Dla mnie taką niedocenioną postacią jest generał Tadeusz Rozwadowski.
Facet był totalnym geniuszem strategii, a większość ludzi kojarzy z 1920 rokiem tylko Piłsudskiego. Tymczasem to Rozwadowski jako Szef Sztabu Generalnego odwalił czarną robotę. Kiedy wszyscy panikowali, on na chłodno rozrysował plan Bitwy Warszawskiej i słynnego kontruderzenia znad Wieprza.
Mało tego - to był gość z niesamowitą fantazją. Wymyślił m.in. ruchomą zasłonę artyleryjską (tzw. "szrapnel Rozwadowskiego"), z której potem korzystała cała Europa.
Smutne jest tylko to, jak skończył. Przez to, że w czasie przewrotu majowego stał po stronie legalnego rządu, sanacja wsadziła go do więzienia w Antokolu. Trzymali go tam w koszmarnych warunkach, cele malowano trującą farbą z arszenikiem, przez co strasznie podupadł na zdrowiu i niedługo po wyjściu zmarł. Potem propaganda zrobiła wszystko, żeby wymazać go z podręczników. Mega ciekawa, tragiczna i wciąż za mało znana postać.
Nie rozumiem tego boom na koreanskie produkcji. Z jednej strony to z drugiej k-popwe pogromczynie demonow. Masakra