wie najlepiej, ekipa niech sobie struga numer 1/2014 i ocenimy efekty!
Lookash --> Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W '95 to ludzie piszący do Sikreta byli pajacami i gówniarzami bez warsztatu - w oczach prawdziwych dziennikarzy. I to był prawdziwy duch tej gazety - bezkompromisowość, młodość. Dzisiaj taką rolę pełnią youtuberzy, oczywiście przesuwając mocno wszelkie granice, a w roli narzekających, staroszkolnych dziadków są redaktorzy Sikreta. Więc pytanie co bardziej pasuje do marki? Tak samo jak pytanie czy do marki Sex Pistols bardziej Ci pasuje 60-cio letni Johny Rotten, czy jakiś nowy obrazoburczy, bezczelny gówniarz?
A jeszcze co do kwartalnika to po przetrawieniu - w tym szaleństwie jest metoda. Z internetem mają się ścigać o aktualność? Może to będzie jakaś opasła księga, z wywiadami, fajnymi artykułami o branży, historii gier, sporo o filmach, sporo komiksów - to ma sens. Jak tak wyjdzie to kciuk w górę i cyfrowa prenumerata z mojej strony :)
Życzę powodzenia z całego serca, croudfundingowo raczej nie wspieram. Trochę się boję, że to będzie coś w stylu reaktywacji kultowego rockowego zespołu, brakuje młodych twarzy, świeżości - póki co bazują w 100% na sentymencie, legendzie ludzi których uwielbiałem 15 (!) lat temu. Dostaniemy pewnie recenzje w starym stylu, podpisy pegaza pod screenami, jakieś wspominki (najciekawsza rzecz).
Żeby faktycznie wskrzesić ducha SS trzeba czegoś radykalnego i odważnego, wziąć tych wszystkich pajaców z youtube którymi jarają się dzieci, dać im pisać bez cenzury, zamiast śledzia wziąć młodych komiksiarzy. I nie na papierze. Wyobraźcie sobie jaka jest komercyjna wartość z samego zebrania paru idoli nastolatków w jednym pokoju, postawienia kamerki i odpalenia im DayZ. W przypadku SS rewolucja zjada swój ogon. To co 15 lat temu było radykalne i odkrywcze, dzisiaj może być nudne, sentymentalna wartość dla tatusiów z brzuchem. Ale piiiiwo hehehehe!!! supery heehehe! I recenzje zaczynające się od
"Nieopisana była moja radość gdy, wychylając kufelek chmielowego napoju, naczelny oznajmił mi, iż pierwszą grą jaką będę miał zaszczyt zrecenzować na łamach nowego króla czasopism o grach komputerowych (krul jest tylko jeden - dop. Naczelny), będą Oglądające Psy. Znane także jako Watch Dogs. I wcale nie dlatego, że sam posiadam wesołą gromadkę trzech Beagli (których swoją drogą, nawet oglądać czasem nie jestem już w stanie), ale dlatego, że jest to moim zdaniem najciekawszy tytuł ostatnich kilku lat. Zdziwieni? Już tłumaczę dlaczego
NIECH KTOŚ zrobi dlaczego NIKT nic nie robi w tym kraju, przecież MÓGŁBY KTOŚ bo się da i wszystko jest gdyby tylko KTOŚ się zabrał. Co za okropny kraj KTOŚ POWINIEN zrobić z tym porządek. Zwłaszcza, że wlodzix® już zrobił model finansowy serialu o Wiedźminie za 100 milionów dolarów i mamy pewność, że to by się zwróciło.
Dzięki za [21], vice jak zwykle daje radę. Co na to eksperci od piramidy żywieniowej? ;). Ale oczywiście trzeba pamiętać, że gość ma swoją dietę przemyślaną i je doskonałej jakości mięso. Podobnie robią ludzie z mroźnych klimatów, żywiący się głównie mięsem - zjadają każdą część zwierzęcia, sporo surowizny, piją krew itd.
Wygląda to na jakiś słaby społeczny eksperyment. Dlaczego nie podałeś nawet miasta? W UK wszędzie blisko? ;) I dlaczego nie można napisać, że dziewczyna jest czarnoskóra?
Kłosiu --> Różnica jest taka, że rowerzysta musi bardziej uważać (jeżeli ma instynkt samozachowawczy). Okazyjnie w aucie wjadę na późnym żółtym, wepchnę się komuś przed maskę - notoryczne korki nie uczą cierpliwości :/, ale na publicznej drodze rowerem zachowuje się jak na polu minowym, nie pamiętam ani pół niebezpiecznej sytuacji (chciałbym to powiedzieć o swojej jeździe autem).
Sama jazda po alejach pomiędzy prawym a bus pasem jest dla mnie niepoważna, znam dobrze to skrzyżowanie, z lewej nie ma dużego ruchu, ale to jedyny kierunek z którego może coś nadjechać więc zero wyobraźni po stronie rowerzysty. Prawdopodobnie patrzył bardziej na pasy, możliwe że chciał na te pasy wjechać i przebijać się np w lewo na błonia chodnikiem, bo skręcając w prawo raczej przytuliłby się do krawędzi jezdni. Także niestety wygląda to na totalną głupotę.
Kiepska dieta, dorzuć pare kilo makaronu i sosów z torebki i głodny nie będziesz chodził, wręcz objedzony z rosnącym bebechem.
Ja też przeżyłem niestety szok, że wracają na papier. Z przyjemnością kupiłbym subskrypcje fajnego wydania na tablet/online, w formie dwutygodnika, z osadzonymi filmami itd. Jest w ogóle takie coś na rynku? Może być anglojęzyczne.
W jakim kraju my żyjemy, wydajesz 60 tyś i musisz jeszcze kombinować i czekać kwartał żeby mieć pewność dostania nowego auta ;). To już typowy handlarz mirek jest przy tym ostoją uczciwości bo przynajmniej prawie oficjalnie wiadomo, że cofnął te 100 tyś z przebiegu i nie wolno go słuchać. Dlaczego mogą być prawne regulacje zatruwające życie przedsiębiorcom, a nie może być przepisu mówiącego, że jak kupujesz auto i na umowie masz napisane, że jest nowe to musi mieć oryginalną powłokę lakierniczą, a jak udowodnisz że nie miało to do 10 lat masz prawo zwrotu za 100% zapłaconej ceny.
Spałem 4 godziny, mam prawo do narzekania ;) Miłego dnia
+ 1 dla jajecznicy, białka, tłuszczu
- 10 dla śniadania opartego na chlebie i innych prostych węglowodanach
- 100 dla śniadania na słodko
Nie jestem żadnym forumowym dietetykiem, latami jadłem złe śniadania, od jakiegoś czasu utrzymuję rygor śniadaniowy i bardzo jestem sobie za tym wdzięczny.
Bo ludzie kompletnie nie potrafią liczyć i robią w ten sposób interes życia. Proste jak drut. Może w przypadku 10% ofert się to opłaca, ale rynek tak działa, że jak w jakiejś ofercie się opłaca to zalewają allegro tym modelem telefonu, robi się nadpodaż, a później już wiadomo (optymista).
W UK była kiedyś oferta, że do abonamentu dawali telefon + coś koło 50 GPB do ręki. Dla naszych rodaków było to istne eldorado, taka oferta.
Pytanie z [16] jest interesujące - czy sieć może założyć blokadę IMEI na telefon klienta który zalega z płatnościami? Jak się przed tym ustrzec, spisać umowę kupna-sprzedaży? Czy sama aukcja na allegro wystarczy?
Bernardo -> Pokaż mi gdzie ja w swojej wypowiedzi napisałem słowo o WD? Skąd masz pewność, że silnik nie ma NIC wspólnego z GTA III? Ja w mechanice widzę podobieństwo, ale co tam mogę wiedzieć, zmarnowałem na GTA grube setki, albo i tysiące godzin, zaczynając 15 lat temu ;)
Pewnie, że gościa załatwią, ale tylko dlatego, że zrobił ze swojej głupoty ogólnopolską szopkę. Wszystkie duże medialne akcje ostatnio się jakoś sprawnie i dobrze zamykają, np. siostra zakonna która latami dręczyła dzieci, jeden artykuł i okazało się, że można ją skazać. Ten baran pójdzie siedzieć, ale marna to pociecha bo takich baranów z plecami są tysiące, tylko internauci jeszcze ich nie wyśledzili.
sir Qverty --> Niestety nie, GTA V to szczytowe osiągnięcie poprzedniej generacji. Dostanie lepszą rozdzielczość, tekstury i tyle. Gra jest fantastyczna, ale w mechanice ciągle momentami czuć, że silnik rodowodem sięga do GTA III, fizyka też nie ulepszyła się od czasów GTA IV. Prawdziwy next-gen to będzie może GTA VI na który sobie poczekamy kilka lat.
Ja jestem zawiedziony, że zapowiedzieli bez DLC, ten ruch się wydawał oczywisty, ale widać R chce zrobić szum dwa razy. No coż, The Last of Us też wychodzi na jesieni na PS4, powoli zakup tej konsoli zaczyna mieć sens :)
W multipleksach nie ma różnicy, ale raczej unikam sal studyjnych - te w których byłem były płaskie, krzesła dość ciasno rozstawione, ekran mały, nagłośnienie kiepskie :) - od takiej sali wolę TV 40 cali (którego nie mam)
Może połączą forum z komentarzami Onet ;)
[17] - dobre ;)
- O tej grze mówił Prezydent Obama. Zobacz jej kontynuacje.
- Gra w której można wszystko, zobacz nową propozycję legendy rynku gier!
- Nikt nie czekał na tę premierę, a okazała się hitem. Sprawdź.
- Czy nowe generacje konsol mają poważny problem? Przeczytaj zanim kupisz
- Kolejny nieudany sequel. Czy to koniec kultowej serii?
- Gra na wakacje? Sprawdź nasze propozycje.
- Wybory najseksowniejszej hostessy E3 - zobacz galerię i zagłosuj.
- Założył jaskrawą koszulę i zapomniał o antyperspirancie? Zobacz wpadkę Adriana Chmielarza.
- Krzysztof Gonciarz bryluje na salonach - zobacz wideo!
- erton Fink pierwszy raz szczerze o swoim dzieciństwie - tylko u nas.
- Co włożyć w nadchodzącym sezonie? Zajrzyj razem z nami do szafy Montery.
- Stanson - od łobuza do przykładnego ojca, obejrzyj wideo o niesamowitej przemianie.
- Lubisz masło? Kliknij.
- Łysiejesz? Kliknij.
- Uwaga, zniżka, kliknij.
- Ktoś zmarł, straszna tragedia, kliknij.
- Lubisz klikać? Kliknij.
- BĄDŹ SPRYTNY KUP OC TANIEJ, SPRAWDŹ
Przecież połowa Snickersa nie może ważyć tyle ile cały Snickers. No ludzie bez ściemy.
Właśnie matematyka udowadnia, że może ważyć, tu się dzieje magia. Dlatego też ludzie na diecie wpadają w pułapkę - kupują snikersa i dzielą na pół, żeby zjeść pół rano a pół wieczorem (dietetycznie), a wagowo wychodzi tak jakby zjedli całego rano i całego wieczorem. Snikersa zawsze trzeba jeść w całości, ćwiartka snikersa waży tyle ile połowa snikersa, 1/3 tyle co 2/3 itd, jest to zasada podzielności wagowej.
Snikers waży 26,35 gr i pół snikersa, ile waży snikers? To jest bardziej zagadka logiczna niż matematyczna, spróbuj najpierw przeprocesować to w głowie.
Weż snikersa i przekrój na pół - snikers waży tyle ile pół snikersa (masz na stole) + 26,35 gram.
Czym jest to 26,35 gram? No drugą połową snikersa. Snikers waży 2x26,35 gram.
Czemu? Nie sądziłem, że S3 jest już na tyle tanie by konkurować z Moto G, a ma dużo lepszy aparat na czym mi akurat zależy.
Gonciarz publikował w internecie od zarania dziejów, nie koniecznie wideo, więc nie ma czego się czepiać. Kiedyś napisałbym TYLKO WONZIU, ale niestety Disco się rozleniwił i pogrążył w piwnicy, a Gonciarz robi coraz ciekawsze projekty. Styl średnio kupuje, ale mega szacun, gość idzie do przodu jak huragan.
reksio -> Może i wstyd, ale z drugiej strony na tym może polega dorastanie ;). Kiedyś komputer był dla mnie arcyważny, samo ustawianie systemu to była rozrywka, na pierwszy telefon z cz-b wyświetlaczem wgrywałem custom romy, podmieniałem wszystko co się da. A dzisiaj chcę telefon który po prostu działa dobrze wyjęty z pudełka, a w windowsie mam domyślną tapetę i szkoda mi nawet 5 minut zmarnowanych na takie błahe sprawy ;)
Też tak mam, ale nie ma uniwersalnej recepty, zależy co komu siądzie. Ostatnio wciągnął mnie Far Cry 3, Tomb Raider (świetna gra). GTA V pochłonął mnie na 40 godzin, ale jestem fanem serii. Stety niestety gierki casualowe są dobre dla takich growych emerytów, COD Ghost trzasnąłem sobie na 3 podejścia, bez stresu i w sumie nawet dobrze się bawiąc. Jast Cause i Prototype 2 też dały sporo frajdy, ale w pewnym momencie się tymi grami zmęczyłem.
Aha i popieram propozycję konsoli. Konsola trochę "skraca dystans", mniej się martwisz o sprzęt, ustawienia, instalacje, a czy będzie płynnie działać itd itd. Ale ja osobiście mam fioła i jak mam ustawienia to się bawię godzinę aż nie będzie optymalnie. Oddycham z ulgą jak w menu xboxa pod ustawienia grafiki widzę tylko pasek z jasnością ekranu :). To samo ze sterowaniem i wszystkim innym.
Tlaocetl -> Sama idea "kobiety marzeń" to coś co masz w głowie, przyjemność też jest w głowie bo seks technicznie może się nie różnić od tego z jakąkolwiek inną, ale kręci Cię bo to "kobieta marzeń". Więc może ja wolę mieć w głowie, że ją zdobyłem, uległa mi, jestem taki męski, wow tyle ego wow itd ;). To jest dla mnie ekscytujący seks. Z tego samego powodu narzeczony nie chce wiedzieć, że nie pociąga Twojej koleżanki. Jak płacisz za seks to dokładnie to wiesz - nie pociągam jej na tyle, żeby sama chciała to zrobić więc płacę, trochę dołujące co?
Chyba że ktoś ma jazdę jak w [46] - wtedy absolutnie rozumiem i ma to sens, nawet wydać wypłatę za kwartał :)
Max 50 snikersów.
A na serio to nie - myślę, że odebrałoby mi to satysfakcje. Żadne moralne rozterki, po prostu to jest słabe, bardziej rozumiem gościa który chce "spuścić z krzyża", niż płacenie za "kobietę marzeń". Jakoś się nie dodaje, jesteś za słaby na kobietę swoich marzeń, ale jak zapłacisz to od biedy się zgodzi, w trakcie myśląc jakie buty sobie kupi za kasę którą właśnie zarabia :-).
Powyższa wypowiedź jest bardzo prawdziwa. Ale dla równowagi zastanówmy się co WD ma lepszego niż GTA V:
- System wspinania się i łażenia po dachach itd (porażka w każdej GTA łącznie z najnowszym, postacie na jakichkolwiek nierównościach terenu się zachowują tragicznie). Podobnie bieganie - ogólnie na piechotę się dużo dużo przyjemniej zwiedza miasto.
- Skradanie (w GTA szczątkowe albo słabe)
- Rozwój postaci
- Walka na remis - GTA V ma lepszą mechanikę, walka jest bardzo przyjemna, WD fajne dodatki, kamery, wysadzanie otoczenia itd. Przy czym obie pozycje nokautują GTA IV z dość toporną mechaniką walki.
Jakbym miał gg to bym Ci wysłał kod. Z żałości, jakim mentalnym biedakiem trzeba być, żeby żebrać i ośmieszać się dla jakiejś skórki na pistolet w grze?
http://wizytowki.gry-online.pl/strona_wizytowka.asp?ID=3869
Bo rolki są głupie, dziewczyny jak wiadomo też są głupie więc wszystko się dodaje, z dwóch minusów wychodzi plus.
U mnie im dalej tym gorzej, walka jest fajna, kamery, hackowanie, zdobywanie budynków - dobra zabawa. Auta bardzo kiepskie, każdy aspekt - prowadzenie, zniszczenia. Wczoraj robiłem dodatkową aktywność zatrzymania konwoju, 10 minut pościgu, ani mojego, ani przeciwnika auta nie dało się praktycznie zniszczyć, nie można strzelać z auta, pozostaje jedynie krążenie po mieście i próba nadziania go na jakąś blokadę. Zmiana świateł kuriozalna - wystarczy przełączyć światło żeby stojące auto na pełnym gazie wpakowało się w korek na skrzyżowaniu. Dla mnie gra na poziomie Prototype 2 - solidna, ale nie było się na co, aż tak napalać.
Graficznie miażdży GTA V
Tak, zwłaszcza na x360 i ps3 -jedynych platformach na których wyszło GTA V
wrzOS
warszawsko-rzeszowsko-zakopiański System Operacyjny (z siedzibą w Łodzi)
(projekt tymczasowo zawieszony z powodu opozycji/rządu/kryzysu/gender* niepotrzebne skreślić)
Hmm troszkę skomplikowałeś ;) Bo do takiego kręcenia filmów wycieczkowych mogą narzekać na mały zoom - wyrażając go językiem kompaktów to jest zoom 3,5x. PEN ma co prawda stabilizację, ale i tak będzie trzęsło bardziej niż film z kamery... Ale jakość bez zarzutów, obczaj sample:
http://www.youtube.com/watch?v=OP3_mON2Nf4
graf_0 -> No go-pro jest ewidentnie nadużywane przez osoby które go nie potrzebują ;), po co komuś jeszcze go-pro na wycieczce jak ma aparat kręcący dobre filmy. Dla mnie to jest jeden z objawów choroby naszych czasów - trzeba mieć wszystko, jak najwięcej, gromadzić jak najwięcej gówna - filmów, muzyki zdjęć. Goście zakładają sobie kamerę na czoło i kręcą 2 godziny jak wchodzą na morskie oko. A najgorzej jak ktoś ma taką chorobę + dziecko. Może jestem nienormalny, ale nie chciałbym mieć 10 tysięcy zdjęć z pierwszego roku życia ;)
Cyniczny Rewolwerowiec --> Można kupić samsunga z kitem za 1000 zł, nie pamiętam jakiego, ale problem właśnie w tym kicie - 20mm daje w przeliczeniu 30 mm na krótkim końcu, kompakty często zaczynają się od 26, 24, różnica jest duża. Pen ma 28mm, też bez rewelacji. Można jeszcze polować na jakiegoś NEXa z nowym kitem - 24mm, jakość obrazka taka sobie, nie wiem jak konkurencja, kity Olympusa zawsze mi się wydawały lepsze tak samo jak obrazek w jpg.
Jeśli ta matryca jest według Ciebie wystarczająca do półprofesjonalnego użytku to ja nie mam więcej pytań.
NewGravedigger --> Zrób sam sobie przysługę i kup jakiegoś PENa
http://allegro.pl/super-cena-olympus-pen-e-pl1-14-42-i4249021148.html
http://allegro.pl/olympus-pen-mini-e-pm1-14-42mm-lampa-nowy-i4244881610.html
A niech mnie, kup nawet to:
http://allegro.pl/nikon-1-one-j2-obiektyw-nikkor-vr-10-30mm-czarny-i4262379681.html
Byle nie ultrazooma
Pół roku temu jak szukałem to w cenie ok 1000 był tylko XZ-2
Lub mikro 4/3. Szczerze polecam drugą opcję - np jakiś Olympus Pen których nie odróżniam, musisz poczytać. Moja siostra chciała jak najmniejszy i stanęło na XZ-2, bardzo przyzwoity aparat, filmy kręci bardzo ładne. Ale jak przeżyjesz gabaryty to PEN będzie lepszy. Tzn "gabaryty" bo te aparaty i tak są malutkie.
A lustrzankę oczywiście kupisz, ale używaną i gorzej będzie z taką kręcącą filmy, ale obecnie za 1000 zł można skompletować na prawdę przyzwoity zestaw (np w Olympusie który jest zabity i wyprzedają go za bezcen, albo w Sony).
NajPhilip -> Z całym szacunkiem, ale to kiepskie rady. Ten Nikon:
-Matryca CMOS 1/2,3 cala; całkowita liczba pikseli: ok. 16,76 mln
-4,0–136 mm (kąt widzenia odpowiada zakresowi 22,5–765 mm w formacie małoobrazkowym (35 mm) [135])
No to zwyczajnie nie ma prawa zrobić ładnego zdjęcia
Kłosiu -> Wcześniej miałem makrokesza, i do dosłownie - z makro ;), lata 90-te, zamieniłem go na miejskiego grata - 3 biegi i hamulec w piaście, tylko na krótkie dojazdy i żeby nie ukradli, a że nie poruszam się już po mieście rowerem przyszła pora na coś normalnego. Jakbym zrobił w sezonie 1000 km to byłby mój mega sukces.
Jeszcze pytanie laika - czy do takiego rowery od biedy dołożę bagażnik? Gdyby jednak wymarzyła mi się całodzienna wyprawa.
Cześć!
Potrzebuję szybkiej porady, czy to jest dobra oferta?
http://bankujesz-zyskujesz.pl/aktywnosc-i-zdrowie/drakar-big-29-40-md
Nie jeżdzę prawie wcale, ale jaram się 29erami od kiedy od nich uszłyszałem, to miałby być rower szosowo/leśny, nie przewiduję trudnych terenów. Może i starczyłby trekking, ale ten rower mi się bardzo podoba, a deal wydaje się bardzo fajny - w sklepach najtaniej 1500, firmowego 29era taniej nie znajdę :)
Mortyr to była doskonała gra, kupa dobrej zabawy. Grać w nią teraz to pomyłka, a co dopiero oceniać :)
Metro jest zbyt old schoolową strzelanką do gry na padzie, próbowałem, ale wymiękłem jak na mnie te szczury zaczęły skakać ;) niestety, po ponad roku grania tylko na padzie faktycznie przywykłem, w tytuły typu GTA V czy Tomb Raider nie chciałbym myszki za nic, w Call of Duty jakoś się da grać, w Wolfenstein z bólem, a Metro niegrywalne.
Maziomir -> Tyle co typowy Słowianin - że mają śmieszne czapki, a w Nowym Jorku są windy które jadą po kolei przez wszystkie piętra bo w Szabat nie wolno wcisnąć guzika. Wybrałbym się WizzAirem do Tel-Awiwu. Bardzo mi też podchodzi żydowska kuchnia, przynajmniej z tego co próbowałem w Polsce.
PS. Ktoś jeszcze widział magię która tu przed chwilą się wydarzyła?
Req jest trochę przereklamowany, nie miał wcale tak dużo kont, niecałe 9 tysięcy. Obecnie wrócił do Izraela odbyć obowiązkową służbę wojskową, mam nadzieję, że trochę się uspokoi, strasznie psuł rynek. Przed sprzedażą ustawiał też na kontach bardzo obraźliwe hasła, przesyłał klientom i wmawiał, że to z generatora znaków losowych, "ja bym nigdy nie napisał tak o Twojej mame kolega, czy ty mnie masz za łobuza czy za powasznego biznesmena? to jest drenczenie, tym się mosze zainteresować prokuratura"
Kompo -> Ano było jakieś zainteresowanie, ale to już nie to samo co za złotych czasów. Za tysięczne konto kupiłem pierwszy samochód. Kolos, xircom, Stanson, Mirencjum, Soulcatcher - to były złote strzały. Na konto Attyla rok odkładało całe koło naukowe filozofów z KUL. Zresztą wspólnie też pisali posty. Do dzisiaj mnie gnębią o zwrot pieniędzy, tak jakby to była moja wina, że dostali bana. Milionowe oczywiście od dawna jest zarejestrowane, nabywca póki co życzy sobie pozostać anonimowy.
Geniuszem technologii to Ty nie jesteś chłopaku ;) Tak jest taka rzecz, idź do dowolnego operatora, powiedz mu to co w tym wątku i dadzą Ci modem z kartą i limitem danych. Cena za starter ok 100 zł.
graf_0 --> To co napisałeś jest tak proste jak myślenie Rostowskiego - ile mamy przychodów z akcyzy na alkohol? 1000000 zł. No to podnieśmy akcyzę o 5% będzie 1000000x1,05 = 50 tyś więcej, dziura załatana hura!
Przecież portowanie PC/XBOX One/PS4 ma być proste ze względu na zbliżoną architekturę. The Last of Us nie będzie na PC ze względów marketingowych, ale jak już zrobią porta na PS4 to będzie z górki. To jest cena przygotowania gry tak by wycisnęła 110% z PS3.
Ale czekamy, dla mnie póki co argumentami za PS4 jest właśnie remake TLOU, Wiedźmin 3 i GTA 5 next-gen :) Kusi mnie ponowne przejście GTA na xboxie, ale może warto poczekać na nową wersję, może wypuszczą od razu z dodatkami.
Z założenia nie kupuję telefonów w cenie laptopa :) Chętnie bym wydał nawet i 500 zł, za ciut gorszy procesor, gorszą grafikę i mniejszą rozdzielczość, byleby to działało sprawnie i bez przycinek.
Podoba mi się np Lenovo s660, ale tylko import i ma kiepściutki aparat. Za to jakość wykonania i bateria super, bebechy też ok jak dla mnie. A no i co prawda ma dual sima, ale ponoć bez aero 2 :/
U.V. Impaler --> Rozwiniesz? Ja dograłem 1 do 70%, 2 do 30% i mnie znudziła (podobno to super część), chciałem teraz olać 3 i pograć w 4, ale może właśnie 3 by mi podszedł? :)
Skłaniam się ku temu telefonowi, albo ze sklepu, albo z abonamentu w play (wychodzi dla mnie podobnie). Więc budżet to 700 zł.
Co mi się podoba w Moto G:
-Najnowszy, goły android (tylko android wchodzi w grę)
-Ekran (nie chcę więcej niż 4,5 cala), może być ciut mniejsza rozdzielczość
-Stabilny telefon z dobrym wsparciem
Czego mi brakuje w Moto G 8gb:
-Lepszego aparatu (!!!)
-Slotu na kart sd
-Aluminiowej, wytrzymałej obudowy
Czego nie chcę:
-Używanego telefonu
-Importu z chin, telefonów bez gwarancji
Dodam, że zrobiłem już kilkanaście zakupów w Azji i mam azjatycki sprzęt i właśnie dlatego nie chcę telefonu, nawet tych cudownych 8-mio rdzeniowców itd :) więc przekonywanie mnie jest na nic.
17 cali to całkiem ok na desktop replacement. Spora część ludzi używa laptopa wyłącznie przy swoim biurku, nawet baterie wyciągają, żeby się nie zużywała, 15.6 cali to dość mało, a 1366x to bardzo mało. Laptop klockowaty jak cholera, ale może przynajmniej się nie będzie grzał. Wyjmuj napęd, dołóż ssd i powinien śmigać 4 lata.
Nie oglądałem, ale znam wcześniejsze filmy tego gościa - opowiada o koksowaniu. W sumie jest całkiem spoko bo niewielu ludzi mówi o tym wprost, ale trochę nie chce mi sie słuchać o męskości od faceta który wstrzykiwał sobie testosteron w dawkach kilkadziesiąt razy większych niż naturalne, żeby trochę napuchnąć i bardziej się sobie podobać ;)
Ot taka nowość, może od razu film nakręcony kamerą nie wyjętą z torby? Serio, wyobraź sobie to. Swoją droga nie kojarzę filmów FPP, na pewno BWP takim nie jest. 3D - kompletnie inny temat, co to ma wspólnego z perspektywą/ujęciem. Ogólnie to chyba nie do końca wiesz o co chciałeś zapytać :)
Niech mi ktoś przypomni - był jakiś film stylizowany na grę FPS, ludzie walczyli na jakiś arenach, okolice 2009. Tam może było trochę scen FPP, aczkolwiek widziałem tylko urywki.
Podróże. Kwestia nie tylko kasy, ale też czasu, odwagi, stylu życia itd. No, ale po wygranej w lotto rzuciłbym pracę i wyjechał na rok, więc to chyba właściwa odpowiedź. Na szczęście z biegiem czasu i kolejną przeprowadzką tracę wszelkie kolekcjonerskie zapędy, niczego nie chcę zbierać, to nie ma sensu.

Ależ jesteście rozkoszni.
Ostrza wymieniam raz na tydzień, ale głównie z powodu #BOGACTWO i nie chcę nawet czekać na pierwsze objawy stępienia.
Sage -> doceniam, ale większość ludzi ten wynalazek tylko zniechęci do żyletek. Dobra maszynka kosztuje 100 zł i starcza na kilka lat. 100 sztuk żyletek jakieś 40 zł (Derby). Można się szarpnąć.
Tak, sprawdzone, wujek mojego kolegi przestał jeść kolację i schudł 15 kilo. Z kolei moja ciotka mówi, że można jeść wszystko, byle z umiarem (najlepsza dieta), a mój wujo mówi, że najważniejszy jest ruch, "bedziesz siedzioł przy komputerze to nawet na liściach sałaty brzuch urośnie, kiedyś byś miał robotę, człowiek jak usiadł na 10 minut to matka ze ścierą ganiała"
Widzący --> Teraz trzeba jeszcze dodać jaka była skuteczność w grupie kontrolnej i o ile punktów procentowych większa ;)
Chyba zostaje tylko wyłożyć 500 zł, ustawić się grzecznie o 5 rano i bardzo ładnie prosić Pana Konsula. Słabe to trochę. Dla pocieszenia dodam, że do Polski też wcale nie jest łatwo dostać wizę. Oczywiście nie dotyczy to amerykanów :)))
A nie może się starać o wizę K? "Narzeczony/narzeczona obywatela USA", ciekawe jak trzeba to udodownić.
W świetle ostatnich doniesień o działalności rosyjskich służb w polskim internecie muszę uznać, że el.kocyk to agent, którego celem jest wywołanie masowego bólu dupy i wyjazd wszystkich ogarniętych ludzi z kraju :))) Niech podniesie rękę ktoś nieznajomy z GOLa który po jednym z ogłoszeń kocyka wyjechał i dostał te pieniądze! Wyzywam Was!!!
Do zakupów w internecie nie musi być koniecznie kredytówka, wystarczy każda karta umożliwiająca płatność w necie - np inteligo, albo ing visa wirtualna, albo jakaś karta przedpłacona (np w Auchan wyrobią Wam taką w 10 minut). Właśnie kredytówka to głupota bo z normalnej karty wyczyścisz tyle ile jest na koncie, a kredytówkę do limitu. A ryzyko jest realne bo płatność kartą online to na prawdę archaiczny i gówniany wynalazek.
Używam tego della i nie ma w nim nic niezwykłego, taka sama jakość jak w moim LG z IPS (nie pamiętam modelu). Brak HDMI jest problemem bo 1) DVI jest zazwyczaj tylko jedno 2) DVI nie transmituje dźwięku co będzie problemem przy np xboxie, tablecie, dekoderze satelity itd. Nawet jak monitor nie ma głośników to powinien mieć jack-out i to dużo daje. Niby są jakieś przejściówki hdmi-dvi z dźwiękiem ale po co dawać 1000 zł za monitor i się bawić w takie gówno? Chyba, że jesteś na 100% pewien, że potrzebujesz tylko i wyłącznie jednego PC do tego monitora. No i FULL HD na 23 calach też nie powala ostrością więc im więcej pikseli tym lepiej.
Robię podobną rzecz. Póki co najbardziej pozytywnie zaskoczył mnie Far Cry 3 i Prototype 2. Nie mówię o GTA V bo w to grałem na bieżąco i jest fenomenalne. GTA IV to powinna być Twoja pierwsza gra bo inaczej nie wejdzie, jednak jest dość siermiężna i średnio udana. Mafia 2 za to bardzo fajna. Just Cause 2 też robi wrażenie, chociaż znudziło mi się w 1/3 fabuły.
PGR4 jest ciągle wart sprawdzenia? Grałem w Forza Horizon i jak dla mnie beznadziejna gra, sztucznie rozbudowany świat, niewidzialne barierki itd. Burnout Paradise dużo lepszy, albo Flatout (to znam z PC). Są jakieś podobne wyścigówki na klocka?
Bitten Apple --> Trudno powiedzieć, na pewno warto, chociaż PS3 ma świetne tytuły. Grafika jest OK. Zależy z czego się przesiadasz, ja przesiadłem się z laptopa i na 23 calowym monitorze grafika jest dla mnie zupełnie OK. Jedna z gier gdzie paradoksalnie przeszkadzała mi grafika to Forza w której modele aut są doskonałe, a wszystko inne wygląda jak z tektury.

Nie ma czegoś takiego jak fajna fryzura zakrywająca łysinę. Jest co najwyżej rozpaczliwa próba zakrycia łysiny, która może się podobać co najwyżej Tobie i Twojej mamie :-). Bierz przykład z przytoczonego wyżej Jude Law, albo chociażby Nergala - brakuje im czegoś? Ja miałem odwrotny problem bo jak pojawiły mi się zakola to fryzjerki próbowały je zakrywać nawet nie pytając, widać to domyślne życzenie klientów, co za czasy ;)
A potrzebujesz podpisywać cyrograf żeby ktoś Cię zmusił do odłożenia 100 zł miesięcznie?
W większych miastach masz specjalistów od takich awarii.
Dzwonisz - przyjeżdza koleś, sprawdza Twoj dowód rejestracyjny i upewnia się że auto, do którego zaraz będzie się "włamywał" jest Twoje.
Dobre. Do mnie przyjechał gościu autem bez żadnych oznaczeń, cywilnie ubrany, zapytał które auto, otworzył, skasował chyba 150 zł i pojechał ;) Fakt, że kluczyki były ewidentnie zatrzaśnięte. A zrobił to oczywiście drutem i znam kilka innych historii ze specami używającymi drutu. Żeby było ciekawiej miałem tam też zatrzaśnięte klucze od domu, a w domu drugie kluczyki, ale otwieranie zamka do mieszkania było kilkukrotnie droższe.
Czy tylko mnie nie jara rozrastanie się tych gier? Wszystko 5x 10x większe. Jak dotychczas jedyne gry w których szczerze cieszył mnie teren to GTA V i Fallout New Vegas. Teren w Arkham City tylko denerwuje bo trzeba się więcej nalatać żeby dotrzeć dotrzeć do celu, a nie oferuje za wiele, pod tym względem dużo bardziej mi pasowało liniowe Arkham Asylum.
Trochę inaczej. Nie wszyscy wiedzą, że kiedyś jeździłem TIRem. W 1996 na stopa wsiadł mały, chudy, kudłaty chłopiec. To był Joghurt. Wysiadł dopiero w 2005. Kawał życia żeśmy spędzili w trasie. Chłopak rósł w oczach, wyrabiał się z każdym kilometrem. Można powiedzieć, że to stal hartowała się w nieklimatyzowanej budzie mojego ciągnika. Stał się w nim mężczyzną. I to dosłownie. Niedługo później mnie opuścił i ruszył w świat, ale co tu kryć, jako mentor nauczyłem chłopaka jak myśleć, patrzeć na świat. Dlatego teraz od razu zrozumiałem jak odnalazł Monterę.
#opowieściztrasy #drugimorbus #polishboy #pleaselike #followme #tagsforlikes #ipad
Yoghurt --> Suny, zawiodłeś mnie. Musiałem się skusić, zmarnowałem kilka cennych sekund, a #polishboy nie jest w ogóle ciekawy.
Nie wiem czy Azzie na serio, ale wszystko co napisał ma zupełny sens. Nawet jeśli dajemy 1% szansy na konflikt. To jest po prostu sprytne zarządzanie "magazynem", nic się nie marnuje, niewielka strata czasu i sił, potencjalny zysk ogromny. Jak macie to szczęście i możecie to pogadajcie z dziadkami, nawet rodzicami. Serio, nie żyjemy w kraju w którym konflikt i głód to abstrakcja :-)
Megera_ --> Jeżeli to Sandomierz to spoko, ładne miasto, życie się spokojnie toczy. Ale ogólnie to okolica nie ma dużo energii. Pojechałbym tam pojeździć na rowerze i się wyspać.
Faolan -> Bez kitu, już to widzę. Zadbaj o swoje bezpieczeństwo! Specjalnie dla Was, sklep internetowy APOKALIPSA przygotował zestaw przetrwania - najwyższej jakości nóż, menażka z kompletem sztućców, termos o pojemności 1l i w prezencie GRATIS praktyczna bielizna termalna (do wyboru w wersji damskiej i męskiej, oraz w 5 odcieniach kolorystycznych Co za czasy, nawet wojnę się da sprzedać.
Szczerze to gdybym miał dom już dawno zrobiłbym zapasy w jakiejś niedużej ziemiance ;-) A tak w centrum miasta, to chyba wypadałoby co najwyżej kupić jakąś maczetę żeby w miarę sprawnie zrobić "zakupy" w razie czego i to też skromne, na jeden plecak, bo z miasta trzeba jak najszybciej uciekać.
Swego czasu było na rynku kilka odtwarzaczy mp3 z transmiterem, poszukaj. Trochę wygodniejsze niż to dziadostwo wkładane do zapalniczki, ale tak czy inaczej kiepski pomysł, nie będzie to jakość CD.

Choroba pokolenia. Są dwa wyjścia - albo jesteśmy znowu na tym gównianym dołku sinusiody i powraca werteryzm itd. To lepsze wyjście bo znaczy, że kolejna generacja będzie już lepsza. Drugie wyjście jest takie, że od bombardowania bodźcami, prania mózgu, chemii w żywności i powietrzu i wszystkich tych złych rzeczach które wymyślił człowiek na przestrzeni ostatnich 100 lat, po prostu wszystkim już odwala i to jest po prostu cena jaką ludzkość ma do zapłacenia za postęp. Ewentualnie trzecie wyjście - poprzewracało się nam w dupach i wszyscy by się ogarneli po porządnym wpierdolu, albo jakiejś małej wojnie. Pozostaje jeszcze czwarte. Ale nie będę o nim już pisał i tak wszystko nie ma sensu :-(
Herr Pietrus --> A widziałeś kiedyś grzyba i pleśń w bloku z płyty? To się po prostu raczej nie zdarza, według mnie kwestia dogrzania, fundamentów i cholera wie czego. Kamiennice, domy, nowe budownictwo - tutaj trzeba uważać, ale w blokach jest ok, więc po co argument, że Ty nie wietrzysz dużo i nie masz grzyba :) Ja mieszkam w kiepsko dogrzanej kamiennicy, dla świętego spokoju latem mam zawsze uchylone okno, a zimą wietrzę rano przed wyjściem. Ale tu się dobrze sprawdza grzanie gazem bo programator grzeje chatę na godzinę przed wstaniem, wstaje, ogarniam się, 5 minut wietrzenia i do pracy, a włącza się na godzinę przed powrotem więc zawsze jest ciepło, a powietrze wymienione.
Egipt - byłbym pięknym brunatnym mężczyzną, z zasadami, kierującym się w swoim życiu wiarą i boskimi prawami, bez pytań i wątpliwości. Miałbym starą toyote w której wszystko potrafiłbym naprawić, nudną żonę która się nie odzywa i ogarnia wszystko w domu, za to w sezonie na pęczki turystek z zachodu, którym hormony buzują od niemal śmiertelnej dawki słońca i taniego alkoholu all inclusive zmieszanego z psychotropami (jakoś muszą trzymać się kupy). Gardziłbym każdym kto chce zobaczyć sfinksa, ale uśmiechałbym się i proponował wycieczke quadem, albo nurkowanie.
Hello dear mister, maybe romantic camel trip for you and your biutiful lady? halla huala malana andrabana kana Allah Akbar (ruchałem Twoją żone jak była tu w zeszłym roku z koleżankami, Allah jest wielki)
Nie wiem po co straszycie Monterę, to dziecinne. Nikt Cię tam nie będzie dotykał bo to naruszenie nietykalności osobistej, pokój do kontroli szczegółowej jest osobno, max 3 osoby + 3 badanych, po rozebraniu sam będziesz się dotykał, lekarzy tylko wydaje polecenia. Ostatnio zaczeli też nagrywać kamerą bo było dużo pozwów, ale dostaniesz taką kartkę, że nagranie jest poufne i nie może być publikowane bez zamazania twarzy. Badanie trwa max 15 minut na osobę, trzeba wykonać może kilkanaście poleceń, nic strasznego serio.
Uwielbiam nicki botów, ktoś to musi wymyślać seryjnie - gościu siada i wymyśla 1000. Niektóre są genialne -warszulon, Hediczyslawa.
mevico
Jasne, po co w ogóle pytasz, przecież wszystkich nas tak doskonale rozszyfrowałeś :-). Przecież w Twoim świecie nie da się inaczej. Albo się puszczasz i gwałcisz, albo masz wspaniałą żonę, która Cię nie pociąga. Nie da się tak żeby spotkały się dwie osoby, między którymi jest dobra chemia i do tego dobrze się dogadują :-)
mevico
Chodzi o to by mieć świadomość tego, że nie powinno się zrezygnować z fajnego człowieka tylko dlatego, że nie pociąga. Seks to tylko jeden z elementów ludzkiego życia.
Samemu wymyśliłeś tą teorię czy tata Ci pomógł? (albo ksiądz?)
Yoghurt -> Ja tam mało wiem bo całe życie przemieszkałem w blokach i kamiennicach, ale stary, Śląsk wyludnia się najszybciej w Polsce, nieruchomości tanie "jak barszcz", serio chcesz budować się od zera? Studnia bez dna + setki godzin Twojego czasu, stres, ryzyko, pijani robotnicy, gówniane materiały, rury, kable, instalacje, urzędy... Mój znajomy ma 6-tke dzieci, budowa mu pożarła 2 lata życia, całą kasę i kupę zdrowia, ale było warto, jak Ty potrzebujesz 100 m2 to zastanów się 20 razy po co Ci budowa domu.
Zenzibar --> Widziałeś ten fanpage? Nie ma co gadać o godności, lepiej już pomóc koledze w doborze oprawek.
Highlighter -> Trafiłeś w sedno
Tak w ogóle nadeszły złote czasy dla brzydkich facetów, wystarczy schudnąć i iść w histerkę, w tym stylu wręcz nie wypada być podręcznikowo przystojnym - broda, dziwne okulary, rozczochrane włosy, sweter i możesz zgrywać nerda. Paru kumpli przeszło metamorfozę, że trudno poznać.
Możesz kupić moto g na brytyjskim amazonem z wysyłką za darmo:
BTW: Okropny tytuł wątku
[24] nie zrobię kolejnego punktu bo Ciebie obejmuje 2)
Kłosiu --> Spoko, ja się śmieje najbardziej sam z siebie bo sam nie wiem po co się udzielam, zwłaszcza w wątku jakiegoś trolla ;). Nic się nie zmienia, cały czas te same dyskusje, często Ci sami ludzie, to chyba taka metafora życia ;).
A dla rozluźnienia historia z życia - pewna kobieta koło 30-tki, od "zawsze otyła" poszła do dietetyka. Ten po dokładnej eksperckiej analizie uznał, że musi jeść częściej by napędzać metabolizm, dlatego też obecnie robi sobie do pracy reklamówkę kanapek i co godzina zjada jedną :-) najlepsze, że podobno schudła.
To prawda, ogólnie te wątki mają zawsze podobną dynamikę, ludzie dzielą się na:
1) Powiem jakąś babciną mądrość.
2) Nie chudnij, bądź gruby tak jak ja.
3) Coś tam wiem, coś tam schudłem, nie czytam książek o dietetyce do poduszki, ale chętnie podpowiem.
4) Witam, tak się składa, że jestem ekspertem. Nie wypowiem się bo szkoda mi czasu, ale zapostuje żebyście wiedzieli jak wielkim znawcą jestem. Pozdrawiam. PS. wszyscy nade mną piszą bzdury.
To nie mięso tuczy w pizzy, tylko ciasto, sosy, ewentualnie kiespskiej jakości tłuszcz (ser itd), więc krótko mówiąc nie, nie idź na pizzę wegetariańską.
szymon_majewski --> To ciekawe bo według mnie większość właśnie obraża się na "Europę Wschodnią", ja też wolę określenie Środkowa. Bo to geograficznie jest środek europy, wręcz według niektórych teorii Polska jest położona w zachodniej części kontynentu. Poczytaj jak nie miałeś wcześniej okazji http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Arodek_Europy
Będąc w Krakowie nie zapomnij wypić pysznej kawki na Adolf Hitler Platz, jedym z największych rynków w Europie.
MOOOŻE w polskim lesie i może te 2 miesiące - taki czas można przetrwać jedząc mało, przy dobrym dostępie do wody. Skrajnie wygłodzony, ale może bym przetrwał. Oczywiście latem/wiosną ;)
Nie chce mi się o tym gadać, bo już kiedyś pisałem, ale ostatnio ciągle i ciągle ktoś przypomina ptake, więc - spróbujcie znaleźć ten wątek. Został skasowany po ładnych dwóch latach, JEDYNY powód jaki mi przychodzi do głowy to, że kogoś bardzo bolała jego popularność. To nawet nie był trolling, historia z ptakiem jest w 100% prawdziwa, złapałem go do kartonu i uwolniłem i do dzisiaj bardzo ciepło wspominam. No, ale rozumiem, że wątek znacząco zaniżał "poziom" forum ;)
Pozdrawiam Maję, dziewczynę Fajka, który teraz robi fajną karierę :) wszystkich z czatroomu i irca i Etkę którą odwiedziliśmy w Poznaniu z małym_misiem, którego z kolei nie pozdrawiam bo zapadł się pod ziemię. A tak na serio to pozdrawiam, odezwij się ziom.
W Manchesterze są chyba 4 firmy autobusowe, weź z polski zdjęcie (dowodowe) i od razu wyrób kartę miejską na wszystkie linie. No i bank to podstawa bo inaczej możesz dostać wypłatę czekiem. To tak z mojego doświadczenia, reszty dowiesz się na miejscu.
Zazwyczaj wystarczy parę razy walnąć pięścią i lód pod spodem się pokruszy. Odmrażacz też Ci krzywdy nie zrobi, wlew jest szczelnie zamknięty. Nie wiem jak działa akurat ten mechanizm w Octavi, ale dla mnie to standard, że trzeba parę razy przywalić w klapkę zimą.
To jest inny temat i akurat ogólnie akceptuję to, że ktoś zmienia swoją tożsamość płci (vide Anna Grodzka), przyjmuje inną rolę, ciuchy itd. To dla mnie dziwne, ale akceptuje zgodnie z zasadą uszanowania czyjejś wolności. Natomiast nie uważam, żeby dało się chirurgicznie zmienić płeć, bo operacje które się obecnie wykonuje są na pograniczu szaleństwa i trwałego uszkodzenia ciała.
Serio? Od tego macie internet, bez problemu można znaleźć opis, zdjęcia, filmy. Sam byłem ciekaw i poczytałem, jak ktoś jest dorosły i potrafi z głową podejść do tematów medycznych to polecam poszukać. Po prostu operacja, żadna operacja nie jest niczym przyjemnym i niefajnie się na to patrzy/czyta, ale ogólnie jest dobrze wyjaśnione. Podkreślam słowo dorosłym bo na tym forum jest pełno dzieci i dlatego też nie będę się rozwodził, ani sypał linkami.
A zainteresowanym polecam, ja np od kiedy się dowiedziałem jak to wygląda, jestem zdania, że nie ma czegoś takiego jak zmiana płci. Są tylko dziwne, dość straszne operacje, ale w moim rozumieniu nie ma to nic wspólnego ze zmianą płci biologicznej. Mam trochę wątpliwości czy lekarze powinni to robić (w myśl pierwszej zasady - nie szkodzić), a na pewno nie chcę za to płacić jako podatnik.
No i jest dużo niewykorzystanej przestrzeni!!!
No bo to jest przestrzeń niepotrzebna, poza zasięgiem kciuków. Dla mnie zmiana sensowna, na pada sie nie patrzy, wszystko ma byc do wymacania, dostępne odruchowo. Takie są właśnie klasyczne, okrągłe przyciski. Co byście chcieli upchnąć na małym wyświetlaczu od pada, czego nie można zmieścić w HUD na dużym ekranie? Zwłaszcza, że od ekranu nie trzeba odrywać oczu.
Wiele można zrozumieć, ale gościu jest burakiem i tyle. Dyniak102, nic więcej nie trzeba dodawać ;-)
Zdarza się też tak, że system sprzeda Ci bilet na nieistniejące miejsce - w wagonie jest 100 miejsc, a Ty masz miejsce 120. Ale akurat w IC nie będziesz jechał na walizkach bo te pociągi są po prostu drogie i zawsze jest coś wolnego. IC jest OK, poza ceną i brakiem netu, który jest np. w Polskim Busie i był swego czasu w części pociągów... No i w części wagonów nie ma gniazdka z prądem, to zawsze jest bardzo niemiłe zaskoczenie :)
Oczywiście, że da się w miarę poprawnie zbilansować posiłki w McDonalds - tzn kalorie i mikroskładniki we w miarę właściwych proporcjach. Ale to jeszcze nie znaczy, że to zdrowe jedzenie, raczej wysoko przetworzona śmieciowa papka. Wszystko prosto z fabrycznej taśmy, mrożone, konserwowane, jak się tylko da to słodzone, smacznego.
Regulanie jeżdzę pewnie od ok 5 lat i z 5 razy byłem kontrolowany - trzy razy przy mandatach, 2 wyrywkowo, w tym jedna bardzo fajna kontrola na światłach, przez uchyloną szybę, bez kontroli dokumentów itd - trwało to minutę, wydmuchałem 0.00 policjant mi podziękował i życzył szerokiej drogi - tak to powinno wyglądać.
Dessloch --> No ok, a skąd się wziął ten limit? Chciałbym zobaczyć badania, które pokazują, że przy 0,5 promila twoja umiejętność prowadzenia jest obniżona o powiedzmy 5-10%. Dużo, ale powiedzmy, że to odpowiada człowiekowi niewyspanemu, głodnemu, zmęczonemu po 12 godzinach pracy itd. Jakoś tam do akceptacji. Tylko wydaje mi sie, że to będzie znacznie więcej.
Dessloch [34] -> Jak się jest trzeźwym to można jeździć ile się chce. Jak się nie jest trzeźwym (ma się ponad 0,2 promila alkoholu w organizmie) to nie można. I nikogo nie obchodzi czy wypiłeś 4 piwa poprzedniego wieczoru, tydzień temu, klina rano, wino do obiadu, kolega miał urodziny, krowa się ocieliła, zjadłeś kilo kukułek itd - Twój organizm nie zmetabolizował alko do końca, masz go w krwiobiegu i tyle. Do siebie miej pretensje, że o 7 rano jeszcze jesteś pod wpływem, co mamy zmienić prawo bo ty się rano czujesz świetnie i możesz walić trasę?
PJKN -> Chłopie, tysiące takich samych jak on? Dwa promile we krwi (!) i prędkość taka, żeby osobówką na miejscu zabić 6 osób. Już olać relacje świadków, ale ten debil musiał po prostu jechać grubo powyżej 100 km/h. Jak ktoś ma na sumieniu taki wyczyn, to ja serdecznie współczuje.
1. Gratuluje, tak trzymaj
2. MMO to zwyczajna głupota i strata czasu na nic, zabawa z gatunku chomik w kółku - kręcisz się bez końca, zbierasz jakieś gówno i medale, oddajesz kawałek życia za kolejny level wirtualnej postaci.
3. Dziękuję mojemu tacie, który nigdy by nie pozwolił na to, że 2 lata siedzę bezczynnie w domu i gram w gry - bez pracy, bez studiów, bez prawdziwego hobby - stojąc w miejscu.
4. Co czwarty Polak dba o wątrobę
5. Szczęśliwego nowego roku
[edit - po co robić kwas przed świętami? :) ]
Pozdrawiam serdecznie i świątecznie :-)
Dziękuję!
Życzenia iście mistrzowskie, praktycznie w każdym zdaniu czai się coś ciekawego. Musisz częściej pisać krótkie wypowiedzi bo wtedy znajdę motywację by je przeczytać i wzbogacisz moje życie o cenne lekcje z Attyla retoryki. Jeżeli oczywiście mam do tego prawo :-)

Jedne z moich najżywszych wspomnień z dzieciństwa :-) 20 lat temu, jak już dopchałem się do pierwszego PC w domu, pozwolili mi chwilę zagrać w colgate!