Ale ostatecznie rankingowo top5 dałbym:
1. The Crew Motorfest
2. Forza Horizon 3
3. The Crew 2
4. Need for Speed Blackbox Saga (U1, U2, MW'05, Carbon)
5. Forza Motorsport 7 (bo przy GT spędziłem mało czasu)
Widzę że mamy w dużej mierze podobny gust ;) Spośród wymienionych które miałem okazję ograć, przerzuciłbym Test Drive Unlimited, Burnout Paradise i NFS: Pro Street o stopień do góry, za to The Crew 2 musiałaby polecieć w dół do "średnich takich". Waham się nad NFS: Shift - z jednej strony przysporzył mi dużo frajdy, a udźwiękowienie samochodów i poziom ich detali na tamte czasy to była klasa światowa, z drugiej nie wiem czy do końca zasługuje na miano solidnej ze względu na nie w pełni trafiony model jazdy. A to przecież jest absolutną podstawą gier wyścigowych.
- Test Drive Unlimited jakoś mi nie podszedł tak do końca, niby mapa ok, ale jakoś te wyścigi były bez polotu,
- Burnout Paradise - dla mnie osobisty niewypał, mapa może ok, ale te wyścigi bez barierek za to patrz na lampki gdzie jechać, co najmniej 2 poziomy gorzej od Revenge
- NFS Pro Street - też taki średniak, chociaż go dobrze wspominam, jednakże w porównaniu do innych nie jest tak dobry jakby mógł być.
- The Crew 2 stoi na zasłużonym miejscu, bo taka niby lepsza Forza Horizon nie oferuje nawet połowy tego co The Crew 2 - ta gra to mega zaskoczenie, zwłaszcza że hejterzy ją hejtowali, a tymczasem okazała się lepsza niż Forza Horizon 5.
- NFS Shift to ubogi GT5 i to mocno czuć, właśnie go ogrywam no i ogólnie jest dość biedny, dopiero Shift 2 wyszedł dużo lepiej. No mody też poratowały ten mega biedny model jazdy.
Test Drive Unlimited absolutnie pokochałem jak kupiłem kierownicę i wyłączyłem wszystkie asysty - jazda stała się niesamowicie satysfakcjonująca
Burnout Paradise - o widzisz, to co Ty postrzegasz jako wadę, dla mnie było zaletą. Właśnie podobało mi się to, że można było samemu obrać trasę, wyznaczony był tylko cel i gracz samodzielnie decydował którędy się tam dostanie. Ile razy było tak że do mety dojeżdżało się z trzech różnych kierunków ;)
Pro Street - też dużo zyskał w moich oczach po przesiadce z klawiatury na kierownicę. Ale nawet wcześniej mi się podobał, bo to było coś innego, odejście od półświatka nielegalnych wyścigów i grania na nosie policji - a sporo ludzi uważało to za wadę.
Crew 2 - dla mnie ogromne rozczarowanie i krok wstecz w stosunku do "jedynki", wszystko przez model jazdy, który totalnie mi nie podpasował. Przez to przyznam się szczerze że nie dałem grze większej szansy i ani razu jej nie ukończyłem, pomimo kilku podejść. Niestety za każdym razem się jednak odbijałem.
Shift - ciągle na kupce wstydu mam wspomniany przez Ciebie mod "naprawiający" model jazdy